DRUKUJ

 

List pożegnalny

Publikacja:

 11-07-20

Autor:

 Lapak
Czułem ciepło Twojego ciała. Kochałem Cię... Zawsze byłem gotowy uchronić Cię przed niebezpieczeństwem. Zawsze nad Tobą czuwałem. Wiedziałem też, że jesteś poza zasięgiem moich rąk, mojego serca, umysłu. Byłem oddany Tobie, pragnąłem Twojego szczęścia. Swoje pragnienia odsuwałem na dalszy plan, bo siły starczyło mi na zachcianki tylko jednej osoby.
Czego ja pragnąłem? Pragnąłem być z Tobą, pragnąłem dawać ci kwiaty, dbać o Ciebie, opiekować się Tobą ale również przytulać się do Ciebie, szukać pocieszenia w Twoich ramionach. Póki jednak Ty miałeś swoje szczęście to i ja je czułem.

Do czasu...

Tak... nadszedł czas, dzień, godzina, sekunda. Wszystko we mnie pękło. Worek ze skrywanymi uczuciami rozerwał się wypełniając mnie całego. Szczęśliwy i pewny siebie pobiegłem do Ciebie... chciałem ci wyznać, że Cię kocham... a ty... widziałem przy Tobie kogoś innego. Widziałem te uśmiechy, widziałem delikatne, pełne czułości pocałunki. Moje serce zgasło. Miłość jednak nadal istniała. Przepraszam, że zwlekałem. Teraz kiedy jednak stoję tam gdzie stoję uśmiecham się. Zrozumiałem czym jest prawdziwa miłość. Miłość polegała na trosce. Troszczyłem się o Ciebie. Teraz wiem i muszę Ci podziękować. Dzięki Tobie poznałem prawdziwą miłość, przeżyłem ją i była ona dla mnie szczęśliwa. Teraz... teraz skaczę. Pozbywam się całego ciężaru z mojego serca, z moich myśli. Będę wolny. Wiem... to egoistyczne ale i silniejsze ode mnie. Kochałem Cię, teraz Cię kocham i będę Cię kochał na wieki.

Żegnaj słońce.

Data:

 dziś

Podpis:

 Tom Sky

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=69225

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl