DRUKUJ

 

7.WBREW POZOROM

Publikacja:

 09-10-31

Autor:

 irask2
Chyba w życiu każdego zdarzył się taki moment iż uważał, że jakiś przedmiot jest nie potrzebnie nauczany na jego profilu. Wiele przedmiotów usunęli byśmy ze swoich zajęć. Sam jestem na profilu handlowym i tym samym mogę się spytać, po co mi fizyka albo chemia? Przecież nie będę używał żadnych skomplikowanych wzorów do wyliczenia, w którym miejscu postawić lodówkę, albo na jakiej półce ułożyć cukier. Jednak gdyby się chwilę zastanowić, można wysnuć kilka całkiem ciekawych wniosków. Po pierwsze. Czasem nasze upodobania mogą się zmienić. Sam wiem to na swoim przykładzie. Kiedy zaczynałem handlówkę, byłem pewny, że rachunkowość nie jest dla mnie, a dziś zastawiam się nad dwoma kierunkami. Ekonomika i właśnie wspominana rachunkowość!!! Tym samym na swoim przykładzie mogę po raz pierwszy udowodnić, że wbrew pozorom inne przedmioty niezwiązane z naszym kierunkiem mogą okazać się przydatne. Tym samym idąc dalej do szkoły wynosimy podstawy z gimnazjum, które są utrwalone i uzupełnione w szkole średniej. Tym samym posiadamy już podstawowy poziom wiedzy. Dlatego łatwiej nam w dalszej szkole. Jednak nie jest to najważniejszy powód dla którego, przedmioty nie związane z naszym profilem powinny być. Drugim o wiele ważniejszym powodem od pierwszego jest to, że nasze społeczeństwo przez to było o wiele bardziej ubogie w wiedzy, a wręcz pokuszę się o stwierdzenie, że byli byśmy zacofani. Nie posiadając podstawowej wiedzy, z fizyki albo chemii nie potrafilibyśmy zrozumieć otaczających nas zjawisk, które są na tyle powszechne, że wstydem jest ich nie rozumieć. Nie posiadając tej podstawowej wiedzy, narażamy się również na niebezpieczeństwo. Wynosząc podstawowe rzeczy ze szkoły, można uniknąć poparzenia się kwasami. Albo wiemy żeby nie mieszać wody z kwasem w pewien sposób, bo będzie to dla nas przykre zjawisko. W końcu trzeci powód i według mnie najważniejszy, to taki, że dzięki temu człowiek może zostać zafascynowany innymi kierunkami. W ten sam sposób można odkryć w sobie talent np. w fizyce albo chemii, który normalnie był by uśpiony w nas. Wystarczy wspomnieć o Einsteinie, który nie dość, że był słaby z fizyki to jeszcze jej nie lubił. A dziś? Dziś uczymy się jego definicji.
Te trzy przykłady są wystarczające, by potwierdzić moją tezę, że przedmioty niezwiązane z profilem są potrzebne. Z pewnością, gdyby bardziej się zastanowić coś by można było jeszcze dodać. Poza tym gdzieś tam w tle przygrywa jeszcze motyw rodzinny. Chyba nikt by nie chciał wyjść przy własnym dziecku na zacofanego człowieka, który nic nie wie? Ale ten temat pozwolę sobie przemilczeć. . .


P.S. Zapraszam do wyrażania swoich opinii.

Data:

 29.09.09

Podpis:

 Ireneusz Kołodziejczyk

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=57569

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl