https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
80

Sprawca (fragment III)

Autor płaci:
100

  Fragment III.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W listopadzie nagrodą jest książka
Córka łowcy demonów
Jana Oliver
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Dom Przemian

Nie pozostaje mi nic innego, jak żywić nadzieję, że wrócę, by czytać dalej. Dobranoc — wyszeptałam, wychodząc do innego życia.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Bliskie spotkania

Chodźmy...

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1014
użytkowników.

Gości:
1014
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 7993

7993

'sztuka niewinna'

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
04-07-25

Typ
I
-inny
Kategoria
Inne/Horror/Finanse
Rozmiar
15 kb
Czytane
3041
Głosy
3
Ocena
4.50

Zmiany
05-05-09

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: kukol Podpis: DO YOU LOVE YOUR GUNS! YOUR GOD! YOUR GOVERMENT!!!
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Wasz uniżony czas.

Opublikowany w:

kątowni

'sztuka niewinna'

Wyschnięte uczucia, tak jak wyschnięta ziemia to nieprzyjemny widok. Lecz w końcu przedrzemy się przez tą pustynie do palm, kokosów, słodkich jezior. I pewnego dnia wyruszymy nawodnieni nienawiścią. Do śmierci.


Kukol


Z małych do wielkich rzeczy tworzę się co dnia. Po zdro wie
nia!-)



Kukol



'Zdrady najbardziej obawiają się Ci którzy sami zdradzają. Reszta może ssać spokojnie... nawet z rogami.'

Kukol



'Zdrady najbardziej obawiają się Ci, którzy sami zdradzają. Reszta może spać spokojnie... nawet z nożem w plecach.'

Kukol

Jakże głodnym i marnym pisklęciem pieniądz się jawi przy sztuce z której się wykluł.


Kukol

Dojrzałość artystyczną osiągniesz wtedy, gdy w ogóle(ani trochę) nie będziesz się ponaglał do tego momętu fałszywej dumy czyli ukazania dzieła innym osobą, choć Twój umysł i serce zgodnie będą pewne, że mają do czynienia z dziełem sztuki.

Kukol

Bo o czyj tu poklask chodzi? Tłuszczy?

Kukol




Ma sztuka to główny powód dla którego nie stałem się jeszcze alkocholikiem. Jednakże point w tym że alkochol to główny przyczyna mojej twórczości.



Kukol


(...)Wstąpiłem do Cinki sklepu, mówię, że mam kabone i że stawiamy Przemasowi "Kult" tak jak obiecaliśmy w "spinie". Cinka na to że spoko, że on też ma kabone. Następnie do C@mela najlepszego kumpla Cinki. Razem byli założycielami kapeli "For summer days" która przekształciła się w "Good for nothing". Puck rock Californijski.Te nazwy przejrzyście ukazują ich przepłynięcie przez ciepłe jezioro młodości by stanąć na wyschniętym lądzie dojrzałości...(...)


Kukol

Australijczycy podróżują z więzienia do więzienia. Koleją rzeczy wolnych.
Kukol
Dobrze ujęte cierpienie poklask rehabilituje.


Kukol

Ważny ten co rozpala ogniska...

Kukol

Only best moves shows how is. Rest of them shous how schoud be.

Kukol

Ja je zjadłem czy zgubiłem?


Kukol






Ile stóp, zdepta jeszcze nasze świętości, bracie? I nastała łza. Łza którą przyniosę Twym oczom, gdy ujrzysz dzieło dokonane.



Kukol



Jak me ciało musi nienawidzić mej duszy za te wszystkie blizny narkotykowe..


Kukol



. Taka piękna myśl. A tak łatwo zamienić jej beztroską wieczność skurwieniem doboru(wyboru) słów.


Kukol


Wnuczka rzuca plecak i biegnie się przytulić do babci.

- Babciu, babciu, dziś na religii mówiliśmy o ukrzyżowaniu Pana Jezusa.
- O Jezu i cio córuniu podobało się.
- A nie powiesz mamę?
- To będzie taka nasza mała tajemnica.
- Bardzo bym chciała też być tak ukrzyżowana, ale boje się, że mama się nie zgodzi.
- Wcale nie musi się dowiedzieć.

Nazajutrz wnuczka leży już na krzyżu, odmawiając ostatnią modlitwę do pana Boga. Dwie babcie stoją obok z młotkami i gwoźdźmi w rękach.


- Tak, religia dużo daje. Za naszych czasów musiałyśmy biegać do kościoła a teraz już wszystko obowiązkowo w szkołach.
- Taaaa, to były czasy...
Wspólnie wbiły się gwoźdźmi w rączki niewinnej istotki, gdy krew zamazała nam boska świadomość.

Kukol





'Nie czczonym bogiem, lecz pierwszym zębatym wrogiem stać się rodzice winni. Łzy dla zgaszenia czarnej, gorącej, rozpaczy ugaszą s t r a t ę po kilku wiosnach. Lecz tak stać się musi.'


Kukol.


'Pewien Grajek na flecie najpierw ofiarował swa dusze, lecz nie otrzymał nagrody. Jego wkurwienie skłoniło flet do grania duszami tłuszczy.'


Kukol.



- Hej Luk podwieźć Cię?
- Nie, przejdę się. Lubię te moje myśli.
- So widzę że, jutro będzie piękna konwersacja.

Kukol

Z myśli o 2-gim takim samym tatuażu cieszyłem się już zbyd długo by starczyło, choć na chwile po zrobieniu. Spontanicznie myśli czynić!!! A radość zrówna się w czasie.



Kukol
Siła mych słów rozwaliła ten notatnik.

Kukol


Dziękujemy państwu, dziękujemy i zapraszamy oczywiście na jutrzejsza najebkę, z racji że dzisiejsza nie zabiła. Dziwka!

Kukol


Choć myśli już spisane, potrzebują wina, by zapomnieć widoku winogron z których je wycisnąłem, i wtem usiądziemy na skraju przepaści delektując się w ich ekstazie.


Kukol




8:33 14/062004


Szedłem wzdłuż pomnika Brutusa, dalej Juliusz, by zająć dobre miejsce przy jednym palu tuż nad rzeką. Związali mi ręce i nogi, jak co dnia. Spoko z oczami. Lubię przyglądać się swym egzekucją.
Pierwszy żołnierz wychodzi wyluzowany i bez ostrzeżenia pakuje mi kulkę w udo. Padam jak co ranka na kolanka, błagając o litość. Nie wołam jak Wiliam Wolles „Freedom” lecz skomlę „wolności!!!”. Bezwolne ciało, ociera z bólu twarz o zakurzone marmury. Ten sam żołnierz szybko pobiegł do kantyny po miskę kukurydzianych płatków, by podnieść mi pysk za włosy i wepchnąć w śniadanie.
Drugi żołnierz wyszedł niczym Salvador Dali w swej dumie wąsatej. Przywiązano mnie do pala, bym na klęczkach oglądał następny strzał. Kula przeszyła bicepsa. Krew swobodnie wypływając, rozmiękczała. Nie mnie, lecz płatki, gdyż mleczka troszkę upiłem. Owy Żołnierz podszedł do mnie zaciekawiony i zaczął szkicować, wtem malować obraz wnętrza mej świeżej rany. Sam sprowokował dla siebie inspiracje. Jej szminkowe odcienie i barwy. Potem szarość zgnilizny, aż w końcu skóra ponownie w tym samym miejscu. Nie był to impresjonista oczywiście. Bardziej prorok niż zadośćuczynienie.
Trzeci żołnierz przyszedł z kobietą. Ustawił ją obok mnie i zastrzelił nas oboje.
Krew tak fantastycznie walczyła z piaskiem o swe terytorium, że zanim zanurkowała w świat ciemności, nadała kolorytu tej szarej czarno-ziemi. Jedna kropla tchnęła usta Liv Tyler.

Kukol





Sorry Stary zostawiłem u Ciebie wczoraj tą zajebistą myśl na barku. Czy był być takim dobrym kumplem i podrzucił mi ją do jutra. Bo stara bania mi z dupy wali, że gubię takie cenne myśli.


Ps. Jak mnie nie będzie to zostaw na klatce i tak nikt nie zkuma. Dzięki Bardzo.

Kukol



‘Renowacja, kreacja, imaginacja i alienacja nosi myśli od jednej słonej plaży, po wiele kurewsko słodkich, nieprzyzwoicie nagich domysłów.’


Ps. Tak była na barku i gdybym wieczorem nie wyszedł się wylać to wyżłopała by mi wszystkie koniaki. Uważaj następnym razem na swoje myśli.


Bajabongo




Sorry Stary za nią. Rozwydrzone wszystkie jakieś takie ostatnio. Musze im zmienić narkotyki, a może więcej naturalnych potrzebują... W każdym razie dzięki. Nie mogę bez nich żyć.


Kukol



8:44 16/6/2004
I że też na mych oczach rozgrywa się ta wojna! Noc, delikatną jak koc , przepędza hałaśliwie niebieski promień cumulusa . Aha! I jak tu teraz ukarać południe w zenicie, jak wieczór obiecuje, schować słońce skrycie. Oburzony w niesmaku zostawię już ten dzień, niech sam się zatraci, niech sam powie: „then”.


Kukol




02:30 19/06/04

Czytając Nietszchego, róża w mej głowie tak doskonale rozwija i ostrzy swe kolce. Bóg ma szczęście, że nie żyje.


Kukol





13:04 20/6/04

Wena, to ten browar, który daje już niepohamowaną inspiracje do dalszej najebki. Rano jest więzieniem.

Kukol


Wolność to ten browar, który daje już niepohamowaną inspiracje do dalszej najebki. Rano jest więzieniem.

Kukol

3:14 21/06/04 Myśli po najebce sa takie kochane.(Ciapciusne;o)

I tu sie myślisz Brachu. Wzniosłe pojedynki w dzisiejszych czasach to nie walka o przełączenie programu, ani miejsce w metrze, to jedna prosta zastanowka, po czym zdecydowana niczym pchniecie rapieru odpowiedź: "CZY JA TAK WLASNIE CHCE SPEDZAC SWOJE ZYCIE???"

Dla bardziej wyluzowanych polecam dodać "DO KURWY NEDZY!!!"

Prześli tego mejla do 52934783478374298374837355 osób to...albo nie, zlej to. Wystarczy do jednej osóbki z którą marzą Ci się fantazje erotyczne, to wtedy z lewego uda możesz sobie dodać trochę tłuszczu do piersi, a z łydki podejmij odrobinę mięśnia dla ich jędrności. Pamiętaj jeśli przerwiesz ta passe, to apokalipsa będzie czekać na Ciebie tuż przy następnym „połykaniu”. Bo ta niegdyś mała sunia apokalipsa, dorosła już do wielkich soczystych darmowych pomarańczy.


"CZY JA TAK WLASNIE CHCE SPEDZAC SWOJE ZYCIE???" Odpowiedz przed sobą TERAZ, zanim przyjdą kochane myśli o obowiązkach.


Kukol


Pazur uczuć drapnął mózg. Ile razy bym nie obcinał pazurów one zawsze odrastają.



Kukol


05:53 23/06/2004

Myśl jak zwinięte w pieluchę dziecię tonie w mleku słów, gdy stopniowo świadomość wyraża ewolucje istoty...rzeczy.

Kukol
07:38 24/06/2004

A gdy tak wyprodukować film o Charlsie Mansonie. Jakże doskonale w role reżysera wczuł by się Roman Polański.


Kukol


7:52 25/6/2004


Za siedmioma słupkami parkingowymi, za siedmioma podjazdami dla inwalidów, była sobie zajebiście, zajebiście, zajebiście, zajebiście, zajebiście naprawdę zajebiście długa komunistyczna kolejka. Do której końca podszedł pewien pan z liściem na głowie i zapytał nieśmiało.

- Przepraszam za czym ta kolejka?
- Za samobójstwem proszę pana – odpowiedział nieznajomy trzymając syna na barkach.
- A długo już pan czeka?
- No będzie już parę wiosen, ale ci z przodu mówią że już niedługo.
- A jak pan myśli starczy dla mnie?
- Boże Święty! Panie! Panie! Nie bój pan i stawaj w kolejkę jak każdy, to się pan przekona. Wszyscy tu przychodzą i zadają te głupie: „a kiedy”, „a po co?”, „a sroco!”. I na co komu te wszystkie pytania!!?!! Módl się pan i cierpliwie czekaj, ci z przodu mówią że to wystarczy.
- Kurcze. – zamyślił się człowiek z liściem na głowie – Bo wie pan... obiecałem sobie że poszukam kolejki po marzenia, ale jak już tu jestem...marzenia nie zając.


I wtem ktoś z przodu krzyknął: „OTWORZYLI!!!”
Kraty poszły w gorę, a z za nich wybiegło stado wściekłych, głodnych psów, które natychmiast zaczęły rzeźnie. Ludzie ucieszeni tarzali się we własnej krwi, rzucali z radości kończyny, szczęściarze rozszarpani na pół tańczyli ze swoimi nogami jak Pacino w „Zapachu kobiety”. Jelita za skakanki. Serca za piłkę do fudbolu amerykańskiego. Oczy do bilarda a płuca za huśtawkę. Innymi słowy „raj”.
Dziennikarz z lokalnej gazety tak podsumował całe zajście:

„Ciekawe która z poległych istot rozpoznała tam swojego pupila i zrozumiała, że nawet czekając na śmierć, trzeba karmić swoje psy”.



Kukol

- Gracjanie może jestem tylko tępą, naiwną, słabo opłacalną nauczycielką, ale człowiek musi mieć ręce i nogi a nie zamiast tego sceny i dialogi.

Po obejrzeniu „obywatela Keaina” 9:24 26/6/2004. Fascynacja. Kukol

Czasem aż przykro umyć zęby po rubasznym hamburgerze.


Kukol



Śmiech? Ta chwila została zainspirowana krzykiem...niech kona jej szczera wola!!!
Śmiechu! Wymawiam Ci gościnności w mym domu. Estetyka mi szumi do ust: Pierdol się ty chuju zajebany. Ups. Widocznie należało wam się.

Ps. Najgorsze że to ja w całej redakcji.



- Proszę waćpana a czy by na pewno?
- Z pewnością tak.
- Czemu więc niejasne?
- Na to potrzeba więcej niż ja wyjaśnień, na to za mało jak na niego dowodów.

Najebka 05:12 28/6/2004. Za głośno byliśmy. Po 10 browarkow i jak zawsze mało Kukol


Odrzucenie jakiejkolwiek możliwości istnienia Boga zmusza nas do poszukiwań w zatraceniu. Lwy znajdują znajdą tam „dziką mądrość”, lisy popiół pieniędzy, a
ludzie kolorową śmierć.
W rezultacie życie zawsze znajduje śmierć lecz poszukiwania a ja koloryzują. Proste jak ból.


19:31 28/6/2004


Kukol

Ma inspiracja domaga się węgla! Spalić Paryż!!!!!!!!!


8:00 30/06/2004. Dobra myśl.


Z cyklu pochwała metafizyki:

"Metafizyka pretenduje do roli odkrywcy prawd wyższych niż prawdy wiedzy empirycznej. Musi tedy uwolnić swoje twierdzenia od jakichkolwiek zwiazków z doświadczeniem, ale w ten własnie sposób własnie pozbawia je jakiegokolwiek sensu"

[Rudolf Carnap "Filozofia jako analiza języka nauki" s.12, Warszawa 1969]



Pan Rudolf Carnap mówi o czystej metafizyce, o jednorodku złota. Jednak powszechnie i każdorazowo metafizyka ubazgrana jest błotem ludzkich doświadczeń, co daje złudne mniemanie "jakiegokolwiek sensu" i pozostawia sztuczkę bez rozwiązania. W którą zaczęliście wierzyć mothefuckers-i!-)


Kukol


Zgubiłem jej miłośc.


Kukol


Co dnia, wstając wieczorkiem, wykradam niechciane minuty straconych godzin. I błagam o absolutną niepodległość twórczości z alternatywną linią czasu w kieszeni.

8:23 7/7/04



Natenczas Hrabina wdrapała się do biurka, gdzie notatki zraniły jej rękaw a suknia omdlała z próżności.


Kukol


Dopiero co poczęstowałem grajka winem a już paliliśmy hasz, którym obdarowali mnie wczorajsi artyści za odrobinę poklasku.

Grajek:
- Kiedy byłem w Londynie na koncercie Red Hot Chyli Peppers, to tam dopiero było od zajebania ludzi. 30 minut zajęło mi przedarcie się na sam przód. Ale normalnie niemożliwym, nie możliwym na całej linii, było dostać się jakoś do grupy.
Kukol:
- Ja w Londynie byłem na Mansonie i też ludzi pełno. Takich innych trochę ludków.
Grajek:
- Wiem o czym mówisz. Dużo jest w Londynie dobrych koncertów. Żałuje, że nie byłem na więcej.
Ja:
- Ta. Zawsze jak się potem wspomina to się żałuje, że się nie chodziło więcej.

Jacyś Niemcy spytali mnie czy nie pokopie piłki z nimi. Wybroniłem się świeżym tatuażem.

Grajek:
- Ta, pamiętam ten ból tatuażu. Ale uwierz mi bracie, bardziej boli kolczyk na penisie.
Bajabongo:
- Masz kolczyk na kutasie?
Grajek:
- Miałem. Kiedyś. Pracowałem w Angli 2 lata w fabryce, gdzie all the time to samo robiłem. Tak mi się wydaje, że to chyba wtedy stałem się crazy.

Przyszła dziewczyna. Nie za przystojna, ale wyluzowana. Przypomniało mi się, że chłopak miał na imię Gas. Właściwie miał inaczej, ale dla ułatwienia przyjął Gas. Dziewczyna nie pamiętam. Ale ciekawa z niej osóbka. Siedząc, pijąc, paląc i słuchając muzyczki, wstała, wzięła dwa łańcuchy, długości około 1,5 metra, z prawdziwej stali i zaczęła wywijać jak Segal, na plaży w świetle zachodzącego słońca.

Kurwiś:
- Hej Gas. Co ona robi?
Gas:
- To rodzaj rozrywki.(weay of entertaining)
Bongiorno:
- Aha.
Gas:
- Musiałbyś zobaczyć jej nogi, bo jak nie ćwiczysz często to obije ci się nieraz taki łańcuch, a to bolesna pomyłka.
Beny:
- Nieźle.
Gas:
- No – i utonął w muzyce.
Zagrał „no women, no cry”. Siedziała tam jeszcze jedna przybłąkana, świeżo poznana, dusza, która nie paliła a śmiała się za nas wszystkich najwięcej. W trakcie jak Gas śpiewał tak rzekłem:
- No love no cry
- Si
- Kobiety nie są aż takimi złymi zwierzątkami. No love no cry. Miłość bardziej niż cebula wyciska łzy. Musimy zmienić ten tekst. Piszemy do Marleja żeby się odpierdolił od słowa „women”, bo inaczej zasypiemy wszystkie dziury na plaży. I lipa. Nie będzie dziur. Dziurą mówimy NIE.

Ta plaża była moim domem na dwie noce. Choć tuż pod wielkimi ośrodkami, gdzie same staruchy z Niemiec paliły marzannę na rocznice pożegnania się z plażami Normandii, to i tak w swojej białej, tydzień nie zdejmowanej, koszulce „I just wanna FU*K”, myśli często polewane winem(San Valentin), dawały wyśmienity posmak dla mych i przyszłych pokoleń. Hiszpan sprzątający ranne śmieci, powiedział tylko, żebym uładził karimate ze śpiworem, położył ręcznik i dalej mogę spać. Jak dobrze że oni mają wszystko w dupie tak jak ja. Coraz popularniejszy chyba się staje mienie wszystkiego gdzieś. Modelki na scenie winny kreować i popularyzować tą modę. Pokazywać całemu światu swymi nagimi ciałami, jak zajebiście mieć to wszystko w piździe.
Dziewczyna usiadła już z nami gdy Gas zagadał prosto do mych uczuć.
- Więc skąd jesteś?
- Z Nieba.
- Skąd?
- Z Nieba. Właśnie zabiłem boga i zszedłem tu na winko żeby to uczcić.
- Ciężko było?
- No. Duży kutas z niego. Ale już po wszystkim na szczęście.
- Na szczęście.



Kukol


Naiwność w korzeniach, które utrzymują prawdę.


Kukol


9:13 9/7/2004-i tak warto rzyć.




Ma wzniosła dusza stanęła przed ciałem. Krocząc w okuł nie mogła nadziwić oczu swym nośnikiem. Pozamieniała kabelki, poprzestawiała cele i wróciła do swego legowiska we mnie. Włączyła telewizor a tu nagle wino kapie na jej głowę.
-Co jest K...-rzekła
Wyszła ponownie się rozejrzeć i spostrzegła że to już nie było moje ciało a zamiast wina krew pita była. Zajrzała do ciała obok i tam spotkała siebie, lecz ciągle to nie byłem ja. Szukała całą noc, po wszystkich pokojach w każdym ciele znajdując tylko siebie.




To był jedyny motyw w moim życiu, który nie zależał
bezpośrednio ode mnie a na którym mi naprawdę mi zależało.


Kukol





Nie raz jeszcze mocz z mych jelit zdrapie wasze gówno z sedesu.


Kukol

. Na szczęście księżyc co pamięta o świetle dla zagubionych...kapsli







"Marzenia" studnia pojęć. Ciężka praca, życie, napiwek, miłość,
ukradziony plecak, zamyślenie, uratowana bulka, przyjaźń, 7
piętro bez windy, prysznic, ból, cieple słowo, namiastka,
nadzieja, pochód, zawód, cierpienie, przeszukanie, fuks,
poniżenie, wino, śpiew, aforyzm, konwersacja, ogrom, samotność,
myśli, zdrada, fuck off, ulica, most, adres, sława, mnogość,
świadomość, wieczność, Picasso, grajek, poklask, ona, godzina,
nie warto, uśmiech, deszcz, zeszyt, kelner, dom, dawka, mało,
dawka, mało, najsmutniejsze, utrata tego.


17/7/2004 Arturek i Mama do Domu pojechali.

Kukol



Gazeta wyborcza 16/7/2004 podała: W ciągu 12 lat w Polsce o 1/3
wzrosła liczba samobójstw. Większość to chłopacy do 24 roku
życia. Powody: Zawód miłosny, problemy w domu, szkoła. Tylko
około 25% takowych wypadków ujawniana jest szerszej publice,
gdyż księża nie chowają takich grzeszników. Paskudy.

Statystycznie najwięcej samobójstw popełnianych jest we wtorki
i środy. W weekendy raczej nie.


Niedziela jest na wytrzeźwienie, poniedziałek na zastanowienie.


Kukol


2:26 19/7/2004 Zajebiste.

Czy to film inspiracją sexu czy sex filmu?

Gęstość oraz ilość orgazmów przypina etykietę mówiącą na głos o wartości danego filmu. Zróżnicowania gatunków, podporządkować samiec i samica zdolne zaiste, szacowanie ilością zapotrzebowania na „dobry film” zależy od podmiotu jak i od przedmiotu które bezpośrednio na siebie oddziaływują. Choć wszyscy w gruncie rzeczy oglądają to samo i praktycznie tak samo, to jednak nie trudno wyindywidualizować się w dziedzinie kinematografii, zważając na ponad wieczną historie tej sztuki.
„Wyszedłem do wypozyczlni by tam dojrzeć tytuły których telewizor nigdy mi nie ukaże.” – odparł przechodzień w płaszczu na pytanie „czy zabiłeś już polityka”.
Czas odgrywa tu ważną role empiryczną. Czas zmienia nam stosunek do tych samych filmów.


Kukol




Pierwsze samobójstwo popełniłem w wieku 9 lat. Konsumpcja nicości doskonale zawijała mi rękawy, aż do czasu... przybycia życia. Wybłagało mnie na 4 łapach mruczeniem bezlitosnym do powrotu z zaświatów. Wyznaje: Mam słabość do życia, uległem.
Po paru latach znużony ciągłymi narzekaniami, niespełnieniami, znów się zabiłem w koncie obu czarnych ścian polityki. Życie widząc me zdecydowanie wobec cyngla, uzmysłowiło niechęć pełną zrozumienia. Rzekło do mnie:
„Oddam Ci się”. Wróciłem.
Zabawa była przednia. Lustrzany pan życia stał przedemną, a ono samo przez się nocami nakładało bolesne kajdany. Praktycznie robiłem z nim co chciałem, można by rzec „jak szmatę traktowałem”, narkotyzowałem, szczałem, kopałem, przytulałem. Wiedziało już po 4-tym uświadomieniu, że zawsze może odejść, a jednak w miarę gorszego traktowania, zaprzestania jakiejkolwiek dbałości, zakochiwało się we mnie mocniej i mocniej. Co ciekawe, tego samego dnia gdy pierwszy raz rzekłem: „Kocham Cię życie”, ono bez słowa przytuliło swą głowę w kształcie lufy...
Kawałki swego martwego życia zbierałem z ziemi zanim łzami wsiąkną w jutrzejszy sen. Jutrzejszy sen się nie odbędzie.

Kukol





Twoja samotność... nigdy niedokonana.


Kukol



Niestety tylko związki pomiędzy wyrazami które dobrałem dają ten oddźwięk i tą treść której chciałem się pozbyć z głowy. Tyle ile rodzajów doświadczeń tyle też par słów z których po stosunku owo doświadczenie będzie nam bliższe i przejrzyste. Często w samej inspiracji, ale czy to nie lepsze?



Jego zwięzłość daje szanse na przeczytanie "tego" nie kilka a kilkanaście razy, wtedy nie skumasz co autor lecz co TY masz na myśli, bo przez o to tu chodzi, nieprawdaż.


Na koniec mama kupiła mi magnuma bym wsadziła go do ust.


Kukol


Przyległa tarcza wobec napływu światła do dłoni niechybnie stojącej na straży.

Kukol



To dziwne ale jak gdyby do członków mojej dalszej i bliższej rodziny mam jakieś sentymentalne poczucie bliskości, choć me myśli tak samo zajebały by ich gdyby dostały rewolwer w łapki.




Prawidłowość dnia to, to że myśli(aforyzmy, pomysły, inspiracje) które mi się podobają, nie podobają się innym, a te które mi się wydają średnie tuż po stworzeniu w głowie innych zachwycają. Sam odpowiedz kim jestem.

Kukol


Przede wszystkim Maciej.
10:05 23/07/04
Kukol

Obudziłem się w śnie pewnego potu gdy oczy zamglone spostrzegły boga z dłutem przy hamaku. Przeprosił wyznając, że rzeźbi me istnienie dla czczenia swego po godzinach.

Kukol




Sztuka = kobieta – zmysł dziedziczny.


Kukol



Przyznaj że kumple to największy skarb.

Kukol







3:25 25/7/2004

O ile etyczniej by było bez spermy.

Kukol

3:27 25/7/1004

Więc apokalipsa to nie do opanowania fala spermy?


Kukol



Kaszel na koncercie Vivaldiego.




„...coś za pierunek jeden?!!!”

Jestem taktykiem drużyny „niedopowiedzianych”.

1:51 26/7/2004

Kukol


Czemu zabijasz - pytają.
Zaprzestań! - żądają.

Nic osobistego w mym mordzie łowców i sportowców.
Kiedy tygrysy wypoczywają boja się po prostu ludzkiego ścierwa,
wiec opłacono drzewem mądrości w śród krzewów nieśmiertelności
bym pohamował ta szkodliwa populacje. Już tyle niewinnych
tygrysów zginęło z rak pysznej rozrywki. Czas na rewanż
skurwysynom.

Cichooo...podąć sztucer...psy wyczuły polityka i księdza pazerność,
Za ich krew chwała obdarza cały las.
Avanti! Zwierzyna czeka na show.

Kukol
5:17 26/7/2004

Siać inspiracje - oto harda rola. Na sielankowych urodzajach
nie rośnie.
Ile krwi upuścić zdołam by na balansie nirwany
zaszczepić choć jedna inspirującą myśl w Tobie?



Kukol
8:56 30/7/2004

Rozebrałaś mnie emocjonalnie

Teraz układaj mnie z kostki rubika, z niewiedzy, niskości i małości me czyny. Zachód wytrącił ucho z myśli. Równowaga zachwiana? Czyżby.


Kukol


Kurwa wszyscy. Ale totalnie wszyscy i to jest największa zguba tego kraju. Tego się nie widzi jak się tam mieszka, wszystko wydaje się takie normalne.



Sportowcy? Kurwa najwięcej! Mazi na zgrupowaniu kadry o 9-tej trening a oni najebani z dyskoteki o 6-tej wracają. Rano wóda do bidonów i cieszą się jak takie jełopy z czerwonymi pyskami. Opowiadał, że jedynych ich słychać na wodzie, niesie jak chuj, a oni chichoczą i myślą że są cool. Mazi był świadom tej żenady dlatego też wyjechał. Potem przychodzą zawody, a tu jakiś finał „B”. Rumuni, których przedtem objeżdżali, robią ich jak dzieci, nie mówiąc już o Niemcach. I chuj. Co pozostaję? NAJEBKA! Pierdolić to wszystko idziemy się najebać. Całe to trenowanie, było po to by jeździć na obozy, pełno kumpli, dziwek i chlać. Ale najlepsze to, że kurwa wszyscy chleją, wszyscy! Przecież pokazywali kiedyś w telewizji jak kadra nasza wspaniała najebana przez mieczem do eliminacji mistrzostw świata. NO kurwa, chłopaki się spotkali po tak długiej rozłące to trzeba coś wypić. Juskowiak, Kosecki, Nowak...Kowalczyk to już był największy talent.
Tak samo związkowcy. Kurwa przecież Ci chleją jeszcze więcej niż piłkarze. Twój prezes chleje, trener najebany, to Ty jako piłkarz to samo. Te całe związki to tylko gadki, spotkania i darmowa wóda. Przecież w Polsce nie ma spotkania towarzyskiego bez alkoholu. Jak Tata mi załatwiał zwolnienie z w-f na studiach, gdzie sekretarka mówiła że nie możliwym jest kiedykolwiek ujrzenie prezesa, a ja do niej że ja już mam to podbite, chce tylko potwierdzenie, to gościuwa prawie zemdlała. I ten prezes,stary kumpel Taty też już gadka:: „No to musimy się spotkać, wypić cośik.”
NA studiach jakieś laski wystrzegały się: „Przyjdzie na spotkanie ale to impreza bezakocholowa”, no to my myślimy że wpadniemy na moment zobaczymy co jest i spierdalamy. Przychodzimy a tam oczywiście biba i „wszyscy najebani piwem i wódą nie dragami”.
I nawet jak byś nie chciał pić w tym kraju to po prostu niemożliwe. No kurwa nie możesz bo po pierwsze zero kumpli, po drugie kto nie „pije ten kapuje”. No kumasz to hasło? Kurwa to jest nie do pomyślenia tutaj. Tutaj też piją, ale w pubach, i nie czyściochę, tylko browarki, drinki. Też się upijają ale to przeważnie nie zamierzone, a w POLSCE! Kurwa jedna myśl w okuł głów to: „Jak, gdzie i za co się tu najebać?” Kurwa możesz mieć 3 sprawdziany, sesje, wiesz że starzy Cię zajebią, kasa na buty, a w starych chodzisz od 3 lat, dziewczyna będzie wkurwiona i przyrzekłeś sobie, że tego dnia na 100% nie pijesz, no bo co to jest jeden dzień. Ale kumpel wpada „ho na jedno, nie zamulaj...tylko jedno” Noooo, po drugim myślisz już: „Napisze poprawę we wrześniu, Starym i tak przejdzie, te buty nie są jeszcze takie złe, a panna jak kocha to zrozumie” i chuj, najebka. Zajebany wracasz do domu rano, masz wszystko w dupie i jesteś happy. Po wstaniu sprawdzasz kieszenie a tu bania poszła, więc myślisz sobie: "skoro bania poszła to i tak nie mam już na buty so, najebka za resztę kasy. Z chaty wymykasz się natychmiastowo, pod byle jakim pretekstem najlepiej krzykniętym z przedpokoju , by nie widzieć się ze starymi, do panny dzwonisz że musiałeś się uczyć dlatego wczoraj nie wpadłeś, albo inna ściema i od razu ściemniasz na dzień dzisiejszy by bez probelowo iść się zajebać z kumplami. I nie to że idziesz wypić kilka piwek i takie tam pierdoły, już tak od 18-19 lat to w bani masz jedno hasło: "ale bym się najebał". Pijesz żeby paść, potem uczysz się umiaru, przez co pijesz częściej. Szkołę zlewasz na tyle tylko żeby jakoś zdać , a na studiach to już kompletna zajebka, bo i tak pracy potem nie dostaniesz. Bezrobocie ma wszystkich w chuju. Perspektywa to-„może tata coś załatwi”, a młodość trwa, kumple są, muzyka gra.

- "MArcin co ty robisz?
- Bawie się do 30-stki a potem zobaczymy.

Gdzieś na zakończenie podstawówki zaczynasz normalnie pić, wcześniej to takie tam raz na jakiś czas. Jak się już najebiesz pożyczasz kasę i idziesz na stacje BP się dojebać. Przemo dostawała stypendium co miesiąc i co miesiąc wszystko szło na chlanie, zero ciuchów, zero innych wydatków. Kurwa koleś na mistrzostwa świata jechał, koleś który powinien dbać tylko i wyłącznie o zdrowie i ciało przepijał wszystko w chuj.
Tu, rodzina zaprasza swoich przyjaciół to grila, winko, żarełko, śmiechy chichy i potem wszyscy wypierdalać taxami do chaty. A w Polsce! "Litr wyborowej i ogórki" Obojętnie gdzie się rodzina nie spotka do Starzy zajebani na maxa, dzieci się szwędają po zadymionych pokojach zajebiście się bawiąc bo starzy mili jak chuj. Blok cały słyszy najebke. Parapety zarzygane. Kurwa nie raz szedłem spać gdzie indziej bo jakiś kumpel Taty chciał się przespać trochę. I to nie że jesteśmy żulami jakimiś. Normalna (właściewie jebnieta jak każda w sajkolandi) POLSKA rodzina i bankowo w niej musi być jeden alkocholik. I to właśnie niszczy cały nasz kraj i wszystkie Polskie tępe mózgi, które statystycznie iloraz inteligencji mają mniejszy niż Rumuni. Ale dopiero jak się wyjedzie dostrzega się takie rzeczy. Jak zapierdalasz na emigracji „bez końca jak karma boląca”.
W ZTTK(zakłady kolejowe) wprowadzili alkomat na bramie żeby tych najbardziej najebanych wyłapywać, bo kurwa zajebani wszyscy kolejarze w chuj. Na praktykach to tylko szklaneczki i "siup w ten głupi dziup". W szpitalach na policji, księża no KURWA WSZYSCY CHLEJĄ JAK POJEBANI.
Przecież Ciotka opowiadała jak najebany lekarz zabił tam kogoś na operacji, przyjechała policja i mówi „trzeba pobrać krew lekarzowi”. No to pielęgniarz oddawał i wszystko. Po sprawie. Policjant ma to w dupie i boi się donieść na lekarza, bo w ósmym mieście Polski, Bydgoszczy, Ciotka opowiadała że razem jest z 10-ciu lekarzy na polinklinike i szpital, bo się wymieniają i jak taki policjant doniesie to jego rodzina już o leczeniu może zapomnieć. Przecież Ci wszyscy lekarze się znają, przecież z kim mają chlać jak nie z sobą.
I wydaje się to takie zajebiste jak się tam jest, że wszystko cool i w ogóle. Ale kurwa jak spojrzysz na to z perspektywy innego kraju to dopiero widzisz całą chujnie dopływów Wisły. Przecież jest tyle zajebistych miejsc na świecie w których przebywanie samemu z butelką wina daję większą satysfakcje niż 100 najebek w Polsce z setką Polskich kumpli. Wydaje Ci się że myślisz tak jak myślałeś parę lat temu, ale kurwa po 5 latach nawet co tygodniowej najebki jesteś innym kolesiem. I to nie że rodzimy się z tym, ani inne takie, po prostu to całe społeczeństwo powinno się spalić w chuj a ziemie zasiać nowymi dziećmi.
I TU, dokładnie widać jak Polacy i Rusy się zmieniają jak czują kase. Przestają pić to mało, przestają jeść żeby oszczędzać. I nawet nie mają celu tego oszczędzania ale z rozpusty alkocholowej z kraju, na emigracji nie tykają alko. Skrajny nasz naród jak "Boga kocham"(tego już nie trzeba przy tej okazji roztrząsać ) I ogólnie w dupie mam ta całą sajkolandie z alkoholikami rozsianymi po świecie, ale żal mi mych kumpli którzy zapierdalają tak jak ja, próbując utrzymać rodzinę wykonywać uczciwą, rzetelną pracę, którą tu się ceni i wynagradza, a w Polsce jak chcesz coś robić to Cię zaraz zjebią i przystawią stolik z wódzią. I jak tu nie pić? Z tego całego poruszenia chyba się najebie, bo co mi pozostało.


Kukol




Spójrz tym kwiatom w oczy,
Jak szkła kontaktowe dodają koloru.
Bodźcem woli, kontrola marzy się posiadać,
A przypadkowość i tak w swych dziurawych trampkach błaga o pozostanie nie wierną,
Zmieniając podróż jedną za wszystkich, wszystkich w jedną.
Krew polana w szklanice, gdyż umarła teraźniejszość pod zegarem.
Za Boga wiek temu piliśmy za Rock-a cztery dziesiątki.
Pijana ta wieczność...
Urodzona w zmianach herbu potrzeb.
Pijana wiekiem z czarnego pióra.

Zatonęła rzeczywistość w telewizyjnej śmierci,
Z tą samą naturalnością co Mozart i Szekspir,
Muzyka poważnie traktowała do końca.


2:34 31/7/2004 Ładne.

Kukol


Mglistosc to szara negacja. A w co szara negacja przybiera
cialo od slonca do nicosci? Wolą pewnosci.


Kukol


Podszedłem do Ciebie pytając: "Sory jaki widziałeś ostatnio ciąg wpływów ludzkich?" Opowiedziałeś historie końca zaczynając od przedstawienia krzyku przechodnia wybawionego z niepewności. Zaniemówiłem patrzą na krew z Twych słów wymoczoną, a oczy me rzekły: "Bo to nie zależy od c z ł o w i e k a, to bezpośrednio T W Ó R łapie i przygarnia istnienia. Trzymając w zależności od mocy i czaru." Ostatnia ma wyszlifowana litera spotkała się już z dźwiękiem Twego c-mol. Ukoiła myśli ta muzyka co osiadła na dłoniach jak kołyska po nocnych wariacjach, a samotnia tak rzekła: "I kolejny raz Bóg popełnił samobójstwo". To był ostatni nasz łańcuch...


2:34 14/8/2004 Wekend wolny. Wekend czego?


Kukol




Jak swiat zachorowal na grype wielu odkaszlnelo.

28/8/2004
Kukol




POMOCY!!!POMOCY!!POMOCY!POMOCY.POMOCY?


19/9/04

Wciąż tyram by kiedyś móc pracować.



Prostota.

Prostota spania prostotą ruchania. Prosta szklanek prostotą latarek. Prostota krzyku w prostocie wichru. Prostota noża o prostocie serca orze. Prostota wysokości, nad prototą małości. Prostota żeglugi na czarną prototą sztalugi. Prostota nacisku w prostocie wycisku sie gubi i ślub i pochlwsiko. Prostota młodzieży w prostocie kradzieży. Prostota wariacji w prostocie kreacji. Prostota wyczynu prostotą rymów. Prostota śpiewu w prostocie Renu. Prostota ponagla prostote za szyje. Prostota zniewala prostote na tyle. Prostota wyjazdu, prostotą węzłów. Prostota końca prostotą bezproduktywnej mej głowy z ani odrobiną sensownej kreacji....ale doczekam wakacji!-)

Pozdrowienia dla wyjątkowo tępego okresu. Ej życie, Mam nadzieje że się opłaca...



0:10 1/10/2004

Kukol




Ciężko wspiąć się wyżej niż Frederyk przecie, bo w prawdziwych przyjaźniach nie ma lepszego czy gorszego od siebie.

Kukol 19/4/2005

Przy przepisywaniu
dzienników Kopenhaskich



Podpis: 

DO YOU LOVE YOUR GUNS! YOUR GOD! YOUR GOVERMENT!!! kiedy? A kiedy nie?
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment II) Sprawca (fragment) Taedium vitae
Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?
Sponsorowane: 75Sponsorowane: 70Sponsorowane: 65
Auto płaci: 65

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2021 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.