DRUKUJ

 

Tworzycie nowy system, Panie Pawle

Publikacja:

 13-04-09

Autor:

 borsukoff
Nieco ponad dekadę po założeniu Platformy Obywatelskiej coraz głośniej jest o kolejnej inicjatywie, której skrót brzmi tak samo jak ten głównej ekipy rządzące. I także pierwszy człon nazwy jest takim samym. Czyżby próba nawiązania do sukcesu tych bardziej znanych — powiedzą jedni; drudzy zaś im odpowiedzą — do cholery, jakiego sukcesu, jakiej platformy, jakiej obywatelskości… Nie sprawdzałem, czy skrót PO jest zastrzeżony w Urzędzie Patentowym, ale pewnie nie. Brak tu i ™, i ®. Ktoś może powiedzieć więc, że brak tu jakości… I znalazł się ktoś taki. Trybun, trubadur, buntownik z wyboru…

Panie Pawle, mnie też ostatnie lata rządów w Polsce niespecjalnie przekonują. Nie czuję się jednak oszukanym przez polityków, bo tak naprawdę nigdy im nie wierzyłem. Czasem miałem swoich faworytów, najczęściej nie dostawali oni się w grona elit rządzących; jeśli zaś udawało im się stworzyć rząd czy otrzymać jakąś ministerialną tekę, to nie łudziłem się, że wiele od nich zależy. Od polityków wszelkiej maści oczekuję przede wszystkim, a może wyłącznie, jednego. Klasy. Reszta znaczenie ma marginalne. Bez klasy nie ma innych cech, o które Pan, Panie Pawle, postuluje. Postuluje jako samozwańczy trybun, posiłkując się raz to Maryją Dziewicą, a innym razem Piotrem Dudą. Niby nic w tym złego. Niby…

Pan, jako wolnomyśliciel (nie mylić z wolnomularzem), powinien wiedzieć, że dla artysty i buntownika flirt z polityką czy z religią nie jest czymś, co wpływa pozytywnie na jego wiarygodność jako artysty właśnie. Pan, Panie Pawle, jako punkowiec — może nie jest to już powodem do dumy i określenia tożsamości — powinien pamiętać, że system z gruntu nie jest czymś, co warto chwalić czy reformować. Jedno- czy wielomandatowe okręgi wyborcze, to nadal okręgi wyborcze. Buntownicy, zwłaszcza ci myślący, nie powinni skupiać się na reformie sytemu politycznego. Buntownicy mogą, powinni wręcz, zwalczać system. Tak jak robił to Pan przed laty, walcząc z czerwonymi. Walcząc ubiorem, słowem, muzyką… Podobnie walczyli inni bohaterowie Jarocina lat osiemdziesiątych. Niektórzy z nich nadaj działają na scenie. Jak chociażby nieśmiertelna dwójka z Dezertera. Dwójka — bo reszta składu z różnych przyczyn bywała Dezerterami przelotnie. Wspominam Dezertera, kapelę, która często może drażnić. Bo jak długo można być niezadowolonym, być wiecznym opozycjonistą? I czy to ma sens… Ma, Panie Pawle, ale wtedy, gdy ma się otwarte oczy i stara się nie brać całego politycznego bagienka całkowicie serio. Pan, według mnie, zatracił spojrzenie ironisty… Niestety…

Wspominany wcześniej Dezerter w czasach, w których walka z systemem była walką a nie próbą reformatorstwa, śpiewał, wrzeszczał właściwie, tak: „(…) Agresja, agresja, agresja / Wymierzona w siebie samych / Ambicja, ambicja, ambicja / Znowu rządzi tłumem / Tworzycie nowy system!”. Wtedy tekst ten krytykował ówczesnych punkowców, którzy zatraciwszy ideały, pogrążali się w destrukcji, narkotykach i bezmyślności. Pana, Panie Pawle, nie można nazwać głupcem. Ale jednak zatraca się pan w destrukcji, próbując tworzyć, poprzez walkę, nową polityczną rzeczywistość. Tworzycie nowy system, Panie Pawle.

Data:

 9 IV 21013

Podpis:

 borsukoff

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=74798

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl