DRUKUJ

 

Scarlett's Love

Publikacja:

 10-12-13

Autor:

 thaumiel
To miasto od początku miało o mnie złe mniemanie
a ja wciąż to usiłowałam zmienić
nie jestem jednak od nich gorsza, czy słabsza nawet może
to miasto całe to gabinet cieni
W kołysce już mnie wyspowiadać chcieli
był klecha ogarnięty trwogą
a matka moja swoją wolą
usiłowała ściągnąć łaskę bożą

A ojciec niezaciekawiony
co z jego dzieckiem robią
był w tym czasie gdzieś w kasynie
z drugą żoną swoją

Czasami taką mam ochotę
uczynić światu małą psotę
i sprawić by to wszystko diabli wzięli
czasami, gdy się trochę boję
po mały sięgam mój pistolet
ołowiu trochę z prochem mam w kieszeni

I nadszedł czas gdy to szaleństwo
ucięłam prawie jednym strzałem
a trzech szczęśliwców przypadkowych
przed bożym trybunałem
stawiłam nieoczekiwanie
I dałam temat na kazanie

Miasteczko oszalało, potoki słów się lały
a o mnie to mówili, że szalona
a klecha to niezmordowany kierował swoje słowa wprost do boga
Lecz nikt mnie nie oskażał na sądowej sali
jak dobrze, że w kołysce mnie wyspowiadali

Data:

 13. 12. 2010

Podpis:

 Scarlett K. Love

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=66287

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl