https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
300

O księciu, Roszpunce i skutkach zauroczeń.

  Okres Świąt Bożego Narodzenia. Książę dociera do wieży a potem jest już tylko gorzej...  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W grudniu nagrodą jest książka
4 pory mroku
Paweł Paliński
Powodzenia.

SPONSOROWANE

O księciu, Roszpunce i skutkach zauroczeń.

Okres Świąt Bożego Narodzenia. Książę dociera do wieży a potem jest już tylko gorzej...

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Trudna miłość

Początkowo wszystkie myśli skupiają się na miłości. Później miłość skupia się na myślach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
747
użytkowników.

Gości:
747
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 57586

57586

Wdzięczność

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
09-10-31

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Fantastyka/-/-
Rozmiar
4 kb
Czytane
2180
Głosy
2
Ocena
5.00

Zmiany
09-10-31

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: purpleblackblueberry Podpis: Yarkoss
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Czy Twoje rzeczy są Tobie wdzieczne?

Opublikowany w:

Wdzięczność

Niedbałym ruchem odłożył maszynopis nieznanej mu dziewczyny. Był już zmęczony czytaniem dziesiątego, a może jedenastego tekstu, chociaż to wcale źle nie było napisane. Owszem, błędy gramatyczne zdarzały się tu i ówdzie, ale nie raziły w oczy. Tyle tylko, że opowiadanie mu nie przypadło go gustu. Poruszało jego niezbyt ulubioną tematykę, więc pozwolił sam sobie usprawiedliwić się zmęczeniem i maszynopis powędrował na stolik. Westchnął. Długo. I sięgnął po papierosa. Mentolowy, takich nie znosił, ale późnym wieczorem w osiedlowym sklepiku nie mieli już innych. "Prawa Murphy'ego" - pomyślał i strzepnął popiół do kryształowej popielniczki. Popielniczka, prawdę powiedziawszy, popielnica, była ogromna. Stała na samym środku niskiego, kawowego stolika przy ulubionym fotelu z wytartym siedzeniem. Zawsze panował na nim porządek, ponieważ pan Stanisław nie znosił bałaganu. Przynajmniej tam. Codziennie po powrocie z pracy kładł na nim korespondencję, telefon komórkowy i następną paczkę papierosów. Stolik nakrywał świeżym obrusem. Wówczas akurat leżał beżowy. Centralne miejsce zajmowała owa popielnica, którą przypadkiem znalazł na wyprzedaży staroci przy pobliskim bazarku. Pan Stanisław bardzo dbał o nią. Mył codziennie, nawet i dwa razy, gdy wykazywała objawy intensywnego zużycia. Czasami i może szkoda było strzepywać do niej popiół papierosowy, ale ostatecznie po została kupiona. Kosztowała tyle co nic, a grubemu facetowi z czerwoną twarzą śpieszyło się zamknąć stoisko i wkrótce po sprzedaży zwinął interes. Zupełnie jakby chciał się jej pozbyć i uciec z miejsca zdarzenia. To umknęło już uwadze pana Stanisława, który po wręczeniu monet przez kolejne kilkanaście minut stał i gładził czule przedmiot po zaokrąglonych krawędziach. Jego popielnica, jego zdobycz. Teraz stała lśniąca. Wyczyszczona. Wypieszczona i nie bez żalu nakarmił ją pierwszym tego wieczora popiołem. Zdecydowanie nie zasługiwała na takie traktowanie. Przypomniało mu się, że miał zrobić przelewy - zapłacić za mieszkanie, gaz i wodę. Synowi na studiach również przydałoby się kilka stówek z początkiem miesiąca. Uruchomił laptopa, poszukał wezwania do zapłaty kolejnej raty za plazmowy telewizor. Był niekształtny i okropny - Marta go wybrała. I zapłacili majątek za to stojące na środku dużego pokoju tuż obok małego gabinetu do pracy paskudztwo. Cóż, żona się uparła i nie można było nijak poradzić na jej upór. Kompletnie nie miał ochoty płacić raty. Szukał więc blankietu od niechcenia. Przejrzał powoli wszystkie świstki leżące na biurku, skórzaną teczkę, zapytał Marty aż w końcu zapomniał o nim. zona zagadała go najnowszymi ploteczkami. Tak upłynął wieczór. W nocy obudził go cichy chrobot papieru. Spojrzał w prawo - małżonka głęboko spała, syn był przecież w odległej stolicy, zwierząt nie posiadali. Dziwne. Pan Stanisław bohaterskim ruchem odrzucił róg kołdry i na bosaka zwiedzał dom. Dźwięk dobiegał z jego gabinetu. "Złodzieje" - przeleciało mu przez głowę. Ale odgłosy zdawały się być zbyt monotonne, aby mógł wydawać je człowiek. Stanisław odważnie chwycił za klamkę i ostrożnie popchnął drzwi. Snop jasnego księżycowego światła częściowo padał na kawowy stolik. Na nim poruszał się coś dużego i białego. Gięło się, mięło, malało, aż zmieniło w kulkę papieru. Ustało na chwilę jakby świadome obecności bladego jak płótno i stuchlałego Stanisława po czym zajęło żarem. Kartka tliła się, tliła, stopniowo zamieniając w popiół. I wszystko zastygło. Światło księzycowe nieco przesunęło się, oświetlając popielnicę, która właśnie pochłonęła maszynopis tamtej dziewczyny. Zrobiła to z wdzięczności. Wiedziała, że nie podobało się jej panu.

Podpis: 

Yarkoss 08.2009
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II) Sprawca (fragment)
Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75Sponsorowane: 70

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2021 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.