DRUKUJ

 

zmienność ( drugi miesiąc w Paryżu)

Publikacja:

 11-12-17

Autor:

 coca monka
*
postawiłem kołnierz
jak jeden gość w reklamie leku na grypę
zagrzmiała i sypnęła kurzem
pomieszanym z deszczem i wiatrem znikąd

jeszcze długo po tym jak zamknąłem główne drzwi
toczyła się po ulicy miedzy murami
pozbawiona zdecydowania jak wygłodniały pies przed kilkoma miskami żarcia

wreszcie kiedy szła przez ogród
wcześniej bez pytania otwierając furtkę
milczałem bez protestu
na szybie rozbiły się krople


- zmarzłeś… - orzekło ciało przytulone do moich pleców.


dryfowałem w gorączkę
gdy tymczasem

zamiotła liście ze schodów na ganku
pociągnęła słońce za sznurek
uśmiechnęła się ukradkiem
i przeszła obok

jeszcze się
tu
nie nauczyłem ubierać

Data:

 październik 2011

Podpis:

 głupiec

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=70700

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl