DRUKUJ

 

Świt cz.1 Hotel

Publikacja:

 07-11-02

Autor:

 Teczkan
Albrecht Wilson siedział w fotelu paląc fajkę. Było spokojnie...a na zewnątrz piękna Praga... Nagle dało się słyszeć szybkie kroki na korytarzu profesor z katedry zjawisk paranormalnych wstał. Nagle drzwi pokoju otworzyły się i do środka wpadła szczupła kobieta ubrana w brązowy żakiet i buty na obcasach. Jej blond włosy były okropnie rozczochrane.

- Tak?
- Przepraszam, panie Wilson ale jest pan potrzebny.
- Co?
- Mój brat...znany archeolog badający kulty Egipcjan przywiózł z Gizy tajemniczy amulet...zamknął się w swoim pokoju...przed chwilą wyszedł by wziąć coś ze stołówki. Miał kredowo białą twarz...wyłupiaste oczy i podarte ubranie...
- Nie wiem czy moja wiedza tu w czymś pomoże. Znam się na amuletach i ich siłach ale...
W tym momencie drzwi balkonu otworzyły się z hukiem i potężny wiatr zbił z nóg Albrechta a następnie podrzucił do sufitu wszystkie meble by po chwili upadły z hukiem na ziemię. Ze ścian pospadały obrazy. Wicher wyrzucił kobietę na korytarz i zamknął za nią drzwi. Z okien prysnęło szkło, firany opadły na ziemię, dywan zaczął nagle falować. Nagle drzwi otworzyły się znów. W drzwiach stała wysoka postać o długich opadających na ramiona kruczoczarnych włosach, kredowo białej twarzy i oczach podobnych do oczu ropuchy z paznokciami jak szpony. Postać miała na szyi dziwny złoty medalion. Po chwili znikła.

Data:

 listopad

Podpis:

 Teczkan

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=39992

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl