DRUKUJ

 

Gałąź

Publikacja:

 08-01-26

Autor:

 terrance
- Kim jestem, jako człowiek, master? - zapytał kiedyś uczeń świątobliwego mędrca
- Czy widzisz ową gałąź co zwisa smętnie z jabłoni? Co byś rzekł o niej?
- Marna to gałąź.
- Nie bardziej marna niż Ty- odpowiedział mędrzec nie patrząc uczniowi w oczy. Młodzian natomiast zasępił się i udał do ogrodu, aby dokładnie pooglądać gałąź.
Zerwała się owego wieczoru wichura i poprzewracała wiele drzew w sadzie. Młody uczeń siedząc w swojej celi i przepisując sentencje przy migoczącej świeczce patrzył tylko smętnie w ciemność nocy i nasłuchiwał z trwogą uderzeń wiatru.
Nazajutrz wiatr ucichł i uczeń pobiegł do sadu. Gałąź leżała poobijana na trawie. Młodzian natychmiast udał się do mędrca
- A co jeśli gałąź upadnie i złamie się?- zapytał od razu z progu
- To znaczy, że są siły, których nie należy pytać o powód - odpowiedział mistrz i spojrzał znacząco na ucznia jakby oczekiwał, że ten wyjdzie i pozostawi go.
Uczeń wyszedł jeszcze bardziej zasępiony i zadumany i nawet nie spostrzegł jak znowu zerwała się wichura.

Data:

 2007

Podpis:

 terrance

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=43007

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl