DRUKUJ

 

Wspomnij...

Publikacja:

 04-04-26

Autor:

 Sanit
Kiedy Twój świat nagle się potknie,
a zamiast słodkich słów przegryziesz język.
Kiedy długopis stanie się częścią Twej dłoni,
a sens zamkniesz w sztabce ze zdjęciami z dzieciństwa.
Kiedy nie będziesz wiedział gdzie pójść stojąc na ulicy
a w lustrze policzysz wyskakujące na twarzy błędy - niczym krosty.
Kiedy oczy zajdą ci białą, rybią błoną dobrobytu,
a pełna kieszeń zaświeci pustką - w zirytowanej odpowiedzi.
Zbledną wspomnienia,
Wyschną myśli,
Zastygną emocje,
Twarz obije żelazna, marsowa maska,
Pięść stanie się synonimem pomocnej dłoni.
Kiedy wiara stanie się zabobonem, przesądem starożytnych,
a kościelne marsze będą tylko łzawym wspomnieniem po rodzicach.
Kiedy doświadczenie zepchną z podestu wielkie teorie i idee,
a gest stanie się przyczółkiem do szukania ludzkich błędów.
Kiedy gorączkę najwznioślejszych przeżyć zamkną w tabletkach,
a zamiast zegarka spojrzysz na kalendarz,
Kiedy brwi przyprószy blask wyuczonej mądrości,
a ruch skrępuje nakaz oszczędności sił.
Spójrz na siebie choć raz z innego punktu i...
Wspomnij wtedy, że miałeś szansę na normalność.

Data:

 lipiec 2003r.

Podpis:

 Sanit

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=6378

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl