https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
80

Sprawca (fragment III)

Autor płaci:
100

  Fragment III.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W listopadzie nagrodą jest książka
Córka łowcy demonów
Jana Oliver
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Tatuś cię kocha

Na balkonie, tym pod mieszkaniem Olgi, dostrzegłam jakąś parę, ale nie byłam w stanie ich rozpoznać. Kłócili się. Nagle usłyszałam PLASK.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Bliskie spotkania

Chodźmy...

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
932
użytkowników.

Gości:
932
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 1386

1386

Zmiana

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
03-09-08

Typ
I
-inny
Kategoria
Biografia/Horror/Kariera
Rozmiar
6 kb
Czytane
3922
Głosy
3
Ocena
2.67

Zmiany
03-09-08

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P12-powyżej 12 lat

Autor: Ptyś Podpis: Ptyś
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Monolog płochej kobiety

Opublikowany w:

Zmiana


Dzisiaj zmienię swoje życie. Nie jest to moje pierwsze podejście, ale trzeba próbować! Od teraz wszystko ma być w pierwszym gatunku, żadnej imitacji i substytutu!
Włożę pierwszy raz, od niepamiętnych czasów, jakąś kieckę- ta jest nawet, nawet. No, ale przecież wszystko miało być super a ta sukienka zdecydowanie jest tylko „przyzwoita”. Wszystko się sypie, jak ja mam zmienić życie skoro nie mam nawet sukienki! Pozostają mi spodnie. Zamiast pokazać trochę ciałka to ja wciskam na tyłek coraz to inne sztruksy.
Muszę się spieszyć, znowu nic nie zjem a miałam dbać o siebie. Cholera, wszystko nie tak!!! Najważniejsze, aby nie dać się zdołować. Trzeba znaleźć jakieś dobre strony całej sytuacji, np. to, że udało mi się wsiąść do auta.....co prawda od strony pasażera, ale udało się! Boże, jak mi się przeklinać chce, ale z racji tego, że przemiana ma dotyczyć nie tylko mojego sposobu ubierania, ale w przede wszystkim wrednego charakterku to postaram się powstrzymywać. Nie jest to proste, gdy ma się takiego starego grata. Facet, który nam go sprzedał chyba do tej pory pije ze szczęścia. Fajną kupującą byłam...kopnęłam w koło, nacisnęłam klakson i....kupiłam. Włączę sobie ulubione kawałki „DTH” to zrobi mi się lepiej. Już od niepamiętnych czasów drzemie we mnie punk-anarchista. Z tego powodu radia nie będę słuchała przez jakiś czas, bo tam nic innego tylko polityka. Gdy słucham wiadomości, szczególnie z polskiej sceny politycznej, to żałuję, ze nie jestem takim malutkim.... terminatorkiem. Może tak opuścić nasz piękny kraj pełny filozofów od siedmiu boleści. Mam wrażenie, że jak tego nie zrobię to albo zwariuję albo...albo nie wiem co!
Znowu się denerwuje a przecież najważniejszy spokój.
Dojechałam szczęśliwie do pracy, bo jakoś zostały mi akurat dzisiaj oszczędzone wszelkie ciamajdy drogowe.
Na biurku... no cóż, totalny chaos. Jak ja mogłam w takim bałaganie funkcjonować? Jakieś sprawy-już dawno załatwione, trzy szklanki po kawie, talerzyk. Cud, że odnajduję telefon-podstawę mojej pracy.
Mam dwa wyjścia: albo zacznę segregować te „śmieci”, co grozi zniechęceniem i porzuceniem tego, jakże wiekopomnego pomysłu, albo wyrzucę wszystko jak leci. Wybrałam drugą opcję. Jest OK, ale czuję dziwny niepokój.
Nawet lubię moją pracę, kolegów, koleżanki. Czasami jest bardzo zabawnie, bez stresu, ale czasami mam ochotę, znowu, zostać małym......terminatorkiem.
Posturę mam raczej niewielką i dobro wymalowane na twarzy, co ogólnie nie wzbudza respektu. Jak ja mam pokrzykiwać na pięćdziesięcioletnich facetów? To wygląda tragikomicznie. Mężczyźni ogólnie mają problem w wypełnianiu poleceń od młodszych i do tego kobiet.
O, pierwszy telefon.
-Tak, słucham. A to pan, co słychać? U nas też beznadziejna pogoda. W zeszłym roku o tej porze to było zdecydowanie lepiej, ble, ble ble, nie, śniegu nie ma, ale ma padać....no ale do rzeczy, w czym mogę pomóc?
Hmm, maszyna się zepsuła? A co z waszymi dostawami, my prawie nie mamy już części! Jutro powinnam wysłać zmontowany towar do klienta. No... ja rozumiem, ale będziecie musieli przejąć część kosztów za transporty specjalne, postoje i takie tam. Ja pana rozumiem, ale....... ale proszę mi nie przerywać, proszę zrozumieć i mnie! Mojego klienta nie obchodzi jakaś maszyna. Przecież muszą mieć Państwo jakieś zapas na magazynie. W umowie jest min 3 dni. Aha..... maszyna się zepsuła 2 dni temu. To, czemu ja się dowiaduje dopiero teraz?! No nic... Proszę mnie zawiadomić o postępach o środkach zaradczych. Ja na jutro potrzebuję mim. 1500 sztuk. Dowiedzenia.
Czy ten chłop kiedyś się czegoś nauczy? Nic tylko ścierwo. Nie leży w mojej naturze awanturować się o byle co. No nic trzeba pokrzyczeć na produkcji. Ciekawe czy zrobili tak jak ja chciałam, przepakowali to dziadostwo do skrzynek.
-Dzień dobry, Panie Piotrze! No jak tam, wszystko jest tak jak prosiłam. Jak to?! Tylko trzy, marne skrzyneczki? Ja chciałam dwadzieścia! Auto wyjeżdża za dwie godziny, później to może sobie jechać .. nie powiem gdzie bo raczej nie zdąży się oclić. Oczywiście, że Pana rozumiem, ale miał Pan czas od wczoraj. Ile Panu zajmuje sprawdzenie jednej skrzynki, odliczając wszystkie przerwy. I proszę na mnie nie krzyczeć!!!!! Za dwie godziny widzę kolumnę dwudziestu, niebieskich, sprawdzonych skrzynek!!!!! I nie będę dyskutować.
Cholera jasna, tylko spokój może mnie uratować przed popełnieniem morderstwa. Idę na papierosa, co prawda miałam rzucić palenie, ale to wszystko przerasta moją delikatną duszę płochej kobiety.
Co za piękny dzień....
-Oczywiście zaraz będę!- Jeszcze „dywanik” u kierownika?! Wszystko zniosę.
-Tak wiem, zapomniałam, ale... OK. Już to zrobię.
Całe szczęście, że zaraz będę wolna. Jeszcze minuta, pół i.... już. Teraz byle szybko do samochodu.

Lubię prowadzić samochód, choć świadoma jestem swojej ułomności w tym temacie. Jak każdy, mam swój lepszy raz gorszy dzień.
A co to? Panowie mundurowi do mnie machają? O rany, chyba trochę przesadziłam z tą szybkością. No nic, czas na plan nr 1- „głupkowata blondynka”.
-Jak to?!!! Jechałam za szybko. Panowie Policjanci raczą spojrzeć na Romana (tak nazywam mojego rupiecia) on absolutnie nie może jechać z taką szybkością!
-Oj, czy ja dobrze widzę, czyżby to był uśmiech? delikatnie poruszyły się u pana kąciki ust, proszę tego nie powstrzymywać! Panu tak ładnie jak się pan uśmiecha.....
Teraz plan nr 2 – rozśmieszyć, wzbudzić litość plus maleńki szantaż.
-Panie Władzo, mogę tak się do Pana zwracać. Już raczej nie? Ależ panie Władzo....Przepraszam policjancie, ja miałam dzisiaj tak paskudny dzień, że jak panowie dadzą mi mandat to się tu, na miejscu rozpłaczę! Panowie chyba nie lubią jak kobieta płacze?
-Jak to, co panowie mają ze mną zrobić? Pouczyć! Tak oczywiście, już się to nie powtórzy!
Tfu... Udało się, jestem pełna obrzydzenia do swojej osoby, ale bogatsza o dwieście złotych!
No, ale teraz mam dylemat natury moralnej: w ramach pokuty mam oddać je..... pani w sklepie obuwniczym czy kosmetyczce?
A życie zmienię od jutra! Dzisiaj to ja jakaś agresywna jestem.....


Podpis: 

Ptyś 2003
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment II) Sprawca (fragment) Taedium vitae
Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?
Sponsorowane: 75Sponsorowane: 70Sponsorowane: 65
Auto płaci: 65

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2021 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.