DRUKUJ

 

POLSKA

Publikacja:

 09-05-17

Autor:

 mehantor
Jakim w kraju,gdzie mamy typowo zwycięsko,choć cierpiętniczą historię tworzą się takie absurdy,że rodacy plują na swoją ojczyznę?
Dzień przeciętnego człowieka w Polsce wygląda mniej więcej tak:wstaje rano,zazwyczaj myśli sobie,że pospał by jeszcze chwilkę dłużej,niestety pracodawca,który nie słyszał w życiu o pakcie Praw Gospodarczych,Społecznych i Kulturalnych,bądź też o jakiekolwiek Deklaracji ONZ,MOP-u,albo chociaż o zwykłej,ale jakże istotnej konstytucji Rzeczypospolitej już czeka w biurze,gdzie siedzi na wygodnym pierdzifotelu i zbija bąki z zegarkiem w ręku,aby zbesztać Wiśniewskiego za to,że wszedł do pracy minutę później.
I to nachodzi myśl,czemu się spóźnił?
Spóźnił się ponieważ kiedy w pośpiechu zjadł śniadanie,pomógł żonie w odwiezieniu dzieci do szkoły i zapalił papierosa,bez którego nie może żyć,bo jego organizm nie funkcjonuje już bez nikotyny,stał w korku.Korek natomiast stworzył się ponieważ jeden idiota,który przyjechał samochodem dostawczym do sklepu spożywczego,tak zaparkował samochód,że tramwaj już nie mógł przejechać dalej,a ruch na całej ulicy się zatrzymał.Pan Wiśniewski patrząc na ludzi w tramwaju myśli,zapewne połowa z nich nie dotrze ani do pracy,ani na uwniwerek na czas.Kiedy już wszedł do pracy,postarał się rozpocząć dzień w pracy radośnie i uprzejmie.Niemniej szef nie podzielał jego zdania i zaczął swój monolog.Mówił o swoich zasługach,o tym,że to on tu rządzi,on płaci i on w pracy jest na czas.Zapomniał jednak dodać,że siedziba jego firmy mieści się na parterze jego domu,a on mieszka wraz z rodziną piętro wyżej.Tak zmobilizowany Pan Wiśniewski zaczął swój poranek.
Tymczasem w Hiszpanii,w Barcelonie obudził się Pan Da costa.Była godzina 08:00,do pracy miał na 10:00,ponieważ jego szef wyznawał zasadę,że pracownik wyspany,to pracownik użyteczny,co zwiększa produktywność pracy i samą mobilizację do danego zadania.Pan Da costa w tym czasie zdążył odwieźć dzieci do szkoły,zjeść wspólnie z żoną śniadanie,ją odwieźć do pracy,przytulić ją,dać buziaka.Do pracy pojechał metrem ponieważ uznał,że jest tak piękny dzień,że warto przejść się na spacerek do stacji metra,spokojnie posłuchać muzyki w słuchawkach mp 3 Mozarta,bo to zawsze dobrze nastraja do pracy.
ciąg dalszy nastąpi.

Data:

 17.05.09

Podpis:

 mehantor

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=53738

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl