DRUKUJ

 

słodkie cykle

Publikacja:

 08-02-12

Autor:

 Meritaten
jak zgniły owoc w palcach
w całej brzydocie nabytych rozpaczy
w pełnej krasie rozbitej szklanki i złamanej łodygi

z każdym uszczypnięciem losu brzydsza
zgorzkniała i z rozczarowaną linią brwi
z kłamliwą powierzchownością ciepłych dłoni
nie bierz mnie więcej do ust

bo wybuchnie tysiącem skaz
rozkwitnie kapeluszami iluzji
w muszli będzie miała dom
w oczach kryształy górskie

rozsadzi ci szczęki rozsunie splot dłoni
napęczniałą odłożysz mnie ze wstrętem
ale ja przyplącze się znowu
swoje chore zwiążę z twoim sercem

***

w kaskadach nagłych impulsów geniuszu
i w wodospadach wzniosłych słów
przysięgając fantastyczną cnotę
spluniemy w nieszczęścia
zmieszamy krew z błotem

znowu będzie cud.

Data:

 luty2008

Podpis:

 Córka króla Meritaton

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=43384

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl