DRUKUJ

 

Rozdział szósty z życia Kitsune

Publikacja:

 12-03-10

Autor:

 kustyk3515
Demon posadził mnie na jakimś pieńku i usiadł pod drzewem. Łkając zakrywałam oczy dłońmi. Byłam wampirem? Nie, nie, NIE! Po chwili poczułam jak ktoś głaszcze mnie po włosach. Chciał mnie pocieszyć? Jakoś mnie to nie poruszało. Troszkę wiedziałam o wampirach. Umarlaki, żywili się krwią i byli potężni. Po chwili otarłam łzy i spojrzałam na niego. Nie wyglądałam najlepiej, ale jakoś mnie to nie obchodziło. Chciałam o coś zapytać. Ale do cholery, o co? Nazywał się James Drake i był demonem. Nie znałam go. Ufałam osobie, której w ogóle nie znałam! Mój kuzyn zawsze powtarzał, ze jestem łatwowierna. Powinnam wierzyć mu, a nie dąsać się.
- Co teraz?
zapytałam cichutko a ten tylko westchną. Nie wiedział? - Brawo Kitsune, brawo. Zostałaś sama, jesteś wampirem a wszystko co do tej chwili brałaś za fikcję okazało się gorzką prawdą. A Ty jesteś częścią tej dziwnej bajki. - Westchnęłam i pokręciłam głową.
- Co ze mną?
Miałam ochotę zapytać - Jestem wampirem? - ale jakoś nie przeszło mi to przez gardło. James kucną przede mną i złapał mnie za dłonie.
- Pomogę Ci. Nie pozwolę skończyć Ci tak jak oni. Ci z Bractwa Krwi. Czujesz głód?
Westchnęłam cicho. A jednak nie zostałam z tym sama. To plus dnia. Zastanowiłam się czy czuję głód. To co czułam nie równało się z głodek, który czułam kiedyś. Miałam ściśnięty żołądek i wyschnięte gardło. Za łyk wody mogła bym.. Zabić? Zamrugałam oczami. Zabić? Ja na prawdę o tym pomyślałam?
- Tak, chyba tak.
Pokiwałam spokojnie głową. Chłopak wyciągnął nóż i rozciął sobie nadgarstek po czym podsuną mi go pod usta. Chłopak? Ehh.. Demon.
- Pij.
Krew na mnie tak podziałała? Nie wiem. Zamknęłam oczy, ujęłam jego nadgarstek i przyciągając go do ust zaczęłam pić krew. Czułam jak wypełnia mnie energia. Po kilku sekundach odsunęłam jego nadgarstek od siebie. Nadal byłam głodna ale zdawałam sobie sprawę z tego, że słabnie. Czułam to. Krew płynęła wolniej. Spojrzałam na niego lekko przymrużonymi w błogim wyrazie oczami a ten posłał mi smutny uśmiech. Czułam coś dziwnego. Jakbym miała coś w ustach. Przesunęłam językiem po zębach i poczułam.. kły! Poczułam też jak z kącika ust cieknie mi. krew. Miała inną konsystencję jak ślina.
- Dziękuję.
Otarłam usta i spuściłam wzrok. Miałam wrócić do Kevina i reszty ale teraz? Bałam się. Cholernie się bałam! Mogłam ich.. Zabić! Tak! Mogłam ich zabić! I co teraz?

Data:

 10.03.2012

Podpis:

 Kuśtyk

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=71538

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl