DRUKUJ

 

Inna strona cz.1- ale i prolog- opowiedziane na no

Publikacja:

 10-01-04

Autor:

 Paula127
Prolog, ale jednocześnie pierwsza strona, część, mojej powieści ,,Inna Strona"- która zostanie niedługo odnowiona, mam nadzieję, że będzie Wam się podobała, moja nowa wersja.


Świat zaczął wirować. Przed chwilą zamknęłam oczy, o tak tego byłam pewna, ale ten świat, ten byt, w którym byłam, się nie zgadzał… Niby miał być to sen, ale nie jestem tego wcale taka pewna… Raczej jawa, jakbym się teleportowała, z łóżka do pięknej krainy, a nie po prostu zasnęła. Teraz stałam na ziemi i tego byłam pewna, ale nie w zupełności świadoma. Piękno tej okolicy, bardzo mnie uderzało. Było tu tak ślicznie, jakbym była w raju! Pod moimi stopami, rozciągała się długa, ukwiecona łąka. Ukwiecona rozmaitymi gatunkami kwiatów. Drzewa z pięknymi, dorodnymi owocami. Od jabłek, po pomarańcze i banany. Z boku płynął przejrzysty strumyczek, słońce delikatnie i swobodnie oświecało każdy, najmniejszy, kawałek tej krainy. Czułam się tutaj wspaniale. Nie, o wiele lepiej. Nie wiem, czy da się to opisać, prostymi, ludzkimi słowami. Nagle, przede mną, wyrosło piękne, idealne drzewo z pięknymi jabłkami, dojrzałymi i olbrzymimi. W tej chwili o wszystkim zapomniałam, przestałam widzieć piękne uroki polany, nic się dla mnie nie liczyło, tylko. TYLKO to jedno jabłuszko, najpiękniejsze i tak intensywnie pachnące, krzyczące wprost: Ugryź mnie! Posmakuj! Zjedz! Nachyliłam się, aby zerwać ten owoc, choć coś we mnie krzyczało: Nie rób tego! I w tej sekundzie, cała sceneria się zmieniła, zauważyłam, że ten głos, przeczący mojemu czynowi, urósł w siłę, trzymał mnie i nie pozwolił ruszyć się choćby kroczek. Cała polana znikła, albo inaczej, została pokryta gęstą mgłą, przerażającą. Wyostrzyłam wzrok, by ponownie zobaczyć drzewo i te piękne jabłko. Jęknęłam rozpaczliwie. Drzewa już nie było. Znikło. Nagle, na jego miejscu pojawiło się coś innego. Coś o wiele piękniejszego i bardziej okazalszego. Dziwne, jeszcze przed chwilą uważałam, iż od tej jabłoni nie ma niczego wspanialszego, ale się myliłam. Na środku stał idealny mężczyzna. Mimo gęstej mgły, zobaczyłam, dokładnie, całe jego doskonałe kształty. Najbardziej moją uwagę przykuły te oczy, błękitne. Za nimi kryło się coś więcej, niebieska kraina. Włosy brązowe, delikatne usta, wysportowana, umięśniona sylwetka. Zadziwiła mnie jego mina, wykrzywiona cierpieniem. Wzrok miał wbity w ziemie, chyba płakał. Nagle, niespodziewanie spojrzał na mnie, mocno i intensywnie, niemal z wrogością. Przeszły mnie ciarki, a trzymający mnie głos, zaczął się wydzierać w panice: uciekaj! I ciągnąć mnie w jakiś zamglony las. Protestowałam, chciałam dowiedzieć się co ode mnie chce ten ideał. Zaczął się zbliżać. Zamknęłam oczy, aby stłumić paniczny głos: uciekaj! A kiedy je otworzyłam, już nie stałam, tylko leżałam na twardej posadce. On nachylał się nade mną. Był taki piękny, no i ten zapach…
Uderzył mnie wyraz jego twarzy, taki odmienny, niż przed chwilą. Twardy bez wyrazu. To była tłumiąca maska. Tłumił coś w sobie, chciał zrobić coś strasznego. Wtem coś zalśniło, to był nóż w jego ręku. Dopiero teraz przejrzałam na oczy. Jego ręka lekko drgała Wokół mnie byli ustawieni ludzie, bardzo podobni do niego. Wszyscy z upragnieniem patrzyli na mnie. Pragnęli mojej krwi. Przyłożył mi nóż do szyi. -Dlaczego? Wycharczałam. Ostrze delikatnie przejechało mi po szyi, tak delikatnie, że nawet nie przecięło mi skóry. Jego ręka zadrgała. Nie czułam przerażenia. Tylko zaskoczenie, zdziwienie. -Przecież się kochamy?- Usłyszałam te słowa z moich ust, ja ich nie wypowiedziałam. I w tej chwili jego twarz znowu zmieniła się w sadzawkę cierpienia, odrzucił nóż. Skrzywił się. Powiedział stanowczo i głośno –Nie- i odbiegł. Została po nim pusta mgła. Wtem nóż znowu znalazł się przy mojej szyi, ale on go nie trzymał, poczułam ulgę, mimo że miałam zostać rozcięta, ktoś inny. Klik. Zauważyłam, że znajduję się na jego plecach. Uciekamy. Łąka, piękna łąka, drzewo jabłka i strumyczek, zostaliście w tyle. Drzewo jabłka, nie wrócę.


Zależy mi na komentarzach! Najbardziej tych, którzy przeczytali ,,Inną Stronę". Czy to jest dobry początek?

Data:

 03.01.10

Podpis:

 Pauliś : )

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=59926

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl