https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
85

Sprawca (fragment IV)

  Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W czerwcu nagrodą jest książka
4 pory mroku
Paweł Paliński
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Dom Przemian

Nie pozostaje mi nic innego, jak żywić nadzieję, że wrócę, by czytać dalej. Dobranoc — wyszeptałam, wychodząc do innego życia.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Noc wichrów

Fragment Sycylijskiego Pioruna

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
911
użytkowników.

Gości:
911
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 42326

42326

Oszukana przez siebie

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
08-01-03

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Inne/-/-
Rozmiar
6 kb
Czytane
910
Głosy
1
Ocena
5.00

Zmiany
08-01-16

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Jane Doe Podpis: Jane Doe
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
O pewnej kobiecie...

Opublikowany w:

Oszukana przez siebie

Spojrzała na niego, odwzajemniając radośnie uśmiech. Szybko podeszła do wysłużonego stolika, przy którym siedząc popijał markowe wino. Osiadając z gracją na antycznym krześle dotknęła opuszkami palców jego kolana.
- Przepraszam. – Mężczyzna był zamyślony.
- Co… a nic się nie stało.
- Zrobiłeś to? – Spytała przeglądając pospiesznie menu, uciekając od nurtującego ją pytania.
- Tak. Zadowolona?
- Nawet nie wiesz jak bardzo. Nareszcie uwolniłam się od tego człowieka. Dziękuje. – Odkładając jadłospis chwyciła go za dłonie.
- Nie dziękuj, tylko płać.
- No tak, nic się nie zmieniłeś. – Posmutniała wyciągnęła z skórzanej torebki książeczkę czekową i pióro. Wypisując kwitek na dziesięć tysięcy drżącą ręką położyła go na stole. – Oto twoja zapłata.
- Coś za coś skarbie. – Rzekł zadowolony.
- No, więc zacznijmy spokojnie kolacje.
- Dobrze. Chcesz może wina? Moje ulubione. – Kobieta kiwnęła głową a mężczyzna przywołał kelnera. Pracownik posłusznie wykonał jego polecenia. Już po kilku sekundach na środku dzielącego ich antyku stały czyste dwa kieliszki i wytrawne wino „Nabbir”.
- Ja poleje. – Odrzekł siedzący dżentelmen odprawiając kelnera.
- No proszę, proszę. – Powiedziała zafascynowana kobieta. - Jednak powiem ci, że drogo tu mają. Te wino pewnie majątek kosztuje.
- Nie ważne.
- Mam do ciebie małe pytanko. – Mężczyzna zagadkowo na nią spojrzał.
- Tak?
- Czy było łatwo…- Przerwała – Znaczy się, czy poszło zgodnie z planem? – Towarzysz sącząc wino zaczął się śmiać.
- Nie znasz mnie. Było bardzo łatwo.
- Naprawdę? Nieznajomy, nawet nie wiem jak masz na imię, nic o tobie nie wiem…
- A jak kazałem ci się do mnie zwracać? – Przerwał spokojnie nasłuchując ludzkich głosów rozchodzących się po pomieszczeniu. Może nawet próbował zrozumieć ich znaczenie i sens.
- Daj spokój. Forseti? Co to ma oznaczać? – Mężczyzna wyprostował się i ogarnął dłonią swoje długie włosy.
- Jeszcze dużo nie wiesz. Moja droga to Bóg Sprawiedliwości. – Kobieta zaśmiała się.
- Uważasz się za niego?
- Co za głupie pytanie. Nie nazywałbym się tak gdybym sądził, że nim nie jestem. – Odparł zirytowany. – Nie mam zamiaru o tym z tobą rozmawiać ani o mnie. Chcesz zjeść tą kolacje w spokoju czy nie?
- Oczywiście, że chce. Zamówmy coś. – Sięgając ręką po kartę dań w skupieniu wybierali potrawy.
W pełni pojedzeni siedzieli w ciszy przy stole spoglądając na grająca w oddali przy pianinie osobę. Znudzona kobieta zachwycała się grana melodią, a mężczyzna krążył wzrokiem po sali.
Gdy pieśń ucichła towarzyszka nieznajomego wstała.
- Dokąd to? – Spytał szperając dłońmi po kieszeniach garnituru.
- Wybacz muszę do łazienki.
Elegancko ubrana dama ruszyła w stronę ciemnego korytarza, przy czym jej amaretowa suknia zwinnie bujała się na boki, przyprawiając mężczyznę o zawrót głowy.
Osamotniony spoglądając na puste kieliszki wyciągnął dłonie z kieszeń. W jednej trzymał miniaturowych rozmiarów butelkę wypełnioną różowym proszkiem.
Przysuwając do siebie kieliszek nieobecnej, wsypał do niego całą zawartość flaszeczki.
Następnie napełnił je winem i zmieszał wszystko razem.
„Wspaniale” – Pomyślał.
Po chwili kobieta z świeżo nałożonym błyszczykiem na ustach usiadła na swoim miejscu, poprawiając długą suknię. Spostrzegając pełne kieliszki, na jej twarzy pojawił się grymas.
- Nie, dziękuje. Nie chcę już wina. – Oparła. – Za dużo jak na jeden wieczór.
- Wieczór dopiero się zaczyna. Proszę. – Podając jej naczynie, mężczyzna z uśmieszkiem spoglądał na towarzyszkę, która pełna niewiedzy niewinnie popijała wino.
Ciąg dalszy spotkania odbywał się dużo weselej. Nietrzeźwa kobieta, co chwilę wybuchała śmiechem z byle powodu, a udający pijanego towarzysz zmuszony był wyprowadzić ją z restauracji.
Pierwsza w nocy dawała się we znaki. Na ulicach było pełno jałmużników jak i mnóstwo młodych wyrzutków szukających przygody. Zapewne samotna dama, była by dla nich wygraną na loterii.
Jednak nieznajomy miał, co do niej inne plany.
- Odprowadzisz mnie? Wynajęłam niedaleko mieszkanie.
- Jasne. Prowadź. – Obydwoje kiwając się na boki szli ulicą, nie zwracając uwagi na trąbiące samochody. Mężczyzna trzymając towarzyszkę za ramię i uważnie się przyglądając otoczeniu, zabezpieczał ją przed upadkiem.
Po godzinie stanęli naprzeciwko wysokiego budynku.
- To tu. – Odparła.
Spoglądając mu głęboko w oczy, niespodziewanie pocałowała przystojnego nieznajomego. Ten nie protestował.
Razem weszli do budynku, i otworzyli drzwi do mieszkania nr.28. Kobieta poczuła się jak w niebie.
Jednak, gdy światła zgasły stanęła osamotniona na środku pokoju..
Opętała ją cisza, która była nie do zniesienia.
- Gdzie jesteś? – Zapytała, zwracając się do ciemnej otchłani. Nie było go. Choć była ledwie przytomna, zaniepokoiła się. Może poszedł sobie. Wykonał zadanie i odszedł. Może…
Nie.
Nagle z mroku wyłoniła się ciemna sylwetka i trzymając w ręku kuchenny nóż, który połyskiwał w blasku księżyca, podeszła do niej.
Następnie pchnęła nim bezbronną kobietę. Mocno, raz, drugi, trzeci i tak aż do jej upadku.
Zapominając o jej pięknie, niewinności, zdradzie, i niewiedzy… zabił.
- Jestem Bogiem! – Krzyknął.
Nagle z cienia znowu ktoś wyszedł, był to zadowolony niski mężczyzna. Odbijając się od światła, jakie przyniosła noc przypominał małe dziecko, ale nie był nim.
Spoglądając na denatkę leżącą w kałuży krwi powiedział:
- A byłaś taka dobra żoną Wiktorio…

Podpis: 

Jane Doe 03-01-2008
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II) Sprawca (fragment)
Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75Sponsorowane: 70

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.