https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
80

Sprawca (fragment III)

Autor płaci:
100

  Fragment III.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W listopadzie nagrodą jest książka
Córka łowcy demonów
Jana Oliver
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Tatuś cię kocha

Na balkonie, tym pod mieszkaniem Olgi, dostrzegłam jakąś parę, ale nie byłam w stanie ich rozpoznać. Kłócili się. Nagle usłyszałam PLASK.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Bliskie spotkania

Chodźmy...

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1043
użytkowników.

Gości:
1043
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 70354

70354

Skleroza

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
11-11-15

Typ
S
-scenariusz
Kategoria
Kariera/Rodzina/Przyjaźń
Rozmiar
44 kb
Czytane
3468
Głosy
1
Ocena
4.00

Zmiany
11-11-15

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: varfare Podpis: Pantha rei
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Smutna, baśniowa ale jakże prawdziwa historia życia babki i wnuka.

Opublikowany w:

Skleroza

Krótkie objaśnienie dla osób niezaznajomionych z konstrukcją scenariuszową.
{V.O.) przy postaci oznacza, że słychać jej głos lecz nie jest obecna na ekranie.
Pogrubienia są zazwyczaj wymagane przy postaciach oraz przy szczególnych dla widza przedmiotach, akcjach.

Do czytania polecam włączyć ścieżkę dźwiękową z filmu pt. "Amelie".




WNĘTRZE. MAŁA KAPLICA - POPOłUDNIE

Deszcz leje na całego, chmury zakrywają cały horyzont. Przed
dwoma otwartymi trumnami modlą się trzy postaci: BABKA
wyglądająca na około pięćdziesiąt pięć lat i trzymająca w
jednej ręce KWIATY, WNUK mający zaledwie pięć lat i PANI
RENIA w wieku BABKI. Reszta kaplicy stoi pusta. Nikt nie
płacze, nikt nic nie mówi.

PLENER. ULICA OBOK LASU - NOC

Pada deszcz, Księżyc ledwo prześwituje przez chmury. Pustą
ulicą jedzie rozpędzony samochód.

WNĘTRZE. MAŁA KAPLICA - POPOŁUDNIE

KSIĄDZ stoi ponad dwoma otwartymi trumnami. Podnosi ręce
mówiąc.

KSIĄDZ
Panie życia i śmierci, wysłuchaj
prośby swojego ludu, które z wiarą
przedstawiliśmy tobie.

WNęTRZE. SAMOCHóD - NOC

Pedał gazu zostaje wciśnięty. Silnik głośniej warczy a auto
przyśpiesza.

WNĘTRZE. MAŁA KAPLICA - POPOŁUDNIE

Trzydziestoletnie, ciało przystojnego MĘŻCZYZNY spoczywa w
trumnie. Po chwili zostaje ona zamknięta.

WNĘTRZE. SAMOCHÓD - NOC

Prędkościomierz samochodu wskazuje 160km/h i rośnie. Butelki
po winie obijają się i dzwonią. MĘŻCZYZNA parska z
zadowoleniem.

WNĘTRZE. MAŁA KAPLICA - POPOŁUDNIE

Trzydziestoletnie, ciało pięknej KOBIETY spoczywa w trumnie.
Po chwili zostaje ona zamknięta.

WNĘTRZE. SAMOCHÓD - NOC

KOBIETA patrzy w stronę MĘŻCZYZNY po czym uśmiecha się. Z
tyłu samochodu dzwonią puste butelki po WINIE.

WNĘTRZE. MAŁA KAPLICA - POPOŁUDNIE

Trumny zostają uniesione i powoli wynoszone na zewnątrz.

WNĘTRZE. SAMOCHÓD - NOC

Samochód jedzie pustą ulicą. Pada deszcz.

WNĘTRZE. MAŁA KAPLICA - POPOŁUDNIE

WNUK trzyma BABKĘ za rękę. BABKA wzrok skierowany ma na
WNUKA. Z oczu PANI RENI płyną łzy.

WNĘTRZE. SAMOCHÓD - NOC

MĘŻCZYZNA wciska pedał hamulca.

PLENER. ULICA OBOK LASU - NOC

Koła samochodu przestają się kręcić i leci z nich dym.
Rozlega się pisk opon.

WNĘTRZE. CMENTARZ - POPOłUDNIE

Dwie trumny zostają opuszczone do wykopanego wcześniej dołu
w ziemi. Na ich drewnianą powierzchnie spadają krople
deszczu.

PLENER. ULICA OBOK LASU - NOC

Samochód wjeżdża w drzewo. Karoseria miażdży się, szyby
pękają. Rozlega się przeraźliwy jazgot.

PLENER. CMENTARZ - POPOłUDNIE

Pada deszcz. Na trumny spadają pierwsze szufle ziemi. WNUK i
BABKA ślepo wpatrują się w zasypywany dół. PANI RENIA ociera
łzy. Po za nimi, w miejscu pochówku stoi jedynie KSIĄDZ i
dwóch GRABARZY zasypujących trumny. Nikt nic nie mówi, nikt
nie płacze. BABKA chce rzucić KWIATY do grobu, ale WNUK
wyrywa jej KWIATY z ręki, przystaje przy dołku i sam je
wrzuca.

WNęTRZE. DOM BABKI - WIECZóR

WNUK, BABKA i PANI RENIA wchodzą do starego domu i ściągają
przemoczone płaszcze. W ciszy siadają do stołu. BABKA podaje
talerze z rosołem. Bardzo powoli jedzą posiłek. Po chwili
WNUK zaczyna płakać. BABKA przytula go i kołysze szepcząc mu
coś do ucha.

PANI RENIA
I co teraz z nim poczniesz?

BABKA
Jakoś to będzie. Jakoś to będzie...

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - WIECZóR

Panuje prawie absolutna ciemność przerywana jedynie przez
światła z okien DOMU BABKI. Gdzieś w oddali błyska się na
niebie. W oknie widać BABKĘ kołysającą WNUKA w swych
objęciach oraz PANIĄ RENIĘ wpatrującą się ślepo w stół, przy
którym siedzi. Na komodzie stoi ZDJĘCIE RODZICÓW WNUKA
oprawione w metalową ramkę.

ŚCIEMNIENIE DO:

WNĘTRZE. POKÓJ WNUKA - ZACHÓD SŁOŃCA

Na biurku stoi trochę zakurzona ramka z pożółkłym ZDJĘCIEM
RODZICÓW WNUKA. Przez okno do pokoju wpada trochę złotego
światła. Zegar pokazuje godzinę dziewiętnastą. Na skraju
łóżka, w którym leży przykryty kołdrą WNUK (jest nieco
starszy), siedzi BABKA (również się wyraźnie postarzała) z
dużą książką z opowiadankami dla dzieci. Na otwartych
stronach widać kilkuletniego CHŁOPCA wśród traw.

BABKA
Pewnego razu był sobie mały
chłopiec...

PLENER. POLANA - WSCHóD SłOńCA

BABKA (V.O)
W pogodny dzień szedł wycieńczony
przez piękną łąkę, na środku której
rosło duże drzewo.

Kilkuletni CHŁOPIEC idzie przez nieskończenie dużą polanę
obrośniętą trawą. Daleko na horyzoncie snuje się kilka
chmur. W odległości kilkudziesięciu metrów, na wzniesieniu
rośnie duża JABŁOŃ.

CHŁOPIEC
Jak dobrze było by usiąść na chwilę
w cieniu i odpocząć.

BABKA (V.O)
Drzewo od dawna rosło w samotności
i ucieszyło się na widok chłopca.

Kora JABŁONI zgrubiona jest w niektórych miejscach, tworząc
życzliwą, uśmiechniętą twarz starszej kobiety ze
zmarszczkami. JABŁKA, które rosną na tym drzewie są
złociste.

BABKA (V.O)
Rzekło do niego..

JABŁOŃ
Jestem jabłoń. Chodź, moje liczne
liście uchronią cię przed ciepłem.
Usiądź w moim cieniu i odpocznij.

CHŁOPIEC
Dziękuję!

BABKA (V.O)
...odpowiedział chłopiec i położył
się pod osłoną zielonych liści.

CHŁOPIEC idzie spokojnym krokiem w kierunku JABŁONI. Siada
na ziemi opierając się o nią i zamyka oczy. JABŁOŃ nachyla
nad nim kilka swoich gałęzi i uśmiecha się wpatrując się w
CHŁOPCA.

JABŁOŃ
Jeśli kiedyś będziesz czegoś
potrzebował, wiedz że zawsze będę
rad ci pomóc.

BABKA (V.O)
Powiedziało drzewo.

PLENER. POLANA - POŁUDNIE

BABKA (V.O)
Wiele lat później, kiedy chłopiec
stał się młodzieńcem odwiedził
jabłoń.

CHŁOPIEC idzie w stronę JABŁONI powoli starzejąc się i
zamieniając w smukłego MŁODZIEŃCA ze smutną twarzą. Drzewo
natomiast nieznacznie pochyla się ku ziemi i staje się nieco
wyblakłe.

MŁODZIENIEC
Straciłem pracę i rodziców, nie
jadłem już nic od wielu dni.
Proszę, podziel się ze mną swymi
owocami...

BABKA (V.O)
.. powiedział.

JABŁOŃ wpatrując się w MŁODZIEŃCA najpierw uśmiecha się na
jego widok, a potem zasmuca słysząc co mówi.

JABŁOŃ
Nie jestem już tak młoda i silna
jak kiedyś. Owoce, które na mnie
rosną są już ostatnimi, jakie
urodziłam w moim życiu. Proszę, weź
je. Będę szczęśliwa jeśli moje
jabłka pomogą ci przeżyć.

MŁODZIENIEC
Dziękuję!

BABKA (V.O)
... powiedział młodzieniec i zerwał
wszystkie jabłka.

JABŁOŃ pochyla ku MŁODZIEŃCOWI swe gałęzie, a ten zrywa z
nich ZŁOCISTE JABŁKA. JABŁOŃ nieco uśmiecha się, ale
nieszczerze, ze smutkiem.

JABŁOŃ
Pamiętaj, że zawsze będę tutaj i z
chęcią ci pomogę.

PLENER. POLANA - PóźNE POPOłUDNIE

BABKA (V.O)
Minęły kolejne lata i młodzieniec
stał się mężczyzną.

MŁODZIENIEC przechadza się polaną, dojrzewa i staje się
MĘŻCZYZNA. Teraz widać, że jest zamyślony. Nie zauważa jak
zbliża się do JABŁONI.

BABKA (V.O)
Pewnego dnia zamyślony spacerował
przez łąkę i przypomniał sobie o
starym, samotnym drzewie, które
rosło nieopodal.

JABŁOŃ
Moje liście zielenieją a gałązki
rosną na twój widok! Czoło masz
zmarszczone a oczy smutne. Widzę,
że jesteś zmartwiony. W czym stara
jabłoń może ci pomóc?

JABŁOŃ uśmiecha się ciepło. MĘŻCZYZNA podnosi głowę i
spogląda ze smutkiem na JABŁOŃ.

MĘŻCZYZNA
Nie zmarłem z głodu, założyłem
rodzinę i do tej pory żyliśmy
spokojnie, a wszytko dzięki tobie.
Niestety, wicher zniszczył nasz dom
a mnie nie stać na zbudowanie
nowego. Nie wiem jak możesz mi
pomóc.

BABKA (V.O)
... odpowiedział mężczyzna.

JABŁOŃ
Jestem już stara i słaba. Od lat
nie rodzę owoców a moje liście co
raz częściej opadają. Nie mam wiele
do zaoferowania, ale proszę, weź
mnie i zbuduj ze mnie dom. Będę
szczęśliwa jeśli twoja rodzina
znajdzie we mnie schronienie.

JABŁOŃ się nie uśmiecha. MĘŻCZYZNA przytakuje. Wbija się
siekierą w JABŁOŃ, a te roni jedną łzę.

BABKA (V.O)
Mężczyzna ściął drzewo i zbudował z
niego dom.

MĘŻCZYZNA znika. Z JABŁONI zostaje jedynie duży pień.

PLENER. SKRAJ LASU - PóźNE POPOłUDNIE

MĘŻCZYZNA wbija gwoździe w deski. Otrzepuje ręce z trocin.
Przed nim stoi duży, DREWNIANY DOM. Patrzy na niego z
obojętną miną. Obok niego stoi ŻONA, SYN i CÓRKA. Wszyscy
wchodzą do DOMU.

WNĘTRZE. DREWNIANY DOM - PóźNE POPOłUDNIE

Rodzina rozchodzi się po pokojach. MĘŻCZYZNA podchodzi do
BUJANEGO FOTELA z drewna, wpatruje się na nie i siada.
Zaczyna się bujać.

BABKA (V.O)
Minęło wiele lat, a mężczyzna stał
się staruszkiem i o wielu rzeczach
zdążył zapomnieć.

MĘŻCZYZNA buja się na fotelu i starzeje się. Staje się
STARUSZKIEM. Całe, drewniane wnętrze DOMU jest przyblakłe.

BABKA (V.O)
Pewnego lata nadszedł pożar i
zabrał ze sobą dom.

STARUSZEK przestaje się bujać, zaczyna nerwowo się rozglądać
na boki. Cała rodzina zbiega na dół, wszyscy są już starsi.
Wybiegają z domu. Pomieszczenia wypełniają się dymem i
ogniem.

PLENER. SKRAJ LASU - PÓŹNE POPOŁUDNIE

Rodzina wpatruje się w DREWNIANY DOM, który płonie.
STARUSZEK przytula swoją ŻONĘ. Dzieci stoją.

PLENER. SKRAJ LASU - ZACHóD SłOńCA

Rodzina siedzi wspólnie na trawie. W tle widać tlące się
zgliszcza DREWNIANEGO DOMU.

BABKA (V.O)
Nie mając gdzie się skryć,
staruszek i jego rodzina zmęczyli
się siedząc na słońcu. Głodowali
wiele dni. Starzec w końcu rzekł...

STARUSZEK wstaje.

STARUSZEK
Chodźcie, wiem gdzie znajdziemy
schronienie.

PLENER. POLANA - ZACHóD SłOńCA

Rodzina idzie w stronę dużego pnia JABŁONI.

BABKA (V.O)
...i zaprowadził rodzinę na środek
polany gdzie niegdyś rosła jabłoń.
Staruszek rozpłakał się widząc, że
po starym drzewie został tylko
ścięty pień.

STARUSZEK podchodzi do PNIA, klęka przed nim. Po chwili
rzuca się na niego, stara się go objąć rękoma. Płacze.

BABKA (V.O)
Nie było już cienia pod, którym
można by odpocząć, jabłek którymi
można by się najeść ani drzewa
chcącego pomóc.

WNĘTRZE. POKÓJ WNUKA - ZACHÓD SŁOŃCA

BABKA zamyka książkę z bajkami dla dzieci i całuje WNUKA w
czoło. Wpatruje się w niego przez chwilę.

BABKA
Dobranoc.

WNUK
Dobranoc.

BABKA wychodzi z pokoju i zamyka drzwi. Słońce zachodzi za
horyzontem i zapada ciemność. WNUK po chwili zamyka oczy i
zasypia.

PLENER. OGRóDEK - POłUDNIE

Kilkuletni WNUK biega z patykiem w ręku i pogania kury na
ogrodzie. Słyszy wołanie i wybiega przed dom.

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - POłUDNIE

Przed domem stoi ciężarówka z drewnianą naczepą do przewozu
bydła, którą otwiera KIEROWCA CIĘŻARÓWKI. BABKA wchodzi na
drewnianą platformę i wraca z KROWĄ. WNUK ze zdziwienia
wypuszcza patyka z ręki i podbiega do KROWY. BABKA podaje mu
luźno uwiązany sznur i pozwala prowadzić zwierze.

PLENER OGRóDEK - POłUDNIE

Na trawniku pasie się KROWA. Nieco starszy już WNUK wybiega
zza zagrody niosąc z sobą małego KOTA. Podbiega do BABKI z
uśmiechem i wpatruje się w nią błagającym wzrokiem. BABKA
wzdycha i z lekką niechęcią przytakuje zezwalająco głową.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOŁUDNIE

KOT jest już duży, siedzi na krześle. WNUKOWI BABKA zakrywa
oczy rękoma. PANI RENIA wnosi do pokoju tort urodzinowy.
BABKA odkrywa oczy WNUKOWI, a ten szeroko się uśmiecha,
wchodzi na krzesło i zdmuchuje świeczki z tortu stojącego na
stole.

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - RANEK

W wiosenny dzień WNUK wybiega z DOMU BABKI. Ma około
trzynastu lat i nosi kolorowy plecak. Kilka metrów dalej na
ogródku przyległego domu z motyką w ręku stoi PANI RENIA.

WNUK
Dzień dobry pani Reniu!

PANI RENIA
Ooo.. Dzień dobry!

WNUK dobiega do płotu gdzie stoi BABKA. Idą razem polną
dróżką.

PLENER. PRZED SZKOŁĄ - RANEK

Budynek szkoły otoczony jest drzewami. W pewnej odległości
od wejścia, samotnie stoi BABKA oraz WNUK, który biegnie do
szkoły i macha ręką na pożegnanie.

PLENER. PRZED SZKOŁĄ - POPOŁUDNIE

Z drzew opadają liście, jest jesień. WNUK ma około
osiemnastu lat i idzie w stronę domu. Towarzyszy mu
DZIEWCZYNA. Śmieją się, zatrzymują, patrzą się chwilę na
siebie po czym rozchodzą się w przeciwne strony.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOłUDNIE

WNUK wchodzi do domu i ściąga plecak.

WNUK
Jestem!

Odpowiada mu cisza. Zegar pokazuje godzinę piętnastą. Wnuk
rozgląda się po pokoju i idzie dalej.

Jeden z pokoi ma otwarte drzwi. Puka w futrynę i wchodzi.

WNĘTRZE. POKÓJ BABKI - POPOŁUDNIE

Pomieszczenie jest nieco obskurne. Tapety są przybrudzone i
odklejają się od ścian. Na suficie spękania a na meblach
przetarcia.

BABKA wygląda na sześćdziesiąt osiem lat, wygląda jak
typowa, wiejska babula, ubrana w niebieski fartuch z białymi
kropami. Siedzi na tapczanie i przegląda ALBUM.

WNUK
Cześć babciu.

BABKA
(uśmiechając się)
Chodź, siadaj.

WNUK
Znowu te stare zdjęcia? Ile razy
można to przeglądać...

BABKA
Byłeś wtedy taki mały... Mniejszy
niż krowa! To ty ją nazwałeś
Elżbieta. To jest dobra krowa...

Wskazuje na jedno ze zdjęć.

BABKA
Albo tu! Pamiętasz? Pani Renia
upiekła ci tamto urodzinowe
ciasto... Byłeś wtedy taki mały...

WNUK
Byłem... ale już nie jestem. Siedzę
teraz tu, a nie na zdjęciach.

Zamyka BABCE album. Zapada cisza.

Na komodzie leży drugi album.

WNUK
Co jest w tamtym? Nigdy go nie
widziałem.

BABKA
Kawałek mojej młodości! Byłam wtedy
w twoim wieku.

WNUK
Mogę zobaczyć?

BABKA
Nadejdzie dzień kiedy ci go pokażę,
ale jeszcze nie teraz. Chodź, zjemy
coś.

Wychodzą.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOŁUDNIE

WNUK siada do stołu, BABKA przynosi zupę i dosiada się.
Jedzą obiad.

WNUK
Musimy porozmawiać.

BABKA
Przecież rozmawiamy wnusiu.

WNUK
Tak, ale musimy poważnie
porozmawiać.

BABKA
Poważnie słucham.

WNUK
Potrzebuję dwa tysiące złotych.

BABKA
Jezuś! To dużo pieniędzy. Na cóż ci
tyle?

WNUK
Na komputer.

BABKA
Komputr? A na cóż ci komputr? Z
nimi są same problemy. Pani Renia
kiedyś taki widziała i mówi, że
żadnego z nich pożytku.

WNUK
Babciu... Ja... nie chcę pracować
na roli.

BABKA
Ale wnusiu...

WNUK
Chcę skończyć szkołę i wyjechać do
miasta.

BABKA
A cóż ci z tego miasta? Tam tylko
sam hałas. Jak byłeś mały nie
lubiłeś hałasu...

WNUK
Babciu, ja już nie jestem mały.
Zmieniłem się. Wszystko się
zmieniło tylko ten dom pozostał
taki sam. My nawet nie mamy
kanalizacji!

BABKA
Pani Renia ma kanalizację i mówi,
że same z nią problemy...

WNUK
Pani Renia jest już stara i we
wszystkim widzi problemy. Ty babciu
też się zestarzałaś. Nie chcę
zmarnować życia dojąc krowy.

BABKA
...

(WNUK)
Potrzebuję dwa tysiące złotych na
komputer. Chcę zostać programistą.
Jestem w tym dobry babciu. To
dobrze płatna praca. Teraz
programiści są bardzo potrzebni.
(chwila ciszy)

BABKA
A na polu nie możesz pracować?
Przecież rolnicy nie zarabiają
mało. Pan Wiesiek ostatnio nawet
kupił samochód... Zawsze byłeś taki
spokojny i lubiłeś żniwa, wykopki,
zwierzęta...

WNUK
Ja... Babciu... Ja nadal to lubię,
ale nie chcę tak spędzić życia.
(BABKA wzdycha)

WNUK
Nie mogę całymi dniami siedzieć u
znajomych i uczyć się na ich
komputerze. Naprawdę potrzebuję
tych pieniędzy. Bez komputera nigdy
stąd nie wyjadę.

BABKA
A jak wyjedziesz to kto się
zaopiekuje Elżbietą? I kurami?

WNUK
Poradzisz sobie babciu. Masz panią
Renię i pana Wieśka.
(po chwili)

BABKA
Masz rację wnusiu... masz rację...

WNUK
Babciu, wiem że nie będzie ci łatwo
ale podjąłem już taką decyzję i jej
nie zmienię. Nie mogę spędzić życia
na wsi tylko dlatego, że się tutaj
wychowałem. Przecież będę cię
babciu odwiedzał. Nigdzie nie
uciekam...

BABKA
Dobrze... dam ci te pieniądze i
kupimy ten komputr.

WNUK
Dziękuję babciu. To naprawdę wiele
dla mnie znaczy.

BABKA
(z lekkim uśmiechem)
A teraz dokończ zupę bo zaraz
wystygnie.

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - RANEK

Słońce wschodzi, pieją kury. Jedno z okien DOMU BABCI jest
otwarte i nagle rozlega się z niego alarm budzika.

WNĘTRZE. POKÓJ WNUKA - RANEK

WNUK wstaje z łóżka i wyłącza budzik stojący na komodzie
obok zdjęcia rodziców. Zamyka okno, przez chwilę wpatruje
się w niebo po czym wstaje.

WNęTRZE. DOM BABKI - RANEK

WNUK wchodzi do kuchni. BABKA siedzi przy stole i czeka.

BABKA
Masz na stole ciepłe kakało i coś
do zjedzenia.

WNUK
Dziękuję.

Siada do stołu i je śniadanie. BABKA wychodzi do innego
pokoju i po chwili wraca do kuchni. Podchodzi do WNUKA,
podnosi jego dłoń i wciska mu w nią pieniądze.

BABKA
Masz tutaj wnusiu i niech ci się w
życiu ułoży tak jak sobie to
zaplanowałeś.

WNUK
Naprawdę dziękuję babciu...

BABKA
No... a teraz leć do szkoły bo się
spóźnisz.

WNUK
Faktycznie!

WNUK patrzy na zegarek, po czym zrywa się, łapie za plecak i
wybiega z domu.

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - RANEK

WNUK wybiega z domu w stronę szkoły. W futrynie staje BABKA.
W ogrodzie sąsiedniego domu z motyką w ręce stoi stara PANI
RENIA.

WNUK
Dzień dobry pani Reniu! Pa babciu!

PANI RENIA
Ooo... Dzień dobry!

BABKA
Pa!

BABKA stoi chwilę w drzwiach po czym obraca się i wchodzi do
domu.

WNĘTRZE. DOM BABKI - RANEK

BABKA zamyka za sobą drzwi i przez chwilę stoi. Wolnym
krokiem podchodzi do stołu, siada na krześle. Słychać
tykanie zegara. BABKA wpatruje się w puste krzesło i kubek
po kakao. Mija kilka godzin. BABKA wstaje i udaje się na
ogród.

PLENER. OGRÓDEK - POŁUDNIE

BABKA idzie podwórkiem w stronę STODOŁY. KURY chodzą tam i
ówdzie wydziobując coś z ziemi. KOT siedzi na ceglanym
murku. BABKA wchodzi do STODOŁY.

WNęTRZE. STODOŁA - POłUDNIE

STODOŁA jest drewniana. Z dziur między deskami przebija się
światło. W powietrzu krąży dużo kurzu. W środku znajdują się
zagrody, wszystkie puste i wszystkie otwarte. Tylko w jednej
stoi stara KROWA, która nieustępliwie coś żuje.

BABKA podchodzi do KROWY i klepie ją po grzbiecie.

BABKA
Dzień dobry Elżbieto. Ładny dziś
dzień. Co ty tam znowu żujesz?

BABKA schyla się po szczotkę i zaczyna szczotkować KROWĘ.

BABKA
Słyszałaś? Nasz młodzieniec
zostawia nas same. Wyrusza w
świat... Będziemy musiały sobie
jakoś poradzić.

KROWA
...

BABKA
Wyrusza w świat... Ale będzie nas
odwiedzał. Będzie tak, jakby był
tutaj tylko że rzadziej... tylko,
że rzadziej...

PLENER. OGRÓDEK - POPOłUDNIE

BABKA wychodzi ze stodoły. KURY biegają we wszystkie strony.
Jedna z nich siada obok KOTA, który wygrzewa się na murku.
BABKA rozgląda się. Nagle zauważa, że jedna z desek płotu
spróchniała i odpadła. Podchodzi bliżej.

BABKA podnosi deskę, przyciska ją do płotu i puszcza. Drewno
upada głucho na ziemię.

BABKA
Ajjjj tam...

Ponownie podnosi deskę i opiera ją o płot. Zastanawia się
chwilę i wraca do domu.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOłUDNIE

BABKA wchodzi do domu i spogląda na zegar. Jest godzina
czternasta trzydzieści. Wychodzi do kuchni.

WNęTRZE. KUCHNIA - POPOłUDNIE

BABKA wchodzi i staje przy starej gazówce. Stoi tam garnek.
Podnosi pokrywkę, sprawdza stan zupy i odpala gaz. Wyciąga z
szuflady łychę i zaczyna mieszać.

Zupa zaczyna wrzeć. BABKA wyłącza gaz i nalewa do dwóch
talerzy. Bierze je i wraca do jadalni.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOŁUDNIE

Jest kilka minut po piętnastej. BABKA stawia talerze na
stół, siada na krzesło i czeka. Co chwila spogląda na zegar.
Zupa stygnie i czas mija.

Zupa już dawno wystygła. BABKA spogląda na zegar. Jest
godzina siedemnasta. Wstaje i wychodzi z domu.

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - POPOłUDNIE

BABKA zamyka za sobą drzwi, idzie do sąsiedniego domu i puka
wchodząc jednocześnie.

WNĘTRZE. DOM PANI RENI - POPOłUDNIE

BABKA rozgląda się po pustym pomieszczeniu i idzie do
przodu. Woła cichym, drżącym głosem:

BABKA
Reniu? Reniu?

PANI RENIA
(z oddali)
Tutaj!

BABKA idzie dalej i wchodzi do innego pomieszczenia.

WNĘTRZE. POKóJ PANI RENI - POPOłUDNIE

PANI RENIA siedzi na starym fotelu i robi na drutach.

Wchodzi BABKA. Ma dłonie na twarzy i cicho płacze.

BABKA
Nie ma go...

PANI RENIA
Kogo nie ma?

BABKA
Nie ma mojego wnusia... nie
wrócił... porwali go...

PANI RENIA
Jak to porwali go?

BABKA
Zawsze wraca o piętnastej a jest
już siedemnasta... to przezemnie...
dałam mu dwa tysiące złotych na
komputr... porwali go, pobili i
zabrali pieniądze...

PANI RENIA
Siadaj, uspokój się, pewnie zaraz
wróci. To mądry chłopak...

BABKA siada na drugim fotelu. Czekają chwilę. Nagle rozlega
się pukanie do drzwi i ktoś wchodzi do domu.

WNUK
Dzień dobry! Pani Reniu!

Po chwili w futrynie staje WNUK.

WNUK
Dzień dobry. O... tu jesteś babciu.
Co się stało?

BABKA patrzy na WNUKA, wstaje i przytula się do niego.

BABKA
Tak się martwiłam. Jest już
siedemnasta a ty zawsze wracasz o
piętnastej. Myślałam, że cię
porwali i pobili bo ty z tymi
pieniędzmi tak do szkoły...

WNUK
Niee... babciu... byłem po szkole
kupić komputer.

BABKA
A ja tak się martwiłam...

WNUK
Już dobrze babciu. Jestem tutaj.
Chodźmy do domu.

WNĘTRZE. DOM BABKI - WIECZÓR

BABKA i WNUK wspólnie jedzą zupę. Kończą i odstawiają
talerze na bok stołu.

BABKA
A pochwalisz się babce tym
komputrem?

WNUK
Jasne!

Wyciąga z plecaka laptopa i stawia na stół.

BABKA
I to jest ten cały komputr?

WNUK
Właściwie to jest laptop.

BABKA
Hmmm... łaptop... A nie miałeś ty
kupić kumputra?

WNUK
To to samo babciu, tylko że laptopy
są mniejsze i zużywają mniej prądu.

BABKA
Hmmm... Takie małe a takie drogie.
Za takiego laktopa można kupić
samochód!

WNUK wstaje, wyciąga portfel z kieszeni i bierze z niego
pieniądze.

WNUK
To reszta babciu. Nie dużo, ale
jest.

BABKA
Wysłać cię na zakupy to jeszcze
pieniądze przyniesiesz. Zostaw na
stole.

WNUK
Dobrze babciu. Idę do pokoju bo
chcę jeszcze popracować.

WNUK bierze laptopa i idzie do swojego pokoju.

BABKA
Aha, wnusiu. Znowu deska odpadła od
płotu.

WNUK
Jutro ją przymocuję. Dziś jest już
ciemno.

BABKA
Dobrze.

WNUK
(wbiegając do pokoju)
Jeszcze raz dziękuję!

BABKA
Nie ma za co wnusiu.

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - RANEK

Słońce wschodzi. Ostatnie liście spadają z drzew.

WNĘTRZE. DOM BABKI - RANEK

WNUK wchodzi do jadalni, BABKA już na niego czeka. Na stole
stoi kubek kakao i talerz z kanapkami.

WNUK
Dzień dobry.

BABKA
Dzień dobry. Masz na stole kakało i
coś do zjedzenia.

WNUK spogląda na zegarek. Jest za dziesięć ósma.

WNUK
Znowu się spóźnię...

Wypija szybko kakao, bierze kanapkę w zęby, łapie za plecam
i wybiega z domu.

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - RANEK

WNUK wybiega z domu, po chwili w futrynie staje BABKA. Na
sąsiednim ogródku stoi PANI RENIA z motyką w ręce.

WNUK
Dzień dobry pani Reniu! Pa babciu!

PANI RENIA
Dzień dobry.

BABKA
Pa wnusiu!

PANI RENIA i BABKA patrzą jak WNUK odbiega, po chwili BABKA
wraca do domu.

WNĘTRZE. DOM BABKI - RANEK

BABKA siada na krześle i siedzi przez kilka godzin. Wstaje i
wychodzi na podwórko.

PLENER. OGRÓDEK - POłUDNIE

BABKA idzie do stodoły. KURY biegają po całym ogrodzie. KOT
leży na plecach.

WNĘTRZE. STODOŁA - POŁUDNIE

BABKA czesze KROWĘ.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOŁUDNIE

BABKA przechodzi przez jadalnie, patrzy na zegar. Jest
godzina czternasta trzydzieści. Idzie do kuchni.

WNĘTRZE. KUCHNIA - POPOŁUDNIE

BABKA podchodzi do kuchenki, na której stoi garnek z zupą.
Podgrzewa ją i nalewa do dwóch talerzy. Wychodzi z nimi do
jadalni.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOŁUDNIE

BABKA stawia talerze na stół, siada i czeka. Jest godzina
piętnasta. WNUK wchodzi do domu.

WNUK
Cześć babciu! Jak minął dzień?

BABKA
Aaa... Po staremu.

WNUK siada do stołu. Jedzą obiad.

WNUK
Ja dokończę w pokoju. Mam dziś
trochę do zrobienia.

BABKA
Skoro tak mówisz... Tylko pamiętaj
o płocie.

WNUK
Dobrze babciu. Dzisiaj go naprawię.

WNUK bierze z sobą talerz, plecak i idzie do pokoju.

BABKA zostaje sama w kuchni. Wpatruje się pustym wzrokiem w
swój talerz.

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - POPOŁUDNIE

Przez chwilę nic się nie dzieje. Nagle z drzew zupełnie
opadają liście. W przyśpieszonym tempie mijają pory roku.
Zaczyna padać śnieg który po chwili topnieje. Nastaje ranek.
Wyrastają kwiaty a na drzewie znowu pojawiają się liście.

PLENER. PRZED SZKOŁĄ - RANEK

Z DOMU BABKI wychodzi WNUK z torbami i BABKA. Na ulicy stoi
taksówka.

WNUK
Pa babciu! Będę często pisał!

BABKA
Pa wnusiu...

WNUK wchodzi do taksówki i odjeżdża. BABKA jakiś czas
wpatruje się w odjeżdżający samochód i wraca do domu.

WNĘTRZE. DOM BABKI - RANEK

BABKA siada na krześle i czeka pewien czas. Na zegarze mija
kilka godzin.

BABKA wstaje i wychodzi na dwór.

PLENER. OGRÓDEK - POŁUDNIE

BABKA idzie do STODOŁY. KOT śpi, kury biegają tu i ówdzie.

WNĘTRZE. STODOŁA - POŁUDNIE

BABKA wchodzi do środka i przez chwilę stoi, następnie idzie
do KROWY.

BABKA
Dzień dobry Elżbieto.

Podnosi szczotkę i zaczyna czesać KROWĘ.

PLENER. OGRÓDEK - POPOŁUDNIE

BABKA idzie do płotu. Spogląda na niego i wzdycha. Jedna z
desek leży na ziemi zostawiając w płocie dziurę. Wzdycha i
wraca do domu.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOŁUDNIE

BABKA przystaje przy zegarze. Jest godzina czternasta
trzydzieści. Idzie do kuchni.

WNĘTRZE. KUCHNIA - POPOŁUDNIE

Jak zawsze, podgrzewa zupę stojącą na gazie. Nalewa do dwóch
talerzy i wraca do jadalni.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOŁUDNIE

BABKA siada do stołu i je w samotności. Jest godzina
piętnasta. Dobitnie słychać tykanie zegara. Drugi talerz
stoi a zupa w nim stygnie.

Nagle zapada zmrok i BABKA znika.

WNęTRZE. POKóJ BABKI - NOC

BABKA śpi na starej, obdartej kanapie w swoim zniszczonym
pokoju. Jest szczelnie przykryta zacerowaną kołdrą. Na półce
stoi zdjęcie WNUKA. Po chwili wstaje świt.

WNęTRZE. POKóJ BABKI - RANEK

BABKA śpi lecz po chwili wstaje z łóżka i patrzy za okno.
Pada śnieg, wszystko jest nim pokryte.

WNęTRZE. KUCHNIA - RANEK

BABKA odpala gazówkę i coś miesza w garnku. Za oknem słuchać
odjeżdżający samochód. Po chwili ktoś wchodzi do domu. BABKA
wyłącza gazówkę i wchodzi do jadalni.

WNĘTRZE. DOM BABKI - RANEK

BABKA rozgląda się po pokoju i zauważa WNUKA. Wpatrują się
na siebie przez chwilę.

WNUK
Cześć babciu... wiem że się długo
nie odzywałem. Miałem dużo pracy.
Ale już nie mam pracy i chciałem
chwilę zostać.

BABKA
Wnusiu...

BABKA podchodzi do WNUKA i przytula go.

WNĘTRZE. POKÓJ BABKI - NOC

BABKA przegląda stare albumy ze zdjęciami swojej młodości.
Drzwi do pokoju są otwarte. Za nimi przechodzi WNUK z ciepła
herbatą w szklance. Przystaje i spogląda chwilę na BABKĘ.

BABKA
Chodź, siadaj wnusiu.

WNUK
Z chęcią babciu, ale mam coś
ważnego do zrobienia. Może kiedy
indziej.

BABKA
Dobrze wnusiu. Tylko się nie
przepracuj.

WNUK odchodzi. BABKA wpatruje się w album i zamyka go.

WNĘTRZE. DOM BABKI - POPOŁUDNIE

Wspólnie jedzą obiad. Kiedy kończą:

BABKA
Wiesz... kiedy ciebie nie było pani
Renia... Pani Reni już nie ma.

WNUK
(bez większego przejęcia)
Przykro mi babciu.

Zaczyna szukać czegoś w tornistrze ale nic z niego nie
wyciąga.

WNUK
Jutro wyjeżdżam. Znalazłem nową
pracę.

BABKA
Tak szybko? Dopiero co
przyjechałeś...

WNUK
Wiem. Teraz mnie będzie stać na
przyjazdy, naprawdę. Będę cię
odwiedzał babciu.

PLENER. PRZED DOMEM BABKI - RANEK

BABKA spogląda na WNUKA, który wsiada do taksówki.

WNUK
Pa babciu!

BABKA
Do zobaczenia wnusiu!

Samochód odjeżdża. BABKA chwilę stoi na dworze i wraca do
domu.

WNĘTRZE. DOM BABKI - RANEK

BABKA siada na krześle i czeka. Zegar nagle przyśpiesza.
Godziny mijają w ciągu sekundy.

WNĘTRZE. POKÓJ BABKI - NOC

BABKA siedzi w starym fotelu i przegląda album ze zdjęciami.
Każda strona wypełniona jest fotografiami WNUKA każdego roku
jego życia. W miarę jak BABKA przewraca kartki staje się
coraz starsza.

Na jednym ze zdjęć widać PANIĄ RENIĘ i WNUKA zdmuchującego
świeczki z tortu. Na fotografię spada łza z oka BABKI.

Na kolejnym widać jak WNUK głaszcze KROWĘ Elżbietę.

WNĘTRZE. STODOŁA - POŁUDNIE

BABKA wchodzi i idzie do KROWY. Staje na chwilę jak
zamurowana i szybko podbiega do niej. KROWA leży martwa na
sianie. BABKA obejmuje ją i głaszcze po głowie.

PLENER. POLANA - ZACHÓD SŁOŃCA

BABKA stoi nad świeżo usypanym grobem na pustej polanie pod
drzewem.

WNęTRZE. DOM BABKI - NOC

BABKA siedzi na fotelu i przegląda stare zdjęcia. Na jednym
z nich WNUK trzyma w swoim objęciu małego KOTA.

PLENER. OGRÓDEK - POŁUDNIE

Stary KOT siedzi na murku. Rozgląda się i bardzo powoli
mruga oczyma. W końcu zamyka je i już ich nie otwiera. KOT
nagle znajduje się w ramionach BABKI, która głaszcze go po
głowie. KOT nie rusza się.

PLENER. POLANA - ZACHÓD SŁOŃCA

BABKA stoi na polanie pod drzewem. Jeden grób zdążył
obrosnąć mchem i trawami, drugi, znacznie mniejszy jest
świeży.

WNĘTRZE. DOM BABKI - NOC

BABKA przegląda stare zdjęcia. Na jednym z nich WNUK biegnie
z patykiem w ręku.

PLENER. MIASTO - ZACHóD SłOńCA

Ulicą podjeżdża limuzyna. Wysiada z niej WNUK ubrany w
czarny garnitur. Wszędzie jest pełno ludzi, każdy robi
zdjęcia. Podbiegają reporterzy, zadają pytania. WNUK
uśmiechnięty idzie przed siebie.

REPORTERKA
Jeszcze dwa miesiące temu nikt o
panu nie słyszał. Dziś jest pan
chyba najbogatszym
dwudziestolatkiem na świecie. Komu
zawdzięcza pan ten sukces?

WNUK
(po chwili zastanowienia)
Sobie.

WNĘTRZE. DOM BABKI - NOC

BABKA jest już bardzo stara, samotnie przegląda album i
przewraca powoli kartki. Na ostatniej jest duże zdjęcie
zajmujące całą stronę. Dziewięcioletni WNUK stoi obok BABKI.
W ręku trzyma książkę z bajkami dla dzieci.

WNUK (V.O)
Zdecydowanie sobie.





KONIEC

Podpis: 

Pantha rei wakacje 2011
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment II) Sprawca (fragment) Taedium vitae
Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?
Sponsorowane: 75Sponsorowane: 70Sponsorowane: 65
Auto płaci: 65

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2021 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.