DRUKUJ

 

Siły bardzo specjalne

Publikacja:

 10-06-19

Autor:

 Inio
Znajdowali się gdzieś pośrodku skalistej pustyni. Ben zatrzymał się nagle. Cała idąca za nim grupa komandosów wpadła na niego zwalając go z nóg. Najbliżsi rzucili mu się na pomoc.
- Nie trzeba, nie trzeba. Żyję – zapewnił zbierając się z ziemi.
- Przepraszam, sir ! – wrzasnął pierwszy z brzegu prawie go ogłuszając.
Ben podniósł broń i kamuflujący hełm wojskowy, z którego odpadły już wszystkie liście. Wyprostował się gwałtownie i uderzył głową w łokieć salutującego jeszcze komandosa. Pociemniało mu przed oczami.
- Wszystko w porządku, sir?!
Ben spojrzał na niego ze złością.
- WSZYSCY ZDURNIELIŚCIE, CZY CO?! – wrzasnął. Przez grupkę żołnierzy przebiegł pomruk zdziwienia. Młody dowódca jeszcze nigdy nie podniósł głosu, wiec wszyscy spuścili głowy. Dotarło do nich, że z ich powodu najbardziej równego chłopaka trafił szlag.
- IDŹCIE W ODLEGŁOŚCI 5 METRÓW ZA MNĄ! – dodał po chwili. – Inaczej nie dożyję początku akcji.
Skręcił w boczną odnogę kanionu. Szedł już dobrą chwilę gdy stwierdził, ze nikt za nim nie idzie. W pierwszym momencie sądził, ze wszyscy zwiali. Z tą myślą zawrócił i pomaszerował z powrotem żeby ochrzanić całą grupę. Wrócił do miejsca gdzie zostawił swoich ludzi. Wyjrzał zza skały i zobaczył tłum żołnierzy skupionych przy małym grillu turystycznym, na którym piekły się ziemniaczki. Ben zszokowany wyskoczył zza zakrętu. Komandosi wyciągnęli broń i odwrócili się tak gwałtownie, ze liście na ich głowach załopotały na wietrze grożąc oderwaniem. Gdy zobaczyli swego szefa wydali z siebie okrzyk przerażenia i rzucili się aby zasłonić kuchenkę.
- Co wy, do cholery, wyprawiacie?!
- Mieliśmy iść 5 kilometrów za szefem.
- Mieliście iść 5 METRÓW ZA MNĄ! PIĘĆ, CWELU!
Komandosi zbili się w grupkę i zaczęli szeptać między sobą. Po chwili jeden z nich wystąpił.
- Oczywiście, sir! Nasz błąd, sir!
Ben westchnął i dał znak do wymarszu. Szli teraz równym rzędem w odległości pięciu metrów od dowódcy.
„Rany, czemu musieli mi przydzielić taką bandę jełopów?” , pomyślał i zaraz potem wyrżnął głową o gałąź drzewa stojącego przy drodze.

Data:

 nawet niedawno

Podpis:

 

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=63195

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl