DRUKUJ

 

Niezmazana tablica

Publikacja:

 08-02-25

Autor:

 aciaslowik
"Co to ma znaczyć!?
Tablica niezmazana!?"
"Proszę nie krzyczeć
Od samego rana."
"Proszę zmazać tablicę.
Gdzie się dyżurny podział?"
"Dyżurny? Jest chory
Pojechał na oddział.
Taki w szpitalu.
Wie pani na OIOM.
Miał wielki wypadek
Z tą siekierą swoją.
Była zardzewiała,
Wdała się gangrena.
A tam jest pielęgniarka,
Ta gruba Marzena.
Ona go przyjąć nie chciała.
Wie pani?
A potem ten zabieg;
Wcale nie był tani.
Kosztował 2 miliony
Starych polskich złotych.
Ale to też dużo,
No a jeszcze te koty..."
"Jakie znów koty?
O czym ty gadasz?"
A to była...
Taka zabawa.
Bawił się z kotem
On był bezdomny,
I jakiś taki wielki, ogromny.
Podrapał biedaka
W nogę, nad kostką.
A lekarz
Nazwał to błahostką.
Potem się okazało,
Że zabieg jest konieczny,
A dyżurnemu wypadł ząb.
Na szczęście był mleczny.
Dyżurny był smutny,
Bo nie dostał kasy,
Ale za to otrzymał
Różne słodki frykasy.
Bo jak to tak za zęba
Nic od wróżki nie dostać.
A wróżka to jest taka
Ładna skrzydlata postać."
"Co mnie wróżka obchodzi?
Ja chcę zmazaną tablicę!"
"A ja chcę żeby tu byli
Teraz moi rodzice.
I jeszcze chcę gwiazdkę z nieba,
Ale jej mi do życia nie trzeba.
Do życia trzeba mi
Powietrza, tlenu,
Jeszcze trochę krwi,
Wody no i genów.
Tak mówi pani
Od biologii,
Ale ja tam się nie znam
Na zoologii.
Ale wracając do dyżurnego,
To on jest dobrym naszym kolegą.
I całkiem dobrze
teraz już ma się."
"To on tu siedzi
Ciągle w tej klasie!?"
"Proszę nie krzyczeć
Już pani mówię.
On siedzi tutaj
Zaraz przy Kubie."
Czemu nie mówisz!?
Zmaż mi tablicę!"
"Ale już dzwonek.
Proszę nie krzyczeć."

Data:

 22 lutego

Podpis:

 Ktoś

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=43592

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl