DRUKUJ

 

Taka historia

Publikacja:

 20-01-20

Autor:

 miniu123
Moja przygoda zaczęła sie przed dwoma laty
Nie potrafię nazwać tego co sie stało , nie chce podawać imion czy ników .
Ani portalu na którym pisałem,
Tak, znacie to przysłowie ciekawość to pierwszy stopień do piekła,
Pewnego jesiennego dnia , znudzony grą przeglądałem strony internetu.
Na jednym z portali zobaczyłem chłopaka, postanowiłem zagadać.
Przecież w pysk mi nie da. Najwyżej wyrzuci albo dostanę bana.
Byłem mile zaskoczony gdy odezwał sie pytając co u mnie .
poznałem współ rozmówców. Tak mineła pierwsza noc
Była nas piątka .JA, Duzy łukasz, Robert i Tomek.
Zbieraliśmy się każdego wieczora tak miej więcej po 19.
Gadka jak tok show na każdy temat grunt że było wesoło i czas jakoś leciał.
Nie widzieliśmy się na wzajem tylko duży był dla nas widoczny.
To znaczy tylko jego połowa gdyż ukrywał swa twarz Więc wpadliśmy na pomysł że narysujemy jak go sobie wyobrażamy
Nagrodą miała być niespodzianka dla tego kto smieszniej go narysuje.
Oczywiście rysowaliśmy ja i tom. Karykatury naszej dwójki przypadły do gustu duzemu. był to akt i śmieszny diabełek.
Nagrodą więc mieliśmy podzielić sie razem. Po uzgodnieniu poprosilismy by pokazał się nam cały.
Tak też sie stało. zobaczyliśmy tważ młodego chłopaka szatyna o szarych oczach
On od siebie dołożył głos , mówił z lekkim akcentem, byliśmy w szoku przez chwilę nie pisaliśmy nic.
Nasza trójka postanowiła też zobaczyć jak wyglądamy wymieniliśmy z sobą fotki
Tom dłógo dał sie prośić i wydębiłem od niego numer tel.
Teraz moglem nie tylko pisać ale i dzwonić tylko do czasu.
Rozbiłem aparat tel i kontakt przepadł . Szkoda bo byłem kiedyś nie daleko jego miejscowości i moglibyśmy sie zobaczyć na tak zwanym layfie.
Nie będę wspominać co robiliśmy oprócz pisania , grunt że poznawaliśmy sie bardziej każdego dnia.
Rozmawialiśmy o naszych marzeniach o ukrytych pragnieniach i fantazjach.
Robert miał zemną kontakt przez faceboka i gg ale pewnego dnia zamilkł.
Nasza czwurka trzymała sie dalej razem juz nie jako paczka znajomych tylko jako paczka przyjaciół.
Tak bynajmiej nazwał nas duży . Wiedzieliśmy czym kto sie zajmuje w życiu i w jakim zawodzie pracuje.
Zbliżały się urodziny moje potem Łukasza i wkońcu Roberta.
Potem nadeszły święta ,Nowy rok i jakoś tak zleciało, duzy wyjechał na ciepłe wyspy.
Ja dostałem kartkę cieszyłem się jak coś i stało sie to co miało tom znalazł pracę.
Nie przesiadywał z nami tak jak zwykle tylko coraz to krócej i krócej.
Zostaliśmy w trójkę kiedyś zaproponowałem dużemu wymianę num tel powiedział że pomysli nad tym.
Nasze pisanie trwało by nadal wiecie mimo tego że to znajomość wirtualna jakas więż powstaje,
Do czasu aż zachciało mi sie sprawdzić pewną żecz zapytany o nią duzy zaczoł mnie unikać.
Tak trafiają śię oszuści tak może i racja że nie ufa się każdemu ale przez tyle czasu da poznać sie człowieka.
Z Tomikem nie mam kontaktu już wcale, robert pisze na gg od czasu do czasu.
Duży znikł na pół roku widziałem go potem na portalu na którym się poznaliśmy.
Pod innym nikiem . Napisałem do niego odpisał ale czuje że to nie to co było,
Przecież każde kłamstwo wyjdzie kiedyś na jaw.
Myślalem że mam przyjaciela a jak zwykle trafiłem kulą w płot.
Może jestem naiwniakiem mysląc że szczera rozmowa mogła by coś dać.
Że mogło by znów być jak dawniej, albo wreście wbić sobie do głowy że tak już nie będzie.
Tak szkoda że sam musiałem przekonać się na własnej skóże że żle trafiłem.
Są trzy żeczy które nigdy nie powinny zostać złamane , to
Obietnice
Serca
przyjaźnie
KONIEC

Data:

 20,1.2020

Podpis:

  miniu

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=81299

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl