DRUKUJ

 

zimny mrok

Publikacja:

 10-05-16

Autor:

 monika00
Witajcie nazywam się a nie ważne jak się nazywam ważna jest historia którą wam opowiem pewnego słonecznego dnia a raczej popołudnia zdarzyło się coś dziwnego siedziałam sobie w swoim pokoju i się uczyłam i uczyłam aż nagle jeden obraz zaczął się ruszać a nikogo innego nie było w pokoju przynajmniej tak myślę no więc ten obraz się ruszał i ruszał a po chwili przestał przestraszona zgasiłam światło przykryłam się kołdrą i poszłam spać po trzeciej godzinie zasnęłam ale i tak słyszałam jak by ktoś za mną stał i patrzył na mnie wściekle.Następnego dnia wstałam na śniadanie i opowiedziałam wszystko mamie i tacie lecz powiedzieli że to mój wymysł więc pomyślałam że to prawda i poszłam do szkoły chociaż miałam wątpliwości co do tego że to mój wymysł. W szkole spotkałam się z koleżankami i poszłyśmy na lekcje ominęły nas dwie lekcje i poszłyśmy do domu jak weszłam do domu do buchnęło we mnie zimne powietrze a w moim domu nigdy nie było zimno weszłam do środka i nikogo nie było na stole leżała kartka na której pisało : kochanie poszliśmy na zakupy niedługo będziemy w lodówce jest obiad -mama i tata.Więc zjadłam obiad i poszłam do swojego pokoju czując lekki strach weszłam do niego a tam było jeszcze zimniej niż na dole czasami wydawało mi się że to z mojego pokoju wypływa te zimno i to na dodatek z mojej szafy której od lat nikt nie używał więc odtworzyłam ją a tam wyleciało straszne zimno do mojego pokoju ale Zauważyłam coś dziwnego jak odtworzyłam szafę to nie tylko wleciało zimno do mojego pokoju ale w szafie były jakieś podejrzane drzwi wolałam ich nie otwierać bo się bałam i pomyślałam sobie co może być za tymi drzwiami ale i tak ich nie odtworzyłam tylko zeszłam na dół do salonu czekać na rodziców ale nie przychodzili więc zadzwoniłam do nich bo bałam się siedzieć sama w domu bo zaczynała się noc a w nocy działy się te wszystkie dziwactwa.Dzwoniłam i dzwoniłam aż w końcu kos odebrał to była mama która powiedziała mi że nie przyjdą na noc więc zdenerwowana poszłam do swojego pokoju ale już nie było tak zimno i chciałam wejść do tych drzwi za szafą po wielu namysłach odtworzyłam je i myślałam że dostane zawału odtworzyłam i usłyszałam dużo płaczu i jęków jak by ktoś kogoś zabijał i usłyszałam jeszcze jak by ktoś do mnie mówił zginiesz w męczarniach nie powstrzymasz mnie do takiego stworzenia się nie da powstrzymać nie mniej nadziei na ucieczkę więc szybko zamknęłam drzwi i szafę chciałam wyjść z pokoju ale pozamykały się drzwi nagle jakiś powiew wiatru odtworzył drzwi od szafy i drzwi które w niej były ukryte i mnie wciągnęło widziałam światło pełno światła i słyszałam krzyki aż w końcu ucichło i obudziłam się w szpitalu bo podobno zemdlałam a nocy i mówiłam coś o ruszającym się obrazie wtedy zrozumiałam że to wszystko zaczyna się dziać !!!!!!!!!..

Data:

 16.05.2010

Podpis:

 od1 do10

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=62610

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl