https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
120

Chiny

Autor płaci:
120

  Wycieczka życia  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lipcu nagrodą jest książka
Folwark zwierzęcy
George Orwell
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Chiny

Wycieczka życia

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Nigdy nie stanie się nigdy

Taki krótki wierszyk

Mefisto i Carmen

"Nie moja w tym wina, że jak to bywa w świecie Los z przekory nici gobelin życia plecie."

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Zapach deszczu.

Takie moje wspomnienia.

14 czerwca

Pierwszy odcinek cyklu. Książka w planach raczej bliższych. Rozmowa w wydawnictwie. Typ pamiętnika wiedźmy. Trochę magii, naturoterapii, wsi, wspomnień o rodzinie, domu rodzinnym. Trochę o zwierzętach, przyrodzie.

Ró-ża

Na skrawku zapisane

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

Nigdy

Proszę o komentarze :)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
3459
użytkowników.

REKLAMA

POZYCJA: 82528

82528

Fala Cieni (Express do Bratysławy)

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
25-02-12

Typ
P
-powieść
Kategoria
Thriller/Psychologia/Polityka
Rozmiar
8 kb
Czytane
738
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
25-02-12

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P12-powyżej 12 lat

Autor: AlexPretnicki Podpis: Aleksander Prętnicki
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Opowieść o losach pasażerów pociągu relacji Koszyce- Bratysława. Całość dostępna na: aleksanderpretnicki.blogspot.com

Opublikowany w:

aleksanderpretnicki.blogspot.com

Fala Cieni (Express do Bratysławy)

Wschodnia Słowacja, 17 marca 2024, godzina 8:42

Poranne światło rzucało długie cienie na ośnieżone szczyty Tatr, gdy nad Słowacją wschodził nowy dzień. Wschodnia część kraju, daleka od spokoju malowniczego krajobrazu, była jednak świadkiem rozwoju wydarzeń, które wkrótce miały rzucić państwo słowackie w kryzys, jakiego jeszcze nigdy nie doświadczyło.

Na froncie ukraińskim dalekie dudnienie artylerii i smugi rakiet przecinające niebo stały się już ponurą codziennością. Jednak tego dnia coś poszło straszliwie nie tak. Rosyjski pocisk manewrujący Kh-101, wystrzelony jako część ostrzału wymierzonego w ukraińską infrastrukturę, uległ awarii. Zamiast podążać zaplanowaną trasą nad Lwowem, rakieta zboczyła na zachód, kierując się w stronę Słowacji – cichy, niewykryty zabójca o śmiercionośnej trajektorii.

W małym, tętniącym życiem mieście Zwoleń pociąg jadący do Koszyc przygotowywał się do odjazdu. Ranny ruch był w pełni, a pociąg, pełen pasażerów – studentów, biznesmenów, rodzin – miał właśnie wyruszyć w podróż przez kraj. Pasażerowie, nieświadomi grozy nadciągającej ich drogi, zajmowali miejsca, układali bagaże i przygotowywali się do znanego rytmu podróży.

O godzinie 8:42 rakieta uderzyła. Eksplozja była katastrofalna, rozrywając kilka wagonów pociągu na strzępy i rozsiewając odłamki we wszystkich kierunkach. Cichy poranek rozdarł dźwięk skręcającego się metalu, krzyków i huk płomieni. W jednej chwili ponad sto osób straciło życie, a niezliczone inne zostały na zawsze zmienione.

---

Bratysława, Ministerstwo Obrony, godzina 9:00

W Ministerstwie Obrony w Bratysławie codzienna rutyna została gwałtownie przerwana przez wycie alarmów. Generał Ľudovít Kováč, Szef Sztabu Generalnego, przeglądał właśnie rutynowe raporty wywiadowcze, gdy nadeszło wezwanie alarmowe.

– Generale, mamy sytuację – zgłosił młody oficer, w jego głosie słychać było niepokój. – Pocisk uderzył w okolicy Zwolenia. Wstępne raporty wskazują, że to rosyjski pocisk manewrujący. Panie Generale, uderzył w pociąg pasażerski.

Kolor odpłynął z twarzy Kováča, gdy przyjmował wiadomość. – Czy jesteśmy atakowani? – zapytał, kierując się już do sali kryzysowej.

– Jeszcze to oceniamy, panie generale. Wydaje się, że to tylko jeden pocisk, prawdopodobnie awaria… ale liczba ofiar...

– Połączcie mnie natychmiast z ministrem Smetáną – powiedział stanowczym tonem, jego umysł już analizował możliwe scenariusze i konsekwencje każdego z nich.

W ciągu kilku minut w sali sytuacyjnej zgromadziła się elita słowackiego wojska, oficerowie wywiadu i urzędnicy rządowi. Minister Obrony Petr Smetána przybył z wyrazem powagi na twarzy, zajmując miejsce na czele stołu.

– Chcę znać wszystkie szczegóły – rozkazał, jego głos spokojny, choć przesycony napięciem, które wypełniało salę.

Naprzód wyszedł oficer wywiadu, trzymając teczkę z dokumentami. – O godzinie 8:42 doszło do uderzenia rakiety w pobliżu Zwolenia. Celem wydaje się być pociąg pasażerski na trasie Bratysława-Koszyce. Potwierdziliśmy, że to rosyjski Kh-101, część większego ataku rakietowego wymierzonego w infrastrukturę Ukrainy. Jednak rakieta zboczyła z kursu, prawdopodobnie z powodu awarii. Obecne szacunki wskazują na ponad sto ofiar śmiertelnych.

Na chwilę zapadła cisza, gdy ciężar informacji zawisł nad zebranymi niczym ciemna chmura. Pierwszy odezwał się Smetána. – To nie był atak na Słowację. Ale mimo to, to jest atak – tragiczna konsekwencja konfliktu, który dotarł teraz do naszych drzwi.

– Musimy natychmiast powiadomić Prezydenta i zwołać Radę Bezpieczeństwa – wtrącił generał Kováč. – To ma znaczące konsekwencje dla naszego bezpieczeństwa narodowego.

– I NATO – dodał Smetána. – Ten incydent musi być eskalowany na najwyższy poziom. Musimy być przygotowani na wszelkie możliwe skutki.

---

Ministerstwo Spraw Zagranicznych, godzina 10:00

W Ministerstwie Spraw Zagranicznych atmosfera była nie mniej napięta. W miarę jak powaga sytuacji stawała się jasna, młodzi dyplomaci i doświadczeni urzędnicy starali się opanować rosnący kryzys. Juraj Novák, osobisty sekretarz ministra, był w samym centrum wydarzeń, koordynując komunikację między różnymi instytucjami rządowymi i przygotowując się na nadchodzącą burzę dyplomatyczną.

Minister Chrušovský właśnie zakończył informowanie Prezydenta, gdy zwrócił się do Juraja. – Musimy skontaktować się z Moskwą. Tego nie można zignorować. Sporządź oficjalną notę dyplomatyczną z żądaniem wyjaśnień i wyraź nasze oburzenie tym incydentem.

Juraj skinął głową, już przygotowując się do uważnego formułowania noty, która miała trafić do rosyjskiej ambasady. Przerwał na chwilę, ważąc słowa – balansując między potępieniem a dyplomacją.

---

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji, Moskwa, godzina 12:00

W Moskwie reakcja na słowacką notę była szybka, lecz stonowana. W korytarzach rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych słychać było pomruki urzędników i stukot obcasów po wypolerowanych podłogach. Nota z Bratysławy była oczekiwana, ale nadal dodawała kolejny poziom złożoności do i tak już delikatnej sytuacji.

Siergiej, doświadczony minister spraw zagranicznych Rosji, czytał notę z wprawnym okiem. – Wyraźmy nasze ubolewanie i potwierdźmy, że trwa dochodzenie – polecił swojemu asystentowi. – Ale pod żadnym pozorem nie przyznajemy się do winy. Podkreślamy, że to był niezamierzony skutek działań koniecznych dla ochrony naszych interesów narodowych.

---

Światowe Media, Popołudnie

W miarę upływu godzin wiadomość o tragedii rozprzestrzeniła się szybko w mediach na całym świecie. Nagłówki krzyczały o śmiertelnym ataku rakietowym w Słowacji, kraju, który jak dotąd udało się utrzymać na peryferiach konfliktu ukraińskiego. Obrazy przekazywane światu były przerażające: skręcone wraki pociągu, płomienie migoczące w porannym świetle i zszokowani świadkowie, prowadzeni z dala od miejsca zdarzenia.

Analitycy w telewizji spekulowali na temat konsekwencji – czy to znak eskalacji, pomyłka czy mroczne ostrzeżenie przed tym, co może się stać, jeśli wojna na Ukrainie będzie rozlewać się na sąsiednie kraje? Komentatorzy debatowali nad możliwymi reakcjami NATO i Unii Europejskiej, niektórzy nawoływali do natychmiastowych działań wojskowych, inni zaś wzywali do ostrożności.

W Słowacji reakcja społeczeństwa była pełna szoku i gniewu. W miastach szybko zorganizowano czuwania, a w oknach domów zapłonęły świeczki, gdy ludzie opłakiwali stratę swoich rodaków. Media społecznościowe zalały wezwania do sprawiedliwości, odpowiedzi i odpowiedzialności.

---

Kancelaria Premiera, Bratysława, Wieczór

Wieczorem premier zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządu. Przy stole zasiedli kluczowi ministrowie, dowódcy wojskowi i urzędnicy wywiadu, na ich twarzach widoczne było zmęczenie i napięcie.

– Musimy zwrócić się do narodu – powiedział premier stanowczym głosem. – Musimy zapewnić naszych obywateli, że kontrolujemy sytuację. Równocześnie musimy jasno wyrazić, że tego incydentu nie można i nie zamierzamy pozostawić bez odpowiedzi.

Minister Chrušovský przytaknął.

– Społeczność międzynarodowa będzie obserwować każdy nasz ruch. Musimy być zdecydowani, ale jednocześnie wyważeni. Naszym pierwszym priorytetem jest bezpieczeństwo Słowacji, ale musimy również rozważyć szersze implikacje dla naszych relacji z Rosją, NATO i Unią Europejską.

Spotkanie trwało do późnej nocy, a przywódcy Słowacji mierzyli się z decyzjami, które mogły wpłynąć na przyszłość kraju i jego pozycję w coraz bardziej niestabilnym świecie.

---

Gdy słońce zachodziło nad Bratysławą, otulając miasto głębokim, refleksyjnym zmierzchem, Słowacja stanęła na progu nowego rozdziału w swojej historii—rozdziału naznaczonego tragedią, niepewnością i gorzką świadomością, że nawet najspokojniejsze zakątki Europy nie są wolne od przemocy wojny. Rakieta, która przekroczyła ich granicę, nie tylko odebrała życie; zburzyła poczucie bezpieczeństwa, które tak trudno było wywalczyć od czasów Aksamitnej Rewolucji.

I tak naród szykował się na to, co miało nadejść, wiedząc, że wydarzenia tego dnia będą miały echo daleko poza granicami Słowacji, kształtując bieg historii w sposób jeszcze nieznany.

Podpis: 

Aleksander Prętnicki 2024
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sen o Ważnym Dniu Nigdy nie stanie się nigdy Mefisto i Carmen
Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny). Taki krótki wierszyk "Nie moja w tym wina, że jak to bywa w świecie Los z przekory nici gobelin życia plecie."
Sponsorowane: 15
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 10
Auto płaci: 250
Sponsorowane: 10
Auto płaci: 10

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2026 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.