https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
300

O księciu, Roszpunce i skutkach zauroczeń.

  Okres Świąt Bożego Narodzenia. Książę dociera do wieży a potem jest już tylko gorzej...  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W grudniu nagrodą jest książka
4 pory mroku
Paweł Paliński
Powodzenia.

SPONSOROWANE

O księciu, Roszpunce i skutkach zauroczeń.

Okres Świąt Bożego Narodzenia. Książę dociera do wieży a potem jest już tylko gorzej...

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Trudna miłość

Początkowo wszystkie myśli skupiają się na miłości. Później miłość skupia się na myślach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
691
użytkowników.

Gości:
691
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 1762

1762

SEN CZY PRZEZNACZENIE??

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
03-10-03

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Akcja/Duchy/Fantastyka
Rozmiar
5 kb
Czytane
3229
Głosy
8
Ocena
4.56

Zmiany
03-10-03

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: SALWIA Podpis: "NEKTARYNKA"
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Czasami zastanawiamy sie czy ważka potrafi odlecieć niemając skrzydeł...Czy można w śnie nauczyc sie zycia?? Człowiek może bać sie ważki, ale czy pwinnien bać sie snu?Te opowiadanie przesyła nam tylko ogrom splecionych pytań...na które i tak nigdy ni

Opublikowany w:

03.10.2003r.

SEN CZY PRZEZNACZENIE??

Wczorajszy wieczór poświeciłam na oglądaniu filmu...Było jakoś po 24.00, gdy nagle przed oczyma zrobiło mi się ciemno...Świat całkiem zniknął ! Nie wiedziałam co się dzieje... Poczułam lęk. W głowie coś mi stukało! Po chwili przed oczyma zaczęły pojawiać się zarysy postaci. Niestety po części zakrywały je pioruny białej mgły. Cos do mnie mówiły, ale nie miałam pojęcia co! Nie wiem jak się czuje osoba naćpana, ale właśnie wtedy tak się czułam. Masakrycznie! Zamknęłam oczy z myślą, że gdy je otworze moje życie powróci...
Gdy je otworzyłam: ... Była już noc. Ujrzałam otaczający mnie ze wszystkich stron las. Na samym środku, wyglądającym jak miejsce po polu biwakowym jakaś młodzież paliła wielkie ognisko. Widać było, że mieli jakąś ważna uroczystość, wszyscy tańczyli, śmiali się i od czasu do czasu popijali napój chyba alkoholowy. Jeden z chłopaków zobaczył mnie. Razem z kolegami podszedł. Leciutko się uśmiechając wyciągnął rękę. Bałam się, ale nie miałam wyjścia musiałam im zaufać, byłam w końcu sama nie wiedząc gdzie się znajduje! Poszłam z nimi w stronę światła. Nikt nawet nie zauważył mojej obecności ..siedziałam na boku ławki i czujnie się przyglądałam imprezowiczom. Chodziły mi po głowie dziwne myśli, że to może jakaś sekta lub kult. Wśród tych ludzi była tylko jedna dziewczyna, co mnie bardzo zszokowało. Szybko jednak o tym zapomniałam. Moją uwagę przyciągnął blondynas, który strasznie się popisywał i kontem oka kukał na mnie. Pewnie sprawdzał czy wszystko widzę. Pomyślałam sobie jakbym widziała Michała dwa takie same osły! Dzieci, które nigdy nie wydorośleją. Przewróciłam oczami na znak politowania i zaintrygowania.
Ktoś w końcu zechciał do mnie podejść. Chudziutki chłopak o kasztanowych oczach. Zaczął coś do mnie mówić...Wtedy też przekonałam się, że jest Niemcem. W tej chwili strasznie żałowałam, że nie uważałam na lekcjach z języka obcego. Chłopak wydawał się bardzo przejęty tym co mówi. Usiadł koło mnie, machał rękoma na wszystkie strony ! Paczyłam w jego oczy i wiedziałam, że na pewno nie opowiada śmiesznych kawałów ani miłosnej historii o swojej dziewczynie. Ni stąd, ni zowąd pojawił się blondynas. Jasne włosy, zielone oczy i ciemna karnacja. Pierwsze co mi przyszło do głowy to: „Jaki on piękny!” Widać było, że niezbyt podobało mu się towarzystwo Niemca. Szybko go pogonił. Potem popaczył się na mnie, puścił oczko i pięknie się przedstawił. Poczęstował mnie nawet tym swoim napojem okazało się, że to tzw. „Zielone piwko”. Wydawał się całkiem innym człowiekiem. Usiadł bliziutko mnie i zaczął opowiadać o sobie. Nawijał jak Radio Maryja o nic się nie pytając jak by wszystko już wiedział. Chłopak wzbudzał we mnie zaufanie. Bałam się mu przerywać, chciałam się dowiedzieć o nim jak najwięcej. Oczywiście zależało mi jeszcze, aby powiedział gdzie się znajdujemy. Nagle on umilkł. Teraz moja kolej na opowiadanie o swoim życiu. Czułam się jak przy przyjacielu, którego nigdy nie posiadałam. On był taki prawdziwy i miał w sobie te ciepło. Moja intuicja podpowiadała mi, abym nic nie mówiła, przecież to obcy człowiek! Sama nie wiem czemu, ale jej nie posłuchałam. Zaczęłam śpiewać jak z nut. Mówiłam o tym co mnie boli i co cieszy. Widziałam, że uważnie słuchał każde wypowiedziane moje słowo. Jednak mi nie przerywał na sam koniec przytulił mnie i pocałował w czółko, tak jak powinien to robić prawdziwy ojciec córce. Pierwszy raz poczułam się kochana, dowartościowana i przede wszystkim zrozumiana. Nagle usłyszałam głos znajomy mi. Nie wiedziałam skąd dobiegał jakby ze wszystkich stron, a zarazem jakby go wcale nie było. Jego słowa brzmiały:
...Wołali na nią „Słodka”...
To wszystko co, to wszystko co o niej wiem
Zawsze pod tą samą brama wschodziła gwiazda jej
Świeciła nam.
Czasem tuż za rogiem stanęła ci twarzą w twarz
I nie mógł nikt oprzeć się pokusie jej włosów rozwianych
Kiedy szła ulica neony traciły swój blask...
Kiedy szła ulica neony traciły swój blask...
Dziś jesteśmy już sami i „Słodkiej” nie ma wśród nas
Nawet ślad po tamtej bramie rozmył już deszcz
Nawet ślad spod tamtej bramie rozmył deszcz
Ślad...,deszcz...
Wołali na nią "Słodka", to wszystko co o niej wiem....

Te słowa słyszałam od przyjaciela, gdy się żegnaliśmy. Wyjeżdżałam wtedy na miesiąc czasu do innego miasta. Miałam łzy w oczach. Od razu przestałam mówić! Teraz tez poczułam, jakbym odchodziła. Moje ciało przejął niepokój i bunt. Zerwałam się przerażona z ławki. Nie wiedziałam co robić! Uciekać? Ale gdzie?...
Przystojniak złapał mnie za rękę. Spanikowana zaczęłam się wyrywać, szarpać i tarmosić.
Chłopak mocno ściskał moja prawą dłoń...Czułam straszny ból jakby mi kości łamał. Popaczył na mnie jak by się pytał: „Jesteś pewna, że chcesz odejść?” . Zobaczyłam, że zabawa dobiegła końca wszyscy obserwowali co sie działo ! Dziewczyna podeszła mnie od tyłu i za plecami słodkim głosem powiedziała mi na ucho: ”Kochaniutka Twoje życie jest tu! Dobrze o tym wiesz. Jesteś taka sama jak my i kiedyś na pewno do nas wrócisz”. Błagalnym głosem wykrztusiłam słowa do blondynasa: „Błagam Cię puść mnie” . Na pożegnanie posłał mi swój piękny uśmiech. Poleciałam cała zapłakana w głąb lasu. Krzyczałam sama nie pamiętam co bo w tym momencie obudziłam się. Odsapnęłam z ulga:„To był tylko sen”. Nagle jednak poczułam ból prawej ręki. Była cała czerwona. Rozglądnęłam się po ciemnym pokoju. Cisza nastała, a ja już całkiem wstrząśnięta, zagubiona, SAMA! Nie mogłam liczyć na niczyja pomoc.

********************

Podpis: 

"NEKTARYNKA" 01.10.2003r.
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II) Sprawca (fragment)
Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75Sponsorowane: 70

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2021 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.