DRUKUJ

 

czyściciele część1

Publikacja:

 11-11-05

Autor:

 dirtyjary
J. Ł.

Czyściciele










(wersja robocza nr. 3)

Scenariusz ten dedykuję w kolejności alfabetycznej Agnieszce, Annie-Julii, Baśce, Marcie, Marcinowi i Joannie, Monice.



Główni Bohaterowie Filmu

Tech- Student, w prawie każdej scenie odbija piłeczkę kauczukową o asfalt i inne możliwe ruchome i nieruchome podłoża.


Chemik- Student, w prawie każdej scenie w czapce z daszkiem, poprawia nerwowo ją sobie na głowie, skrobie paznokciem w daszek.


Szteter- Student, w prawie każdej scenie zawija sobie na palec łańcuszek z kluczami i odwija go.

Homer- Student, w prawie każdej scenie strzela palcami od dłoni na wszelkie możliwe sposoby.



Imiona głównych bohaterów, postaci drugoplanowych, nazw własnych miejsc pozostają w chwili pisania scenariusza umownymi i mogą podlegać zmianie.



Motto wstępne zamieszczone jako pierwsza rzecz na ekranie i plakacie reklamującym film:
„Nie każde zło, dobrem da się zwyciężyć”


Napis początkowy:
Nawiązania do
postaci, scen i dialogów z historii kina
zamierzone i celowo zamieszczone.

Bardzo zadowolony byłym gdyby w trakcie prezentacji motta oraz napisu początkowego tłem muzycznym były charakterystyczne rify gitarowe czy raczej większy fragment bez wokalu utworu zespołu Ilusiion zatytułowanego „Nóż”. Oczywiście po tym jak zdobędzie się zgodę na takie wykorzystanie tegoż numeru muzycznego.







Scena 00 Wnętrze.
Klub-dyskoteka, pora nocna, tańczący młodzi ludzie, barman nalewający trunki, bardzo głośna muzyka klubowa. Otwierają się drzwi wejściowe. Ujęcie ukazuje trzech osobników płci męskiej, nad miarę wyrośniętych. Charakterystyczny wygląd i ubiór. Jeden z nich podchodzi do barmana, coś mówi mu nachylając się do jego ucha, ten wskazuje mu osobnika siedzącego w głębi barku, może w innym pomieszczeniu, które jest widoczne z miejsca krótkiej rozmowy barmana sprzed chwili. Trójka wyrośniętych kieruje się do człowieka wskazanego przez barmana siedzącego tyłem, siedząca postać to występujący później w scenariuszu Tech. Dochodzą, stają za nim i ten, który rozmawiał z barmanem odzywa się do niego:

Wyrośnięty 1
To jak będzie z naszą ochroną? Namyśliłeś się kurwo?

Kamera objeżdża plecy siedzącego, jego bok i ukazuje jego twarz.

Siedzący
Tak, zgadzam się na wszystko.

Wyrośnięty 1
No to masz dziś farta, dawaj kasę i na miesiąc, albo powiedzmy półtora spokój.

Siedzący
Dobra chodźmy, pieniądze mam w sejfie w kanciapie.
Cięcie

Napisy początkowe przedstawiające realizatorów filmu na tle wycinków gazet, tytułów artykułów obrazujących działalność w Polsce po 1989 roku dilerów, bandytów, gwałcicieli, złodziei, morderców, pedofilii, wandali. Napisy przesuwają się w proporcjach jedna lub dwie strony z realizatorami filmu jeden lub dwa wycinki z gazety. Muzyka w tle na przemian spokojna klasyka, ostre gitarowe rify? Niekoniecznie taka koncepcja muzyczna, może pozostać jeden mocny utwór muzyczny bez zmian, toruńskiego zespołu OX.

Napis. 5 lat wcześniej.

Scena 01. Plener, wnętrze.
Dzień, wczesne popołudnie. Miasto. Bar w stylu „fast food”. Niedaleko baru murek, schody, parking. Ujęcie rozpoczyna się od indeksu leżącego na stoliku w tym barze, potem ukazuje kamera cały bar by znowu skupić się na indeksie w momencie wygłaszania monologu bohatera. Muzyka w tle. Przy stoliku siedzi dwóch chłopaków w marynarkach, widać są prawdopodobnie po jakimś egzaminie, rozmawiają. Przed kasą „fast foodu” stoi dziewczyna chcąca coś zamówić, lecz nie ma pracownicy tegoż baru. Cierpliwie więc czeka. Przy samym prawie końcu monologu jednego z chłopaków siedzących przy stoliku z indeksem do baru wchodzi trzech młodych mężczyzn stają obok dziewczyny. (Dresy, krótkie włosy, umięśnione karki). Jeden z młodych napakowanych chłopaków trzyma w dłoni loda na patyku, bigmilk czerwony). Monolog Homera wygłaszany jest gdy kamera skierowywana jest na indeks, z tym, że ujęcie buduje się z góry powoli i upływa wraz z wygłaszanym monologiem. Kamera zbliża się więc powoli coraz bliżej do indeksu.

Homer
Znajdujący się w stanie erekcji członek męski może być wprowadzony do pochwy kobiety. W tym momencie rozpoczyna się spółkowanie. Wprowadzenie członka do pochwy zostaje ułatwione przez wydzielinę gruczołów Bartholina znajdujących się w okolicy wejścia do pochwy. Gruczoły te wzmagają swoją czynność wydzielniczą pod wpływem pobudzenia płciowego a ich śluzowa wydzielina zwilża wejście do pochwy. Po wprowadzeniu członka do pochwy mężczyzna wykonuje szereg ruchów lędźwiami przy których ulegają podrażnieniu zarówno nerwowe zakończenia czuciowe znajdujące się w pochwie i łechtaczce. Trwające przez pewien czas ruchy trące członka wywołują stopniowe nasilanie się pobudzenia odpowiednich ośrodków nerwowych. Sprzyja temu skurcz mięśni pochwy zachodzący podczas stosunku. Wreszcie w wyniku sumowania bodźców działających na zakończenie czuciowe członka przy każdym jego ruchu, pobudzenie ośrodków nerwowych mężczyzny staje się tak wielkie, że wyzwala się odruch e. . .

(Napisane na podstawie starej encyklopedii medycyny więc można poprawić i oprzeć się na wersjach nowszych)
W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzą opisani wyżej dresiarze. Kończy wypowiedź Homer po chwili.

Homer
Eee, Ejakulacji.

Szteter
Tylko tyle i tak na to pytanie odpowiedziałeś? Wydukaną regułką z podręcznika pojechałeś? Osłabiasz mnie Homer, osłabiasz, żadnej własnej inwencji twórczej, aczkolwiek jak na dziewicę to znasz przynajmniej trochę teorii w główce, ale, że to pytanie akurat Ty wylosowałeś?

W tej chwili ujęcie frytek na stoliku, i głos Homera nawiązujący do Pulp Fiction.

Homer
Wolałbym byś nie dodawał do nich majonezu nie lubię jak pływają w tym gównie.

Nagle głośno odzywa się jeden z dresiarzy.

Pierwszy
Jest tu kurwa kto? Krzyczy głośniej, jednak brak rezultatu. Ja pierdole, kurwa, co to kurwa jest? Eeeeeeee, kurwa eeee.

Po chwili podchodzi z zaplecza „ekspedientka”. Pierwszy kontynuuje.
Pierwszy
Noooo co jest kurwa, dawaj kurwa trzy kurwa czizburgery.

Stojąca już wcześniej przed kasą dziewczyna, niby jako osoba pierwsza w kolejce reaguje.

Dziewczyna
Przepraszam pana, ale kolejka obowiązuje, z poza tym niech pan tak nie klnie co drugie słowo...

Pierwszy
Słyszeliście cipeczkę? No co Ty kurwo! Złość urodzie szkodzi, wyluzuj troszkę foczko to ten, to może Cię podrzucimy gdzieś moją beemwicą.

Dotyka jej dłoni, potem jego dłoń powoli przesuwa się po jej plecach i zmierza ku pośladkom, po sekundzie dodaje jeszcze

Pierwszy
Lubisz sex w aucie niunia?

Dziewczyna odrzuca jego dłonie, i odzywa się

Dziewczyna
Wstrętna świnia! Obejdzie się gnoju.

Odzywa się osobnik trzymający loda w dłoni.

Trzeci
A może chcesz spróbować mojego bigmilka niuniuś? Kumasz nawijkę lala?

Drugi
Zostaw ją, ona potrzebuje prawdziwego mężczyznę, może masz ochotę na szybkie wtykanko?

Dziewczyna
Pustaki.

Drugi
Ty patrz kurwa, jaka bojowa kurwa.
Cięcie
Scena 02. Wnętrze, plener.
Dzień, wczesne południe. Ujęcia- tramwaj w trakcie jazdy, ujęcia z zewnątrz i wewnątrz. Oprócz jednego wszystkie miejsca w tym pojeździe zajęte. Wolne miejsce –ostatnie w wagonie. Z tyłu miejsca stojące przy poręczy zajmuje dwóch chłopaków, Chemik i Tech. Nagle kamera z okna tramwaju pokazuje, na trasie rowerowej lub chodniku stojące dwa rowery ustawione kierownica jednego blisko drugiego odwróconego o 360 stopni, ale przyległego do pierwszego roweru. Jeden jest dziewczyny, drugi chłopaka, młodzi ludzie namiętnie się całują, nogami obejmują ramy własnych rowerów co by im się nie przewróciły. Kamera wraca do wnętrza tramwaju, odzywa się do Chemika Tech.

Tech
Ty, tyle razy jeździłem tędy na rowerze i takich atrakcji nigdy nie miałem.

Tramwaj dojeżdża do przystanku. Tylnymi drzwiami do tramwaju wsiada bardzo krótko obcięty (prawie łysy), napakowany facet rodzaju „absolutnego braku szyi”, siada na jedynym wolnym miejscu. Ujęcie tylnej części głowy faceta- „potężnego, masywnego, pofałdowanego i prawie łysego łba”. Przed zamknięciem drzwi wsiada starsza kobieta. Ujęcia kobiety stojącej niedaleko tegoż faceta, który oczywiście nie ustępuje jej miejsca. Wymowne spojrzenia dwójki bohaterów stojących z tyłu. Jakaś inna kobieta ustępuję miejsce starszej pani. W trakcie jazdy facet-kark wyjmuje paczkę papierosów i zapala jednego. Ujęcie pokazuje dym papierosowy rozprzestrzeniający się po wagonie. Siedzący przed nim starszy pan odczuwa gryzący dym i odwraca się lecz wgląd postaci siedzącej za nim powoduje, że nic nie mówi, nic nie robi, możliwe też ujęcie pokazujące chuchnięcie dymem w starszego pana.
Cięcie

Scena 03 Wnętrze.
Kontynuacja akcji ze sceny 01, czas miejsce akcji osoby te same.

Trzeci
Nie podskakuj tak laska, bo ci się mleko zważy!

Po tej wypowiedzi Trzeciego durny śmiech pozostałej dwójki. Rozmowę i całą sytuację słyszy i widzi dwójka przy stoliku. Irytacja przy stoliku następuje już w trakcie, gdy pierwszy wpycha się w kolejkę, natężenie następuje po słowach Trzeciego, ujęcie ukazuje wcześniej lub później próbującego zareagować Sztetera ale powstrzymuje go wówczas Homer. Ekspedientka podaje zamówione jedzenie, sytuacja wydaje się być zażegnana, lecz Drugi coś „majstruje” przy podanej mu bułce. Odzywa się po chwili w stronę ekspedientki

Drugi
Ty, co ty mi tu kurwa, jak bym się chciał zieleniny nawpierdalać to bym se bułkę z surówką zamówił! Wymień to!

Trójka dresierzy wychodzi z baru. Po kilku sekundach jeden z nich, Drugi, wraca i mówi do ekspedientki.

Drugi
Ty, kucharka, przyniesiesz nam na zewnątrz, na wynos kurwa zamawiamy.

Drugi dołącza do swoich kolegów. Siadają na murku znajdującym się w pobliżu barku. Ekspedientka uwija się przy realizacji zamówienia. Po przygotowaniu, wynosi je na czerwonej tacce i dostarcza do siedzącej trójki. Ujęcie pokazuję ekspedientkę u której widać lekkie przerażenie i niepewność w oczach gdy wynosi na plastikowej tacce zażądane wcześniej przez drugiego jedzenie. Zaczynają konsumować jadło. Po chwili Drugi daje Trzeciemu swoją bułkę do ręki a sam kieruje się ku samochodowi usytuowanemu na pobliskim parkingu. Stolik, przy którym siedzi Szteter i Homer usytuowany jest w ten sposób, że widzą oni wspomnianą trójkę przez dużą szybę w barze. Dwójka przy stoliku rozpoczyna rozmowę.

Szteter
I co mamy to tak zostawić, bez żadnej reakcji.

Homer
Przecież wiesz, kłopoty, a poza tym...
Cięcie

Scena 04 Wnętrze.
Kontynuacja akcji ze sceny 02 (czas, miejsce akcji i bohaterowie w tramwaju identycznie)
Ujęcie na wprost twarzy faceta z tramwaju z wielkim łbem. Sygnał telefonu komórkowego- melodyjka „hitu” zespołu ich troje, powiedzmy „powiedz”. Facet wyjmuje z kieszeni skóry telefon. W trakcie „operacji” wyjmowania telefonu wypadają mu z kieszeni charakterystyczne woreczki –dilerówki z białą zawartości. Facet nie zauważa „zguby”. Widzi to dwójka z tyłu wagonu. Monolog faceta, który rozmawia bardzo donośnym głosem przez telefon, w pewnym momencie patrzy przez chwilę na zegarek.

Facet
Ty no kurwa będę nie wiem kiedy, jestem w tym no, w tramwaju. Wkurwiony? No Ty fura mi się zpierdoliła na tej, no kurwa, na polnej chyba. Co? Że kurwa jak? Że kto? Ten skurwysyn? Nie wierzę. To trzeba kurwa z nim teraz ostro kurwa pojechać!
Cięcie

Scena 05 Wnętrze, plener.
(kontynuacja akcji ze sceny 01, 03).czas, miejsce akcji, osoby te same.

Szteter
Co poza tym? Tak dalej nie może być. Trzeba coś zrobić. Róbmy coś!

Homer
Jakieś propozycje?

Szteter
Popatrz na te ryje.

Ujęcie obejmuje gryzących obrzydliwie bułki i żujących jedzenie mężczyzn.

Szteter
Najchętniej to bym z buta ich..., jak to było w tym skeczu Ciach kabaretu? Już wiem, radykalnie bym ich zresocjalizował!

Homer
Stać nas na to?

Ujęcie kamery pokazuje spojrzenie chłopaków na buty, których obu typ to tzw. glany niskie.

Szteter
Zobaczmy! Serio mówię! Kończ!

Homer
Ok! Idę na to! Świętujmy, w końcu oblewamy zdany egzamin!

Kamera pokazuje jak Homer wkłada indeks do kieszeni marynarki. Wstają oboje, ze stoliku zbierają wszystkie naczynia i kładą na ladzie baru, a śmieci w postaci chusteczki i tacki do frytek wyrzucają do śmietnika.
Cięcie

Scena 06 Wnętrze.
Kontynuacja akcji ze sceny 02,04. ( czas miejsce akcji i bohaterowie w tramwaju ci sami)

Facet
Tak mu wykurwię, że przez rok niczego poza kaszką nie zje, restaurator pierdolony.

Facet w skórze, który odebrał telefon nadal mówi tak głośno, że słyszy go cały tramwaj, niektórzy współpasażerowie kręcą z politowaniem głowami. W tym samym czasie wymieniane porozumiewawcze spojrzenia dwójki bohaterów z tyłu tramwaju. Udają się w kierunku siedzącego faceta. Zbliżając się jeden z nich wyjmuje z okolic szyby okna specjalny młoteczek zainstalowany tam z uwagi na hipotetyczne wypadki i możliwość zakleszczenia się ludzi w tramwaju. Kolejne dosadne ujęcie masywnej głowy pasażera w skórze. Ujęcie podchodzących spowolnione. Kolejne ujęcie to również spowolniony zamach dłoni jednego z bohaterów wyposażonej ten opisany wyżej młoteczek.
Cięcie

Scena 07 Plener.
Kontynuacja sceny 01, 03, 05
Szteter i Homer wychodzą z baru, dwójka siedzi na murku twarze pochylone nad bułkami, trzeci przy samochodzie kilka metrów dalej. Główni bohaterowie nagle podbiegają i uderzenie w pochylone twarze dwójki. Następne ujęcie bieg ulicą Sztetera i Homera. Kolejne ujęcie dwójka przed barem z zakrwawionymi twarzami. Kolejne ujecie bieg dwójki głównych bohaterów, którzy krzyczą do siebie-ujęcie pojedynczych twarzy. Trzeci, który nie dostał z buta po chwili dezorientacji wyjmuje z samochodu –drzwi są kij bejsbolowy i udaje się w pogoń za chłopakami

Szteter
Uda się?

Homer
Zapierdalaj.

Szteter
A co ja maratończyk w marynarce?

Homer
Dobry byłeś zawsze, na kafla przecież!

Szteter
W podstawówce!

Homer
Dawaj dawaj, nie zapierdolisz się chyba tak łatwo!

Szteter
Biegnę kurwa, biegnę. Miałeś rację lepiej tak świętować, zdany kolejny egzamin!

Chłopaki biegną nadal, ujęcie goniącego ich i sapiącego dresiarza.
cięcie

Scena 08 Wnętrze.
Kontynuacja akcji ze sceny 02,04, 06. Czas miejsce akcji i bohaterowie w tramwaju ci sami.
Po zamachu wykonanym przez jednego z bohaterów z góry na dół uderzenie metalowym młoteczkiem w głowę siedzącego napakowanego faceta. Pojawia się krew na głowie, wypada mu komórka, facet osuwa się z siedzenia na podłogę tramwajową po kolejnych szybkich uderzeniach młoteczkiem w głowę. Drugi z bohaterów podnosi z ziemi dilerówki i wysypuje z jednej części ich zawartość na ziemię i na faceta, a inną część podaje pierwszemu, który postępuje podobnie. Pasażerowie nie reagują. Tramwaj podjeżdża pod kolejny przystanek. Przed wyjściem z wagonu odzywa się Tech. Mówi sarkastycznie w kierunku faceta, który zemdlały i zakrwawiony leży na ziemi.

Tech
Zliż pan póki trzyma procenta!

Chemik
Alternatywy! Kołek do kotka albo odwrotnie. Spadamy!

Kamera pokazuje śmiejącego się chemika, oboje wybiegają z wagonu, z którego wychodzi także starszy pan, któremu wcześniej dmuchał dymem facet. Przechodząc koło niego starszy pan kopie go w głowę, ewentualnie w brzuch. Kolejne ujęcie odjeżdżający tramwaj, a kolejne obejmuje biegnącą dwójkę.
Cięcie

Scena 09. Plener
Dzień, miasto. Czas akcji i miejsce identycznie jak w scenach wcześniejszych. Kolejne ujęcie obejmuje biegnących Sztetera i Homera, których goni Trzeci z kijem bejsbolowym. Dwójka ze sceny pierwszej biegnie ulicą, do której prostopadła jest ulica po której biegnie dwójka ze sceny drugiej czyli Chemik I Tech. Obie ulice kończą się w tym samym miejscu tworząc kąt 90 stopni.(jest to zrozumiałe mam nadzieję) Tak więc dwójka ze sceny pierwszej mija ten „róg” za nią podąża Trzeci na którego, na przysłowiową czołówkę wpada biegnący Tech. Trzeciemu wpada kij z dłoni, oboje upadają. Z biegnącej dwójki ze sceny pierwszej oglądający się do tyłu Szteter zauważa zaistniałą sytuację, powstrzymuje Homera. Chemik widząc (bardzo krótkie i szybkie ujęcia) leżących Techa i Trzeciego(charakterystycznego osobnika), uciekających, a potem stojących dwóch młodych ludzi w marynarkach, oraz kij bejsbolowy rozumie zaistniałą sytuację, podnosi kij i uderza nim w głowę trzeciego, aż tenże kij się łamię. Szteter i Homer po wymownych spojrzeniach podbiegają do nieznanej dwójki, Szteter kopie leżącego Trzeciego, a Homer pomaga wstać Techowi, który dochodzi do siebie. Po pewnym czasie kończą bić nie reagującego już Trzeciego i wszyscy biegiem oddalają się od miejsca zdarzenia.
Cięcie

Scena 10. Plener.
Dzień, ławka, niedaleko lasku, czwórka głównych bohaterów siedzi razem rozmawiają.
Ujęcia twarzy głównych bohaterów, gdy się wypowiadają, oraz co pewien czas ich wszystkich, jedno z ujęć zaś najpierw tył głowy pierwszego siedzącego potem kamera powoli pokazuje tył głowy drugiego, trzeciego czwartego potem twarz pierwszego aż do twarzy czwartego. Pierwszy zarejestrowany przez kamerę głos to wypowiedź Sztetera. Mówi ze zdziwieniem w głosie i uśmiech ale z zażenowania.

Szteter
Zapalił sobie w tramwaju? Nie no to już kurwa przesada.

Homer
Nawet gdyby mu nikt począwszy od mamusi żadnych zasad do łba nie wpoił to sam winien sukinsyn wiedzieć, że to chyba kurwa nie w porządku jest dmuchać tym dymem, śmierdzącym gównem komuś w twarz?

Chemik
Mnie tam bardziej denerwuje jak kobieta pali...weź się całuj z taką popielniczką fuuuj.

Tech
No chemik, gadasz tak jakbyś często w ogóle jakieś całował.

Wzbudza to uśmiechy na twarzach rozmawiających.

Chemik
A bo wiesz moja wrodzona nieśmiałość.

Znowu śmiech czwórki.

Tech
Ale wracając, to kobietom zapewne też się nie uśmiecha całowanie z facetami popielniczkami. Co racja to racja.

Homer
Palenie albo zdrowie, minister zdrowia ostrzegał i to też pasuje w tej waszej historii tramwajowej.

Tech
Jest jeszcze coś, wiecie jaki ten sznurek miał dzwonek w komórce? Ich Troje i numer Powiedz. Żenada! Pamiętacie to jeszcze?

Szteter imituje zachrypniętym głosem głos Michała Wiśniewskiego fragment „powiedz powiedz czemu...” co wzbudza śmiech pozostałych.

Homer
No za ich troje to mu się naprawdę należało, a tak na poważnie to dużo tego było w tych woreczkach?

Chemik
Kilka woreczków wiec myślę że, stosunkowo mało mu wypadło, ale z ryja było widać, że dla siebie tego nie miał, nawet jak by miał to i tak posiadanie jest niezgodne z prawem i karalne przecież.

Tech
Jak go dobrze zrewidują lub przebadają to może coś znajdą, dość mocno go walnąłem, więc może nawet wylądować w szpitalu na chwilkę.

Szteter
Skurwieli jest coraz więcej. Szkoły, puby, dyskoteki, internaty, bursy, akademiki, klatki schodowe, ulice i chodniki. Niedługo pod Paulinami będą sprzedawać. Kurwa co za kraj!

Chemik
Trzecia Rzeczpospolita Polska. Państwo prawa. Haracze, wymuszenia, gangi, mafie narkotykowe,

Tech
Pedofile internetowi, gwałty, stręczycielstwo, porwania dla okupu, złodziejstwo, kurestwo, bandytyzm, wandalizm. To mnie wkurwia.

Homer
Policja i prokuratura sobie nie dają rady. A normalni i spokojni ludzie jak mają żyć. Kto się nimi zainteresuje gdy tuzom i autorytetom bardziej w głowie leży dobro bandytów niż poszkodowanych.

Tech
Policja? Ktoś się jej teraz boi? Idzie taki gnojek hwdp na bluzie i cały szczęśliwy. Co to kurwa ma być, co on kurwa sobie myśli, czego on chce? Jakiejś anarchii? Ja pierdole, a gdzie rodzice takich młodych gnojków, albo te „marychy” na czapkach czy koszulkach. Jak można w ogóle coś takiego produkować. Kumpela mi opowiadała, że jej koleżanka nauczycielka kolczyki takie kupiła i na lekcje, a dzieciaki myślały, że też chyba popala, ja pierdole totalny debilizm. I niech mi tu nikt nie pierdoli, że to miękki narkotyk, ja pierdole co za kraj.

Homer
Jedno wielkie gówno. Narkotyki nie kraj. Chociaż coraz więcej w nim gówna.

Chemik
Że też na tych wszystkich skurwysunów nie ma jakiś odpowiednich pojemników recyklingowych.

Tech
Błędne wnioski przedstawiasz przyjacielu, szkło czy papier z tego to coś jeszcze może być po przemieleniu, a z tych pustaków, nie obrażając nieocenionego materiału budowlanego, to niczego już się dobrego nie zrobi. W resocjalizację w Polsce nie wierzę.

Szteter
Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Pomoc obywateli dla dobra naszego pięknego kraju. Wyprzątnąć to gówno. Jak powiedział klasyk „ja jestem nikim, wyrywam tylko chwasty, chwasty co przeszkadzają żyć drugim...”.

Tech
Tja Franz w psach był niezły. Wiecie tylko co mi się w tym filmie nie podoba? To było w jedynce. Franz rozpierdolił Gajosa, a miał na muszce jeszcze tych skurwysysnów bosów z Rosji. Dlaczego ich ćma nóżka nie wyeliminował?

Homer
Też się nad tym kiedyś zastanawiałem i też mi się to nie podobało, ja to bym zmienił scenariusz.

Szteter
(do Techa i Chemika) A wy co pierwszy raz, taka indywidualna akcja zaczepna?

Tech
No co Ty to żadna akcja. Kurcze nic takiego nie planowaliśmy, spontan czysty, tak w ogóle to dziwne ale nikt mnie jeszcze nie pobił w tym uniwersyteckim mieście, nie skroił telefonu, nie czepił się mojego mpetrójnika. Kilka razy jakieś niegroźne żule chciały złotówkę na wino, ale nie będę ich przecież lał za to, więc mogę powiedzieć w odpowiedzi na Twoje pytanie, że dla mnie pierwsza. Chociaż nie, kiedyś...

Cięcie i scena kolejna przy udziale Techa jest przez niego opowiadana. Tech opowiada historyjkę, a kamera ilustruje to retrospektywnie.

...szedłem sobie raz do żabka marketu po jakiś mały oranż by zapić nim sobie wcześniej zjedzoną pizze capricciose. Jakieś 100 metrów przed żabką standardowa ławeczka, a na niej kolesie w dresie. Najlepsi kolesie zawsze w dresie sobie pomyślałem. Tak wiec chłopaki w ilości pięciu łbów pustych siedzą, piją, palą, plują i bluzgają. Przeszedłem luz, wszedłem do żabki zakupiłem rzeczoną butelczynę plastikową półlitrową, odkręciłem i idąc dwa łyki wziąłem, bo pić się po zjedzonej pizzy rzeczonej niezmiernie mi chciało i wracam ci ja do czterech ścian swych tą samą drogą. Mijam tych samych siedzących, palących, pijących i bluzgających. Uśmiecham się chyba zanadto serdecznie, gdyż słyszę jakieś „Ty kurwa chuju zajebiście pierdolony, co ci tak wesoło kurwa chuj kurwa chuj kurwa chuj...”. Nie wiem skąd ale jakoś mi nagle złota myśl do głowy wpadła i odpaliłem natychmiast „dawno tylu pedałów razem na ławce nie widziałem...”. Podziałało. Hmm na dalszą konwersację i wymianę poglądów i opinii to ja już nie czekałem tylko jak to mówią nogi zapas i w te pędy. Ja wiem, że Polak po alkoholu to i górę przeniesie, ale jakoś mnie nie dogonili, na szczęście. Pamiętam do dziś jak zapierdalam z tą butelką w łapie, jak gostek w sztafecie lekkoatletycznej czterystumetrowców z pałeczką.

Szteter
Nieźle, nieźle. No ale ja to kiedyś numer wywinąłem... (cięcie)

Kamera podobnie ukazuje opowiadającego swą historię Sztetera lub lepiej Szteter opowiada, a kamera pokazuje całą historię. Może też być na wymianę opowieść Sztetera przy podkładzie wizualnym bądź cała akcja przenosi się po cięciu do autobusu i całość odbywa się bez komentarza opowiadanego przez Sztetera. (tak czy siak akcja przenosi się do autobusu, pora roku raczej zima, Szteter jedzie w autobusie z tyłu pojazdu, ludzi niewielka liczba, większość miejsc zajętych, dwóch podejrzanych typków stoi przy drzwiach wejściowych). Podejrzani z samego wyglądu młodzi ludzie stojący na schodach zachowują się bardzo głośno. Kamera pokazuje ich twarze w trakcie dialogu oraz zatrzymuje się chwilę na pani starszej siedzącej na siedzisku przy drzwiach, która słyszy ich rozmowę i kiwa głową z politowaniem.

Pierwszy przy drzwiach
Ja pierdole i ona chce teraz żebym do niej wrócił kurwa. Nie wierzę.

Drugi przy drzwiach
yyy ja też nie! Yyy a co z tą, którą we wtorek zerżnąłeś? (Zaczyna się śmiać)

Pierwszy przy drzwiach
Ty nawet nie wiem jak ta pizda ma na imię, ale telefon jej mam.

Drugi przy drzwiach
Dobre, dobre. To jak? Co robisz?

Pierwszy przy drzwiach
To się do kurwy nędzy porobiło. Nie wiem, no nie wiem. Daleko kurwa jeszcze? (Rozgląda się przez szybę)

Bluzganie chłopaków już od pierwszych wypowiedzianych słów przez panów przy schodach lekko zniesmaczyło starszą panią.

Starsza pani
Moglibyście panowie troszkę ciszej rozmawiać i nie używać tylu przekleństw?

Słowa starszej pani entuzjazmu nie wzbudziły w panach przy drzwiach, którzy reagują ze wściekłością.

Pierwszy przy drzwiach
E Ty, siedź cicho starucho jebana!

Drugi przy drzwiach
Właśnie, stul pysk kurwo i w okno se patrz. No już!

Pani rozgląda się po całym autobusie, który słyszał te słowa, nikt nie reaguje, przesiada się na inne miejsce, ujęcie twarzy Sztetera. Chłopaki prowadzą dialog dalej.

Pierwszy przy schodach
Wczoraj dostałem jakiś papier z przychodni, na badania do jakiegoś Nekrologa mnie skierowali po komisji wojskowej.

Słyszący to Szteter odzywa się głośno na tyle iż nie słyszą go kolesie przy drzwiach.

Szteter
Chyba do Neurologa tłuku!

Młodzieńcy przy drzwiach patrzą dziwnie na Sztetera. Na szczęście autobus podjeżdża na przystanek, dwoje ludzi z tyłu chce wysiąść ale omijają chłopaków przy tylnych drzwiach i wychodzą drzwiami przednimi inna trójka wysiada przy chłopakach, którzy wymieniają jakieś szepty. Kilka osób chce wsiąść drzwiami gdzie stoi ta dwójka chamsko zachowujących się chłopaków, udaje im się to z problemami, gdyż dwóch typków nie wysiada z autobusu tylko stoi przy drzwiach. W końcu jednak udaje im się wysiąść. Do środka wsiadają ludzie, jedna z wsiadających idzie do kierowcy kupić bilet dlatego też autobus stoi na przystanku.

Pierwszy przy drzwiach
No jedźże...

Drugi przy drzwiach
Kurwa no biletu skurwiel w jebanym kiosku nie kupił. Ty masz rysik( nie wiem jak się ten sprzęt nazywa w slangu; )

Drugi bierze od pierwszego wspomniany przedmiocik i zaczyna rysować szybę w drzwiach autobusu aby wyszedł z tego jakiś nic nie znaczący bohomaz. Niszczy w ten sposób nie swoje mienie. Tego już Szteter nie wytrzymuje, szybkim ruchem łapie się poręczy w autobusie, bierze zamach i udaje mu się wykopać chłopaków poza pojazd na ziemię. W czasie gdy oni reflektują się w zaistniałej sytuacji on wyjmuje z kieszeni nóż. Wyrzucona dwójka próbują do niego doskoczyć lecz nóż ich trochę powstrzymuje.

Szteter
No już! Wchodź ścierwo.

Chłopaki nie wchodzą jednak, po sekundzie słychać głos kogoś w autobusie, który nakłania dobitnie by kierowca zamknął drzwi i to się dzieje. Autobus odjeżdża. Ujęcia od strony Sztetera, od strony chłoptasiów, i tego kogoś kupującego bilet. Następnie akcja wraca do czasu teraźniejszego.

Homer
Nie spotkałeś ich później na szczęście?

Szteter
No nie, pewnie chcieliby jeszcze ze mną pogadać w cztery oczy w jakiejś ślepej, przyciemnionej uliczce naszego miasta, tak bezpiecznego jak sex bez zabezpieczenia z 60 letnią kurwą która sprzedaje dupę 45 lat swego fantastycznego życia.

Chemik
Pozwolicie, że do waszych historii i ja swoją dołożę.

Homer
HA wyprzedził mnie! Dawaj, dawaj, bo ja też mam coś do dodania w tym temacie.

Chemik
Więc to było tak.

Akcja przenosi się w inne miejsce. Czas i miejsce: dzień, lato, miasto. Chemik idzie chodnikiem. Przed nim tą samą drogą porusza się jakiś młody mężczyzna. Mężczyzna ten trzyma w dłoni charakterystyczny dla napojów pepsi bądź coco cola kubek ze słomką. Widać, a przede wszystkim słychać po charakterystycznym siorbaniu, iż facet kończy. Facet zamiast wyrzucić duży papierowy śmieć do śmietnika rzuca go na chodnik. Ujęcie pokazuje twarz widzącego to Chemika. Podbiega do wyrzuconego kubeczka. W tym samym momencie facet wyjmuje z kieszeni paczkę papierosów, jest ona jeszcze zapakowana w folię, którą on odrywa i podobnie jak w przypadku kubeczka wyrzuca folie od papierosów na chodnik. Podnoszący z ziemi kubek Chemik podnosi też własne oczy i widzi kolejny śmieć wyrzucany na ziemie. Następnie biegnie dalej kilka kroków i podnosi również tą folię od papierosów. Razem z tymi wszystkimi śmieciami podbiega do gościa, wyprzedza go i stając przed nim, uśmiecha się serdecznie i odzywa się do niego.
Chemik
Przepraszam pana najmocniej ale coś panu wypadło.

Facet
Pojebało Cię kurwa?

Facet mija Chemika i idzie dalej. Kilka sekund Chemik stoi w bezruchu, następnie kładzie na chodniku kubek, otwiera plastikowe zamknięcie, wkłada folię, wstaje i szybko biegnie kilka kroków. Rzuca się na plecy faceta, który upada na ziemie. Chemik wstaje i zaczyna kopać leżącego. Po kilkunastu uderzeniach wraca po kubek z folią i wpycha facetowi zawartość za jego koszulkę. Cięcie i powrót do czasu teraźniejszego.

Chemik
Przecież miał sukinsyn o dosłownie dwa metry od siebie pięknie wymalowany, zielony pusty i pojemny śmietnik!

Homer
Śmietnik mówisz, kurwa bez jaj. Śmietnik pojawia się i w mojej historyjce, a jest jej motywem przewodnim chyba nawet. Przechodzę kiedyś przez przejście podziemne na osiedlu Na Skarpie.

Cięcie i tak jak przy ostatniej historyjce opowiedzianej przez Chemika, akcja przenosi się tym razem do obskurnego brudnego przejścia podziemnego. Czas wczesna noc. Ujęcia pobazgranych farbą w sprayu i pisakami ścian, zniszczonych lamp, śladów butów na elewacji. Kamera ukazuje przemieszczającego się powoli w dół po schodach Homera. Jest już kilka stopni od końca, gdy widać w ujęciu kręconym z dołu lecący w jego kierunku śmietnik, który upada metr obok Homera. Wysypują się śmieci już w trakcie lotu i na ziemi obok Chemika. Chemik po sekundzie odwraca się i idzie z powrotem na górę. Na górze stoi dwóch młodzieńców, pewny siebie młody chłopaczek coś tam wymachuje dłońmi i krzyczy. Jest lekko pijany. Idzie po drugi, stojący przy wejściu do przejścia podziemnego śmietnik. W tym monecie Chemik przyspiesza i dopada gościa przed uskutecznieniem jego planu. Powala go na ziemie, potem zrzuca go ze schodów i młodzieniec ląduje na ziemi. Chemik zbiega do niego, wyjmuje jakąś kosę. Chłopak leży przytomny na ziemi. Chemik jest na nim z nożem w dłoni, zamachnięcie, przerażenie w oczach chłopaka. Ostrze noża po sekundzie ląduje obok głowy chłopaka i chemik mówi doniosłym głosem.

Chemik
Zbieraj te śmieci gnoju!

Postawia mu śmietnik w pionie, a młodzieniec wkłada dłońmi do pojemnika śmieci typu papierki, butelki. Ujęcie pokazuje jak poturbowany młodzian złączonymi dłońmi (w taki sam sposób jak nabiera się wodę) niesie śmieci. Chemik wchodzi kilka schodków i stopami zrzuca niżej pozostałe śmieci. Cięcie i akcja wraca do czasu teraźniejszego.

Tech
Oj poniosło Cię widzę.

Homer
Dobra chłopaki, bo już się ściemnia. To jak? Świętujemy dalej ten zdany egzamin? Zapraszam na browar, stawiam pierwszą rundę!

Cięcie i przejście do kolejnej sceny gdzie pierwszym ujęciem jest wnętrze klubu i ostra muzyka klubowo-gitarowa powiedzmy Jesus chysler suecide.

Scena 11. Wnętrze.
Wieczór. Miasto. Dyskoteka-pub-klub, w którym znajduje się spora ilość młodych ludzi. Ujęcia pokazują ludzi tańczących na parkiecie przy głośnej muzyce klubowej, ludzie przy stolikach, przy barze, ludzie stojący z butelkami piwka obok tańczących. Kolejne ujęcie pokazuje jak Szteter i Tech siedzą na kanapce przy stoliku, przy którym są też dwa krzesła. Miejsce to znajduje się w rogu sali, obok zaś jakieś stoliki z ludźmi. Chemik i Homer tańczą osobno w różnych miejscach klubowego parkietu, ilustruje to co jakiś czas kamera. Na małym stoliku gdzie siedzą Szteter i Tech jest spora ilość butelek i kufli. Kolejne ujęcie bardzo zgrabnych i bardzo kobiecych dziewczyn kręcących biodrami.

Tech
Jejku toż ja to tu nie wiem co z oczami zrobić. Mam logicznie myśleć, pić spokojnie piwo, sensownie się wypowiadać, a tu takie okazy kobiecego piękna chodzą, których różnice demorficzne odbierają mi wszelkie szanse na jako takie skupienie nad czymś głębszej uwagi.

Szteter
Co Ty taki wyposzczony?

Tech
Chyba jestem normalnym facetem nie? Naukowcy obliczyli że przeciętny facet myśli o sexie co 7 minut.

Szteter
Wiesz jaką kiedyś celną uwagą czy komentarzem popisał się Zbyszek Cybulski? Byli swego czasu z Romanem Polańskim w Cannes czy gdzieś, a tam wszędzie odjazdowe panienki i brak jakichkolwiek facetów wokół. No to Zbyszek, świeć panie nad jego duszą artykułuje, cytuję „Kto to wszystko pierdoli? Gdzie są Ci faceci!!! No przecież ktoś musi je rżnąć! Kto, do jasnej cholery kto!?” (śmieją się)

Tech
Nie wiedziałem, że z niego był taki Sexoholik. Ty, patrz!

W tym momencie wskazuje palcem na stolik znajdujący się w znacznej dosyć odległości, kamera ukazuje siedzącego chłopaka całującego się z dziewczyną siedzącą mu na kolanach. Tenże młody człowiek wkłada jej rękę pod bluzeczkę i po chwili odzywa się Tech.

Tech
Ty, to Konrad.

Szteter
Ten gostek ma w tygodniu częściej kobiecy biust w dłoni niż długopis, czy jakąś książkę do seminarium.

Tech
Czyżby on był niczym kundel bury, który penetruje wszystkie dostępne dziury? Ja się tak zastanawiam i martwię aby się nie nabawił zakwasów na kutasie.

Szteter
I tu błądzisz chłopie, przy częstym treningu mięśni zakwasów nie ma się przecież. Bardziej martwię się o Twoje zakwasy w tych miejscach.

Tech
Spierdalaj!

Szteter
To pytanie w związku z tym, kiedy ostatni raz miał pan stosunek seksualny z kobietą.

Tech
Powtarzam Ci przyjacielu raz jeszcze- Spierdalaj!

Szteter
Często zdarzają Ci się takie przerwy?

Tech
Spierdalaj i przestań mnie wpieniać, dobra!

Szteter
Bo, wiesz...

Tech
Zawrzyj gębę pókim dobry chłopie.

Uśmiechają się do siebie bez urazy. Obok nich i niedaleko stolika po krótkim odstępie czasu przechodzi kelner z tacą zbierający puste butelki. Ujęcie kamery pokazuje jak Szteter podnosi dłoń do góry i pstryka palcami i mówi w języku niemieckim.

Szteter
Kelnnerin!

Młody chłopak pracujący tu jaki kelner podchodzi do ich stolika, a Tech ze Szteterem uprzejmie układają mu puste kufle i butelki z ich stolika na tacy. Zostawiają dwie butelki z piwem, które chłopaki trzymają w dłoniach.

Kelner
Dzięki!

Uśmiecha się i po chwili dodaje.

Kelner
Kelnnerin to dziewczynka?

Szteter
I już Cię lubię chłopie, za to że znasz odzew Twoje zdrowie, niech Ci dobrze tu płacą.

Chłopaki stukają się butelkami potem butelkami w stolik i popijają piwo. Kelner uśmiecha się, odwraca się i odchodzi.

Tech
Pulp Fiction uber alles!

Szteter
Proponuję jeszcze jeden toaścik, tylko uważaj. Na pohybel czerwonym.

Tech
Na pohybel. Czerwonym i zielonym.

Szteter
Na pohybel wszystkim lewakom, to jest toast co?

Tech
I za to z Tobą wypije!

Śmiech dwójki, ewentualnie wypowiedź typu na pohybel dilerom, na pohybel bandytom etc..., taka wersja jeśli producent sobie zażyczy, gdyż jest lewakiem pajac jeden! Żarcik żarcik.
Ujęcia kolejne ukazują tańczących młodych ludzi, następne ujęcie obejmuje dwie dziewczyny, które podchodzą do dwójki głównych bohaterów znajdujących się przy stoliku. rozpoczynają dialog z siedzącymi przy stoliku.

Dziewczyna 1 Sylwia
Możemy się dosiąść?

Ujęcie lekko zdziwionych i patrzących na siebie chłopaków.

Tech
Yyy nie jesteśmy sami, więc...

Dziewczyna 1 Sylwia
Dziewczyny?(przeczący ruch głowy Sztetera)

Dziewczyna 2 Monika
Czyli siadamy. Jestem Monika a to Sylwia.

Dziewczyna uśmiecha się, i nie reaguje na lekką perswazję dłoni Techa. Szteter zaś w ostateczności wskazuje na miejsca na krzesełkach przy stoliku lecz one wręcz pakują się na ciasną już bez nich kanapkę. Przedstawiają się sobie na wstępie. Monika i Sylwia siedzą z chłopakami na kanapce wymiennie, raz chłopczyk raz dziewczynka. Ujęcia kanapy z tą czwórką. Tworzą się jak gdyby dwie pary Monika i Szteter, oraz Sylwia i Tech. Ujęcia kamery dwójek rozmawiających na kanapie. Dialog Moniki i Sztetera; dialog Techa i Sylwii.

Sylwia
Ale full wypas impra co nie?

Tech
Yyy czy ja wiem?

Sylwia
Może skoczymy na parkiecik?

Tech (uśmiechając się)
Jeżeli taniec to mowa ciała, to moje mówi nie!

Dalsze co czas jakiś ujęcia rozmawiającej pary Techa i Sylwii ale bez dialogu, z muzyką w tle. Te ujęcia w przerwach dialogu Moniki i Szteetra. Monika żuje gumę, mówi bardzo nieprzekonywująco.

Monika
Jak my tańczyłyśmy z Sylwią to zaraz Ciebie zobaczyłam. Spodobałeś mi się. Od razu.

Szteter
Kto? ja?

Monika
Naprawdę. Jesteś bardzo słodziutki.

Szteter
Belluci no co Ty.

Monika
Myślisz, że ściemniam?

Szteter
No wiesz. Nie często mi się zdarza słyszeć takie teksty toteż jakoś słabo Ci wierze.

Monika(zmienia temat)
Skąd jesteście? co robisz na co dzień?

Szteter
Hmm, my? Z różnych miejsc jesteśmy, ale... studiujemy tu na uniwersytecie. W zasadzie to my znamy się od dziś.

Monika
Co Ty powiesz. My z Włocławka... jesteśmy studentkami, studiujemy w policealnej szkole medycznej. Wygodnie Ci?

Szteter
Zważywszy na sytuację trochę ciasno.

Monika wstaje i siada Szteterowi na kolanach obejmując go rękoma. Tech spogląda z uśmiechem na kolegę.

Monika
Bawicie się tylko przy piwku, a może mielibyście ochotę na coś mocniejszego?

Szteter
Co masz na myśli? żubrówkę?

Monika
No wiesz. LSD, amfa, marysia. Jakieś małe mistubishi i pomogłabym wam się troszeczkę wyluzować. Coś jeszcze mocno sztywny jesteś po tym małym piwku.

Kamera pokazuje jak Szteter odwraca głowę w stronę Techa, puka go w ramię i mówi.

Szteter
Koleżanka ma chyba jakąś kuszącą ofertę.

Tech
Słuchamy.

Monika
Mogę wam sprzedać troszkę towaru z pierwszej półki. Powiedzmy za pół stówy.

Tech
I jak uważasz?

Szteter
Możemy spróbować. Ale chyba deal nie tu co? Może wyjdziemy zaczerpnąć świeżego powietrza.

Monika
Od razu lepiej gadasz koleś, Dil? Będzie dil i taki odjazd, że sam Jezus zstąpi z nieba i z Tobą pogada o cudach niewidach.

Ujęcie kolejne spojrzenie wymowne na parkiet, na którym jest przecież pozostała dwójka tańczących tam bohaterów.

Tech
Moment, muszę jeszcze do WC, oddać mocz honorowo.

Ujęcia jak Tech wstaje, udaje się do WC, po drodze na parkiecie coś szepcze Homerowi, który udaje się następnie do Chemika. Cięcie i akcja przenosi się na zewnątrz klubu. Noc, w kadrze znajdują się Monika, Sylwia, Szteter, Tech. Monika jest ubrana w kurteczkę z wieloma kieszeniami zapinanymi na suwaki.

Monika
Macie szczęście dziś mam zajefakenbisty towar. Mam chyba prawie wszystko opium, marihuana, lsd, amfetamina, kokaina, heroina. Tabletki, zielsko i płyn do strzykawek których też mam kilka.

Mówiąc te słowa pokazuje po kolei na zamki w kurtce, więc co jest normalne, jak by otworzyła jeden w tej kieszeni byłby w niej jakiś narkotyk którego nazwy wymieniała.

Sylwia
Super towar sama próbowałam. Pofrunęłam wczoraj na Jamajkę i z powrotem. To jak? Co i ile bierzecie?

Szteter
Wiesz co? My poprzestaniemy chyba jednak na... Tobie!

Kończąc te wcześniej wypowiedziane słowa Szteter pięścią uderza w twarz Monikę, która upada zemdlała na ziemie. Sylwia wydaje przeraźliwy krzyk, w tym momencie podbiegają Chemik i Homer. Tech przytrzymuje Sylwię zatyka jej usta, pozostali zdejmują kurtkę z Moniki. Po zdjęciu kurtki z Moniki odzywa się Homer do Sylwii.

Homer
Nie bój się, ścierwa nie bierzemy.

Tech
To skurwycórki jebane co?! Jamajka, Jezus, proszki w kieszeniach. Studentki i skórwycórki!

Szteter
Wiesz co? Tobie też należałoby mocno, że tak powiem po staropolsku, skórę wygarbować! Ale, naprawdę ciężko mi bić kobietę. Chyba, że może któryś z was?

Chemik
Ja mam nóż...

Przerażenie w oczach Sylwii, która podnosi nogi i próbuje się wyrwać ale silny uścisk Techa jej nie pozwala.

Chemik
...nóż z nożyczkami

Po tych słowach Chemik wyjmuje scyzoryk z kieszeni rozkłada nożyczki w nim zainstalowane i obcina przytrzymywanej Sylwii jej upięte w kitek włosy. Homer zaś gwiżdże, nuci charakterystyczny motyw z filmu dziewczyny do wzięcia, na melodię tradycyjnej piosenki pieski małe dwa chciały przejść przez rzeczkę, wykorzystaną w filmie panny do wzięcia Kondratiuka.

Tech
Niech to będzie pamiątka. Uważaj na siebie Sylwia! Puszczę cię teraz. Jak otworzysz ryj na włosach nie poprzestaniemy! Rozumiesz? Rozumiesz kurwo!?

Sylwia łzy w oczach, kiwa głową więc Tech ją puszcza, a ona pochyla się nad Moniką.

Szteter
Podobno jesteście z medyka. Praktyki nocne zarządziliśmy. Dasz sobie radę!

Sylwia pochyla się nad Moniką, zbliża się do niech Chemik staje nad nimi.

Chemik
Zabierajcie te swoje małe cycki i wypierdalać mi stąd. Najlepiej rzućcie to gówno, a w Centrum to my dilerujemy! To nasz rejon.

Pozostała trójka ze zdziwieniem spogląda na Chemika, który lekkim uśmiechem odwzajemnia spojrzenia.

Szteter
Znikamy! Pa złotka.

Chemik
Pazłotka?
Cięcie.


Scena 12. Plener.
Ciąg dalszy sekwencji tego dnia, tej nocy.
Główni bohaterowie idą ulicą starego miasta. Kamera pokazuje piękne kamienice. Potem ujęcie pokazuje jak skręcają na w kolejną ulicę. Na tej uliczce tegoż starego miasta ujęcie wejścia do kolejnego klubu z którego wychodzi z młody bardzo wysoki, łysy i napakowany młodzieniec z telefonem w ręku. Bohaterowie są w oddali on stoi do nich tyłem. Facet z telefonem nie mówi do słuchawki, on się po prostu wdziera mordę na cały głos.

FACET Z TELEFONEM
Wreszcie odebrałeś pedale, co jest kurwa! co? Ty kurwa się jeszcze pytasz co? kasa! Czego kutasie nie masz!? Ja się chyba kurwiście przesłyszałem! Jutro? Nie pierdol mi tu fagasie! Dziś! Kurwa! Dziś był ostatni termin! Dziś! Ty pierdolony skurwielu! Dziś! Zamknij ryj, ja mówię gnoju! 5000! jutro! Nie, 6000! Procenty cioto! Albo Cię zajebiemy! Będę jutro w tej Twojej jebanej kafejce po południu!

Główni bohaterowie słyszą te krzyki idąc. Jeden z nich, Szteter wyjmuje flagę, która znajduje się na drążku, a tenże umieszczony jest w specjalnym metalowym przedmiocie umożliwiającym jej montaż na ścianie budynku. Ujęcie pokazuje jak Szteter całuje materiał przed wyjęciem tejże flagi która jest flagą narodową biało czerwoną. Po zdjęciu flagi nawija (zwija) ją Szteter (sam materiał) szybko i charakterystycznie na drewniany drąg do którego jest przymocowana. Facet z telefonem nie widzi ich, przez cały czas jest zaaferowany darciem ryja do słuchawki telefonu. Krok po kroku, chłopaki się doń zbliżają. Ujęcia w spowolnieniu. Na ulicy nie ma nikogo oprócz piątki. Wreszcie gdy facet z telefonem mówi ostanie słowo, patrzy się na wyświetlacz telefonu to dostaje w głowę. Jak się da to ujecie drąga, chłopaków z ekraniku tego telefonu, w którym się odbijają ale niekoniecznie. Takie ujęcie charakterystyczne widziane już w kilku filmach, ale nie koniecznie. Więc Szteter (powiem ostro) rozpierdala tym drągiem głowę faceta z telefonem, który chwieje się i upuszcza telefon. Chwiejącego się jeszcze faceta uziemia kolejnym uderzeniem w głowę, facet upada. Główni bohaterowie rozglądają się po okolicy. Tech podnosi telefon i rzuca nim z całej siły o ścianę. Ten łysy krzyczący do telefonu człowiek ma na szyi gruby, srebrny, szpanerski łańcuch. Szteter wkłada miedzy szyję, a tenże łańcuch kij i zaczyna kręcąc nim zaciskać pętlę.

Tech
Ej udusisz go!!!!

W tym momencie łańcuch pęka.

Szteter
Wiedziałem! Tandeta!

Szteter cofa się i wkłada flagę w jej wcześniejsze miejsce i przy wkładaniu jej całuje barwy narodowe.

Homer
Którą macie godzinę?

Szteter
Dwadzieścia po drugiej.

Homer wskazuje palcem na leżącego faceta już bez telefonu.

Homer
Cisza nocna obowiązuje sznurku.

Homer bierze zamach nogą, kopniak i w tym momencie kończy się ujęcie.
Cięcie

Scena 13. Wnętrze.
Miasto, dzień. Dom mieszkalny, akademik Sztetera? Blok kilku piętrowy. Ujęcie rozpoczyna się od momentu gdy Szteter siedzi na łóżku i czyta książkę obok leży jakieś czasopismo, pudełko z filmem Taksówkarz. Muzyka rozbrzmiewa z wieży nie za głośno, leci powiedzmy „techmed” albo jakiś jazz. Nagle słychać jakieś krzyki dochodzące zza okna. Szteter wstaje i podchodzi do szyby sporej wielkości okna, podnosi żaluzje. Jego oczom ukazuje się obraz trójki młodych ludzi, z których dwaj są ubrani w dresy, czapeczki z daszkiem, trzeci zaś mniejszy od nich jest przez nich popychany. Po chwili przestają go szturchać, młody rozkłada ręce, dostaje „plaskacza” charakterystycznego z otwartej dłoni w twarz, sięga następnie do kieszeni wyjmuje jakiś banknot. Jeden z chłopaków wyrywa mu te pieniądze, odpycha młodego chłopaka, a drugi kopie go „na pożegnanie” w tyłek. Oni sami nie uciekają tylko zostają w tym samym miejscu, wyjmują papierosy zapalają, odrażająco i obleśnie spluwają na ziemie. Kamera ukazuje w tym momencie Sztetera w domu.

Szteter (mówi do siebie)
Bracia Bojek! Ja was Kurwa dopadnę gnoje!

Ujęcie pokazuje jak jego twarz jest blisko szyby okna, ujęcie to z zewnątrz. Szteter „wykonuje” charakterystyczne chuchnięcie emitując z ust powietrze i kierując je na szybę, która pokrywa się osadem i zamazuje obraz dwójki dresiarzy.
W kolejnej scence następuje zakończenie tej krótkiej historyjki. Plener. Noc. Miasto. Ujęcie dwóch młodych ludzi leżących na ulicy, są to poznani już w ostatniej scenie osiedlowi bandyci bracia Bojek. Leżą obaj z zakrwawionymi twarzami, jeden leży bez ruchu drugi wije się z bólu na ziemi. Cięcie i akcja przenosi się w inne miejsce gdzie kamera pokazuje biegnących w kominiarkach czterech młodych ludzi z bejsbolami. W tle muzyka z reklamy telewizyjnej piwa „Żubr” – „mruczące żubry kręcące głowami”.
Cięcie

Scena 14. Plener.
Miasto, dzień, jesień lub wiosna, późne popołudnie. Nad miastem wcześniej przeszła ulewa, kałuże na ulicach. Szkoła jest główną osią tej sceny, likwidacja całkowita bądź wyeliminowanie spod szkoły, jednego dilera narkotyków. Pierwsze ujęcie rozpoczyna się od obrazu czerwonej tablicy informacyjnej z taką to, a taką nazwą szkoły. Kamera cofa się i pokazuje w tym czasie teren przyszkolny potem ukazujący się w ujęciu płotek odgradzający szkołę do parkingu, po chwili w tym cofanym ujęciu widoczne jest auto, w którym siedzi młody człowiek. Auto to ma przyciemnione szyby od drzwi pasażerów zajmujących miejsce za kierowcą. Po chwili wsiada do auta inny, jeszcze młodszy człowiek z plecakiem, kamera skupia się na pokazaniu identyfikatora szkolnego z jego zdjęciem. Następnie widoczna jest dłoń wsiadającego, odbiera od siedzącego woreczek z tabletkami. Młody człowiek wychodzi z samochodu. Kolejne ujęcia pokazują czterech głównych bohaterów rozstawionych pojedynczo w różnych miejscach na ulicy, chodniku i parkingu w pobliżu wspomnianej szkoły. Kamera pokazuje jak oni rozglądają się nerwowo i przestępuję z nogi na nogę. Wszyscy patrzą się co chwilę na Homera. Tech odbija piłeczkę kauczukową o asfalt, Szteter zawija na palce metalowy łańcuszek, przy którym są klucze do mieszkania, Chemik charakterystycznie strzela palcami, Homer poprawia czapeczkę z daszkiem, i przejeżdża palcami po czole. Nagle Homer odbiera telefon, rozmawia kilka sekund. Po zakończonej rozmowie, przekręca czapeczkę daszkiem do tyłu, jest to znak, że coś się będzie działo. Na parking podjeżdża samochód z dilerem w środku. Homer powoli zbliża się w jego kierunku. Naciska klamkę i wsiada do środka. Kamera pokazuje jak rozmawia z tym młodym człowiekiem. Kamera pokazuje następnie w aucie jak Homer ma na muszce pistoletu dilera. Po chwili do auta zbliża się pozostała trójka, Szteter wsiada z tyłu pozostali dwaj stoją przy drzwiach kierowcy. Diler wysiada i eskortowany przenosi się do tyłu. Tech siada za kierownicą, Chemik stoi przy drzwiach tylnich w miejscu gdzie wsiadał Diler. Po krótkim czasie drzwi tylnie z przyciemnioną szybą się otwierają. Widoczna jest naga postać, to wsiadający wcześniej diler. Ubrany tylko w majtki opuszcza auto, dostaje kopniaka na pożegnanie do Techa i stoi patrząc jak Tech wsiada na jego miejsce, a Homer odpala silnik i auto odjeżdża. Kamera pokazuje w tym momencie idących chodnikiem przyulicznym dwóch ostrzyżonych na łyso nazistów w charakterystycznym ubiorze. Glany wysokie, masywne, czarne z bardzo grubą podeszwą, jeden czarna kurtka, drugi pomarańczowa kurtka charakterystyczny „Flejers”, widoczne jakieś nazistowskie naszywki, spodnie koloru czarnego, nogawki wpuszczone w buty. Jadący samochodem po wyrzuceniu dilera spostrzegają idących nazistów. Widząc także wielką kałużę na ulicy zwiększają prędkość auta. Najeżdżając na kałużę obryzgują błotem i wodą nazistów i kontynuują drogę. Naziści stoją ubrudzeni w bezruchu kilka sekund. Kolejne ujęcie pokazuje w zwolnieniu idących głównych bohaterów, razem z nimi, w środku młodszy chłopak- on wystawił im tego dilera. W tle rify gitarowe z utworu Wojtek Illusion.
Cięcie

Data:

 2005

Podpis:

 j.ł.

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=70223

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl