https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
200

Chiny

Autor płaci:
200

  Wycieczka życia  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W maja nagrodą jest książka
Cujo
Stephen King
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Chiny

Wycieczka życia

Krzyż

Traumatycznie. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć, co powinno spotkać właśnie Ciebie.

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Pęknięcie - Rozdział 8

Nisa i Ellie znają się od zawsze. Przynajmniej tak się im wydaje. Razem są w stanie stawić czoła wszystkiemu. Gdy któregoś dnia rzeczywistość zaczyna się zmieniać, a do ich życia wkracza ktoś obcy, ich przyjaźń zostaje poddana kolejnej próbie.

Mefisto i Carmen

"Nie moja w tym wina, że jak to bywa w świecie Los z przekory nici gobelin życia plecie."

Ró-ża

Na skrawku zapisane

Nigdy

Proszę o komentarze :)

Opowiadania współczesne – odc.1 Miasto

zasypianie i budzenie się w mieście

Nieśmiertelny.

Cała akcja odbywa się w XXw. w mieście Avalon oraz Nevada.

2012

Sukces na miarę całego kraju. Oceniali: Joanna Kołaczkowska,Andrzej Poniedzielski,Stanisław Zygmunt,Andrzej Zakrzewski

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
2136
użytkowników.

REKLAMA

POZYCJA: 82832

82832

Recital muzyki polskiej w mieście H.

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
26-04-02

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Muzyka/Kultura/Komedia
Rozmiar
7 kb
Czytane
171
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
26-04-05

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Arseniusz123 Podpis: Arseniusz Ostraszewski
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Opowiadanie o recitalu muzyki polskiej w H.

Opublikowany w:

Nigdzie

Recital muzyki polskiej w mieście H.

W kwietniu 2014 roku w mojej skrzynce odbiorczej w Detroit w Michigan znalazłem email od pani dr Janiny Pustkówny-Drozd, kierowniczki katedry fortepianu na Akademii Muzycznej im. Delfiny Potockiej w mieście H. Pisała, że otrzymała grant z Ministerstwa Oświecenia na propagowanie muzyki polskiej i serdecznie zaprasza mnie do wykonania recitalu fortepianowego w auli uniwersytetu, w końcu maja. Z radością przyjąłem zaproszenie. W programie miałem utwory Jana Kleczyńskiego, Władysława Wszelaczyńskiego, Pauliny Szalit, Heleny Łopuskiej-Wyleżyńskiej i Reginy Wieniawskiej, która publikowała swe kompozycje pod nazwiskiem Poldowski. Ciekawy godzinny recital, bez przerwy. Bardzo lubiłem koncertować w Polsce.

Do miasta H. udałem się z Warszawy wypożyczonym samochodem. Trochę trudno było znaleźć hotel „Pod Herbem” który zarezerwowała pani dr Pustkówna-Drozd. Była to niedziela i hotel był bardzo zatłoczony. Świętowano Pierwszą Komunię, po korytarzu biegały ubrane na biało dziewczynki i chłopcy w miniaturowych garniturkach, a dookoła stały stoły pozastawiane sałatkami z majonezem, faszerowanymi jajkami, ogromnymi białymi tortami, oraz wieżami z owoców, na których królowały brzoskwinie, ananasy i kiwi. Towarzystwo było bardzo głośne, pełne dumnych rodziców, dziadków, wujków, kuzynów i ciotek. Królował zapach piwa i perfum.

W poniedziałek rano z hotelu odebrała mnie pani dr Pustkówna-Drozd. W drodze rozmawialiśmy o wspólnych znajomych. Poczułem się nagle nieswojo, bo dr Drozd bardzo blisko przyjaźniła się z profesorem Z. z którym się ostatnio pokłóciłem. Było to w Portugalii, poszliśmy na kolację, profesor się bardzo szybko upił i zaczął wygadywać okropne rasistowskie bzdury. Nie było innego wyjścia, zostawiłem go w restauracji samego. Od tego czasu nie miałem z nim już kontaktu. On zapewne uważał, że to co się mówi po pijanemu się nie liczy i że ja powinienem go przeprosić. A najprawdopodobniej w ogóle nie pamiętał co wygadywał i dlaczego się obraziłem. A teraz zastanawiałem się czy dr Pustkówna-Drozd wiedziała o tym wszystkim. Raczej nie mogła nie wiedzieć, ale mi nie pozostawało nic jak tylko udawać, że wszystko jest w porządku. A tymczasem, uśmiechając się, dr Drozd opowiadała wiele o profesorze, jego ostatnich koncertach w Nowej Zelandii i nagraniu kompletu mazurków Chopina. Profesor otrzymał ostatnio japoński złoty medal Kwitnącego Tulipana.

Na uczelni na ścianach zobaczyłem plakaty ogłaszające mój koncert, a przy wejściu do budynku były nawet ekrany telewizyjne informujące o tym wydarzeniu. Zabrano mnie do dziekanatu, przywitał się ze mną dziekan i wręczył mi w prezencie dziesięciokilogramową książkę o historii uczelni oraz cztery płyty kompaktowe z nagraniami uczelnianej orkiestry akordeonowej. Podano kawę parzoną i ciasto, zjawiła się pani księgowa i podpisałem cały szereg dokumentów. Potem poszedłem ćwiczyć do przeogromnej auli. Mieli tu świetny fortepian Fazioli. Ta piękna nowoczesna sala, zaprojektowana przez sławnego Daniela Libeskinda, mogła pomieścić około tysiąca osób. Patrząc na ten ogrom zacząłem się poważnie martwić koncertem. Miasto H. miało bardzo wysokie standardy, jeśli chodzi o muzykę klasyczną, a chopinistykę w szczególności. W 1827 roku Chopin spędził w tym mieście dwie i pół godziny w drodze to Wrocławia. Upamiętnia to wydarzenie tablica przy wejściu do miejskiego ratusza. To stąd pochodził czarujący młodziutki Mściwój P., laureat siódmej nagrody na ostatnim konkursie chopinowskim. Od momentu tego pianistycznego zwycięstwa profesorowie Akademii im. Delfiny Potockiej („muzy Chopina”) rozsławili się po świecie, a do miasta H. przyjechały całe tuziny studentów z Chińskiej Republiki Ludowej. Był niedawno w tej sprawie lokalny protest Konfederacji Nadwiślańskiej, prowadzony przez ich lidera, profesora Mirosława Korwinta-Bosego z Instytutu Teologii. Pianistyka była sprawą narodową, a Akademia im. Delfiny Potockiej sprzedawała polskie piękno w zamian za kilka czerwonych juanów z portretem Mao. Od czasu tej demonstracji chińscy studenci schowali się w akademikach i już nie drażnili mieszkańców.

Cały dzień spędziłem w okropnych nerwach. Nic nie mogłem przełknąć na obiad. Popiłem trochę kawy. Zjadłem parę bananów które przegryzłem czekoladą, bo ponoć owe produkty mają uspakajać. Koncert był o godzinie dziewiętnastej, na sali byłem już o siedemnastej trzydzieści. Ćwiczyłem bardzo pilnie. Koło osiemnastej trzydzieści przyszedł „pan od świateł” i ustalił ze mną jakie będą światła. Te ostatnie chwile przed koncertem są zawsze najgorsze. Dr Pustkówna-Drozd wpadła szybciutko za kuluary i poprosiła żebym wyszedł na scenę punktualnie o godzinie dziewiętnastej pięć. „Po koncercie zabieram pana profesora na przepyszną kolację”, dodała w pośpiechu. W mojej głowie kłębiły się natomiast różne myśli, powtarzałem sobie nerwowo to co planowałem opowiedzieć publiczności o każdym z tych nieznanych kompozytorów.

O godzinie dziewiętnastej pięć wyszedłem na jasno oświetloną scenę. Rozejrzałem się po sali. Ukłoniłem się i spojrzałem na salę. Nie wierzyłem własnym oczom, przyzwyczajały się one powolutku do mocnego oświetlenia. Jedyne co widziałem to siedzące w dalekim górnym rzędzie po prawej stronie trzy osoby, chyba kobiety, jedna z nich przypominała dr Drozd. Poza tym nie było w tej przeogromnej sali absolutnie nikogo. Nie miałem czasu zastanawiać się nad tą sytuacją. Podjąłem tylko szybką decyzję by już nie przemawiać do publiczności. Ukłoniłem się i zagrałem koncert, a w przerwach między utworami wstawałem a te trzy panie w górnym rzędzie klaskały. Z każdym razem wpatrywałem się w ten górny rząd. Udało mi się w końcu zidentyfikować drugą osobę, to była pani księgowa. Kim była ta trzecia pani? Nie było mowy o graniu żadnych bisów. Po wybrzmieniu ostatniej nuty przyszła do mnie w kuluary pani księgowa, przyniosła ogromny bukiet kwiatów oraz plakat i program na pamiątkę. Złożyła gratulacje w imieniu uczelni. Powiedziała, że dr Drozd musiała wyjść w połowie koncertu i pojechać do domu z powodu nagłych spraw rodzinnych. Trzecią osobą z publiczności okazała się studentka z Ukrainy Olga, którą zafascynowała muzyka Władysława Wszelaczyńskiego. Pochodził on bowiem z tego samego podolskiego miasteczka co jej dziadek. „Co za niespodzianka! Mój dziadek też!” wykrzyknąłem z radością. Pani księgowa poszła do domu a Olga odwiozła mnie do hotelu. Obiecałem posłać jej nuty utworów Wszelaczyńskiego. Późnym wieczorem otrzymałem przez Whatsapp wiadomość od dr Pustkównej-Drozd. Pisała, że zabierze mnie następnego dnia na lunch.

Rano we wtorek spakowałem się i wypisałem się z hotelu. Ten ogromny bukiet kwiatów dałem w prezencie przemiłej pani, która pomagała przy śniadaniu. Usiadłem sobie koło recepcji. Koło południa wpadła do hotelu dr Pustkówna-Drozd, wręczyła mi butelkę hiszpańskiego wina i bombonierkę Ferrero Rocher w plastikowej torbie z Żabki. Powiedziała, że dziś się bardzo śpieszy i w dwie sekundy pożegnała się.
Miałem przed sobą cztery godziny jazdy do Warszawy. Rozmyślałem o profesorze Z.

Podpis: 

Arseniusz Ostraszewski Kwiecień 2026
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Krzyż Sen o Ważnym Dniu Pęknięcie - Rozdział 8
Traumatycznie. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć, co powinno spotkać właśnie Ciebie. Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny). Nisa i Ellie znają się od zawsze. Przynajmniej tak się im wydaje. Razem są w stanie stawić czoła wszystkiemu. Gdy któregoś dnia rzeczywistość zaczyna się zmieniać, a do ich życia wkracza ktoś obcy, ich przyjaźń zostaje poddana kolejnej próbie.
Sponsorowane: 20Sponsorowane: 15
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 15
Auto płaci: 15

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2026 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.