DRUKUJ

 

Mimochodem o Polsce

Publikacja:

 08-07-25

Autor:

 Vettghern
„Słońce błyśnie między wschodem a zachodem
Mimochodem obrysuje miasto chmur(…)”

Serce rośnie obserwując poczynania polityków, tyle w nich ruchu i animuszu, gotowi są piersią zasłaniać tak szumnie proklamowanej demokracji. Tylko nie daje mi spokoju jedna rzecz, taki mały szkopuł uwięziony miedzy wschodem i zachodem w stołecznym mieście Warszawa. Demokracja – słowo utworzone z dwóch greckich słów, oznacza - władza ludu. Śmiem jednak podejrzewać, ze filozofowie tworzący ideę demokracji dodali do niej jedną klauzulę – „Nie dotyczy idiotów.” Niestety Rzeczpospolita Polska jako kraj odległy od serca nauk antycznych mogła sobie pozwolić na małe wypatrzenie i niniejszą klauzulę ominąć.

Zamach.

Dnia 23 lipca roku pańskiego 2008 doszło do zamachu na demokracje. W ruch poszły mocne określenia, nawet sama „Targowica!”. Pozostaje pytanie, kto dokonywał tego zamachu. Zagadkę trzeba rozwiązać.
Posiedzenie komisji w celu uchylenia immunitetu posła Zbigniewa Ziobry, mściwe PO pragnie głowy byłego ministra i postanawia wydać go w ręce prawa. Dzięki Bogu poseł nie jest osamotniony, ma przecież za sobą mur wiernych towarzyszy, którzy z pieśnią na ustach skutecznie blokowali posiedzenie komisji. Kochany PiS, co by drogi Zbigniew zrobił bez nich. Należy pamiętać (co głośno oznajmiali, posłowie Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości) występowali nie tylko w obronie swojego kolegi ale i samej demokracji, ale jakiej demokracji? Po głębszym zastanowieniu konkluzja jest jasna - Demokracji Szlacheckiej. Bo kto inny jak nie kwiat polskiego społeczeństwa jakim była szlachta nie obradował w akompaniamencie gromkich krzyków, różnicy zdań i powszechnej dezaprobaty. Jedynym elementem różniącym obie epoki to strój, może to i lepiej bo społeczeństwo mogłoby się znudzić ciągłymi wyborami z powodu zejścia posłów na skutek zarąbania szablą.
Tak pięknie jest gdy Samoobrona i LPR opuszczą rząd. Cisza i spokój, szkoda, ze odczuwa je tylko osoba głucha i ślepa zarazem. Krótka lekcja historii: Gabriel Janowski stał się prekursorem trendu na okupowanie, tudzież blokowanie obrad. Następnie Samoobrona ze swoja chłopska zapalczywością a zaraz po niej pełen ascezy i oddania LPR. Wczoraj do historii przeszedł i PiS. Ale czy to wyjaśnia kto jest naprawdę winny...szukajmy dalej.

Ci dwaj i ten inny.

Mamy dwie partię, które najwyraźniej, wbrew powszechnej opinii nie przepadają za sobą – PiS i PO. Teraz pytanie, kto stoi za tymi nieprzebranymi hordami ludzi?
Proszę państwa w jednym narożniki, w biało czerwonych spodenkach z napisem PO niepokonany od ponad stu dni premier Tusk. W drugim narożniki ubrany również w biało czerwone spodenki z napisem PiS stoi...Stoi? Zaraz, zaraz to jest walka fair play to czemu zamiast jednej osoby w tych samych spodenkach są dwie. Przepisy nic nie mówią o tym czy dopuszczalna jest walka klonów. A co mi tam, jak show to show. Przed wami Jarosław i Lech Kaczyńscyi połączeni wspólnym godłem i ideałami i Bóg jeden wie co jeszcze maja wspólne. Wydaje się, że w tym sporze obecny Premier nie ma najmniejszych szans. Dwaj politycy znani ze swojej finezji i z niespotykanej wręcz mądrości...ehm, przepraszam musiałem coś pomylić...znani ze swojej finezji w wykańczaniu swoich politycznych wrogów. Co teraz zrobi Premier Tusk? Och nie! Z trybun zbiega tajna broń, siewca zamętu i sprawca całego zła – Janusz Palikot. Wyskakuje na ring i momentalnie, bez ostrzeżenia wymierza w stronę jednej z nogawek, w której zaszył się Prezydent Polski niewybredny słowa – „Cham!”. Uch, to musiało boleć, Lech Kaczyński upadł na ziemię, pociągając za sobą bliźniaczo podobnego brata i tarza się upokorzony. To koniec błyskotliwego duetu. Ale czy aby wszystko odbyło się zgodnie z zasadami? Z całą pewnością nie, bo poseł nie usłyszał z ust Premiera nawet reprymendy. Oj nieładnie Panie Donaldzie, folgujemy wolności słowa i złym obyczajom. A czy to na pewno ukazuje osobę winną? No pogrzebmy jeszcze trochę.

Rycerz z lancą w lewej ręce.

Oto na horyzoncie ujawnia się majestatyczna postać wygnańca. Dawnej potęgi, która rządziła tymi ziemiami wiele lat temu. Jedzie do swojego uciemiężonego ludu by objawić im tyranie i sprawcę wszystkich szkód, a mianowicie – rosnące ceny, a co za tym idzie niedbalstwo dwóch poprzednich rządów. Musimy teraz ostro patrzeć w niezaspokojoną czeluść naszych portfeli aby móc sprostać oczekiwaniom osiedlowego sklepu. Ceny żywności poszły tak niebotycznie w górę, że Polacy już nie mogą pozwolić sobie nawet na tego przysłowiowego ogórka kiszonego do połówki wódki. Moment, momencik. Świta mi myśl, niejasna, nieco przytłumiona. Polacy zarabiają odczuwalnie więcej niż 10 lat temu? Susza? Inne technologie wytwarzania? Jakość? Na to szybka riposta Rycerza z lancą w LEWEJ ręce – gaz i energia też rośnie. Klapki w mózgu obijają się w zawrotnym tempie – Rosja? Może to ona jest sprawczynią wszystkiego (na pewno tego, ze gaz jest droższy, bo jest monopolista) ale kto odpowiada za energie elektryczną? Mam! Może brak energetycznych pomysłów na inne źródła energii od wyzwolenia Polski z jarzma komunizmu? Ostentacyjne zdzielenie mnie w pysk z okutej rękawicy sugeruje, że nie. To kto jest winny?

Ostatnia deska ratunku.

W tym wszystkim pozostała stara dobra komuna. Jako ułomne dzieci, odcięci od demokracji aż do końca lat 80 z pewnością nie umiemy w poprawny sposób wykorzystać mechanizmów demokracji. To zapewne przez to źle się dzieje w państwie polskim. No co zrobić, po wyzwoleniu duch dawnych czasów nie pozwolił lewicy a potem liberałom wybudować kilku elektrowni nuklearnych, może kilku wiatraków albo tamy. No cóż bywa. Wydaje się, ze mamy winowajcę, ale kogo by chciał osądzać bezosobowy relikt przeszłości – winny musi mieć dowód!

A teraz mimochodem na poważnie.

Cyrk jakiego doświadczamy w rządzie jest efektem wojny, która toczy się pomiędzy PO i PiS – tego nie da się podważyć. Dobrze wiemy, że gdy rządy sprawował PiS PO nie pozostawało bierne i też nie ułatwiało życia partii rządzącej. Uważam jednak, że kontr wojna PiSu w obecnej chwili uwłacza nam jako Polakom. Ludzie, którzy nie byli w stanie utrzymać władzy i bratali się z zaprzysiężonymi wrogami (Samoobrona i LPR) mają czelność krytykować pracę rządu gdzie oni sami nie umieli go sformować i sprawić by działał. Dodatkowo niesmaku dodaje fakt, ze Lewica jako pierwiastek chaosu przypomina czasu swojego panowania, kiedy to się żyło lepiej – pytanie komu? Nam czy przestępcom, po których teraz się sprząta. Patrząc obiektywnie, poznawszy przez te lata wszystkie z rządzących Partii jedyna godną partią w tym rządzie jest – PSL. Kto umie wymienić wielkie afery gospodarcze związane z PSL? Gdy PiS blokuje obrady cześć ludzi z PSL pracuje w polu zbierając zbiory, aby ich cenę mogła podkreślić Lewica. A PO co robi? Spuszcza ze smyczy Palikota by choć on jeden popsioczył na tendencyjną Głowę Państwa.

To dawajcie tego winnego.

Tak naprawdę winnych nie ma, prócz naszej mentalności. Jest kilku ludzi światłych, ale oni niestety nie maja na tyle siły by się wybić ponad kurtynę krzyków. Musimy liczyć na to, ze nasza demokracja dojrzeje i z czasem osiągnie godny poziom.

„(…)Mimochodem, mimochodem
Trudno tak po prostu przejść
Miasto chmur, chwile szczęść.”

Data:

 24-25.07.2008

Podpis:

 Godhand

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=46755

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl