DRUKUJ

 

Na cerkiew w Hajnówce

Publikacja:

 05-01-26

Autor:

 Zenon_Śmietana
skrzą się snopami błysków kopuły miedziane
tuż przy świerczyn igliwia soczystej zieleni
w tle powykręcane trwają chochoły olszane
milczy brzemienne mrozem powietrze, kamienie
jak łoza podśnieznych ognistych salamander
łyskają swiatła mozajką upstrzone
gdzie śliska narew swój spotyka meander
tak igrają człowieczą ręką niedotknione

jasny chramie wtopiony w biel styczniowego chłodu
lecz spopielany żarem wewnętrznego gorza
w tobie zaspokojenie duchowego głodu
w tobie światło wiary i nadziei złoża

Data:

 2005

Podpis:

 Zenek Śmietana

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=12417

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl