DRUKUJ

 

Raportus

Publikacja:

 06-10-19

Autor:

 Svarthofde5
Z raportu złożonego Królowi Kamazowi III przez Marszałka Polnego Guido Dijon

... Jak zapewne Waszej Wysokości wiadomo wojska XV Korpusu zajęły pozycje wyściowe do ataku na Sszazikar 12 lipca. Utworzyłem dwie grupy bojowe aby zaatakować Sszazikar jednocześnie ze wschodu i zachodu. Dowództwo 2 GB powierzyłem Generałowi Markulisowi, dowództwo 1 GB objąłem osobiście. Z przykrością muszę stwierdzić że postawa Generałowi Markulisa bardzo mnie rozczarowała i nie spełnił on pokładanych w nim nadziei. Zgodnie z otrzymanymi rozkazami 13 lipca rozpoczeliśmy ofensywę...

Z pamiętnika Waldo Kepis, giermka w 2 Brygadzie Konnej

12 lipca

Jurto wyruszamy! Jestem niesamowicie podekscytowany, tak samo większość z moich towarzyszy. Większość z nas nie uczestniczyła jeszcze w walce, więc zastanawiamy jak się w niej sprawdzimy. Czy nie zawiedziemy naszych towarzyszy? Momo zgrywa twardziela, po Zizu widać że jest przerażony. Sierżant chodzi jak lew w klatce, unikamy go jak możemy. Rano dorwał Andonescu jak ten biedak przysnał na warcie tuż przed świtem. Skończyło się na łomocie i 2 wybitych zębach, miał chłopak szczęcie...

Z notatki służbowej Majora Kumysa Naczelnego Kwatermistrza XV Korpusu

Z magazynów wydano 486 łuków i 21870 strzał. Trwa dochodzenie w sprawie brakujących sztuk. Część żywności w skutek złego składowania uległa zepsuciu, odsprzedano je miejscowej ludności. Uzyskane dochody przeznaczono na zakup zwierząt pociągowych, których jak już raportowałem nie mamy odpowiedniej ilości. Zwracam uwagę na niedostateczną jakość lin naciągowych do Katapult i Balist w 6 i 7 pułku artylerii, co może skutkować zmniejszoną żywotnością rzeczonych bądź też zmniejszonymi osiągami.

Z raportu...

...atakując drogą Salamandry. Wydałem wyraźne rozkazy Generałowi Markulisowi aby uderzył drogą Traszki i posuwał się nią z maksymalną prędkością i osiągnął pozycje pod Drakenbergiem najpóźniej 16 lipca. Tego samego dnia planowałem osiągnąć rejon na zachód od Drakenbergu. Dałoby to nam przewagę operacyjną. Pierwszego dnia przeciwnik był całkowicie zaskoczony i zdezorganizowany. Rozbiliśmy niewielki garnizon w Humul złożony z Goblinich łuczników i najemnych Centaurów. Duże zasługi należą się tutaj naszemu wywiadowi który potrafił skutecznie ukryć naszą koncentrację prowadząc kampanie dezinformacyjną. Pierwsze walki wykazały, że nasze oddziały dysponują wysokim morale, zwłaszcza doświadczone jednostki. Miłym akcentem był fakt że jednostki złożone z nowo powołanych żołnierzy za wszelką cenę starają się dorównać weteranom. 14 lipca stoczyliśmy poważną bitwę z licznymi oddziałami wroga, 7 brygada pikinierów szczególnie odznaczyła się w walce i poniosła znaczne straty, poległ dowódca brygady pułkownik Zyvo. Z powietrza wspierały nas jednostki 4 pułku powietrznego. Szczególną skutecznością wykazał się dywizjon bombowy Kapitana Hygve. Interwencja jego jednostki pozwoliła zażegnać kryzysową sytuację jaka wytworzyła się po ataku gigantów na 7 brygadę pikinierów i śmierci ich dowódcy. Jednocześnie muszę podnieść sprawę o której raportowałem już wcześniej mianowicie fakt że srebrne smoki które stanowią podstawową jednostkę w siłach myśliwskich osłaniających nasze wojska ustępują analogicznym jednostkom w siłach powietrznych przeciwnika i tylko dzięki dużemu doświadczeniu oraz talentom dowódczym dowódcy 4 pułku powietrznego majora Guthama są w stanie spełniać swe zadania. Prosiłem wielokrotnie o wzmocnienie sił powietrznych korpusu chociażby eskadrą czarnych smoków...

Z pamiętnika...

14 lipca

Wielka bitwa pod Jedziółką nasza brygada szarżowała na nieprzyjaciela i uderzyła na niego z impetem by rozszarpać następnie go na kawałki. Walczyłem w pierwszej linii i zostałem ranny, na szczęście niegroźnie. Zabiliśmy wielu nieprzyjaciół i zadecydowaliśmy o losach bitwy zdobywając sztandar nieprzyjaciela. Uratowaliśmy także jednostkę elfów od niechybnej zagłady. Jestem dumny z naszej brygady, chociaż mieliśmy spore straty. Poległ Sirro, Gizmek i Puchacz oraz nasz dówódca szwadronu Kapian Szembeck. Niech żyje nasza 2 brygada!!!


Z raportu Generała Jakowa Z-ca Dowódcy XV Korpusu na temat potyczki pod Jedziółką

Podczas gdy siły główne korpusu toczyły bój pod Szarką, 2 brygada kawalerii ciężkiej natknęła się nieoczekiwanie na uchodzące z pola bitwy pod Szarką siły nieprzyjaciela. Dowódca brygady ignorując rozkazy zakazujące ataku,uderzył na nieprzyjaciela. Jego siły składały się ze zbieraniny rozbitej pod Szarką, Rozpoznano oddział Mindogów (Jeźdzcy na wilkach) oraz piesze oddziały orków. Z przykrością muszę stwierdzić że zarówno dowódca jak i cała brygada nie spisała się. Pomimo że nie przyjaciel był już wcześniej rozbity, stawił twardy opór. Dowódca 2 brygady pułkownik Malvarde uderzył frontalnie, dodatkowo wybierając najmniej sprzyjający moment i teren. Atak został odparty a sama brygada poniosła ciężkie straty, gdyby nie pomoc ze strony ścigającej nieprzyjaciela 1 Elfiej brygady pościgowej oraz fakt że nie przyjaciel był bardziej skłonny do opuszczenia pola potyczki za nim się ona rozpoczęła niż do walki, moglibyśmy znaleźć się w dużej opresji. 2 brygada wykazała się jedynie zdobyciem sztandaru, jednakże bardzo przykry jest fakt, że sztandar ów należał do 1 Elfiej Brygady Pościgowej idącej na pomoc 2 brygadzie kawalerii. Innymi słowy nasi dzielni kawalerzyści zdobyli sztandar jednostki która uratował im skórę. Incydent był bardzo poważny i nieprzyjemny. Nieprzyjaciel korzystając z zamieszania oddalił się w kierunku Gór Słonych. W związku z poważną raną goleni jaką odniósł w bitwie pułkownik Malvarde wnioskuję o odesłanie go na leczenie do stolicy i mianowanie na dowódcę brygady majora Płuta z jednoczesnym awansem do stopnia podpułkownika.

Podpis: Gen. H. Jakow Z-ca Dowódcy XV Korpusu

Odpowiedź Dowódcy XV korpusu Marszałka Polnego Guido Dijon

Przychylam się do wniosku.

Podpis Marszałka Polnego Guido Dijon

P.S. Mam nadzieję że Hrabia Pułkownik Alfonsso Malvarde miewa się już lepiej, proszę przekazać moje najszczeresze pozdrowienia dla osoby pana hrabiego.



( Z odręcznej notatki dostarczonej Jakowowi)

Mam nadzieję że tego cymbała trafi szlag po drodze! Stary dureń zbyt długo działał mi na nerwy.

Z pamiętnika...

15 lipca

Wielki apel z okazji naszego świetnego zwycięstwa. Nasz wspaniały dowódca za zasługi jakimi wykazał się w bitwie otrzymał awans! Bardzo szkoda bo będzie nam brakować jego mądrego dowództwa. Pożegnał się z nami i wygłosił bardzo motywującą przemowę o doniosłości naszej misji i powinnościach kawalerzysty. Dużo mówił o honorze i męstwie. Świetna mowa. Nie podobało mi się tylko zachowanie żołnierzy z 9 brygady legionów pieszych. Okazywali swoje jawne lekceważenie, a kiedy nasz dowódca wspomniał o honorze wybuchli śmiechem. Jakby to było coś śmiesznego! Co gorsza ich podoficerowie w ogóle na to nie reagowali! Tak jakby zgadzali się z takim niegodnym zachowaniem. Porucznik Hammrabi podszedł do nich aby przywołać ich do porządku po czym wrócił bardzo wzburzony. Nie chciał powiedzieć co mu powiedzieli. Na następcę pułkownika Malvarde mianowano majora Płuta. Nie lubię go. To nudziarz zadręczający nas ćwiczeniami i bardziej przejmujący się kuchnią niż żołnierskim honorem...

Z raportu....

...Z powodu opóźnienia 2 GB Generała Markulisa jednostki 1 GB którymi dowodziłem osobiście i które podeszły pod Drakenberg 16 lipca musiały zmierzyć się z całością sił nieprzyjacielskich znajdującą się w tym regionie. Postawiło to nas w bardzo niekorzystnej sytuacji. Przez cały dzień musieliśmy odpierać ataki przeważającego liczebnie wroga. Tylko dzięki najwyższemu poświęceniu żołnierzy zawdzięczamy fakt iż nieprzyjaciel nie zgniótł naszych sił całkowicie. Szczególnie wyróżniła się 2 brygada ciężkiej jazdy, której kontrataki wielokrotnie powstrzymywały wroga, w czasie walk poległa cała kadra oficerska brygady a jej dowódca został ciężko ranny. GB nadciągnęła 17 lipca i wykorzystując fakt wyczerpania nieprzyjaciela ciągle próbującego zniszczyć 1 GB rozgromiła go błyskawicznie. Odnieśliśmy walne zwycięstwo, które jednak zostało okupione wysokimi stratami których można było uniknąć gdyby gen. Markulis zastosował się do moich rozkazów. Wobec powyższego zdjąłem gen. Markulisa z funkcji dowódcy 1 GB. Na jego miejsce mianowany został Gen. Beczameru...

Z pamiętnika....

16-17 lipca

Wielka bitwa pod Drakenbergiem. Wygraliśmy ale co to za zwycięstwo? Z brygady liczącej przed paroma dniami 300 ludzi zostało nas ...38, większość ranna. Cofam wszystko co powiedziałem i pomyślałem o podpułkowniku Płucie. Nigdy nie widział nikogo równie odważnego. Kiedy pod chorążym Zvyrcyinem padł koń, sam zawrócił i pognał mu na pomoc. Sam uderzył na pułk orków! Pośpieszyliśmy mu z pomocą ale było ich zbyt wielu. Z moich przyjaciół żywi pozostali jedynie Andonescu i Rachlik. Chociaż w przypadku Rachlika żywy to duże słowo. Chłopak stracił obie nogi. W lazarecie nie dają mu szans. Wielki jak góra Silfacer powalił jego konia i zaczął Rachlika pożerać. Żywcem! Nigdy nie słyszałem by człowiek mógł tak wyć. Uratowaliśmy go ale potwór zdążył już odgryźć mu już nogi. Zacząłem się zastanawiać co ja tu robię....

Data:

 Niedawno :)

Podpis:

 Svarthőfde

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=28353

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl