https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
80

Sprawca (fragment III)

Autor płaci:
100

  Fragment III.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W listopadzie nagrodą jest książka
Córka łowcy demonów
Jana Oliver
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Tatuś cię kocha

Na balkonie, tym pod mieszkaniem Olgi, dostrzegłam jakąś parę, ale nie byłam w stanie ich rozpoznać. Kłócili się. Nagle usłyszałam PLASK.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Bliskie spotkania

Chodźmy...

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
713
użytkowników.

Gości:
713
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 69482

69482

Iluminacja

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
11-08-16

Typ
S
-scenariusz
Kategoria
Kariera/Filozofia/Psychologia
Rozmiar
21 kb
Czytane
3823
Głosy
6
Ocena
4.08

Zmiany
14-04-05

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P12-powyżej 12 lat

Autor: lildemon Podpis: lildemon
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
rozprawa o EGO

Opublikowany w:

Iluminacja

"Iluminacja"






SC.1.INT. SZKOŁA TAŃCA, SALA, WIECZÓR

Jasna, sterylna sala z wieloma oknami, lustrem na całą ścianę. Grupa dziewcząt ubranych w jasne stroje ćwiczy choreografię.

Między nimi chodzi stara, chuda trenerka ubrana na czarno- ZUZANNA. ZUZANNA pali papierosa w lufce.

Gra dla nich młoda PIANISTKA, która co chwila fałszuje. Na każdą pomyłkę trenerka marszczy brwi, patrzy z surowością na PIANISTKĘ.

Po kolejnym złym klawiszu nie wytrzymuje. Szybko podchodzi do PIANISTKI, agresywnie odsuwa ją od pianina. Zaczyna sama grać.




ZUZANNA

Widzisz?...

To jest aż takie trudne?!...

Mówili, że będzie młoda, ale nie idiotka!



ZUZANNA przestaje grać. Totalna cisza. Wszystkie dziewczęta wyczekująco patrzą na PIANISTKĘ. ZUZANNA z pogardą mierzy ją wzrokiem.

PIANISTKA po chwili nie wiedząc co ma zrobić, wychodzi z sali szybkim krokiem. Niezręczna cisza trwa, dziewczęta patrzą po sobie.





ZUZANNA

Panienki! Na pozycje!




ZUZANNA popędza dziewczęta. Siada do pianina.



ZUZANNA

Idiotka...



ZUZANNA gra dla dziewcząt. Widzi jednak, że dziewczyny nie mogą wrócić do choreografii i co chwila coś jest nie tak. Wściekła zatrzaskuje klapę pianina.




ZUZANNA

Dość! Koniec zajęć. Zaczniemy jutro jak uda wam się skupić.
Do widzenia!



ZUZANNA czeka aż wszystkie dziewczęta opuszczą salę. Zamyka za nimi drzwi. Przygasza światło. Zdejmuje z parapetu (dostosować) boom box i niewielką torbę. Włącza muzykę. Siada na ławce.

Z torby wyjmuje baletki. Zakłada na stopy- detale pomarszczonych zmęczonych starych stóp. Powoli i z namaszczeniem zakłada baletki. Wstaje, jest niesamowicie chuda. Zaczyna tańczyć.

ZUZANNA porusza się z wdziękiem i zdecydowaniem jakiego pozazdrościć mogłaby jej niejedna młoda dziewczyna. Jest dostojna.Patrzy na swoje odbicie w lustrze, widać, jak taniec sprawia jej przyjemność. ZUZANNA mimowolnie uśmiecha się.

W kulminacyjnym momencie słyszymy nienajgłośniejszy ale wyraźny trzask złamanego patyka. ZUZANNA upada na podłogę. Próbuje się podnieść, ale nie jest w stanie. Ból w nodze doprowadza ją do łez. ZUZANNA leży na podłodze bezsilna.




ZUZANNA

Pomocy! Pomocy!



Jej głos ginie w muzyce, która rozwija się coraz bardziej. ZUZANNA płacze.



SC.2.EXT. PRZED SZKOŁĄ TAŃCA, CIECIÓWKA, NOC

Do cieciówki podchodzi mężczyzna. W środku cieć śpi z szeroko otwartą buzią. Mężczyzna puka w szybkę. Cieć nie reaguje więc facet puka mocniej.

CIEĆ zaczyna budzić się, przeciera leniwie oczy. Zauważa mężczyznę- dopiero teraz go widzimy- to TADEUSZ- dobrotliwy mężczyzna o łagodnej twarzy i młodych oczach, z postury- taki miś.

Cieć patrzy na zegarek- jest już po trzeciej w nocy. Zakłada czapkę, otwiera drzwi, wita się z TADEUSZEM. Bez słowa bierze swoją torebkę i wychodzi.

TADEUSZ zakłada kurtkę firmy ochroniarskiej. Wychodzi z cieciówki. Zamyka drzwi, idzie w stronę szkoły.



SC.3. INT. SZKOŁA TAŃCA, KORYTARZ, NOC

TADEUSZ idzie długim ciemnym korytarzem z latarką w ręku. Słychać tylko drewnianą podłogę trzeszczącą pod jego posturą.

Zaczyna dobiegać do niego dźwięk muzyki. Najpierw bardzo cicho, z oddali.

Im idzie dalej tym wyraźniejsza jest muzyka. TADEUSZ w rytmie muzyki przyspiesza kroku.



SC.4.INT. SZKOŁA tańca, SALA, noc

ZUZANNA leży na podłodze, łka. Nagle zapala się światło. Podbiega do niej TADEUSZ. ZUZANNA jakby w ogóle go nie widziała, pogrążona w bólu. TADEUSZ bierze ją na ręce. ZUZANNA zakrywa twarz dłońmi jakby wstydziła się tego, co się stało.




SC.5.EXT. przed szkołą tańca, noc

Przed szkołą stoi karetka. W środku siedzi ZUZANNA. Przed autem stoi TADEUSZ. Ich wzrok spotyka się, ratownik zamyka drzwi karetki.

Karetka odjeżdża, TADEUSZ zostaje przed szkołą sam.



SC.6. INT. SZPITAL, SALA, DZIEŃ


ZUZANNA leży na wyciągu. Noga w gipsie. Pod ręką ma tylko małą torbę, tą samą, którą miała w szkole. Wyciąga z niej paczkę Viceroy. Obrywa filtr. Wkłada papierosa w lufkę, podpala.

Do pokoju wchodzi MŁODY LEKARZ z nosem w papierach. Czuje smród papierosów, podnosi głowę. Zdecydowanie wchodzi do sali. Zabiera jej papierosa, siada na rancie łóżka, gasi papierosa na bucie.



MŁODY LEKARZ

Moja babcia paliła tak samo.




ZUZANNA

Gówniarz... śmiej się, jestem stara, pomarszczona, niedołężna.
Ale wiesz co... ani się obejrzysz i ciebie to spotka.




MŁODY LEKARZ

Chciałem powiedzieć, że paliła tak samo i umarła w strasznych mękach.
W szpitalu nie wolno palić.




ZUZANNA

Wolałabym już nie żyć.




MŁODY LEKARZ kręci głową.




MŁODY LEKARZ

Osteoporoza to nie koniec świata.




ZUZANNA

Jakiej jest pan specjalizacji?




MŁODY LEKARZ

Chirurgia urazowa.




ZUZANNA

Ma pan rodzinę? dziewczynę chociaż?





MŁODY LEKARZ kręci głową.




ZUZANNA

Proszę sobie uciąć prawą rękę, wrócić i wtedy porozmawiamy o końcu świata.




Niezręczna cisza.





ZUZANNA

Kiedy wyjdę?




MŁODY LEKARZ

Nie wiem.




ZUZANNA

Jak to pan nie wie?




MŁODY LEKARZ

Niepokoi mnie sposób w jaki złamała pani nogę.
Dla spokoju zrobię pani kilka dodatkowych badań, nic takiego.
Ma pani jak zawiadomić bliskich?




ZUZANNA zaczyna się podśmiewać, za chwilę wybucha śmiechem. MŁODEMU LEKARZOWI robi się głupio. Zbiera rzeczy w pośpiechu. Wychodzi.ZUZANNA śmieje się jak wariatka.




SC.7.INT. SZPITAL, PRACOWNIA RTG, DZIEŃ

MŁODY LEKARZ przegląda rentgen kości ZUZANNY. Długo się w nie wpatruje. Widać, że coś mu nie pasuje ( zdjęcie musi przedstawiać bardzo duże ubytki w kośćcu, dużo większe niż mogłoby wystąpić nawet przy osteoporozie).



SC.8.INT. SZPITAL, KORYTARZ, DZIEŃ

ZUZANNA siedzi na wózku inwalidzkim, pali papierosa przy oknie. Jest zamyślona.





KTOŚ

Pani ZUZO...




ZUZANNA podskakuje wystraszona. Mierzy rozwścieczonym głosem gościa. To TADEUSZ. TADEUSZ ma ze sobą skromnego kwiatka.




ZUZANNA

Zuzanno... przyszedł pan po wyrazy wdzięczności?
Może się pan nie doczekać.





TADEUSZ

Pani ZUZANNO, w szkole powiedzieli, że pani...




ZUZANNA mierzy go surowym wzrokiem.




TADEUSZ

Po prostu jeśli potrzebuje pani pomocy,
to może pani na mnie liczyć. Człowiek nie powinien być sam.




ZUZANNA

Zostaw mnie w spokoju, po prostu idź do swojej
stróżówki i tam zostań. Naprawdę wyglądam na kogoś
kto potrzebuje towarzystwa ciecia?! Coś ty w ogóle sobie myślał?



TADEUSZ słucha spokojnie, choć widać, że te słowa go bolą. ZUZANNA odjeżdża wściekła do swojej sali. W tym czasie podchodzi do niej MŁODY LEKARZ, pomaga jej wjechać do sali.

TADEUSZ patrzy za nimi. Już zamierza odejść, ale jednak decyduje się iść za ZUZANNĄ.




SC.8.INT. SZPITAL, SALA, DZIEŃ

TADEUSZ zagląda do sali. Tam MŁODY LEKARZ kończy podpinanie kroplówki. Uśmiecha się i wychodzi. ZUZANNA nie zauważa TADEUSZA.





TADEUSZ

Na pewno potrzebujesz jakichś rzeczy.




ZUZANNA

Spokoju, jedyne czego potrzebuje to spokoju.
I nie jesteśmy żadnymi kolegami.




TADEUSZ

Myślę, że jednak nie masz wyjścia.



ZUZANNA zła. Wie, że bez pomocy nie da sobie rady. Obrażona bierze swoją małą torbę, wyjmuje z niej klucze od mieszkania.




SC.9.INT. SZPITAL, PRACOWNIA RTG, DZIEŃ


ZUZANNA wjeżdża na aparat do scyntygrafii. Leży nieruchomo, widać, że się denerwuje.

MŁODY LEKARZ w towarzystwie starszego lekarza przypina klisze z badania. Po ich minie widać, że nie jest dobrze.



SC.10.INT. SZPITAL, SALA, DZIEŃ

TADEUSZ wchodzi do sali. Łóżko ZUZANNY jest zaścielone, nie ma po niej śladu. PIELĘGNIARKA wprowadza kolejną pacjentkę na miejsce ZUZANNY. PIELĘGNIARKA zauważa bladego TADEUSZA, patrzy na niego pytająco.





TADEUSZ

Gdzie jest ta pani? ta co tu leżała dziś.





PIELĘGNIARKA

(Kręcąc głową)

Wypisała się na własne życzenie. Przed chwilą.
Chcieli ją na chemię. Powiedziała, że woli
zdechnąć na ulicy niż przykuta do łóżka i się wypisała.
Może i dobrze, bo co jej tego życia zostało,
jak miesiąc pociągnie to cud.




TADEUSZ

Ale ona tylko złamała nogę.




PIELĘGNIARKA

A złamała, a upadku nawet nie było. Rak płuc ją zeżarł,
już w kościach jest nawet, w mózgu pewnie, złośliwy bardzo.
Nawet badań więcej nie chciała, biedna kobieta, nie daj boże ...





SC.11.EXT. PRZED SZPITALEM, DZIEŃ

TADEUSZ wychodzi ze szpitala. Targa ze sobą ciągle dużą torbę podróżną ZUZANNY. Przed szpitalem zauważa siedzącą w wózku ZUZANNĘ. ZUZANNA pali papierosa, wystawia twarz do słońca, głęboko oddycha.





TADEUSZ

Taka piękna pogoda...w sam raz na spacer?!





ZUZANNA opuszcza głowę, rażona słońcem przysłania oczy, patrzy na TADEUSZA, jest zrezygnowana, ale i jakaś łagodniejsza.




TADEUSZ

Mam twoje rzeczy. Nigdy nie widziałem takiego porządku.




ZUZANNA

Nie będą już potrzebne, dziękuję.





TADEUSZ

Wypisali cię.




ZUZANNA

Nic się nie dzieje więc...mogę iść do domu.
Zamówisz mi taksówkę? Proszę...





SC.12.EXT. PARK. WIECZÓR

TADEUSZ pcha wózek z ZUZANNĄ. Na ramieniu ma przewieszoną torbę. ZUZANNA jak zwykle pali. Mijają mini bar z napojami- kawa, herbata, soki, piwo, wino. TADEUSZ zatrzymuje się. Zdejmuje torbę z ramienia. Ustawia wózek w dobrym miejscu. Podchodzi do lady, zamawia coś.

ZUZANNA siedzi i patrzy zamyślona gdzieś w dal. Podchodzi TADEUSZ z małym piwem ze słomką.




ZUZANNA

Nie pijam takich rzeczy.




TADEUSZ

Po prostu spróbuj.





ZUZANNA daje się namówić, bierze do ręki plastikowy kufelek. Ale patrzy podejrzliwie na TADEUSZA- on sobie nie wziął.





ZUZANNA

W ramach podziękowania, na mój koszt...




TADEUSZ

Nie...ja po prostu nie pije. Za dużo
straciłem w swoim czasie przez...
ale Tobie dobrze zrobi, zrelaksujesz się.




ZUZANNA

(podejrzliwie)

A niby czemu mam się relaksować?





TADEUSZ uśmiecha się dobrotliwie. ZUZANNA bierze pierwszy łyk.





ZUZANNA

Gorzkie...już zapomniałam jak smakuje.
Czemu za mną chodzisz?



TADEUSZ

Człowiek nie powinien być sam,

(ZUZANNA obrusza się trochę)

zwłaszcza taka piękna kobieta.





SC.13.INT. KLATKA SCHODOWA, NOC

TADEUSZ wnosi ZUZANNĘ na piętro, układa ją na uprzednio wniesionym wózku, zbiega na dół, wnosi torbę. ZUZANNIE nawet imponuje jego opiekuńczość. ZUZANNA otwiera drzwi mieszkania. Podchodzi zdyszany TADEUSZ.




ZUZANNA

Może wejdziesz na kawę.




TADEUSZ patrzy na zegarek.





TADEUSZ

Przepraszam, ale muszę wracać do cieciówki.
Stróżowi nie wolno się spóźniać, mamy tam tylko siedzieć,
a to nie jest trudne.




ZUZANNA

Tak, nie chciałam urazić.




TADEUSZ

Nie szkodzi, prosty chłop jestem,
czasem mi się należy po łbie.





TADEUSZ całuje ZUZANNĘ w dłoń. Zbiega na dół. ZUZANNA wjeżdża do mieszkania. Zamyka drzwi.



SC.14.INT. MIESZKANIE ZUZANNY. SYPIALNIA.NOC.

Zegarek głośno tyka, godzina po 3:00. ZUZANNA nie może spać. Przewraca się na bok. Zegar tyka godzina 6:00, już świta. ZUZANNA ma wciąż otwarte oczy. Podnosi się. Zapala papierosa. Wybucha płaczem.



SC.15.INT. MIESZKANIE ZUZANNY, SYPIALNIA, DZIEŃ

Godzina 16:00 ZUZANNA śpi. Sypialnia jest niewielka ale bardzo uporządkowana. ZUZANNĘ budzi dźwięk domofonu. Przeciera oczy. Powoli przenosi się na wózek. Podjeżdża do domofonu.




ZUZANNA

Kto tam?

(cisza)

halo?!




ZUZANNA odkłada słuchawkę. Podjeżdża do okna wychodzącego na parking, otwiera je. Zasłania dekolt dłonią, wygląda przez okno. Nic nie widzi.


Jej uwagę przykuwa dźwięk klaksonu. Rozgląda się. Za chwilę dostrzega TADEUSZA wyglądającego z jakiegoś starego opla. TADEUSZ dumnie wychodzi przed samochód, macha ZUZANNIE. ZUZANNA nie wie czy ma się cieszyć czy ma być zła.


SC.16.INT. STARE KINO, DZIEŃ

Na ekranie film "Iluminacja". ZUZANNA z TADEUSZEM siedzą w jednym z przednich rzędów. Poza nimi jest kilka osób w kinie. ZUZANNA z wielką przyjemnością ogląda film.

TADEUSZ spogląda na nią szczęśliwy. Delikatnie dotyka jej dłoni. ZUZANNA przestraszona patrzy na niego, po czym uśmiecha się ciepło.


SC.17.INT. OPEL W JEŹDZIE. DZIEŃ


ZUZANNA z TADEUSZEM wracają z kina. Pada deszcz. ZUZANNA jest zrelaksowana. W radiu jakiś stary przebój.

ZUZANNA otwiera okno samochodu. Wystawia dłoń na zewnątrz, krople deszczu spływają jej po nadgarstku. Wystawia twarz na zewnątrz, która za chwilę spływa wodą. W aucie panuje atmosfera spokoju i odprężenia.

Niespodziewanie TADEUSZ zjeżdża na pobocze, hamuje i wyskakuje z auta na deszcz. ZUZANNA nie przejmując się deszczem otwiera drzwi, wstaje by zobaczyć co się dzieje.

TADEUSZ biegnie, zdejmuje kurtkę. Podbiega do samochodu stojącego na poboczu na światłach awaryjnych. Obok auta stoi zmoknięta KOBIETA. TADEUSZ osłania ją od deszczu. Przeprowadza ją do opla. Otwiera bagażnik, wyjmuje lewarek. Wybiega na zewnątrz.

KOBIETA siada ostrożnie na tylnej kanapie. Jest typem damy, zadziera nosa.




ZUZANNA

Dzień dobry!




KOBIETA nawet nie odpowiada, uśmiecha się od niechcenia- to taka ZUZANNA z początku filmu. W tym czasie TADEUSZ wybija lewarkiem szybę samochodu. Rozlega się alarm. Dopiero dzięki temu otwiera drzwi auta, wyjmuje kluczyki. Otwiera bagażnik, wyjmuje koło zapasowe, wymienia.

KOBIETA w oplu patrzy z przerażeniem. Chce wybiec z auta, otwiera drzwi, ale na widok ulewy rezygnuje.





KOBIETA

Co za idiota... Zniszczył go...tyle przejezdnych,
a ja akurat trafiam na idiotę...





ZUZANNA czuje się głupio, do auta wraca TADEUSZ. Zadowolony z siebie oddaje kluczyki KOBIECIE.





TADEUSZ

Może pani jechać dalej.





KOBIETA obrażona, zabiera kluczyki, wysiada szybko z auta. W pośpiechu potyka się o coś, biegnie dalej do swojego samochodu.



SC.18.EXT. PRZED SZKOŁĄ TAŃCA, WIECZÓR

TADEUSZ zatrzymuje samochód przed szkołą.




ZUZANNA

Czemu tu przyjechałeś?





TADEUSZ nic nie mówi, uśmiecha się. Prędko wyciąga z bagażnika wózek inwalidzki, przenosi ZUZANNĘ.




ZUZANNA

Nie, nie chcę. Ja nie chcę tam iść.





TADEUSZ

Zobaczysz, będziesz zadowolona.





SC.19.INT. SZKOŁA TAŃCA, KORYTARZ, WIECZÓR

Kroki TADEUSZA roznoszą się po całym korytarzu tak jak na początku filmu. Im dalej idą, tym lepiej dociera muzyka z sali na końcu korytarza. Muzyka współgra z jego krokami.



SC.20.INT. SZKOŁA TAŃCA, SALA, WIECZÓR

Drzwi sali otwierają się. TADEUSZ wprowadza zawstydzoną ZUZANNĘ. Tam dziewczęta ćwiczą ten sam układ, którego ona sama ich uczyła. Tańczą równo, nikt się nie myli. Przy pianinie siedzi ta sama pianistka co na początku filmu, jej również idzie dużo lepiej niż kiedyś.

ZUZANNA przypatruje się dziewczętom. Smutnieje. Zauważa uśmieszek drwiny na ustach jednej z dziewcząt. Zaczyna jej się wydawać, że wszyscy na nią patrzą, że każdy śmieje się z jej kalectwa.

ZUZANNA chce wyjść, podjeżdża do drzwi. Muzyka cichnie, ZUZANNA wyjeżdża z sali. Niezręczna atmosfera.



SC.21.INT. SZKOŁA TAŃCA, KORYTARZ, WIECZÓR

ZUZANNA na korytarzu siedzi w skupieniu, dłonie jej drżą. Z sali wychodzi TADEUSZ. Muzyka w sali zaczyna grać na nowo. TADEUSZ podchodzi do ZUZANNY, kładzie jej dłoń na ramieniu. Ona wyrywa się.




ZUZANNA

Mogłam się tego spodziewać. Taki tuman nie ma pojęcia o życiu dla sztuki.
Jak mogłeś mnie tak upokorzyć. Wprowadzać między te młode dziewczęta,
pozwolić im drwić z mojego nieszczęścia. Tyle lat poświęciłam by nauczyć je
wszystkiego, a ty musiałeś to zniszczyć. Cała moja praca jest tylko marnym
wspomnieniem. Jest drwiną, tak? To chciałeś udowodnić?
Że zmarnowałam swoje życie na coś co nie było tego warte?




TADEUSZ nie wie co powiedzieć.




ZUZANNA

Odejdź, błagam odejdź, idź robić to co potrafisz. A mnie zostaw w spokoju
stróżu. Tu nie ma już na co patrzeć. Chciałeś mnie tylko wykorzystać i
ośmieszyć...udało ci się. A teraz zostaw mnie w spokoju! Zostaw idioto!




W tym momencie drzwi sali otwierają się. Wybiegają szczebiocące dziewczęta. ZUZANNA odsuwa się tak, by nikt nie widział jej twarzy. TADEUSZ również odchodzi.



SC.22.INT. SZKOŁA TAŃCA, SALA, WIECZÓR

Pusta sala, ciemno, dociera tylko światło lamp z zewnątrz. Drzwi uchylają się. Wjeżdża na wózku ZUZANNA. Podjeżdża do okien. Rozgląda się tęsknie po sali. Zauważa niedaleko luster boom box. Włącza głośno muzykę.

ZUZANNA próbuje wstać z wózka. Udaje jej się wykonać ruch tylko tułowiem, opada na wózek. Zaczyna gorzko płakać. Patrzy na swoje odbicie. Widzi, że jest już tylko cieniem tej kobiety, którą była kiedyś.

Emocje w muzyce narastają, tak samo narasta złość w ZUZANNIE. W kulminacyjnym momencie kobieta porywa boom box, rzuca nim w wielkie lustro. ZUZANNA przewraca się, znów słychać trzask gdzieś w ciele ZUZANNY. Lustro rozpada się na kawałki, jeden z nich rani ją w szyję. ZUZANNA płacze, powoli odchodzi. Kamera oddala się, bezwładne ciało ZUZANNY otacza ciemna plama krwi.

KONIEC

Podpis: 

lildemon 13.08.2010
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment II) Sprawca (fragment) Taedium vitae
Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?
Sponsorowane: 75Sponsorowane: 70Sponsorowane: 65
Auto płaci: 65

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2021 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.