DRUKUJ

 

Tryliardy lat temu

Publikacja:

 08-02-01

Autor:

 krass
Pewnego razu Pan Bóg, wkurwiony tym, co się wyprawia na ziemskim padole, zabrał ludziom całą broń: od bomb atomowych, po kieszonkowe scyzoryki. Oczywiście na Ziemi rozpętała się burza, początkowo teologiczna (niemal wszyscy uwierzyli w Boga, poza skrajnymi ateistami, skrajnymi agnostykami i skrajnymi debilami), a później normalna - zaczęło grzmieć i się rozpadało. To Pan Bóg znowu się zdenerwował, bo ludzie nadal potrafili się zabijać na tysiące różnych sposobów, a na dodatek zaczęli produkować nową broń. W końcu stać ich było na to. W związku z tym Pan Bóg zabrał ludziom pieniądze. Wiedząc, że zaczną produkować nowe, pozbawił ich również wszelkich maszyn, złóż mineralnych i tak dalej. Jako że ludzie dalej kombinowali jak by tu przywrócić „normalność” i handlowali mięsem, drewnem, czy żywym towarem, zabijając się przy okazji itp, Pan Bóg poszedł po rozum do głowy i odebrał ludziom rozum.

W ten sposób Ziemię zaczęli zamieszkiwać sami idioci. Mimo tego nadal od czasu do czasu się zabijali, handlowali na różne prymitywne sposoby, kradli i tak dalej.

Pan Bóg unicestwił więc Ziemię, razem z ludźmi, bo jakoś nie nadawali się do życia.

Po pewnym czasie jednak stwierdził, że bez ludzi jest mu strasznie nudno.

Stworzył więc Ziemię od nowa, tym razem nie popełniając błędów, których nie ustrzegł się za pierwszym razem. Nie postawił więc na ewolucję, ale po prostu stworzył faceta z gliny. A żeby facetowi nie było smutno, wziął jego żebro, pomajstrował chwilę i dorzucił mu facetkę. I żyło im się jak w raju; tym bardziej, że byli w raju.

Przynajmniej do czasu, gdy ta pojebana Ewa nie dała Adamowi jabłka.

Data:

 tryliardy lat temu

Podpis:

 Krass

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=43153

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl