https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
100

Od gołębia do Gołębiewskiego

Autor płaci:
250

  Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W listopadzie nagrodą jest książka
Wielki Gatsby
Francis Scott Fitzgerard
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Od gołębia do Gołębiewskiego

Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.

Pięć Domen: Tom 1 - Światło Północy: cz. 33

Trochę wcześniej, a tyle się działo.

Kraina Niekończącej się Bajki -cz.II. rozdział VII

Pajacyk zagryzł wargi, starając się nie dać po sobie poznać, jak bardzo Las Umarłych go zaskoczył. Gęsiej skórki na drewnianym grzbiecie nie brakowało.

Hagan - Wyjście w mrok

Pierwsze fanowskie opowiadanie w świecie Conana Barbarzyńcy, autorstwa R.E.Howarda.

Hagan - Ciało bez kości

Drugie fanowskie opowiadanie w świecie Conana Barbarzyńcy, autorstwa R.E.Howarda. Kolejne pojawi się niebawem. (Prolog w opowiadaniu Wyjście w mrok)

Kraina Niekończącej się Bajki - cz.II. rozdział VI

Co za głupie psikusy? I to ma być element dobrej zabawy?!

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Bliskie spotkania

Chodźmy...

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
693
użytkowników.

Gości:
691
Zalogowanych:
2
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 17133

17133

Wielki Bóg i Dwunastu Medrców cz.I

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
05-07-18

Typ
P
-powieść
Kategoria
Historia/Kultura/Przygoda
Rozmiar
8 kb
Czytane
3344
Głosy
5
Ocena
4.70

Zmiany
05-07-18

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Meritaten Podpis: Córka króla Meritaton
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Zmierzch osiemnastej dynastii, fascynujacy okres w dziejach Starożytnego Egiptu,kiedy to zza obłoków wysuwa się jedyny bóg Aton.Państwem wstrząsa rewolucja, której wielkim inicjatorem i duchowym przywódcą jest tajemniczy młody wizjoner...

Opublikowany w:

nigdzie

KOMENTARZE

znalezionych: 8 na 1 stronach

99723
07-07-12

-

Konto usunięte
Super. Uwielbiam Egipt, a opowiadanie jest ładnie i ciekawie napisane.

75745
06-08-12

4311

vvv
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Za samo podjęcie umieszczenia fabuły w oryginalnych, historycznych realiach należą siebrawa. Mój entuzjazm, tym większy, że wszystko pisane dobrym, solidnym stylem. W dość oryginalny sposób rysujesz portret psychologiczny bohatera- faraon kojarzy się zwykle (choć nie zawsze słusznie) z majestatem, powagą i srogością, a tu po prostu wrażliwy chłopiec. Jestem ciekaw dalszego ciągu, do którego niebawem się zabiorę.
Gdybyś miała ochotę, to zapraszam do mojej ''Scoty'', której akcja dzieje się tuż po śmierci Echnatona (tylko uprzedzam, że nie mam takiej wiedzy historycznej, zresztą oddawanie autentycznych realiów nie było pierwszorzędnym celem mojego przedsięwzięcia, więc ''Scota'' to bardziej fantastyka). Pozdrawaim serdecznie.

74402
06-07-14

2983

Radunia
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
no nie wiem czy Teje była kiedykolwiek piękna;) - zawsze wzbudza we mnie dreszczyk grozy, Młody, obiecujący książę zmarł, tonąc w Nilu podczas feralnego polowania na hipopotamy i ptactwo wodne - a pogadał wczesniej z Sobkiem?;) miał by - miałby; swoja władzę - swoją; chorowitym niedołęgą? - akurat choroba, na którą cierpiał nie czyniła go niedołęgą - obraziłabyś wielu ludzi wspólczesnych cierpiacych na tę przypadłość (statystycznie zespół Marfana występuje raz na 5 tysięcy urodzeń)
-oszalałeś? - -Oszalałeś? z wielkiej litery i kolejna wypowiedź także; jak wiele jak tylko zdoła. - tak często, jak tylko zdoła; Amenhotepa IV przedstawiłaś jako chorowitego błazna użalającego się nad gołębiami. Po pierwsze ludzie z tą przypadłoscią wcale nie są chorowici - prawda cierpią na bóle stawów, ale zdecydowanie wyróżniają się swoimi odmiennymi poglądami na życie. Przewaznie nie godzą się z zastanym światem i dążą do zmian. Sa bardzo silni duchowo. Amenhotep - przyszły Echnaton wydał wojnę kapłanom nie ze względu na sentymenty - do nich było mu chyba najdalej, ale z czystego kalkulacyjnego wyrachowania. Wyróżniał się nie tylko odwagą ale i troską o stan skarbca, a co za tym idzie i wojska Egiptu. W konsekwencji kapłani wygrali niszcząc wizerunki jego i Nefretiti po ich smierci,ale zasiał zisrno, które wzeszło w innym miejscu i innym czasie. Ludzie pokroju Amenhotepa są rewolucjonistami duchowymi i kulturowymi - zdecydowanie nie podoba mi się twój wizerunek przyszłego faraona. Moze dlatego,z ę znam osobiście osobę cierpiącą na tę chorobę i może dlatego, że badania prowadzone w Ameryce jedynie potwierdzają to, o czym napisałam. Rozumiem, zę to opwiadanie, a nie historia, ale w takim wypadku nalezałoby trzymac się prawopodobieństwa. nikt, kto jest słaby nie zmieni zastanego świata, nawet jeśli jest faraonem.

Odpowiedź autora (06-07-14)

Droga Raduniu.

Jeśli już wdajemy się w kwestie chorób Echnatona.Przesadą jest że obraziłam ludzi ierpiących na syndrom Marfana, bo ani razu nie wspomniałam w tekście że książę cierpiał na takowe schorzenie.Twoje słowa są grubą przesadą, znam wyniki tych głupawych badań, Brier jest naukowcem nie do konca wiarygodnym a opieranie swoich teorii jedynie na podstawie zmanieryzowanych wizerunków to zupełny brak egiptologicznej chociażby przyzwoitości ! I swoją drogą...zwykła, medialna głupota.Poczytaj sobie Aldreda.To dobry fachowiec.

Pisanie powieści a rozprawy medycznej to dwie różne rzeczy.
Dziękuję za komentar zi Pozdrawiam.

64483
06-01-30

2599

Lothwen
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
HA! Wzięłam się za czytanie i recenzowanie. Zgadnij czego dokonałam? :D Po raz pierwszy dokonałam w miarę dokładnej korekty :> Bynajmniej nie z powodu mej wrodzonej złośliwości, wręcz przeciwnie. Nieczęsto chce mi się wytykać komuś jakieś tam małe potknięcia estetyczne (bo sama jestem bałaganiarz), lecz ta perełka na rysy nie zasługuje ;p !!! Co prawda o Amenhotepie wiem tyle, co zdołałam kątem obejrzeć z Discovery (nie mam tego programu, ku jękom mej skromnej osoby, lecz kiedy leciała na 2 seria z dokumentami T_T miałam osiem lat), a tyś w końcu swego rodzaju znawca, lecz nie martwię się o tło historyczne, bo doskonale przedstawiasz postacie; starego kapłana, Amenhotepa, zniedołężniałego władcy. Narracja jest dobra i płynna jak olej Kujawski, czyta się przyjemnie, pozwalasz wczuć się w klimat. Aż się spociłam, bo mi pustynią zaleciało ;p Więc w sumie: olać drobne potknięcia, stawiam Ci 5, bo Prus ze swoim Faraonem może Ci naskoczyć i popiszczeć. A oto i korekta: Drugie zdanie pierwszego akapitu; niepotrzebny przecinek po "niż" (ale ja się czepiam ;p no tak, mało błędów, to nie ma na czym sępić ;>) "tworząc razem zwartą, kolorową, miękką masę. Cała przyroda wydawała się tworzyć wspólnie jednolita" "Tworząc" się powtarza i "jednolita - jednolitą". "Śmierć jego najstarszego syna, a zarazem wymarzonego następcy tronu położyła kres jego dumnym" - "jego" przy dumnym niepotrzebne. "Mitanni, Palestyną,oraz dziką Nubią" przed oraz przecinek niepotrzebny. "zapewnić szczęścia, i ochronić przed tragedią" tu też niepotrzebny. "Egipt miał by wspaniałego króla… " miałby łącznie. "kto miał być w rzeczywistości kimś zupełnie innym w przyszłości" tutaj stylistyka zdećka dziczeje. Może bez "w przyszłości" brzmiałoby zrozumialej. "Tego dnia jeszcze, oraz kolejnego wieczora" przed oraz nie powinno być przecinka. "-oszalałeś?" "-mnie?" - ale ja tutaj wielką literą dialogi zaczynać proszę. "-mnie? przecież jestem synem króla głupcze!- odkrzyknął ironicznym tonem Amenhotep. Nigdy wcześniej nie czuł się poważanym synem króla," -"syn króla" się powtarza. "krepowały" - krępowały. "zmieszana" - zmieszaną. Jeżeli ją przeczytałaś, to znaczy że jesteś wytrwała umysłowo, gratuluję. Pozdrawiam serdecznie i biorę się za kolejne części :) Do przeczytania! PS. Pytanie-quiz. Nie przeszkadza Ci obszerność moich monotematycznych, nie do końca zrozumiałych komentarzy?





63612
06-01-18

-

Konto usunięte
A mi się podoba i kpię sobie z literówek.Pozdrawiam.

60289
05-12-01

3689

Semprini
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
I znalazłem drugą osobę (wcześniej poczytałem trochę "Syna Echnatona") na tym serwisie, która odważnie "rzuciła się" na starożytną historię. Naprawdę miła odmiana po horrorach, fantasy i opowiadaniach pseudopsychologicznych, które dominują na tym portalu. Jestem mile zaskoczony, bo trudno jest pisać o życiu codziennym w przeszłości, trzeba znać mnóstwo szczegółów i posiadać samokontrolę, żeby nie wprowadzić czegoś co by się kłóciło z faktami historycznymi. I udało się, za co wielkie brawa. Styl również mi się podobał, szczególnie w pierwszym akapicie opis palm. Przyczepiłbym się do niekonsekwencji pisania znaków przestankowych (raz po kropce czy przecinku zostawiasz odstęp innym razem nie) oraz paru innych drobnych błędów: literówki ("Cała przyroda wydawała się tworzyć wspólnie jednolita harmonię..." - "jednolitą") oraz napisania słowa "miałby" rozdzielnie ("Egipt miał by wspaniałego króla…"). A w zdaniu "Na jego barki nie został jeszcze narzucony ciężar ciężkiego, ceremonialnego naszyjnika." zbitka "ciężar ciężkiego" razi w oczy, coś bym w nim zmienił. Jednak całość jest miła dla oka i w wolnej chwili mam zamiar przeczytać resztę. Pozdrawiam.

Odpowiedź autora (05-12-02)

Po pierwsze-wielkie dzięki za komentarz.Pierwsza część to historia-pisana rok temu,wtedy, kiedy moja przygoda z "samodzielną" literaturą dopiero przecierała pierwsze szlaki.Miałam wówczas niewiele mniej lat niż teraz(ogólem warto wspomnieć że mam mało)lecz w moim stylu zmieniło się wiele-zauważysz to z pewnością w dalszym toku czytania, bowiem piszę w zabójczo szybkim tępie-szkoła odbiera mi każde wytchnienie, toteż zwykle siadam do swoich opowiadań dopiero wtedy, gdy jestem zupełnie odciążona(co zdarza się niezwykle żadko).Oczywiście zamierzam poprawić błędy-wiesz zapewne z doświadczenia,że korekta tych ostatnich we własnym tekście jest niezwykle trudnym zadaniem.
Zaś skoro wspomniano o tematyce- moje zainteresowania dotyczą głownie starożytności.Od pięcu lat jest ona moją pasją, która towarzyszy mi nierozłącznie także wtedy, gdy tworzę.Egipt zaś to niejako mój konik, mój ambitny plan opisania w powieści panowania czterech królów to wyzwanie, które przyjęłam.Zaznaczam z góry,że nie dotknęła mnie jeszcze prawdopodobnie klątwa faraona, tak więc oceniając kolejne części nie musisz się obawiać zemsty króla.Cenię sobie szczerość,i wyciągam wnioski na przyszłość.
Pozdrawiam:]

50278
05-07-24

1206

Beata
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Witaj. Przede wszystkim cieszę się, że na łamach opowiadania.pl znalazłam "bratnią duszę", zapewne w równym stopniu jak ja pasjonujacą się Starożytnym Egiptem :) Widzę, że podjęłaś się spisania niezwykle ciekawego okresu w dziejach Egiptu. To zaledwie początki Twojej przygody z Echantonem, więc życzę Ci powodzenia i lada dzień zapoznam się z kontynuacją. Wyłapałam kilka niezgodności (czas śmierci starszego brata Amenhotepa IV), ale przeczytałam Twój komentarz poniżej, więc nie będę się czepiała. Czasami można nagiąć literacką rzeczywistość ;) Jestem ciekawa, jak dalej opiszesz faraona - heretyka (jak go nazywano). W tej części pokazałaś go jako sympatycznego, nieco zadziornego chłopaka o dobrym sercu - podoba mi się ta wizja. Piszesz bardzo ładnym, płynnym stylem. Poza kilkoma wpadkami interpunkcyjnymi i literówkami nie zauważyłam żadnych błędów. Gratuluję pomysłu i pozdrawiam :) P.S. Jeśli jesteś zainteresowana, zapraszam Cię do dwóch części mojej opowiastki dotyczącej Echnatona i Tutanchamona - "Syn Echnatona". Być może Ci się spodoba :) Pozdrawiam raz jeszcze "bratnią duszę" :)

Odpowiedź autora (05-07-24)

Droga Beato, bratnia duszo:)Oczywiście nie omieszkałam zapoznać się z twoim opowiadaniem.Wszystko co egipskie przyciąga mnie jak magnes,zaś kolejne hasło na wyszukiwarce internetowej tylko wzmogło moją ciekawość.Przeczytałam kilka razy z zapartym tchem.Wcześniej nie miałam nic wspólnego z pisaniem i tą witryną.Muszę się przyznać,że już wcześniej pod wpływem przeczytanych książek w mojej głowie przewijali się nieustannie ludzie w jasnych tunikach,wymieniajacy zdania, gesty.Bywało,ze podczas lekcji na ostatnich kartkach zeszytu zapisywałam luźne dialogi,wersy.To było jednak zbyt spontaniczne, by przerodziło się w coś poważniejszego.Jednak gdy odkryłam ze zdumieniem,iż istnieje możliwość dzielenia się własnymi wizjami i odczuciami z innymi postanowiłam działać.Twoje opowiadanie bardzo mnie zainspirowało.Jesteś niejako moją "Starszą siostrą" i przetarłaś przede mną szlaki.Miło,że nawiązałyśmy kontakt.

50250
05-07-23

4363

Winrich
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Brawo za podjęcie próby napisania powieści historycznej sensu stricte. Tutaj bowiem nie wystarczy mieć (lub nie mieć) odrobinę talentu literackiego, ale do tego dołożyć trzeba sprą wiedzę.
Te pół punktu mniej z przykrością odjąłem za drobne błędy stylistyczne i ortograficzne.
Z chęcią przeczytam następne części.
Pozdrawiam

Odpowiedź autora (05-07-24)

No cóż...błędów nie zdołałam uniknąć,zwłaszcza,ze piszę zazwyczaj w szybkim i nerwowym tępie.Nie znajduję niestety zbyt wiele czasu na twórczość literacką,zwykle podejmuję się jej dopiero późnym wieczorem.Egiptem interesuję się już od nielamże pięciu lat, obecnie mam 15.Nie ukrywam jednak,że istnieje kilka"zgrzytów"historycznych-wymienić należy chociażby śmierć Totmesa, ktora nie nastąpiła pod koniec panowania Amenhotepa III,lecz raczej mniej więcej pod koniec drugiej dekady.Książę Amenhotep (późniejszy Echnaton)mógł być wówczas kilkuletnim dzieckiem,zwarzywszy na fakt,iż pierworodny króla zmarł mając od jedenastu do czternastu lat w momęcie zgonu.Chciałam jednak ubarwić nieco i udramatyzować akcję.Christian Jacq(egiptolog piszący powieści osadzone w Starożytnym Egipcie)czyni to w jeszcze bardziej drastyczny sposób.Do treści swej ksiażki o Ramzesie II wplótł postać Herodota(!)który w rzeczywistości pojawił się na ziemii egipskiej osiem wieków później.
Bardzo dziekuję za przychylną ocenę i zapraszam pozostałych do lektury.
pozdrawiam

znalezionych: 8 na 1 stronach
Pięć Domen: Tom 1 - Światło Północy: cz. 33 Kraina Niekończącej się Bajki -cz.II. rozdział VII Hagan - Wyjście w mrok
Trochę wcześniej, a tyle się działo. Pajacyk zagryzł wargi, starając się nie dać po sobie poznać, jak bardzo Las Umarłych go zaskoczył. Gęsiej skórki na drewnianym grzbiecie nie brakowało. Pierwsze fanowskie opowiadanie w świecie Conana Barbarzyńcy, autorstwa R.E.Howarda.
Sponsorowane: 100Sponsorowane: 25Sponsorowane: 20
Auto płaci: 20

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.