DRUKUJ

 

On

Publikacja:

 14-09-23

Autor:

 Orekles
On, ja to wiem, On mnie obserwuje, dniem i nocą. Witaj czytelniku. Musisz poznać moją historię, musisz. Działo się to pewnej burzliwej nocy. Wiatr poruszał drzewami, tak jakby były z piór. A ja, ja? Ja wtedy nie umiałam zasnąć. Ehh nie potrzebnie oglądałam ten horror przed snem, ale tylko siebie okłamywałam. Wiedziałam że On znowu siedzi w ciemnym kącie, znowu mi się przygląda. Ja tylko mogłam czekać, aż sobie pójdzie. Zasnęłam, nie wiem kiedy, ale zasnęłam, tego najbardziej się bałam, że zasnę gdy będzie w moim pokoju. Sny miałam normalne. Ale gdy się obudziłam zaczęła się chora zabawa. On stał obok mnie, ta twarz. Te jelita na wierzchu, wiedziałam że tak wygląda. A ja tylko udawałam że wszystko mi jedno. Aż wziął do ręki skalpel, tak srebrny, metalowy skalpel szpitalny. Wtedy zaczęłam się bać, był to głęboko skrywamy strach, lecz on go czuł. Zaczął się śmiać i wyszeptał "Pobawimy się?" przyłożył mi skalpel do ust. I przeciął dolną wargę potem górną i zaczęła lecieć czerwioniutka jak dojrzały pomidor krew. On mnie polizał, wypił moją krew. Po kilku minutach zrobił dziurę w swojej ręce. Wlał swoją krew do moich ust.Zmusił mnie! Nie chciałam tego robić! I tak pojawiłam się tutaj, w psychiatryku po kilkukrotnej próbie samobójstwa. Ja... Ja wiem że to przez niego. Że on dalej na mnie patrzy. Żegnaj świecie.

Data:

 30 minut

Podpis:

 Opowiadania początkującego pisarza.

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=77431

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl