http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
50

Legenda o Lerharze Smokobójcy

Autor płaci:
500

  Jego świat legł w gruzach kiedy został obłożony uciążliwą klątwą. Jednak czy to może być, że klątwa kryje w sobie coś więcej niż złośliwość czarownicy?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W czerwcu nagrodą jest książka
W kole stań dziewczyno
Nalo Hopkinson
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Legenda o Lerharze Smokobójcy

Jego świat legł w gruzach kiedy został obłożony uciążliwą klątwą. Jednak czy to może być, że klątwa kryje w sobie coś więcej niż złośliwość czarownicy?

Miłość z internetu - cz. XVII trzy zabawy

nie czytaj jeżeli zabawy erotyczne cię nie interesują. Z pewnością nigdy tego wszystkiego nie doznasz.

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

zabawa pomiędzy dwoma facetami

Bliżej

Podejdź bliżej

Ciemność

Urywek opowiadania

Miła

Róża zwana Miła

Miłość z internetu - czytaj kolejne części

XV cz. Czy coś będzie pomiędzy facetami?. Do czego jeszcze może dojść?. Następne części skrócę ze względu na małą ilość tekstów z powodu nowego roku szkolnego 2011/2012. Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Niebieska bluzka

Sylwia poczuła że pieką ją policzki. Podsłuchana rozmowa na nowo obudziła iskierki w podbrzuszu. Coś zadźwięczało niespodziewanie i w chwili paniki Sylwia prawie odskoczyła od drzwi z krzykiem. Pomyślała, że bicie jej serca słychać pewnie w całym ..

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1123
użytkowników.

Gości:
1123
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 81336

81336

PAN Huśtawka

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
20-04-15

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Historia/Romans/Przygoda
Rozmiar
143 kb
Czytane
46
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
20-07-10

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P12-powyżej 12 lat

Autor: Bogus72 Podpis: Bogusz
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
W tej historii opowiem wam o prawdziwej miłości co z huśtawką miała związek początek i koniec A było tak ...................... W pewne ciepłe popołudnie sierpniowe odezwał sie telefon z zapytaniem o huśtawkę , - no tak słucham odpowiedział Mir

Opublikowany w:

PAN Huśtawka

Huśtawka to zabawa beztroska dla dzieci i dorosłych dla wszystkich , lecz bywa huśtawka życia co raz bywa szczęściem co zmienia się w koszmar i strach przed przyszłością.
Historię tą dedykuję Ewie i wszystkim tym co układają życie od nowa



W tej historii opowiem wam o prawdziwej miłości co z huśtawką miała związek początek i koniec

A było tak ......................
W pewne ciepłe popołudnie sierpniowe odezwał sie telefon z zapytaniem o huśtawkę , - no tak słucham odpowiedział Mirek, zapytanie zostało wysłuchane z przyjemnością po czym , do Domu Mirka zawitała Brunetka z dziećmi i rodziną co nie tylko go oczarowała ale i zainspirowała
w efekcie tego spotkania dzieci dostały huśtawkę , była zabawa dla wszystkich , Mirek dostał nadzieję na lepsze jutro .
I zaczęło się ............ znajomość zaczęła kwitnąc Mirek starał się jak tylko potrafił aby najlepiej się pokazać z jak najlepszej strony , z Brunetką spotykali się i pokochali
Cudowne wieczory wyjazdy imprezy ambitne plany . ----morze słów kilka opowiem .

Rozdział I. Sielanka

Rozdział II .Pomysł

Rozdział III . Klientka specjalna

Rozdział IV . Cudowne Dni

1.Burza esemesów
2.Randka
3 . Wesoła akademia
4.Dni Gminy
5.Imieniny
6. Grzybobranie ,Girl
7.Żel truskawkowy
8.Lawendowe kąpiele
9.Piernikowe Serce

Rozdz. V Życie

1.Rozwód Mirka .powrót Eweliny
2. Mama Ewy ,słabość Mirka , Patii
3. Andrzejki
4.Czas Świąt
5.Rozmowa z synkami Ewy
6.Czarny poniedziałek
7.Marsz w deszczu
8.Ból Cierpienie Strach
9.Wyjazd z kraju

Rozdział Pierwszy. Sielanka
Pies szczekał jak wściekły na Maćka który wygrzewał się w słońcu po bujnym życiu nocnym . Przeciągał się i raz to na lewym boku raz na prawym .
Było ciepłe przedpołudnie majowe wiśnie kwitły trawa się zieleniła bujnie do koszenia już się miało . Mirek po porannym raporcie spożywał śniadanie w altanie rozkoszując się zapachem wiosny .
Zakłopotany codziennymi problemami zatapiał się rozmyślaniach o życiu które mu dało w kość , dużo czasu poświęcał przesiadując w altanie w cieniu winorośli która oplatała altanę , towarzyszyli mu zazwyczaj Maciej i Rudolf jego najwierniejsi przyjaciele z którymi mógł pogadać o wszystkim i nadzwyczaj go rozumieli , choć nigdy mu nie odpowiedzieli na jego pytania .
Maciek z reguły nie przejmuje się niczym olewa cały świat , najważniejsze aby miał pełny brzuch , nawet myszy nie chce mu się łapać taki leniuch z niego ,-
-śmieje się Mirek do Sary
-pewnie nieźle poharcował w nocy bo go nie było przywlókł się nad ranem . Jego błyszczące futro wyglądało ja stary sfilcowany sweter , uszy miał oklapnięte wąsy połamane - porostu hiena Kocia . Sara przyniosła mu jajko które wybrała rozgdakanym kurom , a odzyskała je w walce bo nieoczekiwanie czubatka skoczyła jej na głowę i potargała śliczne blond włosy . Ten leniwy amant nawet głowy nie podniósł aby sie posilić świeżym jajeczkiem - waleczna dziewczyna skwitowała to a mam cię gdzieś jak nie chcesz to dam Rudolfowi zje ze smakiem , a jego futro błyszczało w słońcu , jego loczki kręciły się prześlicznie , jego długie uszy zawijały się do środka mokre na końcach od jedzenia czy picia wody bo miał takie długie że jak schylał się do miski to zawsze broczyły w jej zawartości . Mirek po śniadaniu zabrał się od razu do koszenia trawy odpalił kosiarkę i z warkotem ruszył do przodu , warkot przerwał Maćkiowi drzemkę zerwał się pobiegł zirytowany gdzieś w iglarki zanim Rudolf zaskoczony ta całą sytuacja
- I co zrobiłeś! krzyknęła Sara tak sobie ładnie leżeli a teraz spłoszyłeś ich jesteś bez serca zwróciła się wielce oburzona Sara na ojca i zniknęła w drzwiach domu , poszła na Neta jak zwykle jak miała dzień wolny od szkoły , a był dzień wagarowicza . Mirek od jakiegoś czasu sam wychowywał dzieci jego żona zaginęła w europie choć czasami bywała w domu więc jego małżeństwo było w rozsypce a konkretnie w już podjęli decyzje o rozwodzie .Sara jest dziewczyna rezolutna i przedsiębiorcza , jak to mówią nie daje sobie w kasze napluć w kasze , bywa niesforna lecz kontakt z Mirkiem utrzymuje i czasami rozmawiają na różne tematy nawet dzieli się problemami w szkole . Kamil z kolei zamknął się w sobie zapadł się w necie , jest niesforny morze dlatego że jego marzenie o rodzinie prysło .
Ciepły dzień kwietniowy toczył się normalnym tokiem trawa pomału nabierała wyglądu , Maciek znalazł sobie nowe miejsce do wylegiwania , Rudolf pogonił gdzieś za dziadkiem , Mirek skończył swoją robotę i rozłożył się na ławce w słońcu . Tak wyglądał prawie każdy dzień jak było ciepło i spokojnie nic więcej się nie działo – po prostu sielanka na zewnątrz.


Rozdział Drugi . Pomysł


Wiele miejsca w życiu Mirka zajmowała praca którą traktował poważnie i przykładał się do niej jak tylko mógł tym bardziej że już pracował w kilku firmach i miał doświadczenie w handlu , obecnie kręcił się w dwóch firmach z branży Multimedialnej więc czasu nie miał za wile bo do południa kręcił jedno a drugie do wieczora , na kasę specjalnie nie narzekał choć spłacał długi zaciągnięte z Ewelina jak jeszcze ich małżeństwo kwitło . Tak czasami bywa w życiu westchną i ruszył po przerwie południowej do drugiej pracy , praca była ciekawa codziennie spotykał różnych ludzi z którymi podpisywał kontrakty bądź tylko wymieniał poglądy na temat produktów jakie sprzedawał . Raz pamiętam taki przypadek wdzięczności ze strony Klientki co nawet sernik mu upiekła i przyniosła do firmy bo podczas rozmowy pochwalił się ze serniczka dawno nie jadł , innym razem furiat wtargną do firmy z pretensjami bo nie zrozumiał zasad nowej umowy , jeszcze innym przypadkiem była wizyta u młodych studentek które chętnie prowadziły rozmowę na każdy temat ale to był ubaw , będę pamiętał to długo i chętnie wspominam te chwile na studenckim chaju ha śmieje się Mirek . Tak wiec leciało w pracy pomału raz szybciej prawie do końca czerwca kiedy to jego chrześniak rzucił ciekawy pomysł na wakacje tz. wakacje nie na leżaku a sposób na pieniądze na wakacje. A chłopak był ciekawy potrafił dosłownie zrobić co chciał młody przystojny no zresztą wdał się w chrzestnego .
Następnego dnia a był to już koniec szkoły Młody przyszedł do Mirka i ustalili strategie i podział zadań pracy przy nowym swoim wyrobie , a dokładnie mieli by robić meble ogrodowe ławki , stoły , czy zwyczajne huśtawki . Już następnego dnia wzięli się do roboty zaczęli kompletować materiał do wyrobów ogrodowych pierwsze były jakieś kratki , pergole ale to nic nie szło wiec wpadli na pomysł z huśtawkami , konstrukcja była prosta - składała się z belek skrzyżowanych połączonych śrubami ławka zawieszona na łańcuchach co nadawały stylu i swobody ruchu . Mirek zają się marketingiem , ruszył ostro umieścił ogłoszenia w TV , Internecie i komunikacji miejskiej . A klientela była różna - jedni sami nie wiedzieli czego chca inni byli zadowoleni od razu , cena była przystępna wiec popyt rósł z tygodnia na tydzień .
Mieli wiele zabawnych sytuacji z tym związanych począwszy od pozyskiwania materiału bo ten co mieli szybko się skończył do sytuacji podczas montażu u klienta , jedna klientka kilka razy przyjeżdżała i dopytywała kiedy będzie gotowa huśtawka - zamontowali jeszcze świeżo malowaną a na drugi dzień musieli demontować i zwozić do domu z powrotem. Tak się kręciło jakiś czas i nawet nieźle było do pewnego dnia kiedy to podczas wybierania belek na konstrukcje okazało się że już niema prostych tylko zostały same powykręcane i zwichrowane lecz materiał był to dobry bo dębowy wiec by szkoda było je wyrzucić . Na tą chwilę zamówienia nie było żadnego wiec Mirek zdecydował robimy z tego powiedział do Młodego i tak zrobili. Nieoczekiwanie wyrób był dosłownie oryginalny jedyny w swoim rodzaju , powichrowane drzewce dębowe nadawały stylu i podnosiły atrybuty huśtawki , ławkę zrobili jak do innych zawiesili na łańcuchach , po pomalowaniu powstała nowa jakość nowy styl wyrobu , - Mirek stanowczo stwierdził to jest nie do sprzedania , ta huśtawka stanie w moim ogrodzie - chyba że Będzie klient specjalny - młody się zaśmiał głośno lecz nic nie powiedział .

Rozdział trzeci. Klientka Specjalna

Po skończeniu tego egzemplarza zaczęli robić następny lecz już nie był taki wyjątkowy jak ten z powyginanych stempli dębu , chwilowo popyt spadł wiec już jakiś czas nic nie sprzedali a wakacje były w pełni .
Było ciepłe sierpniowe popołudnie telefon Mirka dzwonił jak wściekły nawet już nie miał ochoty go odbierać , po odebraniu słuchawki usłyszał miły głosik kobiecy lecz stanowczy, Mirek od razu coś poczuł dziwnego co nie przytrafiło mu się już tak bardzo dawno , nie wiedział jeszcze co to jest ale wiedział na pewno to jest Klient specjalny .

Rozmówczyni zasypała go mnóstwem pytań odnośnie huśtawki którą była zainteresowana , Mirek od razu wiedział czego ta pani chce ale nie był pewny czy była zadowolona z przebiegu rozmowy bo nawet nie zdążył dokładnie opowiedzieć o swoim produkcie z którego był zadowolony . Jak już maił za sobą tysiące rozmów handlowych ta ostatnia nie dawała mu spokoju i nie był pewny czy coś z tego będzie , więc dał sobie spokój z analiza rozmowy i czekał spokojnie do popołudnia kiedy to miała klientka przyjechać obejrzeć towar. Zabrał się za napełnianie basenu wodą ponieważ był upalny dzień sierpniowy , Sara mu pomagała trzymając ścianki basenu aby się nie przewracały , woda pomału lała się do zbiornika więc zrezygnowała i zostawiła robotę i poszła . Mirek zdjął koszulkę i brocząc w wodzie sam się męczył z tym basenem . Nieoczekiwanie Mirek dosłyszał szczekanie Rudolfa który się denerwował przy ogrodzeniu na jakichś obcych , wiec Mirek tak jak stał w wodzie wyskoczył z basenu założył tylko klapki i podszedł zobaczyć dlaczego Rudy tak się denerwuje . Gdy wyszedł z za budynku ujrzał drobnej budowy brunetkę która mocuje się z furtką której nie może otworzyć ponieważ się zacinała , Rudolf nie znając Tej osoby ujadał wściekle . Rudolf spokój
- krzykną Mirek , poczym usłyszał ten sam miły głos co wcześniej w słuchawce
- czy to dobrze trafiłam w sprawie huśtawki?
- Tak proszę niech Pani wejdzie , tylko mocniej proszę bo się zacina furtka
W tym momencie weszła Brunetka na podwórko a za nią suną pomału męszczyzna . Mirek podprowadził państwa do huśtawki i zaczął tłumaczyć jak i z czego zrobił huśtawkę . Męszczyzna obserwował go z pewnej odległości nic nie mówiąc tylko lekko się uśmiechał , Brunetka zaś słuchała go lecz w pewnej chwili zauważył że więcej uwagi zwracała na Niego jak na huśtawkę , w tym momencie Mirek poczuł jak mu włosy na jego owłosionym torsie stają dęba , odsuną się od rozmówczyni i rozglądał się za koszulką .
Brunetka w tym momencie zaczęła zbijać z ceny i wymyślać czy jaszcze daszek mógłby być do tej huśtawki ?. -
--Sławek możesz zawołać Irenkę z dziećmi z samochodu , zwróciła się do meszczyzny który stał z tyłu i po chwili wbiegły na podwórko zabawne dzieciaki Brunetki , jak zobaczyły huśtawkę od razu na i twarzach pojawił się uśmiech .
- no i jak chłopaki podoba wam się
- morze być , wybąkali po cichu chłopcy zestresowani całym zamieszaniem
Irena spytała
-to jak bierzemy? zwróciła się do Brunetki
-tylko jeszcze z ceny zbijmy . Mirek nie miał już z czego spuścić i zażartował „to jak ile spuścić do kolan czy kostek ?”
wszyscy buchnęli śmiechem no i Brunetka uścisnęła rękę Mirka zgadzając się na cenę wraz z montażem i transportem
.-No tak ale jak my trafimy ,
-niech pan zapisze numer Mirek zapisał numer to po proszę o imię
- niech pan zapisze Rynek 9 - powiedziała Brunetka a Ja zapisze sobie
Pan Huśtawka i się roześmiała uroczo .
Mirek wyprowadził gości do furtki zadowolony z przebiegu transakcji , nieoczekiwanie Brunetka wsiadając do samochodu powiedziała do Mirka
- zaskoczyłam Pana co? no tak zaskoczyła go i to nie źle jeszcze nie miał takiego zdecydowanego klienta a co dopiero klientki . Zaraz jak odjechali Mirek poszedł do Młodego uzgodnić termin montażu huśtawki u klientki na poniedziałek popołudnie miał na poniedziałek już popołudnie umówione spotkania ale zaczął się zastanawiać aby samemu pojechać z tą huśtawka ponieważ czuł że to coś więcej , a stanowcza postawa Brunetki mu zaimponowała nawet go oczarowała .
Tej nocy Mirka coś nosiło przekręcał się z boku na bok , myślał cały czas o Brunetce i o tym jak się na niego patrzyła , postanowił że sam pojedzie z Młodym zawieść jej huśtawkę.

Niewiadomo kiedy zleciał weekend no i nastał poniedziałek Mirek jak zaplanował rano pojechał do firmy , przełożył spotkania na wtorek no i pojechali .
Zbliżając się do Miasta w którym mieszkała urocza Brunetka Mirek zadzwonił aby się upewnić czy dobrze jadą ,
-tak słucham dosłyszał miły głosik , jego serce zaczęło bić i zaczął się zastanawiać dlaczego tak się dzieje bo przecież nie pierwszy raz jechał do klienta , klientka zaoferowała się ze wyjdzie im na przeciw aby nie zbłądzili . Młody pomylił ulice i zajechali pod bank z pod którego nie mogli wycofać więc musieli odpiąć przyczepkę i ręcznie wypychać , w tym czasie kiedy siłowali się z ładunkiem Brunetka wyszła przed dom i jak ruszyli natychmiast ją zauważyli.
_ A witamy , proszę niech pani wsiada podwieziemy
-nie nie trzeba to już tutaj podejdę , lecz Mirek uparł się i wsiadła do samochodu .

Zajechali pod dom Młody od razu zabrał się za rozładowywanie ładunku poganiając Mirka
-ruszaj się nie mamy czasu , bo musimy jeszcze do Komisu jechać ,
-spoko pomalutku zdążymy , uspokajał młodego
W tym czasie nasza Brunetka otworzyła bramę aby było łatwiej wnieść huśtawkę , po wejściu na podwórko zatrzymali się chwile koło basenu dla dzieci , poczym zaczęli ustawiać poszczególne elementy . Konstrukcja była dość ciężka dlatego na czołach ich pojawił się pot , Pani domu zaproponowała im coś do picia , lecz podziękowali , .
Dzień był upalny pomimo że było już popołudniu , młody rzeczywiście się spieszył i podczas zakręcania stelaża uderzył się kluczem i z nosa polała mu się krew
- o Jezu co ci się stało , z przejęciem zapytała pani
-nic takiego krew mi się puściła , niech Pani mi da chusteczkę i po sprawie
lecz brunetka się przejęła tym zdarzeniem i pobiegła do domu po jakieś środki aby zatamować krwotok . Mirek to wtedy zwrócił uwagę na dobre serce , i troskliwość z jaką zajęła się Młodym . Rzeczywiście Mirek już dawno nie widział takiej troskliwości , bo jak był z Eweliną to nigdy nie zdarzyło mu się aby się nim tak zatroszczyła nawet jak dzieci jego coś sobie zrobiły to tak nie reagowała jak Brunetka na wypadek młodego .
Usiedli chwile na krzesłach ogrodowych pod parasolem i zaczęli rozmawiać , rozmawiali na różne tematy ., przede wszystkim na temat stołu i ławek ogrodowego który właśnie zamówiła brunetka , młody po wypiciu wody zaczął dalej montaż . Chłopcy Pani domu bacznie przyglądali się pracy młodego i zadawali mu szereg pytań dotyczących huśtawki , skąd jest i jak się nazywa. wtedy to Brunetka zwróciła im uwagę
- nie przeszkadzajcie panu
starszy wtedy zapytał Mirka
- a jak się pan nazywa????????/
Mirek nie zdążył odpowiedzieć bo Brunetka z uśmiechem odpowiedziała „PAN HUŚTAWKA „
chłopiec uśmiechną się i pobiegł w kierunku basenu , drugi młodszy synek kobiety z dalsza obserwował całą sytuacje lekko zawstydzamy . Mirek widząc zmieszanie chłopców zwrócił się do nich
-no próbujcie chłopaki czy fajnie się huśta ,
po chwili już obaj siedzieli na ławeczce , z uśmiechem od ucha do ucha .
młody po skończeniu montażu zwrócił się do Mirka
- no choć już jedziemy nie bajeruj , nie mamy czasu
lecz Mirek jeszcze nie obczaił brunetki ponieważ spodobała mu się no i oczarowała go swoim stanowczym i troskliwym zachowaniem , zresztą Mirek zawsze miał pociąg do brunetek , blondynki mu się podobają ale brunetki maja to coś co działa na niego najbardziej .
wtedy zaproponował aby wspólnie spróbowali jak się buja ,
- zapraszam Panią morze razem sprawdzimy czy Będzie dobrze niech pani siada obok
wtedy brunetka z rozmachem wskoczyła na huśtawkę opierając się o Mirka
-no i jak ?zapytał Mirek
-spoko morze być , odpowiedziała Brunetka
Mirek wtedy zaczął wywiad
- a czy pani mąż nie będzie zły że tak razem się Huśtamy ??????
- nie mam męża , jestem po rozwodzie
wtedy Mirek poczuł się lekko i od razu lepiej tak jak wtedy co dzwoniła do niego pierwszy raz , jednak zapytał aby się upewnić
-no a ten Pan co byłaś po Huśtawkę?
-to wujek Sławek , kuzyn od strony mojej mamy , mieszka sam i mi pomaga czasami
Mikowi ulżyło poczuł że ma wolny teren i kontynuował rozmowę .

- no widzi pani ja również będę się rozwodził niedługo
- no to możemy podać sobie ręce odpowiedziała bez wahania Brunetka
- Mirek jestem powiedział wyciągając dłoń
-Ja Ewa , miło mi
i w tym momencie ich oczy spotkały się w spojrzeniu , serce Mirkowi zabiło i zdawało mu się że czuł jak bije serce Ewy , Ewa zaś lekko się uśmiechając powiedziała
-to będziemy w kontakcie OK .
- no choć już krzyczał młody z samochodu denerwując się , czekając na Mirka
-spoko już mogę jechać .
Ewa wyprowadziła Mirka do bramy i pomachała mu na pożegnanie ,
-No to dowiedzenia - powiedział Mirek
-do zobaczenia i czekam na telefon w sprawie stołu .
- Na razie Pa i pojechali ....
jadąc młody zadawał Mikowi pytania dotyczące rozmowy jaką prowadził z kobietą
-coś tak bajerował ?
- a tam , tylko pogadałem tak sobie
-ty , wpadła ci w oko co? , stary przyznaj się
- no dobra jak chcesz wiedzieć to coś w niej jest sam nie wiem co jeszcze ale jakoś mnie intryguje .
- jak dla mnie to za stara , roześmiał się ,młody ja tam nic nie widzę
- słuchaj ty masz 19 lat wiec nic niemów ja mam 2 razy tyle i dla mnie takie kobiety są akurat a ta właśnie ma podobne przeżycia jak ja i myślę ze jest stateczna a wiesz ze mi spokój jest wskazany szczególnie teraz , przed rozwodem
- spoko rozumiem , a ile ma dzieci bo widziałem 3 chłopaków na podwórku , ? zaciekawił się młody
- nie dwóch jeden był sąsiadki , tylko nie wiem który roześmiał się Mirek
- ty stary dorobisz ze dwie dziewuchy i małe przedszkole , śmiał się młody ha ha , a chłopaki małe wiec jeszcze wychowasz jak swoje i uwolnisz się od tych wariatów w domu . stwierdził stanowczo młody i zakończyli rozmowę na ten temat . Po czym wyjechali na główna przycisną gaz bo byli już spóźnieni do oddalonej miejscowości o kilkanaście kilometrów po huśtawkę która stała w komisie już 3 miesiące .

Rozdział Czwarty ,Cudowne dni

Po tym jak odjechali od Ewy zabrali z komisu pozostałą huśtawkę zainstalowali ja u Mirka w domu i zaczęli się brać za pozostałe elementy do dalszego montażu . Życie zaczęło się toczyć normalnie ponieważ mieli terminy , no i dużo roboty, Młody wieczorem pojechał do dziewczyny a Mirek zatopił się w necie bo Kamil gdzieś wybył do kolegów wiec zalogował się do neta .
Dzień następny zaczął się normalnie jak inne , rano raport potem w teren i do pracy , Mirek nawet nie wiedział że minęło prawie dwa tygodnie kiedy zorientował się ze miał zadzwonić do Ewy w sprawie stołu , ale nie chciało mu się już bawić z lakierem a nawet nie mieli odpowiedniego materiału do roboty stołu to nie dzwonił . Jednak uczucie jakie miał kiedy to rozmawiał z Ewą nie dawało mu spokoju wiec zaczął myśleć nad znajomością z Ewą pod innym kątem .

1.Burza esemesów

Co prawda miał dzwonnic w sprawie stołu ale wpadł mu do głowy pomysł aby się umówić z Ewą na spacer na rzeką , nie myśląc za długo wysłał esemesa „ „””czy mogę się z Panią umówić ?” długo czekał na odpowiedz już zwątpił że dostał kosza i nagle przyszedł esemes zwrotny
:”a jak miała by wyglądać ta randka ?” ,
-„ zapraszam Panią na spacer w świetle księżyca nad rzeką , mamy ciepłe wieczory więc gwarantuję udany wieczór” jednak od razu nie otrzymał odpowiedzi zaczęli pisać na różne tematy , to była prawdziwa burza esemesów co trwała prawie dwie godziny morze dłużej . Mirek jeszcze nigdy tak długo nie pisał z nikim po prostu za każdym esemesem pojawiał się nowy ciekawszy temat i rozmowa stawała coraz ciekawsza , więc ponowił propozycje spotkania i umówili się na czwartek wieczorem .

2.Randka

Już od wczesnego ranka Mirek chodził podminowany planami na wieczór , szybko załatwił sprawy w pracy poczym zaczął się szykować . Mama Mirka z zaciekawieniem pytała co planuje bo dosyć długo spędził w łazience , dopytywała go gdzie się wybiera bo nie mógł się zdecydować na koszule i buty czyścił dwa razy .
- gdzie się wybierasz no powiedz bo chyba nie do pracy bo już byłeś ?
- mam klienta umówionego w na 21 pierwszą i jadę do niego , bo nie mógł być w domu wcześniej
- to o której wrócisz ?
- nie wiem , morze zejść bo bardzo ten gość jest szczegółowy więc nie zamykaj domu . ok
- dobra tylko uważaj na siebie
Mirek nie chciał powiedzieć swojej mamie że jedzie do Ewy bo była zbyt dociekliwa , no i by mu głowę suszyła tym bardziej że nie miał jeszcze rozwodu z Eweliną choć już pozew rozwodowy był złożony więc nie chciał zbytnich pytań
Już było koło 21 pierwszej nie mógł się doczekać i wyjechał wcześniej jakieś pół godziny , lecz nie mógł być wcześniej ponieważ Ewa prosiła aby przyjechał jak jej chłopcy pójdą spać. Dojeżdżając do domu Ewy jeszcze raz zadzwonił aby się upewnić czy dobrze jedzie bo nie pamiętał która to ulica
- Część Witam już dojeżdżam tylko która to droga do ciebie bo mi się pokręciło ?
-Witam Pana , już myślałam że pan nie zadzwoni ?
-no jak miałem być wiec jadę tylko powiedz mi Ewka gdzie mam skręcić ?
- to co nie pamiętasz ? ( zaśmiała się Ewa) czwarta w prawo
-ok. Już zaraz będę bo właśnie wjeżdżam .
Po chwili podjechał pod dom ,pierwsze na co zwrócił uwagę była huśtawka sprawca wszystkiego . Wszedł po schodach i nieśmiało zadzwonił .
Nie czekał długo prawie natychmiast otworzyły się drzwi i ujrzał uśmiechniętą Brunetką w kwiecistej sukience w pastelowych kolorach , serce mu zabiło bo naprawdę Ewa wyglądała ślicznie jak świeża stokrotka na łące a jej pogodny uśmiech jak świt letni, gwieździsta noc ,poranek po deszczu i śliczne piwne oczy śmiały się do niego, a dołeczki w policzkach dodawały jej niepowtarzalnego uroku ,spod jedwabnej sukienki sterczały nabrzmiałe sutki jej jędrnych piersi stan Mirka był błogi porównywalnym z młodzieńczym orgazmem , bo naprawdę Ewa wyglądała nieziemsko od razu Mirek poczuł że to ta jedyna której oczekiwał .
-Cześć no jestem trafiłem jak widać (poczym ucałował ją w policzek na powitanie , Ewa nabrała rumieńców i delikatnie się uśmiechnęła)
-Witam cię wejć , dopiero co chłopaki zasnęli , co się napijesz kawy czy herbaty a morze soku chcesz
-o tak poproszę o sok
I w tym momencie podeszli do salonu i usiedli na sofie.
Na początku rozmowa nie kleiła się , no ale po wymianie grzeczności znaleźli wspólny język .
Rozmawiali o swoich nieudanych związkach , Mirek opowiadał o wyjazdach Eweliny zagranicę i że musiał zostawać z dziećmi sam , Ewa zaś niechętnie mówiła o swoim ex lecz Mirek nie nalegał bo wiedział że wina musi być po obu stronach . Gdy zaczęła mówić o swoim ex i w tym momencie Mirek aż się spocił ponieważ rozpad swojego związku Ewa głównie obarczyła Męża że pił i nie dbał o dom , Mirek też nie był czysty w tym temacie bo i on wielokrotnie miał problemy z Eweliną ze pije . No ale po chwili zmienił temat , zaczął głęboko wpatrywać się w śliczne brązowe oczka Brunetki .
Ewa wpadła w chwilowe zakłopotanie , mówiąc załamanym głosikiem
- nie takt szybko
- przecież się nieznany

Mirek jednak zsuną się z sofy klękając przed Ewą i w tym momencie nazwał ją swoją kociczką obejmując jej kolana rękoma .
Ewa jednak spokojnym głosikiem spokojnie zwróciła się do niego
-usiądź nie wygłupiaj się
Mirek rozsiadł się na kanapie tym razem bliżej kociczki obejmując ją za szyję .
Po chwili Ewa zaproponowała ciasto które upiekła specjalnie na to spotkanie
- pyszne zachwycał się Mirek
- a tak na szybkiego coś urobiłam
-no nie spoko naprawdę dobre poproszę o dokładkę

I tak w tym miłym śmietanowo , truskawkowym klimacie siedzieli i rozkoszowali się swoim towarzystwem , co jakiś czas zerkając na telewizor
- Mirek czemu mnie nazwałeś Koćiczką? a w ogóle dlaczego kociczka mi mówisz , czy mówisz tak wszystkim dziewczynom , czy tak mówiłeś Ewelinie?
- no bo jesteś taka drobna i milutka , tylko patrzeć jak wyciągniesz pazurki , roześmiał się Mirek
- nie fajnie nawet , może być kociczka . ha roześmiała się
nie wyciągnę pazurków chyba że dokuczał będziesz , powiedz czemu tak naprawdę się rozwodzisz ?
Bo widzisz kiciuś Ja też trochę pozwalałem sobie z alkoholem głównie jak Ex była za granicą i miałem podobne problemy jak twój
ale przyrzekłem sobie że już nigdy nie zrobię takiej jazdy żadnej kobiecie
-No mam nadzieje że dotrzymasz słowa nie chciała bym przeżywać tego samego więcej
- A Ja nie chciał bym znowu aby mnie kobieta kłamała , lepiej niech nic nie mówi jakby miała by kłamać no i żebym znowu nie został sam . Stanowczo powiedział Mirek
Nie bój się nie bój Ja mam co prawda rodzinę zagranicą ale mam małe dzieci więc nie wyjadę .

I w tym momencie Mirek znienacka pocałował Ewę w usta , a pocałunek był długi , namiętny pełen słodyczy , ich języki zaplątały się , rozkosz ogarnęła ich ciała . Ewa przymknęła oczy nic nie mówiąc oddała się chwilowej rozkoszy
jednak po chwili zaskoczona przebiegiem sytuacji zapytała
- co my robimy ?
-nic złego
-ile mamy lat Kociczko , przecież nie mamy 15 lat . odpowiedział namiętnie Mirek
i zaczęli się całować i tulić do siebie jeszcze mocniej , ich ciała były tak rozpalone i łakome siebie że po chwili znaleźli się na dywanie ich ubranie porozrzucane po pokoju , oni zaś poznawali się coraz czulej i dokładniej
Mirek całował Ewę po całym jej ciele czule szeptają iż jest cudowna i taka delikatna , w pewnym momencie zanurzył się jej pomiędzy udami i zaczął ją pieścić jeszcze bardziej czule wtedy to Ewa zaczęła drżeć jej ciało pokryło się potem zaraz ogarną ją dreszcz rozkoszy , jednak Brunetka zachowała zimną krew do końca powstrzymując się od wylewnej rozkoszy , wtedy to Mirek powiedział
- twarda sztuka z ciebie Kociczko
Ewa roześmiała się mówiąc
-A co myślałeś z kim masz do czynienia ?

Kochali się jeszcze długo czas leciał szybko , rozmawiali , żartowali i kochali się znowu .
Nagle doszły jakieś głosy z piętra , to był płacz młodszego synka Ewy , Ewa szybko wstała ze skóry na której wypoczywali , narzucając na swe nagie jedwabne ciało szlafrok pobiegła do synka który się przebudził . Mirek w tym czasie zerkną na zegarek był już pierwsza , więc pozbierał swoje ubrania i usiadł na sofie aby dokończyć pyszną karpatkę .
Niebawem Kociczka Mirka zbiegła po schodach mówiąc - śpi pewnie coś mu się przyśniło , dałam mu misia i zasną .
-choć Kociczko usiądź przymnie . poprosił Mirek
- Wiesz jesteś wspaniała jestem pod wrażeniem
-nie ściemniaj
i w tym momencie na jej policzkach pojawiły się śliczne dołeczki jak wtedy gdy ujrzał ją wchodząc
Wiesz co kochanie będę jechał bo już po pierwszej , było cudownie , no i placek super .
-upieczesz mi taki jeszcze?
- Nie nabijaj się z placka .odpowiedziała Ewa.,
- nie spoko naprawdę , roześmiał się i zwrócił do wyjścia . ucałowali się czule na pożegnanie i odjechał . Całą drogę myślał o tym co zaszło pomiędzy nimi , po prostu był zaskoczony że tak mu dobrze poszło .

3 . Wesoła akademia

Nazajutrz Mirek jeszcze nie mógł dojść do siebie po upojnym wieczorze jak zaczął mu buczeć telefon , popatrzył szybko i się uśmiechną . to Jego Kociczka przysłała mu esa
- „co Pan jeszcze śpi że nic nie pisze ?, będę dziś w mieście morze się zobaczymy co ty na to „?
- -„ nie dopiero wstałem , chętnie się z tobą zobaczę , morze w kawiarni obok mojej pracy ?’ odpisał Mirek
- ok. zdzwonimy się . odpisała Ewa
Tak radosnym powitaniem Mirek rozpoczął swój dzień , popatrzył na zegarek ,
- no ładnie już prawie jedenasta , . o kurne mam być około dwunastej w pracy , no i Ewa ma dzwonić . Szybko zebrał się wziął szybki prysznic , kawka , cygar i w drogę.
Po przyjeździe do pracy jego koleżanki od razu obczaiły go dokładnie i stwierdziły
- o nasze Ciacho coś się nie dospało ??? zaczęła się jedna głośno śmiać Mirek no przyznaj się gdzieś balował ?
- dajcie spokój miałem burzliwy wieczór jestem zjebany jak koń po westernie . roześmiał się Mirek i poszedł do Wojtka złożyć raport z dnia wczorajszego w terenie
-No witaj Prezesie jak tam żyjemy?
_ No jak to powiedz ty bo widzę jesteś cały w skowronkach .
- - Bo widzisz poznałem pewną uroczą Brunetkę i myślałem że już nic i nikt mnie nie zaskoczy ale się pomyliłem , -
- Jak było Mirek nie ściemniaj przyznaj się ?
- no wiesz zajebiście ha i Mirek roześmiał się . zaczął przekazywać Wojtkowi materiały jakie miał z dnia wczorajszego , i w tym momencie zadzwonił telefon .
- cicho dzwoni Ewa . oznajmił Mirek
Po krótkiej rozmowie oznajmił że musi już wychodzić bo Jego Brunetka jest już w mieście i umówili się w Wesołej Akademii


Podjechał pod wskazane miejsce i ujrzał samochód Ewy
- o kurcze spużniłem się (pomyślał)
gdy wszedł po schodach ujrzał siedzące dwie urocze kobiety , jedną z nich była jego nowa Miłości
-cześć Paniom , ale tu wrzask tyle tu dzieci
- no cześć Mirek poznaj moją koleżankę razem jesteśmy na pedagogice Sylwia
-Mirek jestem a ja Sylwia dużo mi Ewa mówiła o tobie podobno jesteś fachowcem od Huśtawek
- a tam przesadza po prostu z nudów zajęliśmy się z młodym i dzięki temu poznałem Ewę

Siedzieli tak sobie i gawędzili , popijając jakimś sokiem i zagryzając paluszkami , dzieci w tym czasie harcowały do woli ,skakały na trampolinie , zjeżdżały po pochylni inne bawiły się w półkach kolorowych .Czas mijał szybko i miło Ewa i Mirek wymieniali się co chwila ponętnymi spojrzeniami ich serca chyba były tak gorące , i biły tak szybko jakby miały zaraz wyskoczyć.

- no ładnie już piętnasta my musimy już jechać , morze pojedziemy do Sylwii na imprezę w niedzielę jak sądzisz ?
- no nie wiem
- ma bardzo fajnego męża , będzie fajnie są u nich dni Gminy będą występy , no Ja oczywiście i jak ?

- spoko to my się zdzwonimy jeszcze teraz jadę do pracy , miło było cię Sylwia poznać myślę że na pewno będziemy u was w niedzielę
Mirek i Ewa wręcz nie mogli żyć bez siebie choć znali się zaledwie kilka tygodni , ich marzenia zdawały się zacząć spełniać , po pierwszych nieudanych związkach , nie wiedzieli niczego poza sobą wydzwaniali do siebie co chwila opowiadali co robią i jak się czują po prostu trafiła w nich strzała Amora przez durze A.
Ewa była zamożną kobietą posiadała dwa durze domy , elegancki samochód no i przesympatycznych dwóch synków , w sobotę poprzedzającą imprezę u Sylwii i jej męża gdy sielankowo siedzieli u niej w domu w salonie na sofie w rozkosznych obięciach niespodziewanie usiadła prosto zrobiła dosyć poważną minę . Mirek zapytał
- kociczko co się stało że taka poważna się zrobiłaś ?
- bo wiesz kotek zastanawiałam się dlaczego ty mnie właśnie wybrałeś ?
- nie rozumiem czy jest coś nietakt ?
- nie tylko widzisz mam dwóch synów , a ty o tym nic nie mówisz , bo jak chcesz tylko się zabawić moim kosztem to Nie ten adres Ja dużo przeszłam z moim byłym no i chłopaki też dlatego proszę wytłumacz mi ale szczerze póki będzie nie za pużo jakie masz plany wobec Nas , no i obiecaj że nie będziesz popełniał błędów ze swojej przeszłości czyli pił . OK.
Mirka aż zatkało i przez chwilę nic nie mówił , po chwili namysłu że ma do czynienia z kobietą o której marzył czyli konkretnej , i jak postanowi się poprawić co już uczynił jakiś czas temu to czeka go wreszcie spokojne życie bez niespodzianek jakie mu nieustannie fundowała jego żona Ewelina .
- Kochana niemów tak , Ja naprawdę myślałem poważnie o życiu z tobą i z twoimi synami , widzisz jak ja mam też dwoje dzieci i jakąś tam przeszłości , dlatego nic cię nie pytam co było u ciebie wcześniej , ilu miałaś facetów , a to że nie chcę Cię zaprosić do mojego domu to nie dlatego że nie chce tylko się boję
- czego się kotek boisz czy ja taka straszna Jestem ?i parsknęła śmiechem
- nic nie rozumiesz , moja mama i Ewelina są bardzo związane ze sobą , nawet mama czasami prawie zawsze trzyma stronę Eweliny i myślę że jakby wiedziała gdzie teraz jestem to by przyjechała za mną , ona po prostu nie rozumie że nasze małżeństwo jest skończone .
Kapisto kochanie i przestań więcej wątpić we mnie bo się obrażę .
- no dobra kotek , ale powiedz Kochasz mnie ?
-Ewuniu moja szaleje za tobą . No choć przytul się do mnie i niemniej już takich myśli OK.
-OK.
Pozostałą resztę wieczoru spędzili na romantycznych planach na Niedzielny wypad do Sylwii i Rafała . Ich rozpalone ciała złączyły się w uścisku miłosnym poznając się jeszcze lepiej nawzajem .A uczucie ich po poważnej rozmowie stało się jeszcze większe , tak wielkie że nawet nie mogli uwierzyć że jeszcze ich stać na miłość i bezgraniczne oddanie sobie , igraszki jakich się dopuszczali sięgały najdalszych sfer ich pragnień i oczekiwań od partnera .
Po prostu czuli się oboje spełnieni jako Kobieta i Mężczyzna.






4.Dni Gminy

Nastała niedziela co mieli pojechać na imprezę .Mirek od rana chodził podminowany bo przecież to była ich pierwsza wspólna wizyta . Nigdy wcześniej nie pokazywał się publicznie z inną kobietą niż Ewelina więc nie wiedział jak to będzie i jak ma się zachować . Niespodziewanie pogoda się popsuła bo zebrały się czarne chmury i zaczęło padać , nawet było mu to na rękę ponieważ był zestresowany tą całą sytuacją . Po obiedzie zebrał się , wsiadł w samochód ruszył do Ewy . Gdy zajechał nadal padało , wręcz zaczęło się zanosić na burzę .
-Cześć Kiciu (powiedział na przywitanie i ucałował ją delikatnie w policzek bo w głębi domu zauważył Irenę co miała się zająć chłopcami )
-Cześć wejść (z lekkim uśmiechem na ustach powiedziała Ewa a jej oczka zabłysły szczęściem )
-Mirek musisz poczekać bo właśnie miałam się kąpać i zbierać się , fajnie że jesteś wcześniej to mi doradzisz jaką mam sukienkę założyć ( poczym szybko pobiegła do łazienki bo woda już przelewała się przez boczny korek )
Mirek w tym czasie zdjął buty i poszedł do kuchni gdzie czekała wesoła Irenka
-Witam Panią , co tam słychać ?
-Stara bida , nie przypuszczałam że się jeszcze spotkamy jak byliśmy u ciebie po Huśtawkę
-No widzisz ja również bym nie powiedział że ta znajomość potrwa i jeszcze spotkamy się nie raz , ale widzisz jak przyjechałem na montaż to coś się stało i już .
-ha ha h roześmiała się Irena
-o kurde Ewa ?(powiedział zaskoczony Mirek , bo Ewa wbiegła do kuchni w szlafroku )
-no co ? , Ja się kąpie a wy tu romansujecie , słyszę śmiechy to przyszłam z znienacka .Ja wam dam( i roześmiała się na głoś )
-Ewa to która to sukienka ?, jak dla mnie to i w szlafroku wyglądasz dobrze , tylko ja bym musiał cię pilnować ha
-Chciałbyś Miruś he , idę się kąpać dalej a wy tu spokojnie !!!!!
Irena i Mirek wyszli na werandę zapalić po papierosie , i popatrywali w niebo czy będzie dalej padać czy się rozjaśni , a burza jak na złość wydawała się nie przestawać tym bardziej na niebie rozbłyskiwały błyskawice od stromy gdzie mieszkali Sylwia i Rafał .
Gdy wrócili do domu Ewa już paradowała w kwiaciastej sukience ,
-no no zajebiście(stwierdził Mirek)
-a ta ? poczekaj przebiorę się
-no ta to na imprezę spoko
w tym momencie Irena stanowczo stwierdziła , a ja ci Ewa powiem jest byle jaka pogoda i nie wiadomo czy w ogóle pojedziecie , bo będzie lało i nici z występów
i w tym momencie rozdzwonił się telefon Ewy
- kto to ?(zapytała Irena )
-Sylwia , chyba się denerwują bo mieliśmy być o 18 tej a już koło siódmej
-no cześć Sylwia co tam pada u was bo nas burza ?
rozmawiały zaledwie chwilę rozmowę ich przerywał głośny śmiech Ewy
-widocznie jest ok. (stwierdził Mirek )
Słuchajcie Sylwia już czka z Rafałem pół godziny w samochodzie przed domem a tam w ogóle nie pada , padało w południe teraz jest fajna pogoda jedziemy .(oznajmiła Ewa)
Tylko nie sukienka na taką pogodą (stwierdziła niania )
-dobrze założę dżinsy i jedziemy . Po chwili już Mirek czekał na Ewę w samochodzie bo nie mogła przekonać młodszego chłopca żeby został z Ireną choć już nieraz zostawał , w tym dniu wyjątkowo płakał jakby czuł że mama jego jedzie nie do szkoły a na imprezę.
Szczęście ich było u szczytu zenitu bo oboje już dawno niebyli nigdzie na takich występach , droga był kręta i pełna niespodzianek bo jak nie pijany ich zatrzymywał to niespodziewanie krowa wbiegła na ulicę ha ha –śmiali się aż ich brzuchy bolały .
Jak dojechali na podwórku rzeczywiście czekali na nich , mrugnęli światłami i po krótkiej rozmowie ruszyli w stronę odgłosów jakie dobiegały ze sceny gdzie trwała już impreza .
Już w samochodzie atmosfera była wspaniała , Ewa przedstawiła Mirkowi Rafała który rzeczywiście okazał się luzakiem , sypał dofcipami jak z rękawa jeden po drugim , aż z tego pomylili drogę i musieli zawracać . Mirek wyluzował się zupełnie i zaczął żartować .Gdy dojechali na miejsce okazało się że już było pużno troszkę bo występy trwały a impreza rozkręciła się na dobre . A było tam wiele atrakcji , karuzele , diabelski młyn , masa butików z jedzedzeniem , jakieś samochodziki dla dzieci , a bary co rusz z obfitym zaopatrzeniem . Mirek rozglądał się za znajomą co watę cukrową sprzedaje na takich festynach lecz jej nie znalazł .
Gdy wysiedli z samochodu spotkała ich niespodzianka bo po wyjściu dziewczyny wpadły na studzienkę kanalizacyjną , bo nie było gdzie zaparkować a było tam chyba z 500 samochodów.
Towarzystwo z uśmiechem na ustach zajęło miejsce niedaleko sceny na której właśnie występował Andrzej Rodowicicz , przedstawiał swoje największe hity i skecze . Mirek i Rafał podeszli do bufetu i wzięli coś do picia .
- Ej panowie co wy kupiliście ?(zapytała Sylwia)
- no jak piwko i cola dla kierowcy ?(oznajmił Rafał)
- to kto ten kierowca ?
- Mirek się poświęca, Ewa się dziś alkochlizuje (żartował Rafał)
-Ja dawno piwa nie piłam ,(roześmiała się Ewa)
Zajęli miejsca obok swoich dziewczyn i oglądali popijając napoje Rosiewicza. A ubaw był zajebisty bo temperament tego artysty był ogromny , nawet jak grupka pijanych gostków zaczęła mu przeszkadzać to i z tego zrobił niezły numer wrabiając ich swój skecz.
Po występach Pana Andrzeja były jeszcze inne występy lokalnych wykonawców , no i na koniec grał zespół muzyczny . Rafał i dziewczyny wypili jeszcze po 2 lub 3 piwka wiec humor im dopisywał . W pewnym momencie Mirka zauważyła znajoma która była z dziećmi i mężem swoim na tej imprezie , Mirek początkowo się speszył bo jeszcze nikt go nie widział z nową kobietą ale po chwili zaczepił ją i nawet posunęli się aby się przysiadła bo trzymała na ręku śpiące dziecko .
-cześć co słychać ?(zapytał )
-no widzisz jesteśmy na festynie , i w tym momencie przywitał się z mężem znajomej
-ty a ty z kim jesteś przecież to nie Ewelina ?
-no nie –
-poznaj Ewę
-cześć Ewa
po krótkiej rozmowie zwrócili się w stronę sceny gdzie grano ostro jakiegoś roka , więc niebawem dziewczyny stwierdziły że to nie ta nuta i jest pużno
trza się zbierać a i dzieci są w domu , Mirek zapytał z uśmiechem
-Sylwia a twój Hary Poter to już pewnie śpi co? (tak mu się przedstawił Sylwii syn jak kiedyś się spotkali nad zalewem , bo Ewa i Sylwia była z dziećmi kiedyś na chwilę i Mirek tam go poznał)
-tak pewnie śpi ale licho go wie bo chciał jechać z nami(odpowiedziała z uśmiechem Sylwia)
Ruszyli w stronę samochodu , towarzystwo zapakowało się powoli i Mirek zaczął pomału cofać a nie miał wprawy bo to był samochód Ewy wiec był ostrożny . Wyjechali na szosę i popędzili w stronę domu Sylwii i Rafała , lecz nie dotarli tam bo zawinęli jeszcze o jakiś CPN gdzie zrobili jeszcze zakupy na dzień następny . Ewa była już zmęczona więc nie zabawili tam długo , gdzieś koło 3 ciej odstawili znajomych do domu i kierowali się w stronę domu . Jednak wymienili się spojrzeniami zrozumieli że jeszcze nie czas spać , natychmiast Mirek skręcił w boczną leśną uliczkę gdzie zakończyli ten dobrze zaczęty wieczór , choć komary były jak wróble to im to nie przeszkadzały zamknęli szyby zapuści klimatyzacje i kochali się namiętnie do świtu.


5.Imieniny

Któregoś dnia gdy Mirek był w pracy zadzwoniła Ewa z niespodziewaną propozycją
-Cześć kotek , mam dla ciebie zaproszenie na dziś na wieczór , robię małe przyjęcie będziesz koło 19tej ?
- no witaj no pewnie że będę , ale dzisiaj piątek ?jaka to okazja
-nie wnikaj , masz być ! OKI
-spoko będę
Zdziwiony był bo nigdy nie miał zaproszenia na piątek tak bez powodu , natychmiast zapytał swojego kierownika
-Wojtek co dzisiaj za święto ?
- nie wiem , zobacz w kalendarz morze jakieś tam jest
Mirek odwrócił się za siebie gdzie wisiał kalendarz ,
-no tak ale ja jestem zakręcony , przecież dzisiaj ma imieniny , bo Ewa to jej drugie imię którego używa
-No to stary brykaj po kwiaty i na imprezę , tylko się zachowuj ha
-spoko nie przyniosę wstydu
-myślę (stwierdził Wojtek)
Mirek zabrał swoje papiery i ruszył w stronę drzwi bo było już mało czasu a jeszcze musiał się wymoczyć no i kwiaty kupić . Chodził po bazarze i nie mógł się zdecydować żadne mu się nie podobały , nagle zatrzymał się przy różach i już wiedział że je kupi .
-po proszę te czerwone cały pęczek , albo nie niech pani ich dam pięć na liściu
Pani ułożyła śliczną wiązankę z róż .
-dziękuję ślicznie
podziękował i potknąwszy się o jakiś stojak pobiegł do samochodu


Jak pojawił się u Ewy była tam Irena Sławek i Ewy synkowie , po wejściu złożył życzenia wycałował się ze swoją brunetką i zasiadł do stołu .
- no ale mnie zaskoczyłaś , bo ja nigdy nie wyprawiałem imienin i nawet nie chodziłem po imieninach
-widzisz kotek jeszcze nieraz cię zaskoczę
Ewa przygotowała naprawdę spoko imprezę , było wszystko co dusza zapragnie , kicia kwiaty włożyła do flakonu i postawiła na komodzie , na stole stał duży tort imieninowy ,stały owoce cytrusowe , różne rodzaje ryb morskich , i owoce morza no i świece .
Jednak czekali jeszcze z tym tortem bo mieli dojechać Sylwia i Rafał , ale po jakimś czasie Ewa zadzwoniła i oznajmiła że nie dojadą bo coś im wypadło
-chyba krowa na szosę (roześmiał się Mirek , przypomniał sobie jak jechali do nich na dni Gminy)
-aleś kotek dowcipny , lepiej bierz nóż i krój tort bo wygląda tak smakowicie
Zajadali się i chwalili gospodynie za tort , Ewa się roześmiała to z naszej cukierni ha
Wujek Sławek wyją z kredensu przetrawiony spirytus i rozlał kolejkę .
-No Sławek jesteś fachowiec , dobre to , na miodzie co ?(pochwalił Mirek Sławka za trunek)
-pij nie gadaj jak ci smakuje bo zaraz następna kolejka i tańce .
Poraczywczy się mocnym trunkiem , pojedwszy tortu , przegzyzawszy owocami i pieczonymi pałkami z kurczaka ruszyli w tany.
Pierwszy ruszył oczywiście Mirek z gospodynią domu , po chwili dołączyli do nich Irena ze Sławkiem , oj co to były za balety .Na początku Mirek podeptał Ewę bo jakoś im się nie kleiło w tańcu jak to pierwszy raz bywa , ale po chwili złapali rytm .Sławek ze Ireną wywijali piruety w swoistym klimacie , pużniej zmienili płytę na coś bardziej wyskokowego , tańczyli w kółeczku i odbijanego , gdy Sławek zaczął podśpiewywać to już nie mogli ze śmiechu wytrzymać tak się śmiali że aż się popłakali . W takim wesołym nastroju hulali chyba pół wieczoru , Mirek się porozbierał do koszulki tak szalał w tańcu , Sławek również zrzucił sweter ,wreszcie Irena usiadła zdyszana i zaproponowała aby odpocząć . Wtedy to Ewa położyła spać chłopców choć nie bardzo mieli ochotę ponieważ i oni mieli niezły ubaw , jednak stanowczy głos Ewy ich przekonał do spania , więc pożegnali się z gośćmi i popędzili do swoich pokoi .
Impreza trwała jeszcze dosyć długo , tańczyli zajadali śmiali się opowiadali kawały .
-No wreszcie byśmy jakieś zdjęcia zrobili (zaproponowała Irena)
-racja , poczekaj przyniosę aparat (odpowiedziała Ewa)
Mirek w tym czasie założył koszulę poprawił cztery włosy , bo już trochę ołysiał i czekał na sesję zdjęciową , chwycił flakon z różami i ustawił się do zdjęcia z solenizantką . Fotografowali się z dołu z góry z boku i wszyscy razem , po chwili gdy Ewa zaczęła przeglądać zdjęcia tak zaczęła się śmiać aż się za brzuch trzymała bo gdy Mirek chwycił kwiaty to nie wyją ich z flakonu , więc to były zdjęcia z flakonem .
- ale jaja wrzasnęła Irena mówiąc jak żyję takich nie widziałam ha ha
No rzeczywiście to zdjęcie z różami w flakonie było jedyne w swoim rodzaju , jak zresztą cała ta impreza , choć na cztery osoby ale jedna z najlepszych jaką wspomina Mirek .
Gdy opróżnili butelki zjedli co było a była już wczesna godzina dnia następnego zaczęli sprzątać , Panie zbierały naczynia i zaniosły do kuchni ,gdy zmywały Mirek ze Sławkiem dokończyli jeszcze miodówkę co stała w kredęsie i Ewa rozlokowała gości do spania . Mirek dostał osobny pokój i ułożył się do spania w oczekiwaniu na Ewę lecz usną i się nie doczekał jej tego wieczoru .Jak wrócił do domu nad ranem musiał coś wymyślać , gdzie był i co robił i wtedy wpadł mu do głowy pomysł aby odwiedzać ukochaną w godzinach porannych , bo pracował od 14 stej .

6. Grzybobranie ,Girl

Jak pomyślał tak zrobił , zaprosił Ewę na grzyby , bo był początek września i wysyp był w pełni .Bez wahania przyjęła jego propozycję wypadu do lasu . Umówili się że spotkają się przy wejściu do lasu gdzie Mirek zawsze chodził na prawdziwki.
Po małym naprowadzeniu brunetka trafiła bezbłędnie na miejsce spotkania , gdy wysiadła i otworzyła drzwi samochodu wyskoczyła jej śliczna mała suczka Mika . Mika to piesek Ewy rasy kokielspaniel tej samej co Mirek miał Rudolfa , nawet żartowali że będą hodowle zakładać jak Mika podrośnie .
-o siemka widzę że z obstawą przyjechałaś
-no tak piszczała jak wsiadłam do auta że nie mogłam jej samej zostawić w domu
-spoko niech się psina wybiega
A biegała po całym lesie , szukała wąchała każdą dziurę , w pewnym momencie Ewa zwróciła się do niej
-Mika szukaj grzybów ,szukaj
-no ona ci znajdzie , prędzej jaką mysz (roześmiał się Mirek )
-wiesz Kotek , mówiłeś że tu grzyby można kosić a ja jak dotąd nie mam żadnego
-ja tam mam prawdziwka (odpowiedział Mirek)
- a to że ty masz to ja wiem roześmiała na głoś ha i zarumieniła
-kochanie czy ty myślisz o tym co ja myślę ?
I w tym momencie podszedł z tyłu obejmując ją i przyciskając do siebie
-kotek przestań Mika patrzy i zaczęli się śmiać ……….Ewa wyrwała się z objęć i odskoczyła za sosnę , zaczęli się gonić jak dzieci po lesie przegżeżniając się nawzajem .Mika w tym momencie nie wiedziała co się dziej biegała raz za Mirkiem raz za Ewą . Dogoniwszy Ją powalił na pachnące runo leśne , miękki zielony mech w gąszcz paproci . Zdyszani oboje , rozpaleni do wrzenia krwi zaczęli się całować w gąszczu , nie zważając na to że morze ktoś nadejść czy podpatrzeć .
Nagle Ewa poczuła na swym policzku ciepłe lizanie i dosłyszała cichutkie piszczenie , to była Mika podbiegła do kochanków , nieporadna sytuacji chcąc pocieszać swą Panią w obawie że się dzieje krzywda .
-Mikunia przestań (pocieszała ją Ewa )
-Pani nic nie jest , najwyżej dobrze i roześmiała się słodko
W tym momencie Mirek dostrzegł na ubraniu Kochanej mrówki i niczym Pan Tadeusz zaczął zbierać i wyjmować z pod ubrania , Ewa na chwilę zamilkła , jej twarz stała się jeszcze szczęśliwsza poczym zakręciło jej się w głowie i popadła w ramiona kochanego . Jeszcze chwilę tak siedzieli pośród zieleni , na dywanie pachnącym słuchając w oddali stuku dzięcioła , Mirek podniósł się podając rękę Ewie mówiąc
-My tu na grzyby chyba przyjechali , idziemy kociczko
Wspólnymi siłami udało im się uzbierać spory koszyk grzybów a że było już około 12 stej zwrócili się w stronę samochodów i pojechali do domu Ewy oczyścić grzyby i zakończyć co zaczęli w lesie .
Poranne odwiedziny stały się od tego dnia coraz częstsze , chociaż już na grzyby nie chodzili to pora była odpowiednia , chłopcy Ewy byli w szkole a i mama Mirka była spokojniejsza że wieczorem nigdzie nie wychodzi , a dzień w pracy Mirkowi po takim porannym spotkaniu mijał w skowronkach .
Następnych kilka dni upłynęły w klimacie porannych odwiedzin , wszyscy byli zadowoleni .Mama Mirka z ulgą odetchnęła że nigdzie wieczorem nie wychodzi bo w dalszym ciągu była pełna nadziei że jego małżeństwo się odbuduje gdy Ewelina wróci z zagranicy nie wiedząc że pozew rozwodowy był już złożony w sądzie i czekali na termin rozwodu . Nieoczekiwanie wujek Sławek był tylko jakoś zasmucony , przejawiał nawet oznaki depresji , Ewa któregoś dnia wyznała Mirkowi że wujek zachowuje się jakoś dziwnie , jest smutny i przygnębiony. Razem doszli do wniosku że nudzi się bo niema pracy , więc Mirek umówił go na spotkanie z byłym szefem co pracował kiedyś w ochronie ale i to nie pomogło bo jak Sławek poszedł na spotkanie to bez entuzjazmu i nie został przyjęty . Więc pomyśleli że morze poznać go z kimś w jego wieku żeby nie był sam , zbiegiem okoliczności kilka dni pużniej do biura gdzie pracował Mirek przyszła jego dawna znajoma Krystyna . Krystyna była w wieku Sławka tak po pięćdziesiątce więc od razu Mirek zagadał
-Krysiu poczekaj mam sprawę
- co tam Miruś co tam u Ciebie słychać ? kopę lat
-no wiesz jakoś leci , ale mam taką delikatną sprawę do Ciebie
-no wal prosto , wiesz że ja wszystko dla Ciebie
Wyszli na zewnątrz budynku i zaczęli rozmawiać , Mirek wyjaśnił znajomej że ma inną kobietę bo się rozwodzi i że ta jego nowa partnerka ma wujka co jest samotny i chciałby ich zapoznać .
-No wiesz , ja nie wiem .chętnie ale nie wiem czy mu się spodobam
- Będzie dobrze , Ja pogadam ze Sławkiem i dam mu twój numer OKI
Jeszcze tego samego dnia gdy Mirek był u Ewy przyszedł Sławek , prosto z drzwi zapytał ?
- i co, gadałeś z tą znajomą ?
- tak masz jej numer i działaj szybko bo jutro ma imieniny jest okazja na randkę
-ojej tak szybko
-no a na co czekać , dzwoń zaraz i umawiaj się na jutro
Nazajutrz Ewa pobiegła z rana do kwiaciarni kupiła wiązankę kwiatów dla Sławka na imieniny . Sławek staną na wysokości zadania odszykował się i złożył wizytę , która zakończyła się powodzeniem . Naszym kochankom spadł kamień z serca bo udało im się skojarzyć Sławka z kobietą i od tej pory był weselszy i jak się spotkali cały czas opowiadał o swojej nowej znajomej .

W którąś niedzielę Ewa zorganizowała girl , chłopcy Ewy biegali po podwórku roznosząc kadzidełka i ustawiając na stole . Sławek rozstawił Girl , Mirek pomagał mu rozdmuchać żar. Irena z Ewą znosiły z kuchni przysmaki i nakrycia do posiłku , gdy już zasiedli za stołem Irena dziwnie zapytała Mirka
-ciekawe co ty planujesz ?
-nie rozumiem (odpowiedział zaskoczony Mirek )
-jak nie rozumiesz , pytam o Ewę , bo widzisz ona ma synów i majątek
Mirek wtedy bez wahania odpowiedział , że i on ma dwoje dzieci i nic mu nie przeszkadza że Ewa ma dzieci a jeżeli chodzi o dom to on ma swój i wcale nie zależy mu na tym a poza tym to jest dom Ewy i pewnie będzie go miała dla synów
Następnie Sławek zapytał
-dawałeś jakieś pieniądze Ewie?
To pytanie go zaskoczyło zupełnie , nie wiedział jak na nie odpowiedzieć , skojarzył że chodzi o drobne rzeczy jakie mu niedawno Ewa kupiła jak byli na giełdzie , więc odpowiedział
-za parę dni będę miał wypłatę to oddam jej kasę
W tym właśnie momencie ze schodów domu zbiegła Ewa
-co jesteście tacy poważni ?
- nic tylko Mirek chyba nie wie co za skarb ma (oznajmiła Irena)
-dobra dowie się w swoim czasie , a teraz jedzmy bo już szaszłyki i kiełbaska gotowa .(pośpieszała brunetka)
Każdy dostał swoją porcję , chłopcy oczywiście jako pierwsi zajadali kiełbaskę .
Już więcej nie wracali do tematu , rozmawiali o tym i o tamtym gdy chłopcy zjedli Irena i Sławek zabrali ich do domu a Mirek ze swoją Brunetką pojechali szukać odgłosów imprezy co słychać było w oddali.
Odgłosy dobiegały od zachodniej strony więc skierowali się w stronę gdzie mieszkał Mirek aż prawie dojechali do jego miejscowości , nagle odgłosy umilkły więc Mirek skojarzył że to było w okolicy Ewy tylko echo odbijało , lecz nic nie mówiąc skręcił w prawo
-gdzie jedziemy kotek ?
-zobaczysz , pojedziemy do mnie nad ten zalew co byłaś z Sylwią dzisiaj tam chyba jest festyn . Gdy zajechali rzeczywiście impreza aż huczała , ludzi był ful .
-no i co Kociczko podoba się ? o popatrz chyba Sara jest z koleżankami
- super , tylko co twoja córka powie jak nas zobaczy razem
-trudno kiedyś musi , ona już rozumie że będziemy się rozchodzić z mamą
Podeszli pomału pod podłogę gdzie szalała w rytmach disco polo młodzież , rzeczywiście widok Ojca z obcą kobietą zrobił duże wrażenie na nastolatce bo jak ich dostrzegła na podłodze jak tańczyli to czym prędzej zbiegła z parkietu stanęła w półmroku i przez jakiś czas obserwowała z dalszej odległości jak razem tańczą , Jednak po jakimś czasie wróciła na parkiet , bawiąc się z przyjaciółmi dalej .
Niebyli długo na festynie , niedługo po tym zeszli z parkietu coś tam kupili do picia w bufecie i pojechali w stronę domu. Jadąc rozmawiali o sytuacji jaka zaszła na festynie , o tym że jutro cała miejscowość Mirka będzie gadała że ma nową .Jak zbliżali się już do miasta Ewy spojrzeli się na siebie jak wtedy co jechali od Sylwii i nagle Mirek skręcił w zajazd na skraju drogi . Tyle co usiedli wygodnie i zbliżyli się do siebie w tylnym lusterku Mirek ujrzał niebieskie światło , tym razem to nie komary im przeszkadzały a patrol lokalnej Policji zajechał . Podjechali zaświecili latarką po szybach , natychmiast Mirek otworzył szybę , pytając
- co chodzi ?
-wszystko w porządku (zapytał policjant )
-tak jak najbardziej , nic się nie dzieje
uśmiechnęli się policjanci i odjechali , Ewa odkryła głową spod leżącej na siedzeniu kurtki , z pytaniem
-pojechali ?
-tak , i zaczęli się śmiać że taka ich przygoda spotkała


7. Żel truskawkowy

Wrzesień upływał cieplutko , pogoda sprzyjała nasi bohaterowie nie szczędzili sobie przyjemności korzystając z każdej nadarzającej się okazji aby miło spędzać razem czas . W mieście sąsiedzkim organizowano Dni Chleba więc nie myśląc długo Ewa zostawiła dzieci z nianią i ruszyli na imprezę .Jednak Mirek obiecał że podwiezie też tam swoją Córkę wraz z koleżankami , dlatego też jadąc zajechali pod dom Mirka zabierając dziewczynki.
Dziewczynki czekały na parkingu opodal domu , spodziewały się samochodu Mirka lecz zdziwka ich chapnęła bo podjechali po nich samochodem Ewy .
-siemka wsiadajcie (zaprosił ich do auta gdy podjechał )
-dobry wieczór (odpowiedziały dziewczynki , wsiadając do samochodu)
cztery nastolatki usiadły z tyłu , a że samochód był duży i wygodny pomieściły się bez problemu. Sara usiadła z tyłu za kierowcą i obserwowała bacznie Ewę , bowiem poznała ją już na festynie
Ewa próbowała nawiązać rozmowę z dziewczynkami , pytając
-co słychać dziewczyny , na imprezę ruszacie
-tak , jedziemy zobaczyć tylko (odpowiedziały cicho , szeptać i podśmierdując się nawzajem )
Gdy zajechali wysiedli koło kina ,umówili się z dziewczynkami około 24 na wyjazd powrotny . W tym momencie rozeszli się , dziewczynki popędziły bliżej sceny a Mirek z Brunetką powoli trzymając się za ręce jak niczym nastolatkowie spacerkiem weszli na stadion , gdzie właśnie grał swoje wielkie przeboje Dżem .
Stali wtuleni w siebie przed sceną wśród tłumu nucąc znane melodie , kołysząc się w rytm muzyki . Nieubłaganie mijał czas więc , gdy zbliżała się godzina wyjazdu podeszli do samochodu , gdzie już czekały dziewczynki , jeszcze chwilę się zatrzymali chcąc zobaczyć pokaz fajerwerków i odjechali . Mirek odwiózł Córkę z koleżankami do domu i wrócili do Ewy . Niespodziewanie gdy byli już na miejscu zauważyli samochód Sławka który przyjechał do pomocy Irenie w opiece nad chłopakami .
--ooo kogo tu mamy , witam (zdziwiona Ewa że wujek jest )
-a no przyjechałem co będę sam siedział w domu , a tak to Irenka dzieci ułożyła spać i tak sobie siedzimy i gawędzimy , a teraz jak już jesteś to ją odwiozę do domu nie będzie musiała jechać rano autobusem .
Nic nie mówiąc na tą propozycję przystała Ewa , bo mogli zostać z Mirkiem sami w domu , a chłopcy już dawno spali .Weszli po cichu do domu aby ich nie zbudzić Brunetka nastawiła wodę na gazie , w tym czasie Mirek zdjął buty zasiadł się przy kąpie sprawdzając pocztę
-co tam kotek patrzysz ? na jakieś laski co , ja ci dam (z kuchni półgłosem spytała Ewa)
-ej tam laski tak tylko , czy co się nie urodziło na poczcie
Gdy zaparzyła kawę podeszła do Mirka obięła go za szyję i spierając się na jego ramionach po cichu szepnęła mu czule do ucha
-kotek , wyłącz to mam niespodziankę dla ciebie
Ułożyli się wygodnie na wersalce , po wymianie upojnych pocałunków Brunetka wstała i podeszła do szafy , gdzie ukryła swoją niespodziankę dla swojego kochanka . Szukając chwilę pod ubraniami wyjęła różową butelką wypełnioną żelem truskawkowym
- o kurcze kociczko , jesteś kochana ty mnie to potrafisz zaskoczyć
-widzisz kotek , mówisz masz jak chciałeś kochany , dla ciebie wszystko co chcesz
Mirek powoli podniósł się z pachnącej pościeli , staną naprzeciw kochanej delikatnie łuskał ją po twarzy odgarniając jej włosy za ucho zaczął całować i muskać ustani po szyi , poczym nałożył jej na usta truskawkową substancje całował mówiąc przy tym
-kociczko jaka słodziutka jesteś
Ewa przymknęła lekko oczy oddając się błogiej rozkoszy , jej ciało znowu drżało z podniecenia , w tym momencie ich ubrania zdawały jakby same opuszczać ich ciała , ręce same kierowały im się do siebie nawzajem dotykając się w najczulsze miejsca wywołując burzę hormonów . Kochankowie nakładali na siebie truskawkowe szaleństwo poczym zlizywali je sobie nawzajem , piersi kociczki wydawały się jak skała a sutki nabrzmiały , Mirek nałożywszy słodki żel na nie delikatnie wylizał , śliczny jej pępek był pełen truskawkowej słodkości a śliczna muszelka tryskała rozkoszą , Mirek zanurzywszy się w głębi najbardziej skrywanej wylizywał i całował delikatne jakże słodziutkie i kochane ciało kociczki. Ewa zaś zaczęła nakładać miłosną substancję na niego i całować czule , jego męskość w tym momęcie zmieniła się w truskawkowy baton , żołęć wydawał się jak wielka malinka o smaku truskawkowym . Kochanka ujęła go i zaczęła ssać i lizać dookoła Mirkowi w tym momęcie zdawało się że mu nogi drętwieją i mrówki chodzą po całym ciele , zdrętwiał na kilka sekund cały, a członek jego był tak twardy że wydawało się ze mu eksploduje , jej delikatne dłonie nieustannie masowały jego krągłe jajeczka i wreszcie jej język zaczął je delikatnie muskać zlizując żel truskawkowy , delikatne zlizywanie żelu doprowadzało Mirka do jeszcze większego rozluźnienia tak że dreszcze i drętwienia poczuł aż w koniuszkach palców nóg . Erotyczna gra kochanków trwała nieskończenie poczym do rozpalonej słodziutkiej cipki dopełniając rozkosz zupełną wszedł twardy soczysty członek penetrując do głębi ciało kochanej . Ewa westchnęła i zatrzęsła się cała podnosząc bezwładnie głowę do góry
-Jezu kotek , co się dzieje ? tak nie miałam nigdy, jesteś niesamowity
-nie kochanie to ty jesteś boska
Delikatna gra erotyczna przerodziła się w namiętny ostry sex , pozycje jakie wymyślali spełniały ich najdalsze fantazje , nawet by nie przypuszczali wcześniej że są zdolni do takich szaleństw .
Nie wiadomo ile to trwało , czas mijał jak strzała pędząca wystrzelona z łuku Apacza , po czym zasnęli w błogim śnie w objęciach .

8.Lawendowe kąpiele


Praca Mirka miała charakter akwizycji , odwiedzał codziennie ludzi w ich domach w celu promowania usług lokalnej telewizji więc pracował głównie w godzinach popołudniowych któregoś dnia wrócił z terenu dosyć późno , wbiegł po schodach do firmy i prawie w biegu kserował dokumenty , zaciekawiona Marzenka spytała
- co tak Mirek się spieszysz dzisiaj ?
-bo kurcze już jest późno miałem dzisiaj trudnych klientów a umówiłem się z Ewą i jeszcze muszę się w domu wykąpać i przebrać
-to jak , to nie jedziesz prosto z pracy do niej ?
-no nie muszę się doprowadzić do porządku
-ale Mirek jesteś śmieszny , wykąp się u niej na pewno będzie zadowolona
i w tym momencie do rozmowy wtrąciła się Gosia
-no pewnie , a morze się razem wykąpiecie ?wiesz jakie to morze być fajne
Mirek nic nie odpowiedział ale dało mu to do myślenia , przecież by mu koleżanki z pracy źle nie mówiły a czuł do nich swoistą słabość bo mu nieraz pomagały dokuczały no i są brunetkami więc pomyślał- pomysł jest dobry
Po wyjściu z firmy wsiadł do samochodu i w drodze zadzwonił do ukochanej
-siemka kochanie , trochę się spóźnię dzisiaj bo miałem dużo pracy
-kotek ja taka sama siedzę , pośpiesz się
-dobra , ale wiesz mogę być u Ciebie za 10 minut , tylko musiał bym się wykąpać u Ciebie po pracy
I w tym momencie w słuchawce usłyszał cichutki śmiech ukochanej
-super , kotuś ja miałam właśnie wodę puszczać do wanny , poczekam na Ciebie , tak oczywiście przyjeżdżaj czekam .
Dosłownie kilkanaście minut zajęło Mirkowi dojechanie do domu Ewy , wszedł bez dzwonka do mieszkania , powiesił kurtkę na wieszaku i zajrzał do łazienki . Ewa właśnie przygotowywała kąpiel , lawendowy płyn do kąpieli roznosił się delikatnym zapachem po całym domu , gęsta piana sięgała po brzegi wanny
-o kotek już jesteś aleś mnie przestraszył , wchodzisz z znienacka
-cześć kochanie
- zamknąłeś dom ? na zamek
-no pewnie
-to wskakuj już masz gotową kąpiel , tam są ręczniki ja idę do kuchni zaraz przyjdę
Mirek zanurzył się w pachnącej toni , lecz po chwili zawołał
-Ewa no choć , wykąpiemy się razem
Brunetka przyszła po chwili ubrana w puszysty szlafrok , zdjąwszy go dołączyła do kochanego kąpieli . Mierk prysną pianą stronę kochanej , chwilę się wygłupiali poczym mydląc się nawzajem doznawali niezwykłych wrażeń . Tak był im dobrze że są razem aż wychodzić się nie chciało .Gdy już woda była chłodna Ewa wyszła pierwsza ,podała mu ręcznik aby ją wytarł , i od tej pory już prawie codziennie brali wspólną kąpiel.



9.Piernikowe Serce

W ciepły poranek październikowy zbudził Mirka telefon , z trudem podniósł głowę po sobotnim wypadzie z Ewą na jednej z imprez w jej okolicach ;
-słucham co tam kotuś? Odebrał telefon myśląc że to ukochana lecz po chwili usiadł na łóżku gdy w słuchawce usłyszał męski głos
-witam to Pan dał ogłoszenie w sprawie sprzedaży samochodu?
- aa , tak to ja ale to samochód znajomej
-czy to aktualne ?
-owszem , można go jeszcze kupić , jest pan zainteresowany? To zapraszam

Był to kupiec który chciał obejrzeć stary samochód Ewy , więc Mirek zaproponował że za godzinę będzie na miejscu , ogarną się i po niecałej godzince był niedaleko posesji Ewy . Zainteresowany samochodem już był na miejscu , widząc że nikogo niema w domu wraz z synem zajęli się oceną samochodu .
W tym czasie Mirek wszedł na podwórko , przywitał się z nieznajomymi i zaczęli rozmawiać o interesach , Ewy nie było w domu co zdziwiło Mirka bo nic nie mówiła że gdzieś się wybiera jednak po chwili z drugiej strony domu wybiegł starszy synek Ewy a z nim szedł Wujek Sławek i mama .
- No witam a wy gdzie się podziewacie ? zapytał Mirek
-jak gdzie , byliśmy na odpuście zapomniałeś mówiłam ci wczoraj ? mam coś dla Ciebie , ale co to za ludzie kręcą się wokół mojej Lagunki?
-kupcy przyjechali z ogłoszenia ale bardzo marudzą , i cena im się niepodobna , w tym momęcie Sławek wkroczył do akcji podszedł do kupców i zaczął z nimi rozmawiać .Auto miało już swoje lata ale było w bardzo dobrym stanie więc Sławek stanowczo zaprotestował gdy męszczyzna i jego syn chcieli zbijać z ceny
porobili jeszcze jakieś zdjęcia samochodu i pożegnali się .
- Kotek no wejść wreszcie do domu zobacz co mam dla ciebie
-już idę tylko wyprowadzę panów . Mirek odprowadził ich do furtki i szybko skierował się do domu gdzie już czekała na niego owa niespodzianka
Ewa była już w pokoju gdzie miała mu pokazać prezent , Mirek gdy zobaczył co mu ukochana sprawiła był zaskoczony skromnością owej rzeczy ale jakże wymownej słodkiej jemu sercu .
-Kochanie jesteś niesamowita , normalnie marzyłem od dawna o takim Piernikowym Sercu z napisem „Kocham Cię” zaraz go próbujemy czy słodkie
-oszalałeś ? to na pamiątkę .roześmiała się Ewa
-spróbuj prawdziwej słodyczy a nie piernika ha
Mirek pochwycił kociczkę do siebie ucałował , lecz Sławek kręcił się po kuchni i nie było czasu na uczucia , więc poszli do kuchni przygotowywać obiad .


Rozdz. Piąty Życie

1.Rozwód Mirka .powrót Eweliny

Nieuchronnie zbliżał się termin rozwodu , więc nasz bohater troszeczkę się denerwował bo nie wiedział do końca co stanie się z jego dziećmi po rozwodzie , co prawda Ewelina od dłuższego czasu przebywała zagranicą z małymi przerwami to nie był pewien jak to będzie . Nawet w obawie przed wywiezieniem dzieci z kraju polecił swojej mamie przechować paszporty , różne myśli mu się kłębiły w głowie lecz cały czas był dobrej myśli że będzie Oki i że po rozwodzie Ewelina pojedzie sobie a on zajmie się dziećmi . Jego samopoczucie ulegało dużym wahaniem nastrojów , jednego dnia złościł się z byle powodu zaraz potem tryskał entuzjazmem . w tych trudnych chwilach pomagała mu dojść do siebie Ewa która miała już rozwód za sobą , lecz w sprawie dzieci niechciana się wypowiadać co zastanawiało Mirka bo przecież to z Nią wiązał przyszłość i brak zdania Ewy na temat jego dzieci było kolejną niepewną rzeczą która w tych dniach przed rozwodem nie dawała spokoju. Próbował rozmawiać z Ewą o tym jak to by było gdyby mieli czworo dzieci tz. Jego dwoje i jej dwóch , lecz nigdy nie doszło do jakiejś dłuższej rozmowy Ewa wtedy żartobliwie dodawała i „nasze „ i po temacie .
Dzieci Mirka wiedziały dokładnie kiedy przyjedzie ich matka lecz ku zdziwieniu niechciany powiedzieć , wiedział tylko że ma być na rozprawie . W weekend poprzedzający dzień rozwodu Mirek normalnie przebywał u ukochanej , siedzieli i rozmawiali o życiu
Przede wszystkim Mirka interesowało jak się zachować na rozwodzie , zadawał Ewie masę pytań lecz ona spostrzegała to z innej strony bo choć była rozwódką to widziała to ze strony kobiety i matki a wielokrotnie powtarzała ze ma szczęście że dom jest jego rodziców nic nie będzie musiał oddać Ewelinie , lecz Mirek protestował że owszem budynek i obejście zostanie lecz cześć wyposażenia odda żonie bo przecież to ona kupowała i jej się należy , wtedy to Ewa zaczęła protestować że ona by nic nie dała z domu wynieść więc rozmowa zaczęła być niesmaczna i zmienili temat na bardziej miły.
Niedzielną noc spędzili wyjątkowo , słuchali starych kawałków tanecznych z lat dziewięćdziesiątych wprawieni w romantyczny nastrój zmienili klimat salonowy na sypialniany .
Gdy już świtało Mirek zebrał się , ucałował Kociczkę i popędził w stronę domu , droga do domu minęła mu spokojnie choć za każdym razem jak wychodził Ewa kazała mu zadzwonić jak zajedzie , zastanawiał się czemu tak się martwi morze żeby dojechał szczęśliwie a morze żeby nie jechał na jakieś lewizny , dziwne ale jak zajechał to puścił sygnał z domowego i zaraz dostał esemesa zwrotnego od ukochanej „dobranoc Kochanie „ . Od razu jednak nie poszedł się kłaść bo w przedpokoju torby podróżne domyślił się że żona przyjechała , więc zrobił sobie jeszcze herbatę poczym wypił w kuchni i po cichu poszedł do swojego pokoju. Rano obudziły go głosy wychodzące z dużego pokoju głośnej rozmowy Eweliny z dziećmi. Dzieci oczywiście cieszyły się z powrotu mamy co całkowicie odwróciło ich od ojca , lecz Mirek nie poczuł w tym nic dziwnego bo przecież to ich Matka i były ciekawe wszystkiego .
Rozprawa w sądzie miała być o 13 godzinie więc zebrał się jak do pracy zjadł śniadanie i zapytawszy żony czy będzie w sądzie pojechał do swojej firmy skąd miał udać się na rozprawę rozwodową . W firmie koleżanki troszkę go podpytywały jak tam jego nastrój przed rozwodem i czy przyjechała jego żona z zagranicy , więc im wyjaśnił że przyjechała wczoraj wieczorem i nie wie co zamierza i że wie jedno nie będą się kłócić publicznie tylko się rozstaną w zgodzie bo przecież mają nastoletnie dzieci i nie mogą im robić następnych przykrości bo samo to że ich rodzice się rozwodzą to i tak jest dla nich niezłe przeżycie . Anetka doradziła Mirkowi jak się zachować w sądzie jeżeli chodzi o alimenty bo skoro mają mieszkać jeszcze w domu Mirka jakiś czas to nie morze się zgodzić na wysokie alimenty bo opłaca rachunki za media , już było po 12 tej jak nasz bohater wyszedł z firmy i udał się w stronę Budynku sądu .
Wchodząc do budynku Sądu poprawił krawat , zagarną włosy i pewnym krokiem wszedł do holu gdzie staną przed tablicą informacyjną w celu odnalezienia właściwego piętra , poczym wsiadł do windy i wjechał na czwarte piętro . Po wyjściu z windy znalazł się na długim korytarzu z wieloma drzwiami na sale rozpraw , był jakieś 30 minut wcześniej więc nie było jeszcze Eweliny ani jej adwokata dlatego też spokojnie rozejrzał się i po kolei czytał wokandy na każdych drzwiach szukając właściwej Sali rozpraw. Zadziwiony ilością spraw rozwodowych uśmiechną się i pomyślał nie Ja jeden się rozwodzę dziś .
Oj było dnia tego rozwodów naliczył 14 sal rozpraw na każdych drzwiach było średnio 12 wokand rozwodowych , gdy znalazł właściwą salę usiadł na ławie i spojrzał na zegarek . W tym momencie otworzyły się drzwi windy z której wysiedli Ewelina wraz ze swoim adwokatem , usiedli naprzeciw Mirka po drugiej stronie korytarza , Pan mecenas coś szeptał do Eweliny poczym przywitał się z Mirkiem pytając
- witam Pana , jak samopoczucie przed rozprawą
-dzień dobry Panu , dobrze dziękuję ( odpowiedział Mirek)
Już była trzynasta więc pani sekretarz otworzyła drzwi Sali i wyczytała zainteresowane strony sprawy , wchodząc Mirek ustąpił w drzwiach pierwszym Ewelinie i Jej adwokatowi usiedli w ławach sądowych na stosownych miejscach i zaczęła się sprawa z powództwa Eweliny S przeciwko Mirkowi S w sprawie rozwodu .
Jako pierwsza składała wyjaśnienia Ewelina dlaczego wnosi o rozwód i z jakiego powodu , z początku było jak rozmawiali w domu jeszcze w czerwcu jak Ewelina miała składać pozew że nie będą prac brudów publicznie a rozwód wezmą za porozumieniem stron jednak nieoczekiwanie złożyła oświadczenie że już nie będzie opuszczać kraju i zajmie się dziećmi .Mirka to zaskoczyło bo jak to skoro przyjechała kilkanaście godzin przed rozprawą morze mówić ze już nie wyjedzie lecz słuchał jej wyjaśnień dalej , następnie przedstawiła że nie miała środków do życia co nie było do końca prawdą i musiała opuszczać kraj a mąż nie pozwalał jej spokojnie pracować i nadużywał alkoholu . Sąd po wysłuchaniu tych wyjaśnień poprosił Mirka aby ustosunkował się do tego co powiedziała jego żona
-Wysoki Sądzie częściowo zgadzam się z żoną tz. W pewnym okresie czasu prowadziłem się zbyt luźno lecz co do pracy to nie zabraniałem jej pracować a nawet zadbałem oto by mogła pracować na własny rachunek lecz nie skorzystała z tej możliwości
- tak nie chciałam , bo ty chciałeś mnie trzymać na złotym łańcuszku , i żebym nigdzie się nie ruszyła tylko była jak na smyczy ( wtrąciła się Ewelina)
-to nietakt , tylko dlaczego miałabyś nabijać komuś kasę jak mogłaś sama być sobie szefem ale ty wolałaś wyjechać , a teraz słyszę że dziećmi się zajmiesz dobra zgadzam się zobaczymy jak to będzie . I w tym momęcie Pani sędzina skierowała się do Mirka Proszę zwracać się do sądu proszę Pana
- dobrze przepraszam
- a więc czy Pan się zgadza żeby Pani Ewelina zatrzymała przy sobie dzieci ?
- tak zgadzam się , ponieważ skoro one tego chcą to niech spróbują życia z Matką i poznają ten wyimaginowany obiecany świat który znają tylko z urlopów czy odwiedzin u rodziny żony
Następnym tematem rozprawy były alimenty na które Mirek gdy dowiedział się że
Po rozwodzie będą mieszkać w domu jego rodziców zaprotestował stanowczo o obniżenie stawki jaką żąda Ewelina o 50% , jednak po negocjacjach z mecenasem zgodził się na 60 % stawki. Ogólnie rozprawa toczyła się w spokojnej atmosferze lecz nerwowej , jeszcze na koniec Pani sędzia skierowała się z pytaniem do Mirka
-Proszę pana mam pytanie do pana
-słucham
-Czy rozwód jest dobrym rozwiązaniem dla dzieci ? co pan o tym Myśli
Po chwili zastanowienia Mirek stanowczo stwierdził
-wysoki sądzie rozwód żaden nie jest dobry dla dzieci bo rozpada im się rodzina , lecz wydaje mi się że jest to lepsze rozwiązanie niż by miały patrzeć jak ich rodzice skaczą sobie nieustannie do gardła i wysłuchiwać domowych awantur.
Po tym stwierdzeniu Mirka Sad ogłosił przerwę po której zostanie ogłoszony wyrok . Wtedy to wszyscy wyszli na korytarz i w ciszy oczekiwali na werdykt , przerwa niebyła długa zresztą jak sama rozprawa bo trwała zaledwie niespełna 30 minut , widząc zdenerwowanie uspokajał nerwy adwokat Eweliny
-będzie dobrze
-oby odpowiedziała Ewelina , dodając do Mirka
-musiałeś wyjechać z tą działalnością gospodarczą
wtem momęcie zostali wezwani na salę sądową na ogłoszenie wyroku
Wyrok nie był zbyt wielkim zaskoczeniem ponieważ , oboje chcieli rozwodu i nie robili sobie nawzajem trudności rozwodowych . Formalnie dzieci zostały przy matce , Mirkowi sąd wyznaczył alimenty na dzieci , jednym zaskoczeniem było miejsce zamieszkania bo cześć domu w którym mieszkali dotychczas została podzielona i dokładnie opisana jak mają korzystać do czasu gdy Ewelina znajdzie sobie mieszkanie dokładnie do zakończenia roku szkolnego aby dzieci w trakcie jego trwania nie musiały zmieniać szkoły.
Mirek poczuł w pewnym sęsie ulgę i natychmiast wszelkie złości które miał jeszcze kilka godzin wcześniej odeszły od niego bo przecież co miał teraz do Eweliny jak już formalnie niebyli małżeństwem . Wybiegł z budynku sądu i zaraz po wejściu do samochodu zadzwonił do swojej kici
-no już po bólu , poszło sprytnie i szybko
- tz. Jak ? masz ten rozwód kotek ( zapytała Ewa)
-tak mam za porozumieniem stron , zresztą zaraz ci wszystko opowiem
i popędził w stronę gdzie mieszkała Ewa , podłodze jeszcze wstąpił do znajomego gdzie kiedyś pracował , lecz zastał jego żonę i podzielił się świeżą wiadomością .
Znajoma niebyła zaskoczona tym że się rozwiódł bo gdy pracował u nich to w tym czasie Ewelina była zagranicą i wielokrotnie rozmawiali na ten temat więc przyjęła to spokojnie dodając tylko
-Mirek Ja i Waldek wierzymy w ciebie tylko pamiętaj !, musisz teraz być porządnym facetem a radę dasz sobie zawsze i wszędzie .
- Oki dzięki będę pamiętam , no to już lecę bo czeka na mnie znajoma
- Ej co to za znajoma?
-poznałem kilka miesięcy temu fajną dziewczynę , jest jak ja teraz po rozwodzie i ma głowę na karku , a nie pustą jak była (wtedy roześmiał się i skierował do drzwi)
-oj oj , niezły z ciebie numer , nie za szybko to tak zaraz następna kobieta?
- aj tam , na co będę czekał jak udało mi się mądrą i ładną kobietę znaleźć
- no dobra to leć , pa
- no cześć pozdrów Waldka

Za kilkanaście minut już był u Ewy , otworzyła mu drzwi witając swoim uroczym uśmiechem na twarzy a jej piwne oczka błyszczały ze szczęścia że widzi ukochanego. Po wymianie namiętnych pocałunków , usiedli przy stole w kuchni
- No mów jak tam było , napijesz się coś soku czy herbaty ?
- Kawę poproszę parzoną , i zaczął z detalami opowiadać ukochanej co działo się w sądzie , jak się zachowywali na rozprawie i to ze mecenas Eweliny stwierdził że zawsze chciałby być na takich kulturalnych rozprawach , bo często ludzie się wyzywają i obrzucają błotem a w tym przypadku takie zachowanie nie miało miejsca . Ewa słuchając opowiadań Mirka przygotowała mu obiad , usiadła naprzeciw niego i wpatrując się powiedziała
- no kotek to jesteś już teraz mój naprawdę , zjedz odetchnij bo masz już to za sobą . Teraz będziemy myśleć co dalej kochany ?
- zgadza się kiciuś , teraz możesz śmiało powiedzieć wszystkim że jestem twoim facetem a nie kuzynem bo już jestem wolny
Ewa energicznie wstała od stołu , pozbierała naczynia po obiedzie i zabrała się do zmywania nie udzielając odpowiedzi na to stwierdzenie Mirka , on jednak nie kontynuował wątku jakby nie zauważył że coś powiedział nietakt.
- o chłopcy zaraz będą kończyć lekcje pojadę po nich, poczekasz chwilę sam w domu ?
-nie wiesz pojadę , przebiorę się wykąpię i będę wieczorem dobra
- to dziś będziesz jeszcze ?
- no , a co niechżesz ?
- no wiesz kotek jak możesz mówić ze nie chce , ale mógłbyś odpocząć po tak męczącym dniu
-spoko to się zdzwonimy , pa kochanie wyszedł z mieszkania
Jak wsiadał do samochodu zauważył człowieka którego już widział u Ewy dwa razy , raz nawet miną się z nim w przejściu , był to mieszkaniec sąsiedniej miejscowości który przywoził Ewie mleko ze swojego gospodarstwa .W drodze do domu jednak przeszła mu do głowy dziwna myśl , jakby podejrzenie na tego męszczyznę bo wydawało mu się że się mu przyglądał więc pomyślał że nie zaszkodzi jak podpyta starego kumpla który mieszkał nieopodal morze on wie co to za jeden . Jak postanowił tak zrobił natychmiast zadzwonił do Zbyszka upewniając się czy jest w domu
- no siemka stary , co porabiasz ? jesteś na chacie mam sprawę
- Kopę lat Mirek spoko zawijaj
niedługo potem był już u starego kumpla z dawnej pracy
- Mirek co u Ciebie ? słyszałem od ludzi że jeździsz w nasze strony i nawet byłem zły że nic się nie odezwiesz
-no właśnie ja trochę w tej sprawie
-słuchaj Ja nie mieszam się w niczyje tematy i jak pytasz o Ewę to wiec że jak coś to my się nieznany okey
- czemu tak spieniasz nie poznaję cię
- bo widzisz z Ewą to ja się nie znam osobiście i podobno lepiej z nią nie zadzierać więc jak pytasz to ogólnie
-Ja już jakiś czas jestem z nią , lecz wydaje mi się ze kręci się jakiś facet koło niej
-no pewnie że kręci to ty nie wiedziałeś Sławek
- a to ten wujek , mieszka tu niedaleko kuzyn jej matki
- nie wiem czy kuzyn ale wiem że często go u niej widać .
stwierdził Zbyszek i zmienił temat na inny bo wyraźnie był podenerwowany rozmową o Mirka znajomej . Mirek skojarzył że to nic poważnego ten facet co go mijał u Ewy i że pogłoski że ma innego to bzdura , bo przecież Zbyszek wymienił imię Sławek a to przecież jej wujek co był razem z nią kupić huśtawkę .Pogadali o starych czasach jak pracowali w piekarni i rozstali się .

2. Mama Ewy ,słabość Mirka , Patii


Jednak nie zawsze układa nam się tak jakbyśmy tego chcieli , nasze plany są niezbyt sprecyzowane lub mijają się z rzeczywistością i stało się tym razem huśtawka życia Mirka zaczęła się bujać w nieoczekiwaną stronę .

Następnego dnia z rana Mirek zadzwonił do Kociczki
-witaj Kotek jak się wyspałaś ?
-dobrze coś boli mnie tylko głowa , nie wiem dlaczego
-to morze przyjadę i tak nie mam nic do roboty
-nie lepiej nie , mam mieć gości niespodziewanych
-jakich gości ?
-wiesz nie mogę za bardzo rozmawiać odezwę się pużniej pa
i rozłączyła się jakby rzeczywiście ktoś był u niej w domu ale dlaczego ukrywała że z nim rozmawia przecież już było wszystko na prostej drodze nie rozumiał Mirek tego dziwnego zachowania , więc nie rozmyślał więcej i zabrał się za sprzątanie pokoju w oczekiwaniu na telefon od Ewy aby mu wyjaśniła niejasną dla niego sytuację.
Już był wieczór gdy wreszcie zadzwoniła informując go że przyjechała jej mama i musi jechać po nią na dworzec , nie było w tym nic dziwnego bo przecież nadarzyła się okazja do poznania jej rodziny która mieszkała na drugim końcu kraju . Spotkali się na parkingu lecz Ewa wyjaśniła mu ze nie morze poznać jej mamy bo jest źle nastawiona na jej nowe znajomości w obawie o córkę bo bardzo przeżyła jej rozwód i obawia się że znowu wybierze niewłaściwie . Mirek był rozczarowany tym iż w dalszym ciągu ich związek nie będzie wyglądał właściwie jak powinien. Jednak przyznał jej rację bo przecież i jego matka nieznana Ewy , nawet nie wiedziała dokładnie kim jest i czym się zajmuje bo się obawiał że jego matka zrobi coś niewłaściwego i skontaktuje się z jego ukochaną w podobnej obawie jaką miała mama Ewy.
Więc posiedzieli jeszcze chwilę w samochodzie na parkingu i rozstali się umawiając na telefon. Mirek poszedł do domu i jakiś nieswój bo naprawdę cieszył się po rozwodzie jeden dzień morze dwa i znowu jest w kropce , tym bardziej Ewelina była za ścianą i był skazany na ciągłą obecność byłej żony . Jak wrócił do domu zaczęło się to czego nie przypuszczał , bo choć w zasadzie był wolny to nie miał do kogo iść ani gdzie jechać a była żona zaczęła się z niego naśmiewać że dostał kosza bo widziała jak rozmawiał z Ewą na parkingu. Zamkną drzwi do swojego pokoju i podgłosił telewizor próbując się zrelaksować , lecz nie mógł zrozumieć że nie morze się pojawić w domu Ewy nawet pod byle pretekstem , a przecież chciał nawet kupić kwiaty aby przywitać przyszłą teściową. Palił papierosy jeden za drugim aż w łazience zrobiło się siwo , nagle zbiegł szybko po schodach , wyprowadził samochód . Gdy podjechał do bramy wyjazdowej zatrzymał się chwilę zastanawiając w którą stronę ma jechać , przez chwile miał jechać zobaczyć pod dom Ewy czy rzeczywiście przyjechała jej mama lecz skręcił w stronę sklepu bo skończyły mu się papierosy. Gdy wszedł do sklepu zastał starą ekipę kumpli co jak zwykle wystawali po pracy na piwku
- no kogo ja widzę , nie wierzę żeś się pojawił na piwko ?
zapytał jeden z jego kumpli , poczym zaczął pytać
-Miron co się dzieje z tobą , dawno tu nie byłeś , co abstynentem jesteś czy jak ?
podobno się rozwiodłeś
- tak przedwczoraj miałem rozprawę , jestem wolny
-no to stawiaj kawalerskie , jak chcesz żeby cię przyjąć powrotem do naszej grandy
wtedy to Mirek podszedł do lady i nie zastanawiając się długo poprosił kilka piw no i papierosy po które w zasadzie przyjechał . Wyszli na zewnątrz i zaczęli rozmawiać z Robertem który już był wcięty , był to jego kolega ze szkolnej ławy który do dziś dnia jest kawalerem i nie zamierza się żenić
-no widzisz stary ty byłeś żonaty , i już jesteś dalej kawalerem i po co ci to było
-jak po co ja mam dzieci a ty nie
-zgoda , masz dwoje ładnych dzieciaków a w zasadzie to już młodzież
zaczęli tak sobie gadać Mirek w tym czasie otworzył piwo i dał Robertowi
- a sobie nie otwierasz ?
-nie bo w zasadzie to ja już od dłuższego czasu nie piłem , no i przyjechałem samochodem
-to samochód zostawisz na podwórzu tutaj , masz niedaleko co ci tam
znalazł rozwiązanie Robert . Mirek zapytał właściciela sklepu czy morze wjechać na obejście ,poczym zamówił jeszcze kilka piw i wdał się z kolega w dyskusję , bo był w lekkiej depresji no i nic nie mógł zrozumieć czemu jak miało być lepiej nie jest wcale dobrze tylko narastają mu same nieoczekiwane sytuacje. Posiedzieli tak przy piwkach dosyć długo bo nie widzieli się dawno , nie wiadomo kiedy zrobiło się późno i zamknęli sklep więc już wcięty , wziął jeszcze coś na wynos i pomaszerował do domu .W drodze do domu zadzwonił telefon , spojrzał na niego kto dzwoni ,to była Ewa nie odebrał rozmowy w obawie że pozna że jest pod wpływem alkoholu . Ewa potem dzwoniła jeszcze kilka razy ale w dalszym ciągu nie odbierał telefonu , nawet Ewelina słysząc z drugiego pokoju że dzwoni pytała go czemu nie odbiera .
Zasną jak zabity , następnego dnia z rana pomaszerował po zostawiony samochód , gdy już jechał powrotem usłyszał dzwonek , odebrał i usłyszał zdenerwowany głos Ewy
-dlaczego nie odbierałeś wczoraj co, żonka przyjechała co i nie miałeś czasu ?
zaskoczony tym oskarżeniem na poczekaniu wymyślił że nie odbierał bo oblewali razem rozwód
-tak żebyś wiedziała , wypiliśmy wino co z Włoch przywiozła tak na zgodę
-i co morze żeście na pożegnanie do łóżka poszli co? No mów draniu
w tym momencie się rozłączyła Mirek nie zdawał sobie sprawy że tym kłamstwem tylko dolał oliwy do ognia bo i tak coś nie było halo skoro nie mógł się u niej pokazywać .
Niepewność Jego wzrastała z minuty na minutę , zawrócił spowrotem i wziął jeszcze piwa choć było z rana ,postawił auto w garażu i otworzył butelkę zapominając o tym że ma iść do pracy , w zasadzie jechać samochodem . Rozmyślał znowu dlaczego , jak i tak dalej lecz nic mu rozsądnego nie przychodziło do głowy zadzwonił do pracy informując ze dzisiaj go nie będzie pogrążając się dalej w swoim przekonaniu że ma pecha. Ewelina widząc to co się dzieje nie omieszkała komentować sytuacji że znowu dostał kopa i dobrze ze się rozwiodła bo przynajmniej życie sobie ułoży Tymczasem Mirek nie miał siły już na nic myślał dlaczego znowu skusił się na piwo zawalił dzień w pracy i czy zadzwoni Ewa po tym jak się pokłócił z nią z rana przez telefon , nie mógł sobie znaleźć miejsca bo jak nie mama go wypytywała czego nie pojechał do pracy to Ewelina mu dogryzała w domu , pomyślał wtedy jaki to traf czy musiała teraz przyjechać ta jej mama że ja nie mogę być u niej , nie to niemożliwe żeby tak bała się mnie przedstawić i zdecydował ze już nie będzie więcej robił bzdur i musi z mamą Ewy porozmawiać że ma dobre zamiary wobec jej córki i jej wnuków. Tego dnia Ewa miała zajęcia na studium na które uczęszczała więc wiedział ze jak zadzwoni na domowy to odbierze jej mama więc chcąc sprawdzić czy rzeczywiście jest ona , bo przyszło mu do głowy że przyjechał jej były zadzwonił i przedstawił się ze jako z firmy wysyłkowej . Rzeczywiście telefon odebrała kobieta o charczącym głosie oznajmiając iż właścicielki niema w domu , lecz zorientowała się że to nie o firmę chodzi po numerze jaki pojawił się na wyświetlaczu telefonu , dlatego rozłączyła się natychmiast.
Wieczorem jednak zadzwoniła Ewa jak wracała z zajęć
-witam Pana , już pan doszedł do siebie po miłym wieczorze z byłą żoną
-no cześć kotek dlaczego jesteś złośliwa
-tak jestem , bo ja dzwonie i dzwonie a ty sobie imprezujesz w najlepsze z Eweliną
i zaczęła robić mu wyrzuty ,słuchaj ja jadę z zajęć możemy się spotkać zaraz jestem niedaleko ciebie jak chcesz
-dobra już się ubieram zaczekam na ulicy
Mirek zebrał się szybko i wyszedł ukochanej naprzeciw, Kociczka podjechała samochodem wsiadł i pojechali nad rzekę aby spokojnie porozmawiać. Mirek od razu przyznał się ze sprawdził czy jest jej mama w domu i że jak wróci to będzie miała pytania bo rozpoznała numer na wyświetlaczu telefonu.
- To co nie wierzyłeś mi , tak oczywiście jest mama i jeszcze adorator ,odparła złośliwie Ewa
-dobra uspokój się kochanie , Ja tylko zadzwoniłem bo widzisz teraz miało być cudownie a tu Ja nie mogę do Ciebie przyjechać , no i w domu mam piekiełko , sam już nie wiem co mam zrobić i jak się zachować
Po tym Ewa zamilkła chwilę i przytuliła Mirka do siebie mówiąc
-damy radę Kotek mama nie będzie siedzieć wiecznie ,jak przyjedzie mój ojciec to się wszystko wyjaśni zobaczysz będzie dobrze tylko już nie choć na piwo , czy nie pij wina z byłą .OKEY
-dobrze kochanie , tylko mi powiedz kochasz mnie jeszcze kiciuś
-kocham cię ty mój głuptasie , i przytuliła jego głowę do swoich kolan ,Mirek poczuł jak pulsuje jej ciało ciepło ogarnęło go całkiem w sercu zrobiło mu się tak dobrze że zapomnieli o kłopotliwych sytuacjach i oddali się miłosnym uniesieniom popatrując czy ktoś niegdzie .
Spotykali się od tej chwili w neutralnych miejscach jak nie w centrum handlowym , to na bocznych zajazdach lub nad rzeką , jednak to wszystko przerastało Mirka i z braku zajęcia , coraz częściej zaglądał do zaprzyjaźnionego sklepu po piwo , już minęło ponad 3 tygodnie jak którejś nocy nie mógł spać kłębiły mu się różne myśli po głowie , po wypaleniu papierosa po cichu wyszedł z domu i wyjechał samochodem zobaczyć czy rzeczywiście niema nikogo pod domem Ewy. Zbliżając się do jej domu jednak zadzwonił aby jej sprawić niespodziankę i pod pretekstem zatankowania samochodu w na pobliskiej stacji morze się z nią spotkać .
-cześć kochanie , śpisz
-no cześć . odpowiedziała Ewa odbierając telefon szeptem
-co ty tak dzwonisz po nocy wiesz która godzina ? oszalałeś
-nie tylko jechałem niedaleko się zatankować i pomyślałem że jakbyś wyśliznęła się z domu po cichu to możemy sobie miło pogawędzić
- ty wariacie , dopiero uspałam małego , no i mama morze zobaczyć , wracaj do domu oky ,
- już jadę , pa
-no jedź , pa jutro się zobaczymy bo będę jechać na zakupy to poczekaj tam gdzie ostatnio , pa dobranoc kocham cię
Mirek jeszcze objechał z drugiej strony , upewniając się że nikogo niema i pojechał do domu . Jaki ja głupi jestem pomyślał sobie w duchu i wróciwszy do domu położył się spać . W takim klimacie jeszcze spotkali się 2 tygodnie jak któregoś dnia otrzymał esemesa od Ewy „przyjedziesz dzisiaj wieczorem ?hi
Nie dowierzał co przeczytał , w tym momencie od razu czuł się jakby życie zaczęło się odwdzięczać za miniony miesiąc . Wróciwszy po pracy do domu , przebrał się i popędził do domu ukochanej .Ewa już czekała na niego w drzwiach z błyskiem w oczach jej twarz biła szczęściem , chłopcy podbiegli do niego z uśmiechem skacząc mu na kolana , nawet suczka merdała z radością ogonkiem . Ten wieczór spędzili w typowo rodzinnej atmosferze rozmawiając o tym co przeszli w ostatnich kilka tygodni , jakie rozterki mieli i przeżycia . Ewa opowiadała o sytuacji jaka miała miejsce kiedy jej mama zobaczyła zdjęcia z imienin i zasypywała ją mnóstwem pytań , chłopcy wypytywali go czemu nie przyjeżdżał do nich , pokazywali mu prezenty jakie dostali od babci a pużniej pochwalili się swoimi żołnierzykami i wspólnie zaczęli układać je na dywanie i wreszcie bawili się w wojnę . Czas mijał bardzo przyjemnie nawet niewiadomo kiedy było już pużno więc Ewa pokładła spać chłopców , zeszła do Mirka do pokoju i usiadła obok niego
- I co Kotek doczekaliśmy się co ? że znowu możemy być razem
-no tak myślałem że już nie dam rady , nawet głupie myśli mi do głowy przychodziły że masz innego czy jak ale przecież i ja niemowie w domu o tobie wszystkiego
-oj ty mój głuptasie nie marudź już i nie myśl za dużo dobra ja idę wodę wstawić , co ci kochanie zrobić herbatkę z melisy ? ha i uśmiechnęła się uroczo
- super , a ja w tym czasie skoczę na Internet zobaczę co tam słychać
Mirek przeszedł do małego pokoju gdzie stał komputer i zalogował się na pocztę aby sprawdzić wiadomości lecz nic ważnego nie było więc pomyślał że zaloguję się jeszcze do komunikatora z którego często korzystał , wszedł w menu aby założyć swoje konto i oniemiał ze zdziwienia bo oprócz konta Ewy na którym czasami rozmawiali była zalogowana Patii , w tym momencie zapytał
-kochanie czy ktoś tu jeszcze korzysta z tego komputera oprócz ciebie i chłopców ?
-nie , a dlaczego pytasz , odpowiedziała z kuchni Ewka
-nie nic tylko tak bo coś mi nie gra ,
nic nie powiedział że coś znalazł na komunikatorze tylko sprawdził historię rozmów na koncie Patii aby się upewnić czy rzeczywiście były prowadzone jakieś rozmowy . Konto było używane i to bardzo często , nawet gdy się zalogował dostała nową wiadomość od jakiegoś Pawła , lecz jeżeli Ewa nic nie wie o tym koncie to pomyślał że coś ukrywa i natychmiast usuną na trwale to konto wraz z całą historią rozmów . Gdy nacisną opcję usuń weszła do pokoju Ewa z herbatką , nic nie zauważyła , założył wtedy swój profil i sprawdził swoje wiadomości .
Nie wiadomo kiedy poczuł jak ciśnienie mu rośnie i rozbolała go głowa ,Ewa to natychmiast zauważyła ze jakiś jest nieswój mówiąc
-co ci jest ? napij się herbaty taki czerwony się zrobiłeś
-nie wiem Kotek wiesz to chyba zmęczenie , po takim miesiącu nerwowym
-wiesz co rozłożę wersalkę położymy się dobrze nam to zrobi , bo i Ja jestem jakaś podekscytowana
Ułożyli się wygodnie na pachnącej pościeli lecz Mirkowi chodziło pogłowie to nieszczęsne GG , po około pół godziny uznał że nie morze dalej dusić w sobie emocji związanych z ostatnimi wydarzeniami jakie miały miejsce przeprosił ukochaną ubrał koszulę i pod pretekstem że miał jeszcze coś załatwić pożegnał się i odjechał w stronę domu. Jednak zaraz po odjechaniu kilkuset metrów rozległ się dzwonek telefonu spojrzał kto dzwoni to była Ewa lecz nie odbierał , dzwoniła kilkakrotnie więc jak już był niedaleko swojego domu odebrał
- słucham , co tam Patii
odpowiedział do Ewy złośliwym tonem używając imienia jaki znalazł na profilu komunikatora
-jaka Patii , co ty znowu wymyślasz , oszalałeś wracaj do mnie ale to już !!!!!
krzyknęła do słuchawki wyraźnie zdenerwowana
-słuchaj kotek ja już nic nie ogarniam , jak nie mama to jacyś znajomi twoi dzwonią jak jesteśmy razem , a teraz to GG . Tu nic mi się nie zgadza słuchaj mnie jak masz coś ukrywać to morze dajmy sobie spokój
-oszalałeś Mirek już kompletnie , wracaj !!
i w tym momencie Ewa rozłączyła się , lecz Mirek zamkną auto w garażu nie myśląc wracać i kontynuować kłótni . Minęła jakaś godzina jak dostał esemesa w którego treści Ewa wyjaśniła mu co to za profil że to jej kuzynki co była latem kilka dni i żeby wracał to mu wyjaśni , a jeżeli nie przyjedzie to sobie coś zrobi bo go bardzo kocha .
Nasz bohater w tym momencie nie wiedział co zrobić bo nigdy nikt mu nie mówił że przez niego morze sobie zrobić krzywdę , czytał tego esemesm kilka razy paląc papierosy siedząc po turecku w łazience . Chyba poczuł się winny bo przecież jakby cos się stało to będzie jego wina , wstał i zdecydował że wróci i wyjaśni całe zamieszanie , wyjaśnił jeszcze swojej mamie dlaczego wraca z powrotem i za jakąś godzinę był pod domem Ewy. Drzwi były otwarte więc nie pukając podążył prosto do pokoju gdzie siedziała Ewa , zastał ją oglądając ich wspólne zdjęcia z imienin i imprez na jakich byli razem .
-No jestem pokaż mi Patii
powiedział nerwowo stając obok komputera
-proszę popatrz ty mój nerwusie , to jest moja Kuzynka Patrycja
wyświetliła mu na innym portalu zdjęcia owej dziewczyny
Rzeczywiście to była Kuzynka Ewy i w tym momencie Obią Kochaną i ucałował czule przepraszając za swoje posądzenia , jakby mu ulżyło , nawet już zapomniał ze były rozmowy z przed kilku dni a nie z lata. Resztę wieczoru spędzili w miłej atmosferze usiedli na wersalce tuląc się do siebie , jeszcze Ewa powiedziała
-kotek popatrz jak nam dobrze , dlaczego bym miała to psuć nawet Mika się cieszy że wróciłeś ha popatrz jak nas pilnuje leży sobie na dywanie i merda ogonkiem
-tak kiciuś dobrze nam żebyś wiedziała tak miło i przyjemnie ciepło aż serce piecze z radości jakby ogniem żywym z pieca z pod którego strzelają iskierki , ale zrozum mnie ja się boję bardzo zdrady Ja już to przerobiłem i dlatego tak się boję kochanie o Ciebie . Ewa wstała wyłączyła komputer i zgasiła światło , kochankowie już zdawali się nie pamiętać co było niespełna 30 minut temu , rozpaleni do granic zenitu zaczęli się namiętnie kochać.


3. Andrzejki

Od tamtego niemiłego zdarzenia już nasi bohaterowie nie mieli więcej problemów , niedomówień po prostu wszystko wróciło do normy , spotykali się jak wcześniej nie ukrywając przed nikim , a że był okres karnawału to szykowali się na zabawę Andrzejkową . Ewa nawet któregoś wieczoru zaskoczyła Mirka oznajmiając mu że zapisały się z klejanką do szkoły tańca w celu poprawienia swoich umiejętności tanecznych , nie był zachwycony tą wiadomością więc od razu chciał zadzwonić do Rafała by zapytać co myśli że dziewczyny będą chodzić na kurs tańca lecz Ewa od razu zmieniła zdanie i żeby nigdzie nie dzwonił bo ona rezygnuje i koniec tematu , jednak niby nie było już problemów ale zawsze coś się musiało wydarzyć niepomyślni Mirka , jedyne w czym się zgadzali to sex , bo nawet kiedyś poruszyli temat dzieci i od razu zaczęli się nie zgadzać co do ich kontaktów z drugimi rodzicami tak jak Mirka jak i Jej .
Pewnego dnia gdy nasz bohater był w pracy zadzwoniła mu z wiadomością iż jest w jego okolicy impreza andrzejkowa i czy by mógł się dowiedzieć czy są jeszcze wolne miejsca , on niezwłocznie znalazł namiary na tą dyskotekę i zadzwonił . Udało się nawet zarezerwować stolik blisko podwyższenia , jednak gdy wypytał organizatora o co chodzi z tym podwyższeniem to dziwny dreszcz mu przeszedł po karku bo okazało się że będzie najbliżej striptizerek , zaskoczyło go to znowu że Ewa proponuje lokal ze striptizem -pomyślał że nie wie że tam są takie atrakcje dlatego też chce tam iść. Tegoż też wieczoru opowiedział ukochanej o rozmowie i ocznym się dowiedział , i już miał stwierdzić że to nie dla niego, bo choć nie był dzieckiem ani aniołkiem w sprawach wierności to miał szacunek do niej i uważał że nie powinni tam iść , wtedy usłyszał z ust Ewy
-to co Kotek , idziemy nie ???????
-nie wiem , a co będzie jak mi się spodoba która ?-odpowiedział
-a tam już ci się spodoba , przecież jak pracowałeś w tamtej firmie to woziłeś dziewczyny i co korzystałeś???/
-nie nie korzystałem , to była tylko praca dodatkowa i dlatego żal mi tych kobiet , bo choć wyglądają szczęśliwe to nie są nimi naprawdę
- no kotek nie marudź , co zamówiłeś ten stolik??
-oczywiście ze zamówiłem koło samego pulpitu
-super zobaczysz będzie super kocham cię kotku
W tym momencie wstała z sofy i kierując się w stronę kuchni zapytała
-co chcesz kochanie idę po picie mam w lodówce dobre piwko –malinowe
-no kiciuś co ty , przecież wiesz że muszę jechać samochodem a poza tym to mi szkodzi alkohol nie
-no tak mówiłeś że niechżesz już kłopotów z alkoholem , ale malutkie malinowe to nie alkohol
-wiesz Kiciuniu daj mi soku a sobie weź piwo okey
-dobra jak chcesz ,
i przyniosła sobie piwko a Mirkowi soku jak chciał , siedzieli i w zasadzie rozmawiali o wszystkim i niczym , planowali przebudowę kominka , budowę altanki na wiosnę na ogrodzie ,stołu , tak że będzie to wszystko harmonizowało z huśtawką za której sprawą się poznali. Nie wiadomo kiedy zaczęło świtać więc pożegnali się czule i jak zwykle że jak dojedzie to ma zadzwonić Mirek pojechał do domu , w drodze jednak zatrzymał go patrol policji na rutynową kontrolę i wtedy pomyślał jak to dobrze ze nieciłem tego piwa , Pan policjant tylko spytał czy jedzie od znajomej jakby wiedział i puścił go .
Po przyjeździe do domu niezwłocznie zatelefonował do kociczki relacjonując drogę powrotną , ona zaś uśmiechnęła się na wieść o patrolu mówiąc przy tym
- kotuś cos taki strachliwy , ważne że dojechałeś szczęśliwie , dobranoc kochanie pa
-no pa śpij spokojnie Kociczko
Znowu Mirkowi zaczęło chodzić po głowie dlaczego akurat dzisiaj piwo mi proponowała i dlaczego policjant jakby wiedział z skąd on jedzie , wyszedł z domu i udał się do garażu gdzie miał jeszcze piwo które kiedyś kupił aby pomyśleć w spokoju i jeszcze zapalić . W głowie kłębiło się znowu masę pytań i dziwnych zbiegów okoliczności na które nie miał wytłumaczenia , z każdym piwem poprawiał mu się humor i miał już tego dosyć –zastanawiał się czy to ma sens wszystko i czy ta wymarzona miłość nie jest kolejnym w jego życiu błędem , jednak zdał sobie sprawę że znowu zaczyna topić swoje rozterki w alkoholu mimowolni i że takie postępowanie nic nie wyjaśni a że już była wczesna pora bo około 6 rano poszedł do domu położyć się spać . Tego dnia znowu nie poszedł do pracy bo jak się przebudził był w niedyspozycji , a że dnia następnego miały być andrzejki to zaczął dbać o swój wygląd i kurować się , około południa zadzwoniła Ewa z pytaniem czy zapłacił za stolik w kawiarni do której się wybierali lecz nie przyznał się ze nie pojechał do pracy i nic nie załatwił tylko powiedział że trzyma rękę na pulsie i że będzie wieczorem i porozmawiają o tym jeszcze .
Gdy się spotkali wieczorem próbował wpłynąć na Ewę że to niedobry pomysł aby poszli do takiego lokalu i zasugerował iż będzie milej jak urządzą sobie sami kameralną imprezę we dwoje przy świecach , jednak Ewa już była przyszykowana i zdenerwowała się na taki rozwój wydarzeń mówiąc
-co boisz się aby jaka laska cię zemną nie spotkała co??
Miała dużo pretensji do niego ze nie poszli na zabawę , podejrzewała go jakąś inną kobietę , czy towarzystwo a nawet oskarżyła go ze się jej wstydzi . Mirek jednak nie prostował jej tylko próbował załagodzić sytuację mówiąc
-Kochanie daj spokój , będzie jeszcze wiele imprez , teraz nie wyszło ale obiecuje ci na sylwestra to pójdziemy na pewno .



4.Czas Świąt

W niedługim czasie rozpoczął się okres Bożego Narodzenia , krzątanina wokół świąt udzieliła się wszystkim . Nasi bohaterowie jednak nieplanowani spędzić wspólnie tego wyjątkowego okresu , chociaż wszystko wskazywało ze powinni być razem właśnie w tym czasie rodzinnym bo przecież nie mieli pełnych swoich rodzin a zamierzali stworzyć rodzinne ciepło , które było im tak potrzebne i burzone cały czas przez fałszywie im pomagającym z najbliższego otoczenia. Ewa zajmowała się przygotowaniem posiłków , pieczeniem ciast robieniem dekoracji . Mirek chętnie zaproponował pomóc w trzepaniu dywanów lecz wujek Sławek natychmiast oświadczył że to on się tym zajmie i postara się o drzewko świąteczne , tak więc Mirek nie miał co do roboty u Ewy i zrozumiał ze święta spędzi z rodzicami w domu.
Jego rodzice zadawali mu pytania czy zostanie w domu na święta z nimi , jak planuje Węglili lecz nie odpowiedział jednoznacznie bo nie był pewien czy nie zostanie zaproszony na kolację do Ewy . Jednak takiego zaproszenia nie dostał a nie śmiał zapytać bo widząc jak jego ukochana planuje święta , kogo odwiedzi i ze ma do niej przyjść rodzina to nie chciał być natrętny a tym bardziej że jego osoby nie miała w planie oficjalnie gościć dlatego zaczął się znowu zastanawiać jaką rolę on odgrywa w Ewy życiu. W dzień wigilii wyciął drzewko w ogrodzie i ustroił w pokoju rodziców , po czym złożył życzenia świąteczne dzieciom wyjeżdżającym na święta z Eweliną do jej rodziców ,w tym to momencie poczuł jak to ciężko zostać bez dzieci w tak uroczystym dniu rozkleił się zupełnie aż do łez . Matka jego widząc to że polały mu łzy próbowała go pocieszyć mówiąc że jeszcze się ułoży i dzieci wrócą do Ojca , pomału gdy pojechały zebrał się w garść i kończył ubieranie choinki . W tej chwili potrzebował wsparcia i zadzwonił do Ewy lecz nieodbierana telefonu , pomyślał ze pewnie już zajęta albo ma gości .
Nadszedł wieczór i jak zwykle z dziećmi wypatrywał pierwszej gwiazdki stał w oknie patrząc w niebo , tego roku niebo było pochmurne więc i gwiazdki nie było powiedział do siebie dławiąc się łzami ze wzruszenia „ no tak nie widać gwiazdki dobrej nadziei , dzieci niema i gwiazdka nawet nieświecki „ po czym zasiedli w trójkę do wieczerzy wigilijnej . Mirek jak co roku przeczytał fragment pisma świętego przełamali się opłatkiem życząc sobie zdrowia i siły na nadchodzący rok .
Wieczór wigilijny spędzili w trojkę po zjedzeniu kolacji zaśpiewali jeszcze kolędę i rozeszli się do swoich pokoi , Mirek zasiadł do komputera , Ojciec jego położył się spać a mama poszła na kolędę do siostry . Mirek jeszcze zerkał przez jakiś czas na telefon w nadziei że dostanie esemesa od ukochanej bo przecież była Wigilia Bożego Narodzenia to mogli przecież razem wybrać się na pasterkę jednak takiego nie dostał to posiedział chwilę i ruszył za mamą do jej siostry.
Drugi dzień świąt dla naszego bohatera miał być już weselszy bo już był umówiony że wieczorem pojedzie do Ewy , z samego rana wybrał się do kościoła na mszę i czekał na umówioną godzinę wyjazdu , lecz dostał tuż przed 16 tą wiadomość żeby jeszcze nie jechał bo ma ona jechać do wujka Sławka poznać dalszą rodzinę co zajechała do niego . Był u ukochanej około 19 stej , kiedy wszedł Ewa była jakaś zmieszana tą całą sytuacją i mocno zmęczona tymi odwiedzinami świątecznymi zaparzyła zaraz herbatę i poczęstowała Mirka swoimi wypiekami i rybą po grecku która była przepyszna , chłopcy Ewy biegali radośnie po pokoju ciesząc się z prezentów jakie dostali pod choinkę , nawet przynieśli zestaw żołnierzyków i zaczęli rozkładać , wtedy to zasiadł na dywanie i układał bawiąc się razem z nimi.
Mirek miał przygotowane prezenty dla chłopców i dla Ewy lecz w ostatniej chwili postanowił że skoro nie ma miejsca dla niego w wigilię to nie będzie też prezentów i musi wyjaśnić wreszcie dlaczego czuje się jak na drugim planie , bo planował nowy rok rozpocząć inaczej , wspólnie a nie tylko w dojazdy żyć .
・ jak Kotek spędziłeś Wigilię ? Spytała go Ewa zbierając naczynia ze stołu
・ jakoś zleciało , spokojnie dzieci pojechały z Eweliną już z rana więc było pusto w domu , to obsadziłem choinkę i zasiedliśmy do wieczerzy -odpowiedział w skrócie Mirek bo żal mu było że jednak nie był u niej , ona jednak nic nie mówiła o tym czemu nie dzwonił ani nie pisała więc pomyślał ze nie będzie już pytał i zajął się zabawą z chłopcami w żołnierzyki bo tylko oni wydawali się mu najbardziej radośni że przyjechał do nich tego dnia. Ewa pozbierała nakrycia ze stołu i uzupełniła ciasto w półmisku mówiąc
・ no Kotek spróbuj jakie dobre mi wyszło , i poszła do kuchni po kawę . Czas mijał powoli lecz miło chociaż nie bardzo się im kleiła rozmowa , Ewa usiadła obok Mirka i chwilę układali z chłopcami żołnierzyki , po czym ich zagoniła do spania
・ no kolędniki już na was pora , do łóżek już was nie widzę , i malcy z uśmiechem na twarzach pogonili po schodach na górę do swoich pokoi , Ewa wtedy pozbierała zabawki i podając rękę Mirkowi podniosła go aby usiadł sobie na sofie mówiąc
・ Kotek ty się rozsiądź wygodnie a ja zaraz przyjdę dobrze
・ okey kochanie roześmiał się

Mirek zaciekawiony jak spędziła święta Ewa zaczął pytać
– A co to za rodzina przyjechała do Sławka w ostatniej chwili że musiałaś dzisiaj pojechać
– wiesz kotek nawet byłam zaskoczona jak Sławek zadzwonił ale pomyślałam że warto poznać dalszego kuzyna
– mam nadzieję że nie kuzyn taki jak Ja przyszywany ? Co
– Kotek przestań , nie być złośliwy przecież wiesz że na razie tak będzie lepiej jak będziesz moim kuzynem dopóki mój Tato nie przyjedzie i wtedy wszystko się zmieni zobaczysz Kochany
Mirek nic z tego nie rozumiał co ma się zmienić pomimo że już drugi raz próbował nawiązać ten temat lecz nie dostał konkretnej odpowiedzi o co chodzi z tym że Jej Tato będzie wyjaśniał , a że była zbieżność nazwisk to nikt nie podejrzewał że był tak naprawdę chłopakiem Ewy a nie jej kuzynem . Co prawda ta sytuacja coraz bardziej zaczęła Mirka dręczyć , bo nie miał już 20 lat a niebawem miała mu wskoczyć 40 stka , był już jakiś czas po rozwodzie i planował wspólne życie z Ewą i jej synkami , nawet zaczął planować jak poukładać sobie w pracy bo chodziły pogłoski że jego firma ma otworzyć oddział w miasteczku co mieszka jego ukochana a nawet poszukuje lokalu na biuro dlatego zaproponował swojemu szefowi aby podnająć pomieszczenie jakie było w suterynach willi Ewy .
-Wiesz kochanie nie mówiłem Ci ale moja Firma planuje nowy oddział w tych rejonach i pomyślałem że lokal jaki masz świetnie by się nadawał na tą działalność , bo jest w centrum i każdy by miał łatwy dostęp do usług jakie moja firma proponuje
-super dlaczego mi nie powiedziałeś wcześniej ?
– nie mówiłem bo nie byłem pewien , teraz już wiem że od przyszłego roku będzie potrzebny lokal i nawet zaproponowałem go mojemu szefowi
– i co zgodził się?
– No nie powiedział tak , lecz zapytał o sumę wynajmu i lokalizacją , to mu powiedziałem gdzie się znajduje to był zadowolony z miejsca , a co do kasy to nie mówiłem nic bo nie wiem ile byś chciała ?
– 1000 zł ha , roześmiała się Ewa
– aż tyle ? To nie wiem czy na to pójdą bo co prawda mają obroty kosmiczne ale to moim zdaniem duża suma nie myślisz ?
– Co ty kotek żartuje , spokojnie możesz powiedzieć połowę jak się zgodzą będzie dobrze ale pod warunkiem ze mnie zatrudnią do tego biura
– o to możesz być spokojna ja już cię przeszkolę jak należy
roześmiał się Mirek , a teraz mam ochotę na inne szkolenie
Brunetka uśmiechnęła się uroczo wstała z sofy ujęła go za rękę i skierowali się w stronę małego pokoju gdzie już czkała pachnąca pościel . Brunetka zostawiła Mirka na chwilę samego
-poczekaj kotek coś ci chciałam pokazać
Mirek ułożył się wygodnie i zaciekawiony niespodzianki przymkną oczy , po chwili ujrzał swoją ukochaną w jedwabnej bluzce która skąpo okrywała jej nabrzmiałe piersi tryskające młodością ,
-kochanie jesteś boska
wydusił ze wzruszenia połączonym z gwałtownym podnieceniem

Ewa miała na sobie jeszcze koronkowe stringi w kolorze jasno brązowym i czarne szpilki , wyglądała jak wamp sex u , wtedy to ujął ją w pół i zaczął ssać jej twarde sutki .Ewa delikatnymi ruchami zaczęła go delikatnie muskać po całym ciele aż mu ciarki chodziły , jego penis znowu wydawał się jak skała twardy , nałożywszy żel na jego przyrodzenie zaczęła wylizywać i masować jego jajeczka i ssać słodki żołądź . Jej soczysta cipka tryskała co chwilę , Mirka sprawny język wylizywał ją szczegółowo i do głąbienie po czym złączyli się razem i przeszli w ostry dziki wyuzdany sex jaki sprawiał im największą przyjemność . Nieoczekiwanie gdy już miała dochodzić pełni rozkoszy w drzwiach pokoju pojawił się młodszy synek Ewy
-mamo kto to ? I co ty robisz ?
Zapytał zmieszany maluch , Mirek w tym momencie znieruchomiał i zsuną się z rozpalonego ciała kociczki na bok , ona zaś szybko wstała do małego
-choć kochanie , nie bój się czego nie śpisz ?
-mamoo bo śniło mi się ? I zaczął marudzić rozespany
-no kochanie idziemy do łóżeczka , przytulę cię
Ewa nie ubierając się zaprowadziła malucha na górę , Mirek w tym czasie ubrał spodenki i wstał do kuchni zaparzyć kawę .

W kuchni zapalił światło i zabrał się do zaparzania kawy , a że na stole stał półmisek z rybą nie odpuścił bo naprawdę była wyśmienita . Gdy Ewa weszła roześmiała się mówiąc
・ kotek co zgłodniałeś , narobiłeś się co ? No jec i choć do mnie szybko jestem taka rozpalona jak rzadko kiedy
Mirek przełkną kawałek i już nie nalewając kawy wskoczył do łóżka gdzie już czekało na niego spragnione miłości ciało kochanej .
Tak około 4 nad ranem gdy już usypiali zbudził Mirka dziwny odgłos samochodu i intensywny blask świateł które dziwnie mocno świeciły , wtedy to Ewa uspokoiła go że to patrol Policji często tędy przejeżdża sprawdzając czy wszystko w porządku .
-Wiesz Kochana co z sylwestrem ? Zapytał
-bo mówiłaś że będzie jakaś impreza , to co idziemy na nią?
-Miruś nie wiem jeszcze na 100 % bo słyszałam że mają odwołać z powodu na małą preferencję , ale nie martw się jak coś to pojedziemy do Sylwii oni z Rafałem mają fajne miejsce co bawią się co roku .
-dobra niech będzie , ale już to za kilka dni żebyśmy nie zostali w domu jak w Andrzejki
-spoko pójdziemy moja w tym głowa . Odpowiedziała pewnie Ewa po czym wstała z łóżka i ubrała się
-kotek już prawie piąta zbieraj się , bo o szóstej ma wójek Sławek przyjechać i ma sprawdzić ten piec bo coś szwankuje
-Wujek wujek wiecznie już mam dosyć , kiedy wreszcie będzie normalnie .
Oburzał się Mirek i zabierał do wyjścia , Ewa zaś nie odezwała się nic w tym temacie wyprowadziła go do drzwi i ucałowała na drogę przypominając mu żeby zadzwonił jak dojedzie do domu .

W następny dzień świąt Mirek wstał późno bo jak wrócił to było dobrze rano więc od razu po zjedzenia obiadu zabrał się za przygotowywanie do wyjazdu do ukochanej , lecz kilkukrotne próby połączeń nie przynosiły skutku to zapuścił telewizor i rozsiadł się wygodnie . Chwilę później jednak oddzwoniła i wyruszył w drogę , gdy dojechał jak zwykle został mile przywitany przez domowników
a , jeżeli chodzi o sylwestra już było wiadomo że jednak pójdą do Sylwii i Rafała zamiast na huczną imprezę w miasteczku Ewy.

W tym roku sylwester przypadał w czwartek więc Mirek był w pracy jak co dzień , jednak ten dzień różnił się od innych dni w roku bo to był przecież Sylwester , tym bardziej że już dawno nie był na żadnej zabawie a dziś miał iść z Ewą na prywatkę zorganizowaną przez znajomych Sylwii i Rafała . Koleżanki w pracy pytały Mirka gdzie się wybiera na imprezę
– Miruś no powiedz gdzie dziś balujecie z Ewą . zapytała Marzenka
– No balujemy i to podobno w jakimś ustronnym miejscu
– o to widzę że ta twoja z dala od ludzi cię trzyma ha . Ciekawe czy sama się chowa czy nie chce aby Ciebie któraś porwała . roześmiała się podejrzliwie
– A tam gadasz ukrywa po prostu mieliśmy iść na Bal ale podobno odwołali bo mało chętnych było

Mirek po pracy szybko ogarnął się i już około osiemnastej był u Ewy , ona jak to kobieta nie mogła się do końca zdecydować którą sukienkę ma założyć fioletową czy czerwoną z odrobiną purpury .
– Kotek no powiedz mi proszę w której mam iść sukience ?
– Ewuś ty kochanie we wszystkim wyglądasz ślicznie . Odpowiedział Mirek

Mieli być na miejscu koło dwudziestej więc gdy się wyszykowała zrobili sobie jeszcze kilka zdjęć przy choince , w tym czasie Wujek Sławek przyniósł z komórki już gotowy spirytus na miodzie co był zresztą jego specjalnością i wyruszyli w drogę .
Wieczór był ciepły jak na noc sylwestrową , śnieg skrzył się w reflektorach samochodu , jechali boczną drogą przez las nachylone młode sosenki pod ciężarem śniegu wyglądały prześlicznie aż chciało się żyć w tak pięknym miejscu . Droga była kręta a zarazem wąska bo miejscowość w której mieszkali znajomi naszych bohaterów była na uboczu .
・ o Kotek już zaraz będziemy za tym zakrętem jest Remiza w której będziemy się bawić . Oznajmiła z uśmiechem Ewa
・ no myślę bo nie wiem gdzie ty mnie ciągniesz na jakieś leśne drogi . Roześmiał się Mirek
Miejscowość nazywała się Bory pewnie od lasu w którym się znajdowała , była nieduża lecz w malowniczym położona miejscu , domostw było zaledwie kilkanaście i na środku okazała Remiza Strażacka w której miała być owa zabawa sylwestrowa . Mirek zajechał prawie pod same drzwi wejściowe , lecz po chwili musiał prze parkować samochód bo zastawiał główne wejście do Remizy . Gdy weszli do środka zastali suto zastawiony stół niczym na weselu , pełen sałatek różnego rodzaju zakąsek , wędlin swojskiego wyrobu jak przystało na swojską biesiadę .
Rafał natychmiast podszedł do Mirka i Ewy witając ich gorąco
・ No witam szanownych Państwa , już myśleli my że nie dojedziecie do nas . Dobrze że jesteście już zaraz zaczynamy pomału schodzą się ludzie , ale mam sprawę ty Ewuś podejdź do Sylwii do kuchni bo trza Forsztag zakosztować i doprawić , bo nie mogą coś utrafić ze smakiem ha , a ty kolego choć zemną poznam cie zresztą i na przywitanie karniaka ci się należy.
・ A ja co nie dostanę ? Zapytała śmiejącym głosem Ewa
・ To choć i ty a jak , ale najpierw sam przód ić posmakuj bo jak doprawisz to bendziem ziać jak smoki potem . Roześmiał się Rafał
・ nie co ty żartowałam i poszła do kuchni gdzie Sylwia i resztą kobit szykowały gorące dania
Rafał zaś ują Mirka pod ramię i podeszli w drugi koniec sali gdzie już gwarno było od rozmów witających się chłopów , a było ich tam chyba z tuzin Mirek ogarnąwszy wszystkich wzrokiem uśmiechną się lekko i na powitanie uniósł rękę do góry bo było zbyt gwarno aby witać się ze wszystkimi
・ Witam Panów Mirek jestem . Powiedział do zgromadzonych mężczyzn
・ No chłopy to swój gość przyjechał z Ewą z miasta więc pokarzmy mu jak się wita u nas na zabawie , wprowadził Rafał Mirka do towarzystwa i nalał mu pół szklany czystej . Mirek wypił jednym duszkiem nie zrobiwszy nawet wyraźnego grymasu na twarzy jakby to była woda co zdziwiło niektórych , po czym powiedział
・ No widzę że uda się impreza towarzystwo zajebiste
Chwilę jeszcze rozmawiali tak obleciawszy jeszcze jedną kolejkę dookoła , po czym zasiedli do stołu gdzie już były prawie wszystkie dziewczyny .
・ Kotek co ci zrobić kawkę rozpuszczalną czy po turecku . Zwróciła się do niego Ewa
・ Niech będzie po turecku , poproszę . jak raz rozbrzmiała muzyka nogi Mirka zaczęły same podrygiwać do tańca
・ Kochanie zatańczymy ? Popatrz grają tak jak ostatnio byliśmy na festynie nad zalewem . Zwrócił się do swojej Kociczki
・ Kotuś poczekaj jeszcze nie ma nikogo na parkiecie , chwilę Mi też się chce bawić ale jeszcze poczekaj . Po dłuższej chwili pojawili się pierwsi ludzie na parkiecie wtedy to Ewa wstała i poszli wraz z Mirkiem tańczyć
・ fajnie grają co ? Dawno już nie tańczyłam będzie chyba ze dwa lata -stwierdziła Ewa
・ co ty Kociczko mówisz , a festyn u mnie nad zalewem ?zapomniałaś
・ tak rzeczywiście , masz rację Miruś to było w czerwcu fajnie było nie , prawie jak teraz . Stwierdziła przy tym uśmiechając się i wtuliła mu się w ramiona poddając rytmie muzyki . Tańczyli ze sobą kilka albo kilkanaście kawałków tak im było dobrze ze sobą i niepodziewanie zjawili się Rafał i Sylwia z odbijanym krzycząc
・ ej proszę państwa odbijany a coooooooooo !! Mirek porwał Sylwię , A Rafał Ewę i zaczęła się w tym momencie zabawa na całego Sylwia gdzieś w tych piruetach zgubiła obcas a Ewa ze śmiechu nie mogła się powstrzymać z min jakie strzelał podczas tańca Rafał innymi słowy bawili się doskonale jak przystało na noc sylwestrową .
Gdy już zmęczeni wrócili do stołu Mirka spotkała miła niespodzianka bo tuz obok niego siedział Wiesław którego nie widział kawał czasu , a był to jego dawny kolega z jego miejscowości rodzinnej . Tym spotkaniem byli wyraźnie obydwaj zaskoczeni bo nie spodziewali się że mogą być w tym miejscu i to na imprezie sylwestrowej , od razu zaczęli rozmawiać nie zwracając uwagi na resztę gości
・ no niewierze kogo ja tu widzę , kope lat Wiesław co cie tu przygnało na to zadupie . Zwrócił się do siedzącego obok kolegi ściskając mu przy tym rękę
・ jakoś tak wyszło mieliśmy iśc na inną imprezę ale odwołali . Odpowiedział Wiesiek
・ ty gdzie to miało być? Bo My również planowaliśmy w mieście i nie wypaliło więc znaleźliśmy się tutaj , ale spoko jest dobrze . Powiedz co u ciebie słychać będzie chyba z 10 lat jak nie widzieliśmy się . Rozmawiali dosyć długo o starych czasach i o tym co razem przeżywali jeszcze za czasów kawalerskich , a było o czym gadać bo wówczas Mirek prowadził Kawiarnie w której bywały niezłe imprezy
・ ej Kotek kto to jest ? Zapytała Ewa widząc jak rozmawia z nieznajomym
・ to mój stary kolega z tych dobrych czasów Kochanie ,odpowiedział Mirek
・ super idziemy tańczyć bo mi się ululasz z kolegą i jaki pożytek będę miała ,roześmiała się Brunetka i porwała go na tańce

Czas mijał szybko nawet nie wiadomo kiedy orkiestra przerwała granie informując że już za kilka chwil północ , więc towarzystwa zebrały się w grupki czekając na Nowy rok , aby sobie składać życzenia Noworoczne .
Ewa szarpnęła Mirka za rękę jakby chciała podejść z Nim do stołu lecz nieoczekiwanie dookoła nich zrobiło się gwarno i utworzyło się kółko z ludzi z którymi siedzieli przy stole , Pan prowadzący zaczął odliczać sekundy do północy i po chwili wystrzeliły szampany na Nowy rok 2010 .
・ Kochanie wszystkiego najlepszego , szczęścia miłości aby uśmiech gościł na twojej ślicznej dziewczęcej buzi codziennie ,i abyś wreszcie zaczęła żyć kochana moja Ewuniu . Z uśmiechem na ustach zaczął składać życzenia Mirek
・ Tobie też Kochany życzę wszystkiego co najlepsze , byś był taki jak jesteś kochany , miły i dobry , żebyś zrealizował swoje plany i pamiętaj masz mnie kochać , i roześmiała się uroczo aż oczka jej zabłysły
・ Ewuś tak będzie , oby nikt nam nie przeszkodził w naszym szczęściu . Odpowiedział poważnym głosem Mirek , po czym udali się do wyjścia na pokaz sztucznych ogni . Na zewnątrz już było zgromadzonych kilkanaście osób wpatrzonych w niebo na kolorowe fajerwerki które na tle gwieździstego nieba wyglądały jak spadające gwiazdy , różo kolorowe płomyki niknące w mroku gwieździstej mroźnej noworocznej nocy .Mirek objąwszy Ewę skierował wzrok ku górze mówiąc
・ popatrz skarbie jakie śliczne
・ no , przepięknie , masz racje . Stwierdziła Ewa
・ chodźmy do Sylwii i Rafała złożyć im życzenia popatrz stoją sami . I podbiegła do nich a Mirek sięgną do kieszeni marynarki bo jakby poczuł że na jego komórkę przyszedł esemes .
・ No choć co tak stoisz
・ Już idę chyba dzieci napisały mi życzenia . Spojrzał na wyświetlacz jednak niebyły to życzenia od dzieci lecz od kobiety z którą był ostatnio , zdziwiony że sobie przypomniała zaczął czytać oddalając się w kierunku lasu
・ Mirek no choć co tak czytasz , pochwal się co ci Sara napisała
・ a wszystko w porządku , nieważne i podszedł do reszty , jednak jakiś był nieswój co od razu zauważyła Ewa mówiąc
・ przyznaj się od kogo był ten esemes , pokaż telefon
・ daj spokój , nic takiego i schował telefon do samochodu

Ten incydent z telefonem niewątpliwie wpłyną na Ewę po jeszcze kilkakrotnie dopytywała kto pisał czy nie jaka laska oby , lecz Mirek udzielał wymijających odpowiedzi bo przecież nic już nie łączyło go z tamtą kobietą wręcz był nawet zły że mu zepsuła wieczór sylwestrowy . Ewa bawiła się z przyjaciółmi na parkiecie a Mirek przysiadł się do kolegi którego spotkał wcześniej i w takiej atmosferze zleciała reszta imprezy , jeszcze tańczyli kilka razy razem nie wracając do tematu esemesów .Wreszcie Mirek zdenerwowany całą sytuacją zwrócił się do Rafała

・ Rafał weź porozmawiaj z Ewą bo nie wiem o co jej chodzi , poszła do samochodu i chce jechać do domu
-dlaczego ?
・ No właśnie nie wiem , bo widzisz dostałem esemesa z życzeniami i się boczy
・ ale to nie moja wina przecież
・ nie przejmuj się Kobiety tak mają , ic do niej i przytul ją przejdzie jej . Doradził mu Rafał
Tak więc poszedł do Ewy która już siedziała ubrana do drogi , jednak była zdecydowana na wyjazd więc Mirek wrócił po swoje rzeczy na salę i pożegnał się ze wszystkimi . Widząc to Wiesiek że Mirek już zbiera się do wyjścia zawołał go mówiąc
・ trzymaj się stary i podał mu butelkę spirytusu na miodzie którą przywieźli z Ewą na imprezę mówiąc to wasze będziesz miał na kaca
・ oki powodzonka wszystkim . Powiedział wychodząc , Ewa zaś uruchomiła silnik samochodu i odjechali
Gdy dojechali była już piąta więc Ewa zaholowała Mirka na górę i położyła spać a sama zeszła do kuchni zrobić herbatę , lecz Mirek wrócił się do samochodu gdzie zostawił papierosy . Ewa widząc ze wyszedł z domu pobiegła zanim myśląc pewnie że jedzie gdzieś lecz zabrał fajki i butelkę którą dał mu Rafał i wrócili do kuchni przekomarzali się jeszcze trochę bo Mirek miał ochotę na kielicha i poszli spać . Obudził się około 12 stej w południe , obok niego leżała na boku Ewa najwyraźniej zmęczona całą nocą i jakoś podenerwowana
・ kotuś ty nie spisz ? Zapytał
・ tak nie śpię już od dawna , bo strasznie chrapiesz a na dodatek to kto pisał do ciebie w nocy , co za „Mała Czarna przyznaj się masz kilka połączeń na telefonie nieodebranych
・ daj spokój Kicuś . Próbował wyjaśnić
・ nie daj spokój tylko mów , albo zdecyduj się co chcesz pamiętasz coś mi mówił , jakie życzenia składał . Wrzasnęła !!!!!!!!!!!!!!!
・ Ewa to nie tak , bo ja już dawno z nią nie miałem kontaktu , sam jestem zaskoczony
・ nie ściemniaj widziałam ze jej odpisałeś czułe życzenia , ubieraj się jedziemy po chłopaków do Irenki bo już pewnie dawno wstali i czekają . Wtedy to podniósł się z łóżka i poszedł do łazienki aby się doprowadzić do porządku , ona zaś już czekała w samochodzie i jadąc przednim pomału pojechali .



5.Rozmowa z synkami Ewy


Nowy rok miał niewątpliwie przynieść zmiany w życiu Mirka i Ewy , sytuacja po kłótni jaka miała miejsce po sylwestrze odbiła na ich relacjach . Kilka dni nawet nie rozmawiali przez telefon dopiero jakiś czas później Mirek zadzwonił w sobotę rano z propozycją ze przyjedzie lecz Ewa stwierdziła ze ma zajęty dzień i nie morze przyjechać dopiero wieczorem to będzie w domu .Nie był zbytnio zaskoczony bo po telefonach i esemesach jakie otrzymał od Czarnej miała prawo Ewa być zła i pomyślał że pewnie chce mu dać nauczkę na przyszłość i postanowił że już nie będzie pisał do Małej więcej nawet skasował jej numer telefonu w komórce i szykował się na wieczór aby jeszcze raz przeprosić i wytłumaczyć się kochanej . Szykował się jakby miał jechać po raz pierwszy z lekkim dreszczykiem emocji , gdy wybiła 21sza wsiadł do swojego samochodzika i wyruszył w kierunku ukochanej . Gdy dojeżdżał miną go znajomy niebieski samochód który już widział kilka razy w okolicy Ewy pomyślał
o kurcze ten facet to ma szczęście bo często mija się zemną jak wjeżdżam w uliczkę Ewy ciekawe do kogo jeździ ?
Chwilkę pużniej zajechał pod dom , Ewa akurat stała na werandzie jakby na niego czekała .
-Witaj Kociczko ! zawołał wysiadając z samochodu i wszedł na podwórko
-No Witaj , czemu tak wrzeszczysz ? jaszcze sąsiedzi zaczną pytać kto to przyjechał , wejdź i zamknij drzwi musimy porozmawiać
Wszedł do kuchni i usiadł jak zwykle przy stole czekając na kazanie , jednak niebyło spodziewanego kazania a ku zaskoczeniu usłyszał
- Kochanie czemu nie dzwoniłeś prawie tydzień co się działo z Toba ?
-Nic takiego kotuś po prostu musiałem przemyśleć kilka spraw
-jakich spraw ?
- no wiesz z tymi telefonami
-daj spokój nieważne , choć do salonu usiądziemy i popatrzymy morze coś ciekawego będzie w telewizji .
Mirek był zaskoczony zachowaniem Ewy poszedł z nią i usiedli na sofie jakby nic się niestało kilka dni temu , wieczór mina podobnie jak inne rozmawiali żartowali i pużniym wieczorem położyli się „spać” a gdy nad ranem jechał do domu jak zwykle Ewa powiedziała
-pamiętaj jak dojedziesz zadzwoń mi że już jesteś w domu
Dziwne było to wszystko dla Mirka bo nie ogarniał całej sytuacji z tym sylwestrowym nieporozumieniem no i nie rozumiał dlaczego Ewie tak szybko przeszła złość za te esemesy od małej z Lublina . Na drugi dzień w niedziele byli już umówieni wcześniej niż na tygodniu bo chciał spotkać się z synkami Ewy a jak bywał płużno to chłopcy już spali , zależało mu tym razem bo obiecał starszemu że przepyta go z Religi bo szedł w tym roku do pierwszej komunii św.
Kiedy w następny dzień wszedł do domu już w drzwiach chłopaki go wyściskali bo nie widzieli go już z tydzień czasu , Ewa upiekła ciasto jak zwykle , a Mirek pośpieszył do salonu z młodszym układać żołnierzyki na dywanie . Starszy zreferował dziesięć przykazań które miał się nauczyć i zaczęli wspólną zabawę w wojnę na dywanie . Podczas zabawy młodszy zaczął opowiadać swoje ostatnie przeżycia z wycieczki na stok ją zafundował im wujek Sławek w ostatnią sobotę .
- wiesz Mirek a my byliśmy z Mamą i wujkiem Sławkiem na górce
- tak a gdzie ?
- nooo wiesz tu niedaleko ale fajnie było
-mama nauczyła się na nartach jeździć , ale wujek Sławek to jeździ dobrze Mama nie umie tak
- wujek Sławek na nartach ????????? ciekawe ( zainteresowało to Mirka bo przecież Sławek ma niesprawną nogę jak on jeździł )
- który wujek coś zmyślasz Karolku jak jeździł noga go boli
-nie nie zmyślam , naprawdę , oojjjjjjjjj to nie ten wujek inny wujek
Po tych słowach Mirka ogarnęło ciepło i poczuł jak mu ręce drętwieją , po chwili ogarnęła go wielka złość do Ewy że go okłamała że ma dużo pracy a tymczasem wozi się z jakimś następnym wujkiem po stokach . Opanował się jednak żeby chłopcy niezorientowani się że jest ostro zdenerwowany i jeszcze przez jakieś pół godziny układał z nimi żołnierzyki na dywanie , poczym podszedł do kuchni do Ewy i poprosił ją aby położyła chłopaków spać bo musi z nią porozmawiać . Gdy wszedł do jego twarz nagle zmieniła się jak z kamienia co zauważyła Ewka i gdy na Niego spojrzała lekko się zdenerwowała pytając
- co Ci Kotek się stało ? że taki poważny jesteś
- nic takiego Kotuś tylko wydaje mi się że mnie okłamujesz Kochanie
- Ja Cię okłamuję , no co ty gadasz kotek ?( i w tym Momocie Kociczka odwróciła się w stronę kuchenki udając że wyciera blad kuchenny wyraźnie zaniepokojona tym co powiedział Mirek )
-nie wydaje Mi się Kochanie tylko tak , bo już mieliśmy jedne niedomówienia a teraz mały mówi Mi że byliście z jakimś wujkiem na stoku dlaczego dowiaduje się o tym od dziecka ? kto to jest dla Ciebie i w ogóle kim Ja jestem w tym Momocie dla Ciebie , bo już nic z tego nie rozumiem Kuzynem czy Chłopakiem ???????
( podniesionym głosem wyperswadował Mirek swoje oburzenie )
- Kotek Miałam Ci właśnie powiedzieć , tak szybko to się stało że zapomniałam
- co ty opowiadasz , daj spokój nie ściemniaj przynajmniej raz dziś jest niedziela a byliście w sobotę rano byłem wczoraj wieczorem nic nie mówiłaś byliśmy razem całą noc i mówiłaś że sprzątałaś cały dzień , teraz rozumiem co za stukanie słyszałem jak dzwoniłem do Ciebie w sobotę w południe , to nie był jakiś stuk tylko wyciąg narciarski , w co ty Kotek grasz zemną , co Ja Ci zrobiłem złego że mnie tak traktujesz ???!!!!!!!!!!
-Nie będziemy w ten sposób rozmawiać , albo się uspokoisz albo wyjdź i nie wracaj , Ja nic złego nie zrobiłam , po prostu byłam z dziećmi i znajomym na sankach , chłopaki podreptały w nartach i wszystko , przecież wiedziałeś że chciałam jechać tam , czemu nas nie zabrałeś ?!
-tak mówiłaś że chcesz jechać ale Ja najzwyczajniej niemiałam kasy , dopiero dostałem w piątek mogłem tam z wami pojechać a ty od razu szukasz sobie sponsora !
- wyjdź Mirek nie będę ci się tłumaczyć jak nie potrafisz słuchać co do Ciebie mówię , to był znajomy Sławka a nie mój poznałam go w święta jak pojechałam z dziećmi i zaproponował że Nas weźmie na stok , nic złego się niestało
- Jak nic się niestało jak mnie okłamałaś że byłaś w domu w sobotę a jeździłaś , co jeszcze Niewinem ? Co się tu dzieje ? powiedz kochanie proszę ? ( w tym Momocie Mirek poczuł się jakby wszyscy Go okłamywali i usiadł przy stole czekając na wyjaśnienie całej sytuacji )
- Lepiej żebyś nie wiedział bo byś nie mógł stąd wyjść , nie jestem dobrą Kobietą ( i zalała się płaczem po wymówieniu tych słów )
Mirek wstał energicznie od stołu i ruszył w kierunku drzwi mówiąc
- żegnaj Kochana , nic tu pomnie
Ewa widząc że jej ukochany wychodzi wybiegła z Nim na werandę krzycząc
- jak teraz pojedziesz nie masz powrotu
Mirek jednak wsiadł do samochodu i odjechał nie oglądając się za siebie .

6.Czarny poniedziałek

Po niedzielnym zajściu Mirek z trudem zebrał się do pracy na dodatek tego dzień był zimny deszczowy bo była odwilż . Gdy dotarł do swojego biura dziewczyny z obsługi od razu zauważyły że z coś jest nie tak
- Co ci jest , jak miną weekend ?zapytała zaniepokojona Gosia widząc naburmuszoną minę Mirka
- nic zdaje Ci się , po prostu niewyspany jestem . odpowiedział bez przekonania jakby myślami był jeszcze w dniu wczorajszym
-nie udaj kolego , przecież widzę co z Ewą coś nie poszło Ci wczoraj ?
-no właśnie bo Ja już nic nie rozumiem , pojechałem wczoraj wcześniej jak zwykle no i młodszy synek Ewki mi powiedział że mają jeszcze jednego wujka Sławka , wierzysz w to Gosia ?
-o kurcze to niezła aparatka z tej twojej kotki , kręci na dwie strony ha , morze to nic takiego musisz z nią porozmawiać na ten temat .uspokajała Gośka
- chciałem wczoraj jak chłopcy poszli spać , ale nic z tego nie wyszło i wyszedłem z domu bez wyjaśnień
-Głowa do góry Miruś znajdziesz sobie inną Kotkę , jesteś fajny facet jeszcze zobaczysz ułoży Ci się wszystko , a teraz do roboty koniec biadolenia ty nasz romantyku .

Mirek po tych słowach koleżanki jakby troszkę uspokoił się , bo przecież Gośka była już kilka lat po rozwodzie i wiedziała co mówi , wyłączył telefon w który miał darmowy numer do Ewki żeby mu już więcej nie przeszkadzała i zabrał się za robotę bo już klienci czekali na obsługę .


Dzień miną mu nawet znośnie choć myślami był u Ewy w domu myślał co się wydarzyło , tamtego wieczora , czy mogła z nim tak postąpić , dlaczego tego nie zauważył wcześniej , a morze jest taki naiwny że wszyscy wiedzieli a on dalej bujał w obłokach . Chwilami miał sobie za złe co się stało zadawał sobie masę pytań morze to moja wina ? , a jakbym był bardziej zaborczy to by się tak niestało? , a morze to taka osoba już jest że szuka wrażeń ? nie wiedział co na ten temat ma myśleć ale wiedział na pewno że już ciężko mu będzie znaleźć miłość , zbyt brutalny zrobił się ten świat , dlatego prosto po pracy udał się do Galerii aby sobie coś kupić na poprawę humoru , a miał chrapkę na fajną marynarkę. Przymierzał kilka ale żadna mu nie odpowiadała bo jak była za ciasna to znowu za droga ,już przy wyjściu zauważył sklep z butami i wstąpił do środka pomyślał że jak niema marynarki takiej jak chce to może buty sobie kupi . Od razu wpadły mu w oko kowbojki , co prawda nigdy niemiał takich butów no ale przecież kiedyś trzeba zmienić styl tym bardziej że chciał poczuć się lepiej po ostatnich przeżyciach , po chwili namysłu zdecydował że je sobie kupi a były całe ze skóry w kolorze brązowym z wybijanym wzorem od zewnętrznej strony , zadowolony z nowych kowbojek wsiadł do samochodu i pojechał do domu gdzie była Ewelina z dziećmi bo choć byli po rozwodzie to miała mieszkać z Nim jeszcze pół roku aż dzieci skończą rok szkolny .
Wszedł do domu jak zwykle przywitał się z Mamą która siedziała w kuchni przy stole , pokazał jej nowy zakup jaki zrobił chwilkę porozmawiali o dniu w pracy i poszedł do siebie do pokoju odpocząć przed telewizorem jak zwykle wieczorem . Jednak ku Jego zaskoczeniu telewizora niebyło na swoim miejscu , od razu poszedł do pokoju gdzie była Ewelina z dziećmi zapytać gdzie się podział jego telewizor
- cześć dlaczego zabrałaś mi telewizor ?
- to nie Ja to Kami przyniósł . odpowiedziała Ewelina
- dobra nie zwalaj na dziecko , biorę go spowrotem bo jak mi nie pozwalasz oglądać u was w pokoju to go zabieram do siebie bo ja go kupiłem .stanowczo wyperswadował Mirek i zabrał się za odłączanie kabli , i w tym Momocie zaczęła się pierwsza awantura po rozwodzie jednak nie przejmował się tym i kontynuował przeprowadzkę odbiornika TV . Przeniósł go do siebie usiadł na kanapie jednak nerwy w nim tak chodziły że nie mógł sobie miejsca znaleźć wyszedł do łazienki zapalić i jak na ironię losu skończyły mu się papierosy , więc zbiegł po schodach na dół założył kurtkę nowe kowbojki i pojechał do pobliskiego sklepu . Gdy wychodził z domu zaczepiła go jeszcze mama
- gdzie wychodzisz o tej porze ?
- jadę do sklepu po papierosy bo zapomniałem kupić, odpowiedział Mirek i po chwili już wyjechał z podwórka
W sklepie o tej porze była już cała ekipa piwowarska , jak zobaczyli Mirka od razu zaczepiali go żeby napił się z nimi piwa lecz odmawiał stanowczo bo wiedział że morze mieć kłopoty , jednak ustąpił i powiedział
- dobrze wezmę sobie to piwo ale do domu bo nigdy niewiadomo co morze się stać , i poprosił sprzedawcę o czteroraka Dębowego . porozmawiał jeszcze chwilę z kolegami i udał się w stronę domu gdzie zamierzał spokojnie się napić w spokoju i jeszcze raz przemyśleć ostatnie wydarzenia. Gdy zajechał zaparkował samochód w garażu zamkną wrota i już miał sięgnąć po piwo gdy zauważył wujka Stacha przechodzącego przez podwórko zawołał
- Stanisław gdzie o tej porze ?
- Kto tam jest ? odpowiedział
- no Ja choć pogadamy
Stach wszedł do garażu , a szedł ze sklepu był już troszkę wcięty więc do rozmowy miał ochotę
- co tak sam siedzisz na zimnie ? zapytał Mirka
- a wracam ze sklepu , bo nie da się wytrzymać w domu
- co tam wolny jesteś już ?
- no niby tak ale mowie ci , przychodzę po pracy i telewizora niema zabrała i bezczelnie na dziecko zwala
Do tego ta co judziłem do niej chyba ma drugiego i wczoraj się z Nią rozstałem , mówię Ci Stanisław głowa mała .
I w takim nastroju trochę rozgoryczenia gawędzili sobie chyba z godzinkę , wypili te piwa i opalili się papierochów .mieli już się rozejść jak z krzykiem otworzyła bramę Mama Mirka podnosząc atmosferę jaka panowała
- a wy co tu robicie . pijaki skończone !!!!!!!!!!!!
-Anka uspokój się . zwrócił się do Niej Stach
-tak rozwiódł się i już pije po kryjomu


Po tych słowach Mamy Mirek jakby przestał myśleć , otworzył bramę i wyjechał z impetem samochodem w nieznanym mu jeszcze kierunku .
Jechał przed siebie nie myśląc o konsekwencjach swojego zachowania bo był przecież po kilku piwach , zrobił kilkanaście kilometrów bez celu cały czas myśląc co zrobił żle że tak go traktują , zastanawiał się nad sobą nawet nie myślał gdzie jedzie jechał przed siebie i w pewnym Momocie zauważył znak drogowy że do domu Ewy ma 10 km , więc skręcił tam choć wiedział że nie będzie mile widziany po wczorajszej rozmowie a że był już luty i śnieg z deszczem pomyślał szybko że zainscenizuje że zabrakło mu paliwa i zajdzie a nóż coś się wyjaśni .
Zajechał pod dom Ewy chciał wejść domofon nie odpowiadał a brama była zamknięta , zauważył jak spogląda jego ukochana przez firankę lecz mu nie otwiera nie myśląc długo jednym skokiem sprawszy się za bramkę przeskoczył ogrodzenie blisko trzy metrowe i żaczą dzwonić dzwonkiem do drzwi lecz nikt mu nie otwierał , wpadł w złość i zaczął walić pięściami po chwili uchyliły się drzwi i usłyszał cichy głos
-Mirek daj spokój odejdź bo wezwę policję
-kochanie ja cię kocham co ty robisz porozmawiajmy proszę ?
-Mirek ić już do domu co ty robisz ? Sławek już jedzie odejdź
Jednak Mirek nie słuchał jej słów i dalej uparcie czekał na otwarcie drzwi usiadł na werandzie na ławce i zapalił papierosa czekając aż mu otworzy drzwi ukochana jednak po kilkunastu minutach zauważył jak pod dom podjechała policja która zajechała od strony frontowej domu czyli od rynku a weranda była od podwórka to wtedy Mirek doczekał się że jego ukochana uchyliła dzwi mówiąc
- kochanie przejdź na drugą stronę otworzę ci balkon bo tu dzieci śpią i nie mogę
Mirek nie myśląc przeszedł jak kot po kilku metrowym ogrodzeniu na druga stronę tak żeby jak najszybciej spotkać się z Ewą , lecz jak ujrzał stojący tam na światłach radiowóz zrozumiał że to był podstęp i od razu sam podszedł do radiowozu z zapytaniem czy coś złego zrobił żeby niemiał kłopotów bo przecież chciał tylko porozmawiać . Policjanci byli trochę zaskoczeni że Mirek sam podszedł do nich nawet z innej strony co na niego czekali i zapytał ich
-dobry wieczór Panom czy ja coś złego zrobiłem że ta Pani wzywała was ??????
Policjanci w tej chwili nic niepowiedzieni chwila była milczenia , po chwili wy leg imitowali Mirka i posadzili do radiowozu , poczym zaczęła się rozmowa po co i dlaczego tu przyszedł pijany , Mirek przyjechał samochodem lecz był pod wpływem alkoholu dlatego powiedział że przyjechał trzeźwy a pił później dlatego skończyło się na pouczeniach bo nic się nie stało żeby nie nachodził tej Pani jak sobie nie życzy .Jeden z Policjantów poszedł wyją kluczyki z samochodu i schował do kieszeni stwierdził
-Gościu ty tu nie jesteś pierwszy co masz problem u tej Pani zawieziemy cię do domu
I pojechali …
po drodze policjanci uspokajali Miraka żeby się opanował i nie robił głupot bo niema sęsu oni znają ten temat i szkoda żebym narobił sobie problemów bo i tak nic nie zmienię bo kobieta jaka jest taka będzie a chłop sobie życie zniszczy i że to nie dla mnie partia ,tym bardziej że znaleźliśmy wspólnego znajomego co był policjantem i zaświadczył że Mirek był w porządku człowiek tylko jak to mówiąc „ dupa” życiowa i ufa jak kocha . Odwieźli Mirka pod dom i zostawili pod bramką oddali mu kluczyki żeby rano poszedł po samochód .



7.Marsz w deszczu

Wszedł pocichł do domu żeby nie zbudzić domowników jak kot , lecz ku Jego zdziwieniu Ojciec jego nie spał zbudzony warkotem samochodu policyjnego i miganiem radiowozu
- co Policja cie przywiozła ? zapytał
coś tam narobił że wiozą cie jak taryfą do domu
- nic się nie stało ić spać , tylko mnie podwieźli bo nie mogłem kierować , jutro pójdę po samochód z samego ranka
I już Mirek wchodził na górę do siebie do pokoju jak niespodziewanie z pokoju wyszła jego mama z pretensjami
- No tak myślałem ! zaczęła krzyczeć Ty zawsze kłopotu narobisz ! ostatni samochód pewnie rozwaliłeś a niedawno był w naprawie po ostatnich twoich wyskokach
- słuchaj nic się niestało stoi koło Ewy domu sobie jutro pójdę po niego i będzie dobrze ić spać powiedziałem . Lecz Mama Mirka nie dała za wygraną wrzeszczała i obwiniała go o wszystko i że tym razem zrobił żle , nawet Ojciec uspokajał Mirka mamę lecz to nie dało skutku .
W konsekwęcji tego nocnego zajścia Mirek wybiegł z domu i nie zważając na to że padał deszcz ruszył w stronę domu Ewy oddalonego kilkanaście kilometrów po samochód który został na poboczu .

Pogoda była fatalna padał przeraźliwie zimny śnieg z deszczem , lampy na ulicy pogasły więc i ciemno było tylko czasami przejechał jakiś samochód , a do tego po ulicy wałęsały się psy bezpańskie które ujadały na Mirka . Gdy przebył jakieś 5 km zauważył że nowe buty dają się we znaki ,prawy but zaczął go uwierać lecz nie miął innego wyjścia musiał iść dalej choć przez chwilę zatrzymał się zastanawiając czy nie zawrócić lecz miał stracha przed Mamą która zrobiła mu awanturę że nie przyjechał samochodem . Zwolnił trochę swój marsz w deszczu zastanawiając się jak ominąć patrol policyjny który przecież mógł tam zostać jeszcze bo przecież Ewa miała znajomego Policjanta jak sobie przypomniał , wymyślił więc że tylko odjedzie po cichu i nic więcej nie będzie robił aby nie narobić kłopotu bo przecież policjanci mówili że to kobieta nie dla Niego i żeby się więcej tu nie pokazywał .
Tak rozmyślając przeszedł już prawie połowę drogi cały mokry od deszczu ze śniegiem , prawej stopy już prawie nie czuł tak bo but uwierał , jak doszedł do cmentarza serce stanęło mu w gardle bo dochodziły jakieś dziwne dźwięki ale pomyślał ze to lisy na pewno i się uspokoił lecz po chwili zamarł ze strachu bo jakaś postać poruszała się pomiędzy grobami więc przykucną na mokrej trawie nie zważając na błoto i odczekał aż się okaże co to jest , jednak to niebyła zjawa lecz jakieś odbicie księżyca więc pomaszerował spokojnie dalej .

Po chwili już był na objeździe pociągu i jeszcze kilka kilometrów i by dom Ewy , zaczął się martwić jak to zrobi czyli weźmie samochód i pojedzie bo przecież był pod wpływem a policja mogła być wszędzie tym bardziej że już raz go odwiozła do domu , więc nie myślał tylko maszerował w stronę w która się udał .
Za jakieś pół godziny był opodal domu Ewy i swojego samochodu , otworzył drzwi w aucie i w tym momencie pojawiło się światło w kuchni u Ewy . W pierwszej chwili zignorował to ale jak już miał odjeżdżać pomyślał że na niego czekała , więc wyszedł z samochodu i podszedł do bramki która była otwarta dlatego wszedł na podwórko i pod drzwi domu .
- Jesteś tam Kochanie??? .powiedział
Jednak odpowiedzi nie usłyszał ,usiadł spokojnie na ławce na werandzie przed domem i zapalił papierosa lecz Ewa nie otwierała tylko spoglądała przez okno od kuchni co on tam robi . Po chwili powiedziała
- Mirek rozumiesz idż do domu bo wezwę jeszcze raz Policję !
I po tych ostrych słowach zrozumiał że nic nie wskóra zwrócił się w stronę wyjścia i gdy już był w bramie podjechał nieoczekiwanie radiowóz Policyjny

No witamy Pana ponownie , jak Pan i po co tu przyszedł jeszcze raz ?
-Przyszedłem po samochód podprowadzę go do znajomego
powiedział Mirek i opuścił posesję Ewy poczym wsiadł do samochodu i zaczął nawracać w kierunku kolegi do którego miał jechać , jednak jeden z Policjantów zabrał mu kluczyki i zabronił jechać samochodem
Zaprosił Mirka do radiowozu i po raz drugi tej nocy Mirek został odwieziony do Domu aby położył się spać i wypocząć .


8.Ból Cierpienie Strach

Następnego dnia rano Mirek obudził się ze strasznym bólem głowy i noga mu dokuczała bo buty jakie miał uwierały go a przecież zrobił niebagatelna 20 km pieszo w nocy .
Gdy zszedł do kuchni zrobić sobie kawę zastał rodziców w którzy zbudzeni w nocy całym zamieszaniem czekali na wyjaśnienia , niemiał ochoty niczego wyjaśniać , tylko oznajmił ze samochód został na parkingu policyjnym i trzeba po niego pojechać bo wieczorem wypił kilka piw i nie mógł jechać , a później musi pojechać na Komedę złożyć wyjaśnienia w związku z incydentem zeszłego wieczoru .
Sprawa na Policji poszła nawet sprawnie niebyło żadnych zarzutów oprócz zakłócania ciszy nocnej więc złożył zeznania i po kłopocie jednak najgorsze było przednim z czego nie zdawał sobie sprawy .

Ból jaki go ogarniał był nie do zniesienia , krzątał się po domu nie wiedział co ma z sobą zrobić rozmyślał dlaczego tak się to stało , dlaczego się nie sprawdził jak to mu mówiła Ewa w ostatnich słowach które do Niego powiedziała , po prostu Nic nie rozumiał nękały Go pytania
- dlaczego ?
- co zrobiłem ?
-co będzie dalej ?

Strach który towarzyszył mu paraliżował wszystkie jego działania , myśli na przyszłość która prysła niewiadomo dla czego bo przecież to można było wytłumaczyć ten głupi wyjazd , a nie od razu niszczyć wszystko to co razem zbudowali we dwoje , zadawał sobie setki pytań czy morze to wszystko miało inny podtekst ? czy to morze niebyła prawda ? kim był ten drugi wujek Sławek ? miał coraz częściej obawy kim byli ci ludzie a morze coś złego robili i dobrze że tak to się skończyło jak powiedział mu znajomy co znał to otoczenie , niemiał odpowiedzi na to ale morze i lepiej dla niego samego.

W takim amoku Cierpienia zlatywały dni i tygodnie nie obejrzał się jak nastała wiosna. Postanowił nie wnikać jak poradzili mu Policjanci którzy go odwieźli do domu feralnej nocy i wizą się w garść zabrał się do pracy aby zabić czasz nawet wziął drugi etat w supermarkecie żeby zapomnieć i żyć dalej .
W miarę upływu czasu zapominał o Ewie o planach jakie toczyli razem siedząc przy kominku , o nowym życiu jakie miało go spotkać po rozwodzie w nowym otoczeniu , coraz częściej odwiedzały go dzieci bo z końcem roku szkolnego wyprowadziły się z Eweliną do Jej rodzinnego miasta a praca zajmowała mu cały jego wolny czas więc zaczynał żyć w miarę normalnie.
Czasami tylko popołudniami zamyślał się czy to wszystko miało sens te wszystkie zmiany w Jego życiu i zadawał pytania swoim najwierniejszym przyjacielem jakimi byli Maciej i Rudolf którzy jako jedyni nie zawiedli , pozostając z nim do końca .

9.Wyjazd z kraju

Nieoczekiwanie jednak zaczęło się wszystko komplikować w bo dochody jakie uzyskiwał z pracy w drastycznie spadły , praca w markecie zaczęła kolidować z mediami a koszty wzrosły po wyprowadzce dzieci bo podją się zobowiązań jakie musiał wypełniać , dlatego zdecydował że podejmie pracę za granicą . Nawiązał kontakt z agencją pracy która w niedługim czasie zapewniła mu pracę w Holandii z charakterze ogrodnika . cdn.....

Podpis: 

Bogusz 2010 rok
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Miłość z internetu - cz. XVII trzy zabawy Miłość z internetu cz. XVI - sex panów Bliżej
nie czytaj jeżeli zabawy erotyczne cię nie interesują. Z pewnością nigdy tego wszystkiego nie doznasz. zabawa pomiędzy dwoma facetami Podejdź bliżej
Sponsorowane: 30Sponsorowane: 25Sponsorowane: 20
Auto płaci: 100

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.