DRUKUJ

 

Sprawa Browna

Publikacja:

 07-01-16

Autor:

 Constantine11
27 stycznia 2007 roku dobiegła końca, toczona już drugi miesiąc, tzw. Sprawa Browna. Muszę przyznać, że jej przebieg był niezwykle ciekawy: szala zwycięstwa przechylała się to na jedną, to na drugą stronę. I choć dramaturgia odbiegała nieco od afer rządowych ( przecież słynna sexafera to iście gangsterski scenariusz! ) to naprawdę było na co popatrzeć… Ale może od początku…
Wszystko zaczęło się 6 grudnia ubiegłego roku, kiedy to Michik przyszedł do Rybina. O spotkaniu wiedzieli wszyscy, jednak o jego celu tylko dwójka zainteresowanych. I zapewne opinia publiczna nigdy nie dowiedziałaby się „po co?” gdyby nie sprawna ręką pani Renaty Peger i jej niezwykłych taśm prawdy – zarejestrowały one całe spotkanie, łącznie z następującą po nim imprezą odbywającą się w domu Rybina. Mężczyźni sporządzili tajny pozew, w którym to obarczali dzisiejszą młodzież o nie zauważanie, a w skrajnych przypadkach nawet ignorowanie Wielkiego Postu. Dokument miał zostać złożony potajemnie w warszawskiej prokuraturze, a aresztowani mieli zostać przedstawiciele polskiej młodzieży, czyli Wszechpolacy. Dodatkowo pan Rybik i pan Michik mieliby otrzymać 50mln premii, domek na Żoliborzu, samochód na raty 0%, comiesięczne felietony w „Świerszczyku” oraz dożywotni staż w „Gazecie Wyborczej”…
Premiera filmu nakręconego przez panią Peger, miała miejsce w programie „Teraz Oni”, który jest prezentowany co wtorek w Prywatnej Telewizji Państwowej. Jak się nie trudno domyślić, materiał wywołał niemały skandal. Nazajutrz wyznaczono obrońcę Młodzieży. Został nim młody prawnik oraz właściciel sieci handlowej „Esy Róg”, Kevin Omax ( nie nie, nie on był sam w domu ).
Pierwsza rozprawa odbyła się 13 grudnia w gmachu Sądy Polskiego w Warszawie przy ulicy Miastowej. Sędzią został Adam Brown ( stąd nazwa ). Przedstawiciele obu stron zrezygnowały z tzw. „wybadania terenu” i od razu przystąpiły do ataku. Michik zaprezentował kompromitujące zdjęcia Młodzieży, zrobione marcem 2005 roku, na których to troje nastolatków znajdywało się przed budynkiem dyskoteki „Shift”. A przecież w Wielki Post udział w zabawach jest zabroniony! Omax podważył wiarygodność zdjęcia ( „cienkie to jak Pol Silver” ) i stwierdził, że przed dyskoteką zawsze stoi mnóstwo ludzi, lecz nie każdy tam wchodzi. Sprawę odroczono.
Ponownie spotkano się w Sądzie tydzień później. Tym razem jabłkiem niezgody okazała się wypowiedź dyrektorki pobliskiego gimnazjum, pani Adrianny Tymon:
„…Uczniowie w ogóle zapominają, że istnieje coś takiego jak Wielki Post. Owszem wiedzą o piątkowym poście i zdecydowana większość przynosi w tym dniu pożywniejsze kanapki, bo z zawierającą mleko i orzechy Nutellą, ale Wielki Post to dla nich coś zupełnie obcego. Często przychodzą do mnie w tym ważnym okresie i pytają o jakieś imprezy…!”
W tym dniu zeznawał również psycholog Andrzej Simson, który zgodził się z panią Tymon, że młodzież bardzo często zapomina o Wielkim Poście, a jeśli już coś tam kojarzą, to identyfikują go tylko i wyłącznie z brakiem dyskotek. Nie wiedzą nawet z jakim wydarzeniem związany jest ten okres! Omax wyczuł, że sprawa wymyka mu się z rąk, zasymulował więc ból głowy i rozprawę przerwano.
31 styczeń to dzień „dobrej nowiny” dla Młodzieży. W tym dniu wszystkie gazety codzienne obiegła wypowiedź Anety Kapczyk, w której to opisywała życie z kolegą w czasie wspólnego weekandowego wyjazdu. Pozwolę sobie przytoczyć fragment:
„…Na co dzień Przemuś jest inny – namiętny, gorący, z bardzo wybuchowym temperamentem. Jednak w czasie tego wyjazdu był zupełnie inny – spokojny, cichy, skupiony. To skutek jego postanowienia wielkopostnego, w którym przyrzekł sobie, że będzie po prostu lepszy…”
Zarówno Aneta jak i tajemniczy Przemuś są uczniami gimnazjum.
Omax zwęszył w tym swoją szansę. Postanowił wybadać ile osób w przedziale wiekowym 12 – 16, również układa sobie jakieś postanowienia na Wielki Post. Wyniki zaskoczyły nawet jego samego – ponad 80% ankietowanych przyznało się, że zawsze ma tam jakieś swoje postanowienia, jedne „lekkie” ( np.: jeść mniej cukierków czy wynosić śmieci co sobotę ), a jedne już nieco bardziej hardcorowe ( nie zapominać o codziennej modlitwie, czy rzucić palenie ). Warto zaznaczyć, że zdecydowana większość zapragnęła anonimowości. Wniosek nasunął się Omaxowi od razu – młodzież wstydzi się tego, że bardziej sumiennie obchodzi Wielki Post.
Młody adwokat zaprezentował swoje badania na kolejnej rozprawie, która odbyła się 11 stycznia br. Michik wpadł w ewidentne zakłopotanie, natomiast Rybin jakby spodziewał się takiego argumentu ze strony Młodzieży. Stwierdził, że wyniki są sfałszowane, jednak sędzia Brown odrzucił aluzję Rybina. Wszystko wydawało się przesądzone…
Dwa tygodnie później opinią publiczną wstrząsnęły zdjęcia, zrobione przez Michika. Prezentowały one wnętrze jednego z podwarszawskich kościołów podczas Środy Popielcowej z roku 2005. Wg danych statystycznych sporządzonych przez CBOS, najmniej liczną grupą uczestniczącą w tamtej mszy były osoby z przedziału wiekowego 11-17… Panowie oskarżyciele zaprezentowali owe zdjęcia podczas ostatniej rozprawy, 27 stycznia…
Sąd Polski w Warszawie przeżył wtedy prawdziwe oblężenie. Dziennikarze od razu przeczuwali, że będzie to już ostatnia rozprawa. Michik zaprezentował swoje „fotosy”. Omax, z wiadomych tylko sobie źródeł, dowiedział się, że zdjęcia robione były w trakcie mszy popołudniowej. Zaprezentował swoje materiały, z których jasno wynikało, że zdecydowana większość młodzieży uczestniczyła w mszy porannej – wiadomo, że wygodniej. To był „nokaut”…
Michik i Rybin skazani zostali na 25 lat więzienia, oraz dożywotni zakaz pracy z dziećmi. Kevin Omax stał się sławny, a Młodzież zadowolona, że ludzie w końcu dowiedzieli się, że oni również przeżywają Wielki Post. Może tego nie okazują, ale w głębi duszy…

Data:

 styczeń 2007

Podpis:

 Constantine11

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=30224

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl