http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
310

Miłość z internetu cz. XII - czy to normalne?

  Naprawdę dla dorosłych. Wstyd mi przekazywać to o czym pisaliśmy. Nigdy nie wyobrażałem sobie że mogę mieć takie pragnienia co do kochania się z moją najdroższą. A może miałem ale nie wiedziałem że da się je opisywać i zastosować w realu, że tego się  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W grudniu nagrodą jest książka
Jestem nudziarą
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Miłość z internetu cz. XII - czy to normalne?

Naprawdę dla dorosłych. Wstyd mi przekazywać to o czym pisaliśmy. Nigdy nie wyobrażałem sobie że mogę mieć takie pragnienia co do kochania się z moją najdroższą. A może miałem ale nie wiedziałem że da się je opisywać i zastosować w realu, że tego się

Głupia Sztuka Akt II

Dalsze perypetie wspaniałych bohaterów :)

Miłość z internetu - czytaj części od I do XII

Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez długie miesiące mające na celu poznanie się. Realne kopie, nawet z błędami. Opisy różnych marzeń związanych ze wspólnym życiem. On student systematycznie przekazuje jej pr

Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się I

Tylko dla dorosłych. Oryginał przekopiowany z korespondencji przez internet. Liczne błędy powstałe jak to bywa w wyniku szybkiego pisania i emocji powstałych podczas opisów marzeń miłosnych

Glupia Sztuka Akt I

Uwaga! Tego tekstu nie należy traktować poważnie.

Władcy Kosmosu

Humorystyczne opowiadanie, którego bohater doznaje niezwykłych halucynacji.

Demoralizacja

Ciągle przed oczami – Ty. Cały świat to Twoje oczy. To nie Bóg patrzy na mnie z Nieba. Niebem jest Twoja piękna twarz.

Przywilej Świata Paraleli

Krótkie opowiadanie fanfiction, które zostało zainspirowane światem gry komputerowej o nazwie Universe na PC. http://www.gry-online.p l/S016.asp?ID=3306

Epitafium dla przydrożnego ścierwa

krótki opis

Przemiana

"Coś we mnie narastało, coś nieuchronnego i groźnego, przekraczającego wszelkie znane ludzkości stany, coś nieporównanie większego niż pan Aleksander i jego szkaradne postępowanie."

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1242
użytkowników.

Gości:
1241
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 80543

80543

Miłość z internetu cz. IX - to trzeba przeżyć

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
17-05-05

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Erotyka/Biografia/Inne
Rozmiar
150 kb
Czytane
1197
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
17-07-23

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P18-powyżej 18 lat

Autor: roman121157 Podpis: Roman
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Jest zimowy wieczór. Za oknem szaleje pani zamieć a w naszym salonie jest cieplutko. Jasność oprócz dwóch kinkietów na ścianie daje również blask płomienia z kominka zmieniając kolory w pomieszczeniu raz na jasny złoty kolor a raz na ciemno pomarańcz

Opublikowany w:

nie publikowane

Miłość z internetu cz. IX - to trzeba przeżyć

Widzę przed sobą cudowną kobietę, pełną wdzięku, miłości i uśmiechniętą. Ciało ciepłe i pełne życia przytulone do mnie. Piersi jędrne i sutki stojące mocno dociskają do mojej klatki piersiowej.

-no pięknie, jak zawsze romantyczny i dokładny
-staram się kochana

Ciepły oddech i bicie serca które wyczuwam od kochanej, powodują że przechodzi przez mnie podniecenie i jeden organ robi sobie miejsce pomiędzy naszymi ciałami rozpychając się i przygniatając piękne ciało w okolicy wzgórka Wenery.

-powiedz mi, czy naprawdę tak szybko reaguje, tak będzie się działo z Twoim malutkim jak będziemy się do siebie tulić
-tak będzie do póki nas śmierć nie rozłączy mój piękny kwiatuszku
-a ja myślę że się przyzwyczaisz do mnie i nie będzie tak szybko reagował
-przyzwyczajenie nie ma tu nic do rzeczy, po prostu kocham Cię i pożądam Twojej miłości więc mózg wysyła impulsy do moich narządów powodując wzwód ogierka i ślinienie się jego. Często to mi się dzieje kiedy myślę o Tobie, kiedy piszemy ze sobą
-rozumiem, w moim organizmie od czasu zakochania się w Tobie też zauważam trochę zmian
-a co takiego, słoneczko?
-częściej mam mokre majteczki ze soczków jakie się wydzielają z myszki i często twarde sutki kiedy np. bawię się malutką a ostatnio to nawet jak czytam opisy pięknej miłości z naszym udziałem
-to prawidłowe oddziaływanie na bodźce i nie widzę nic niepokojącego
-ja też nie i mam nadzieję że takie reakcje między nami będą już do końca życia
-ja wiem o tym słoneczko i tak będzie. Nie pozwolimy nigdy na to aby nasze spojrzenie na siebie, dotyk albo słowo nie powodowało pragnienia, zawsze będzie pobudzało naszą miłość do siebie
-to jest sztuka tak pielęgnować miłość aby nigdy się nie wypaliła i zawsze była jak na najwyższym poziomie
-widzę moja kochana że jesteś takiego samego zdania jak ja. Rzadko w dzisiejszych czasach tak jest że młoda para się tak dobrze dogaduje
-bo oni wcale nie gadają ze sobą na ten temat, tylko najważniejsze przytulanie się do siebie, całowanie i seks i to w najgorszym tego słowa znaczeniu
-i tu również masz rację skarbie, ale może powrócimy do naszej miłości?
-nudzę Cię?
-absolutnie skarbie, w żadnym wypadku
-opowiadaj dalej

Nagle wyczuwam przyjemne przejechanie Twojej dłoni po moim malutkim, która go poprawia stawiając główką do góry. Również w tym czasie doznaję przyjemny smak ślin i moje wargi znajdują się w objęciach Twoich namiętnych ust. Jeszcze większe rozkosze doznaję bo władca ust mojej najukochańszej zaczyna taniec w mojej buzi, taniec na wszystkie strony, obija się o mój języczek siłując się z nim.

-i co, chyba wiesz jak się czuję?
-jak?
-miło i podniecająco
-to dobrze, piszę dalej

Jednak ta przyjemność szybko się kończy, ciepłe dłonie podtrzymują teraz moją twarz za policzki a moje oczka patrzą na buzię ukochanej i widzą piękne ząbki w uśmiechu mojego słoneczka. Zaczynam odczuwać miłe ukąszenia na wargach, pierw dolnej a następnie górnej. Najpiękniejsze w tym jest to że cały czas jesteśmy wpatrzeni w siebie i widzę w oczkach mojej lubej, radość i zadowolone z życia.

-hi, hi, hi. Prawda skarbie

Ciepły dotyk Twoich dłoni przechodzi na moje dłonie i kierujesz mnie na sofę gdzie siadam. Nachylasz się nade mną, czuję zapach Twoich włosów i podziwiam lekko obniżone jędrne cycusie ze sutkami na środku. Dłoniami swoimi, chwytając mnie pod kolana przesuwasz moją pupcię na kraj sofy a właściwie powodujesz że sam się przesuwam, odpychasz mój tors do tyłu. Leżę teraz wygodnie opierając głowę na oparciu miękkiego mebla. Oddychając jeszcze równomiernie z lekkim podnieceniem, przyglądam się ruchom Twojego ciała i się domyślam że mój ogierek będzie pieszczony. Cieszę się bo to cudowna przyjemność, to coś co nie można opisać, natomiast organizm to czuje i zaczyna intensywniej działać.

-też tak myślałam że nie da się takich spraw opisać, jednak Ty skarbie dajesz sobie z tym radę bez najmniejszego problemu
-dziękuję za uznanie, kocham Cię mój kwiatuszku
-tak się składa że ja Ciebie też, skarbie
-to dobrze się składa

Bierzesz olejek i nacierasz w dłonie a następnie rozchylasz moje kolanka i usadawiasz się między moimi nóżkami mając moje klejnoty przed sobą. Klęczysz na kolankach a pupcię spierasz na swoich piętach. Ponownie bierzesz olejek, widzę i czuję jak chłodne kropelki spadają na główkę mojego ogierka i rozprowadzane są Twoją dłonią po ogierku od czubka główki do podstawy.

-rozumiesz kochana
-dokładnie, pisz dalej

Przytrzymany Twoją dłonią ogierek do mojego brzuszka szarpie się pod nią, chłodne kropelki kojąco spadają na mój woreczek i delikatne paluszki mojego słoneczka rozprowadzają go dokładnie po woreczku aż po pachwinę a nawet czuję miłe podrażnienia dziurki do pupci. Patrzę się na Ciebie, robisz to z bardzo dużą starannością i uczuciem wręcz można powiedzieć że się tym podniecasz.

-a jak mam wykonywać tak miłe czynności? Nie dotykam malutkiego a podniecenie przychodzi, co by było gdybym go tak mogła dotykać
-wyobraź sobie
-wyobrażam sobie, ale Tobie to łatwo przychodzi a mi nie
-dlaczego uważasz że mi łatwiej, przecież też Cię nie mogę dotykać
-ok. zmień temat skarbie. Opisuj dalej
-dlaczego? Czuję że coś się stało? Coś źle powiedziałem?
-to ja powiedziałam o jedno zdanie za dużo
-proszę napisz o co chodzi, bo jak nie to zaraz przedzwonię do Ciebie
-no, ok., ok. to zdanie nie potrzebie napisałam "wyobrażam sobie, ale Tobie to łatwo przychodzi a mi nie ". Domyśl się o co mi chodziło i od razu wybacz że tak pomyślałam
-chyba wiem o co Ci chodziło moja najcudowniejsza kobietko. Zdaję sobie sprawę że dużo będzie takich zdań i myśli związanych z Tym że ja w praktyce już uprawiałem seks. I masz rację że przez to więcej znam niektórych uczuć np. jak dotyk
-właśnie i nie gniewaj się jak wyleci mi jakieś pytanie czy porównanie
-kochana moja gwiazdeczko nie miałbym serca gdybym się pogniewał o taką sprawę. Masz do tego prawo aby o tym mówić i myśleć to jest ludzkie. Całuski
-ja też Cię słodko całuję. Napiszesz dalej?
-ale jeszcze kawałek bo już mi oczka się zamykają
-jesteś na pewno zmęczony skarbie
-chyba tak serduszko najukochańszej

Rączki opierasz na moich nóżkach, widzę jak prawą dłonią chwytasz malutkiego po niżej główki a drugą Twoją dłoń czuję jak podbiera od dołu mój woreczek , po którym zaczynają błądzić Twoje paluszki starające się uchwycić jąderka co Ci się niejednokrotnie udaje i odczuwam wtedy lekki ucisk na nich Twoich paluszków. Dłonią prawą zjeżdżając w dół ściągasz skórkę na ogierku aż do momentu zablokowania przez napletek co powoduje że główka malutkiego przechyla się ku Twojej twarzy ukazując Ci ujście na samym czubku. Czuję jak koniuszek Twojego języczka jeździ po nim starając się w nią wejść, dreszcze rozkoszy zaczynają po mnie przechodzić i malutki zaczyna Ci w dłoni pulsować.

-rozumiesz coś z tego?
-wszystko, ale wpadł mi szalony pomysł. Bo na niektóre sprawy bym musiała zaglądać do internetu, ale przecież Ty mi możesz to dokładniej pokazać i wytłumaczyć
-konkretnie o co Ci chodzi?
-wiem że wszystko znajdę na internecie ale chcę to widzieć i wiedzieć od mojego ukochanego
-ale dalej nie wiem o co Ci chodzi
-krótko, może byś mi pokazał jak wygląda taka główka Twojego malutkiego z naciągniętą skórką od strony napletka
-ha, ha, ha, znaczy że chcesz takie fotki
-ja ino tak sobie o tym myślę, od Ciebie zależy czy je zrobisz
-kochana, raczej nie zrobię, chyba że Ty będziesz bardzo tego chciała. Powiem Ci że nie chciałbym abyś oglądała jakieś przyrodzenia w internecie
-to się zgadzasz?
-jestem Twój więc masz prawo wszystkiego żądać czy prosić
-to jeszcze chciałabym sam czubek widzieć z ujściem
-hi, hi, hi, kochana jesteś, ale to jutro bo dziś już jest późno
-no tak, późno się zrobiło
-jak jutro? Od której będziesz dla mnie?
-zawsze jestem dla Ciebie mój skarbie
-a kiedy wracasz do domu, bo jesteś chyba u mamy
-jutro do południa idę do domu i później będę się trochę uczyć, a jak zechcesz to będziemy pisać
-ok. jutro wcześniej jak o dziewiątej nie wstaję
-to coś nowego?
-raz za jakiś czas chyba mogę?
-częściej powinieneś tak odpoczywać. A jak Twoje zdrówko?
-jest ok. ale czasami mały katarek mnie złapie tak jak np. dzisiaj. A jak u Ciebie?
-wyśmienicie się czuję i to dzięki Tobie
-miło mi kochana. Jesteś przekochana. Całuski
-Ty też jesteś kochany. Całuski i dobranoc
-dobranoc moja jedyna


27 grudzień 2010 /poniedziałek/

-zima, prawdziwa zima. Całuski mój skarbie
-witaj kochana. Dużo śniegu już Ci nasypało?
-dość dużo już jest a sypie cały czas
-co robisz?
-czytałam książkę, a Ty co robisz?
-przesłuchuję wykład i sobie robię notatki
-to o której dziś wstałeś
-jak się obudziłem to posłałem Ci całuska sms-em, nie wiem która to mogła być godzina
-o siódmej jest wysłany sms, a to już wstałeś wtedy
-może jeszcze z pół godziny przewracałem się na boki i tyle
-kiedy mi zrobisz fotki?
-hmm... chcesz teraz? Napisz dokładnie jakie to chcesz
-pisałam, jedno jak skórka jest naciągnięta do oporu ku podstawie ogierka, drugie sam czubek główki też najlepiej przy ściągniętej skórce
-już przecież miałaś takie fotki
-tak, wystraszyłam się i skasowałam wszystko
-więc dlaczego ponownie chcesz
-muszę mieć, chcę go podziwiać i się mu przyglądać
-ok. wyślę Ci kochana ale to już ostatni raz i myślę że lepiej będzie jak będę Ci wysyłał szkice
-wyślij mi takie normalne a potem szkic, będę miała porównanie jak dobrze przekazujesz wizerunek rysunkiem

Wysłano plik jpg 0011 główka mojego ogierka

Wysłano plik jpg 0012 stojący ogierek

-o takie Ci chodzi?
-to z główką ogierka to jest ok., ale to drugie to inaczej bym chciała
-jakie mam zrobić? Opisz dokładnie
-skarbusiu, usiądź sobie i ściągaj jedną rączką mocno skórkę do nasady a drugą zrób zdjęcie od strony napletka
-do nasady? Skąd takie wyrażenia bierzesz
-z pewnością od Ciebie się nauczyłam
-nie będę się zbywał, być może

Wysłano plik jpg 0013

-takie?
-piękne, ale czy mógłbyś zbliżyć?

Wysłano plik jpg 0014

-ale śliczny dziubuś, dziękuję za fotki, pięknie dziękuję
-dziubuś?
-tak wygląda jakby miał usteczka
-chyba je nie skasujesz?
-będę miała go do końca życia
-nie musisz tak długo bo przecież będziesz go miała w każdy dzień w realu
-no przecież, źle się wyraziłam. A teraz może dalej opiszesz swoje potrzeby względem mnie
-nie rozumiem?
-no, dalszy ciąg, jak mam Ci masować ogierka
-a to nie będzie przyjemniej wieczorem?
-skarbie myśląc o Tobie nie jest ważna pora dnia, każda pora jest piękna
-właściwie dla mnie też nie jest ważne bo jestem sam, ale Tobie mogą przeszkadzać domownicy
-jestem sama w pokoju i tak będzie przez cały dzień z przerwą na obiad i kolację no i może jeszcze jakąś herbatkę
-to mam opisywać moje zachcianki
-jasne skarbie, proszę Cię
-więc próbuję dalej

Z pod czoła patrzysz na mnie i się uśmiechasz widząc że tak mocno się podniecam. Mimo że chwilami oczka mam przymknięte kiedy mi się robi błogo to staram się obserwować Twoje zachowanie i widzę że pieszczenie mnie tak samo Ci się podoba jak to, kiedy pieszczę Twoje ciało. Żadnego pośpiechu, żadnego pohamowania wszystko czule i z myślą aby pieszczona osoba miała same przyjemności.

-z całym sercem zgadzam się z Tobą, tak musi być kiedy jest między nami miłość
-znam Cię już kochana na tyle że Twoje słówka nie kłamią

Obserwuję jak starasz się uchwycić malutkiego w pierścień, tak aby dotknąć palcem wskazującym kciuk, ale dużo Ci jeszcze dużo do styku brakuje. Drugą rączkę przekładasz na ogierka i czuję jak Twoje paluszki uciskają go w różnych miejscach zaczynając od główki i przesuwając się do podstawy. Obserwujesz i moją twarz i przyglądasz się ogierkowi. Podniecają mnie te pieszczoty i bardzo mi jest fajnie, ściśnięcia Twoich paluszków stają się coraz silniejsze i przechodzą w raz w dół i raz w górę, to po bokach to po zewnętrznej i wewnętrznej stronie malutkiego.

-powiem Ci skarbie że z miłą chęcią bym sobie tak pościskała paluszkami ale tak mocno abyś jeszcze po pieszczotach długo czuł
-tak powinno być według mnie, po każdym kochaniu powinniśmy jeszcze długo wspominać naszą zabawę miłosną
-zabawę mówisz?
-a jak to określić? Przecież to najprzyjemniejsza zabawa pełna uczuć i szacunku do drugiej osoby
-i znowu muszę Ci przyznać rację
-dziękuję, pisać jeszcze?
-przecież nic nie nauczyłeś mnie, no może troszkę

Przymykam na chwilkę oczka i wczuwam się w Twoje uściski teraz właśnie zbliżające się do główki i na sam czubek. Otwieram oczy i widzę jak naciskając po bokach sam czubek ponownie przyglądasz się ujściu z mojego ogierka i nachylasz się nad nim zbliżając języczek. Ooch, jaka teraz ogarnia mnie ekstaza przyjemności, wyczuwam szybkie pulsowanie mojego ogierka co szybko ustępuje gdy odsuwasz języczek. Znowu uśmiechnięta patrzysz się na mnie i mówisz że ten czubek wygląda jak małe usteczka. Chcę położyć swoje dłonie na Twoich włoskach ale ruchem głowy dajesz mi znać że tego nie chcesz. Zrozumiałem że nie chcesz abym Ci przeszkadzał.

-właśnie, proszę nie przeszkadzać skarbie. I co mam dalej robić? Hi, hi, hi

Zwalniasz uścisk u nasady ogierka i dodatkowo nalewasz na swoje dłonie olejek. Czuję teraz miłe i ale mało drażniące pocierania dłoni rozprowadzające olejek po moim twardym ogierku ale wnet moje podniecenie gwałtownie się zwiększa kiedy obiema otwartymi dłońmi dociskając je do siebie, mając malutkiego między nimi, jeździsz w dół i w górę spokojnie i pomalutku . Pocieranie kochanych Twoich dłoni boków mojego malutkiego powoduje że mi robi się ciepło i przyjemnie ale staram się aby nie dopuścić do większego podniecenia. Jednak w miarę większego docisku dłoni nie mogę wytrzymać i myślę sobie że najwyżej się napalę, no ale Twoje baczne mnie obserwowanie powoduje że nagle przerywasz te pieszczoty i przychodzi nagła niechciana ulga

-mówisz skarbie że niechciana ulga?
-tak, bo to tak nie fajnie kiedy już śmietanka zaczyna się zbierać do wytrysku a tu nagle brakuje czasami nawet tylko jednego ruchu
-nie rozumiem. Da się to bardziej dokładnie wytłumaczyć?
-może tak, jest mi tak fajnie, jak zbliża się ejakulacja. Wiąże się to ze zmianami u mnie i są to: pożądanie co wskazuje na to że mój malutki zrobił się duży, twardy i uniosły się do góry jajuszka z woreczkiem. Następnie następuje faza pobudzenia która wiąże się już z erekcją czyli przy pocieraniu mojego malutkiego powodujesz u mnie przyśpieszenia akcji serca, oddechu, wzrost ciśnienia krwi oraz napięcia mięśniowego. Dużo następuje skurczów ciał jamistych znajdujących się w ogierku które wiążą się z wyrzutem śmietanki i kiedy wstrzymujesz taki bodziec jak pobudzanie czyli tak jak teraz masaż Twoimi dłońmi zaczyna się wszystko cofać, to tak jakby czegoś brakowało, jest taka chwila złego samopoczucia w organizmie. Nie wiem jak to jeszcze lepiej wytłumaczyć, nie wiem czy kobiety też tak mają.
-to lepiej tak nie robić żeby nie dochodziło do wytrysku?
-nie całkiem to tak jest kochana. Ja Ci tłumaczę jak to ja czuję, ale w miłości dużo takich przypadków muszę przeżyć dla dobra ukochanej zresztą i swojego
-rozumiem, chyba Ci chodzi o to że nie moglibyśmy sie tak długo kochać i pieścić bo by szybko orgazm przychodził
-wspaniała uczennica, więc się nie przejmuj bo i tak robisz mi same przyjemności a epicentrum prędzej czy później przyjdzie ze zdwojoną siłą
-to Ci gwarantuję skarbie
-wiem kochana i za wszystko Ci dziękuję
-nie dziękuj Romcio, ja to robię z miłości
-i dlatego Ci dziękuję że mnie kochasz
-to ja Ci też dziękuję skarbie za to że jesteś ze mną
-może już dość tego słodzenia sobie?
-ale to takie miłe
-wiem kochana, wiem. Posyłam całuski i nie dziękuj
-ja Ci też posyłam. Pisz dalej może mi znowu coś wytłumaczysz
-czekaj chwilkę bo zgubiłem wątek

-bliski byłeś - zapytałaś
-tak, bliski. Jeszcze dwa ruchy a już byś doprowadziła mnie do orgazmu
-mów mi jak nie będziesz mógł wytrzymać, chcę się nim dłużej nacieszyć - powiedziałaś dość stanowczo i tak sobie myślę że masz rację bo w miłości trzeba ćwiczyć swoje ciało a nie raz dwa zaspokoić swoje potrzeby seksualne.
Robisz uchwyt po niżej główki paluszkami i przesuwasz go w dół ogierka. Myślę że moja nauka nie poszła w las bo Ci już o takim sposobie pisałem.
Nagle wstajesz i się uśmiechasz siadając obok mnie. Moja dłoń głaska Twoje udo a mózg się zastanawia co się stało, ogierek rozgrzany do czerwoności, ciało pragnące rozkoszy a moja ukochana przerywa tak piękne pieszczenie i kiedy tak się zastanawiam, mówisz że przerwa i chciałabyś się napić winka.

-nie miałbyś mi to za złe, że rozpraszam Cię
-nie kochana, wszystko robisz z miłości więc to też do niej należy, zresztą ja to opisuję więc dopuszczam takie możliwości
-ok.

Wstaję i przynoszę z barku słodkie czerwone winko, nalewam do lampek i jedną podaję najukochańszej dziewczynie jedynej takiej na świecie. Nabieramy w usta płyn i się nim delektujemy. Smak słodki z aromatami ziół powodujący orzeźwienie i powodujący poprawę samopoczucia chociaż moje samopoczucie jest doskonałe. Popijając winko myślami jestem ciekawy co moje słoneczko wymyśli, jaki jeszcze masaż zastosuje. Wiem jednak że wszystko co robi to przyjemność nie do zapomnienia.
Po odłożeniu lampki ponownie przechylasz mnie na sofę i usadawiam się jak poprzednio na samej krawędzi sofy.

-a powiedz mi kochany skarbie jak piszesz teraz, w tej chwili to malutki Ci stoi? Twardy jest? Ślini się?
-tak. Bardzo jestem podniecony
-cały czas tak Ci stoi?
-z małymi przerwami, teraz właśnie rośnie hi, hi, hi
-bo o nim mówimy?
-no. A jak u Ciebie?
-majteczki mam mokre i podniecenie raz przychodzi i raz zanika
-normalne u zdrowych ludzi
-więc co byś chciał abym Ci teraz robiła
-obojętnie co i tak będzie cudownie
-to pisz kochanie

Ta nagła przerwa powoduje że malutki jest jeszcze giętki i bawisz się nim odbijając otwartymi dłońmi. Ledwie co zdążyłaś chwycić opuszkami paluszków skórkę na główce mojego ogierka, jego rozmiar nagle zaczął się zwiększać i skórka wyśliznęła Ci się z uchwytu. Szybko robi się twardy i mocno się teraz opiera ponownym Twoim klapnięciom.
Czuję mocny uścisk Twojej lewej dłoni pod główką malutkiego który unieruchamia go, a zsuwanie jej w dół powoduje że skórka obnaża żołądź a napletek kieruje główkę w kierunku Ciebie. Prawą ręką bierzesz buteleczkę z olejkiem i parę kropli opuszczasz na główkę ogierka i teraz opuszkami paluszków masujesz żołądź co chwilkę zmieniając kierunek masażu. Kciuk Twój, czuję jak od napletka żołędzia przejeżdża podniecająco w kierunku ujścia cewki moczowej na czubku główki. Następnie tarcie przesuwa się z powrotem do napletka i trochę z innej strony znowu przesuwa się do góry i z powrotem rozcierając wydzielinę która się pojawia z ujściu malutkiego.

-z miłą chęcią bym się teraz nim tak zajęła
-przyjdzie na to czas kochana
-wiem, cudowny ten mój ogierek i pamiętaj że jest tylko mój
-nie mam nic przeciwko temu kochana. Muszę Cię na chwilkę zostawić bo muszę tatowi papiery firmowe zeskanować i wysłać
-ok. skarbie, sprawdzę czy jest już obiadek

-jestem już skarbie, obiadek za pół godziny będę miała
-ok. zjedz sobie spokojnie, troszkę mi to zajmie i sam też coś zjem. Smacznego
-dziękuję i wzajemnie
-dziękuję

-pojedzona moja ślicznotka?
-jasne, a Ty?
-tak. To co mam pisać dalej?
-a nie chcesz?
-czemu tak pomyślałaś?
-bo się pytasz jak wiesz że mnie to podnieca
-tak się spytałem, bez przyczyny. No dobra, chciałem usłyszeć że chcesz tego
-zawsze chcę skarbie mój najdroższy
-jesteś przekochana. Całuski i piszę dalej

Co chwilkę spoglądasz na mnie czy aby nie jestem bliski orgazmu. Teraz robisz kapturek ze swojej dłoni i nakładasz ją na żołądź mocniej ściskając i obracając. Ach jak fajnie, przyjemność przychodzi coraz szybciej w miarę mocniejszego uścisku i szybszych obrotów Twojej dłoni na główce ogierka. Nagle przestajesz i ponawiasz naukę cofania spermy.
-pobaw się jajuszkami - proszę głosem podnieconym
Twoje paluszki naciągają skórkę w górę która wystarcza do połowy główki a dłonie delikatnie głaskają malutkiego przechodząc na woreczek z jajuszkami.

-tak sobie myślę skarbie że jak malutki jest w stanie spoczynku to skórka go całego nakryje a jak jesteś napalony i malutki jest w całej okazałości to skórki brakuje
-dobrze myślisz, jak jest w spoczynku to skórki dużo nad bywa, a jak stoi to jej brakuje. Jednak kochana to nie u wszystkich mężczyzn jest tak samo
-rozumiem, dziękuję za wytłumaczenie
-nie ma za co kochany kwiatuszku

W tej chwili jeszcze milej mi się robi i to wyczuwasz bo malutki zaczyna pulsować. Trzymasz cały woreczek w obu dłoniach dociskając je do siebie i patrzysz na mnie czy aby mnie to nie boli. Widząc że nie, uścisk robisz jeszcze mocniejszy. Teraz rozdzielasz jajuszka trzymając moje prawe w paluszkach Twojej lewej rączki a lewe w paluszkach prawej rączki i je lekko miętosząc próbujesz wyczuć kształt i wielkość czy miękkość, przy czym obserwujesz moją twarz a kiedy wzdryga się moje ciało to luzujesz trochę uścisk. Czuję jak naciągasz woreczek w dół a po chwili dociskasz do mojego krocza i znowu naciągasz jeszcze mocniej patrząc się na moją twarz i przygniatasz do malutkiego, powtarzasz jeszcze mocniej naciągając aż ogierek nachyla się ku Tobie i patrzysz się na mnie a kiedy widzisz że się uśmiecham chwytasz woreczek przy samym malutkim pierścieniem z kciuka i paluszka wskazującego prawej dłoni mając w ten sposób oba jajuszka oddzielone są od ogierka Twoim uściskiem.

-skarbie, znowu mam pytanie
-jak zawsze mile widziane
-cieszę się. Powiedz mi, czy taka zabawa Twoimi jajuszkami może być bolesna?
-jeżeli chodzi o mnie to wiem że na pewno byś mi krzywdy nie zrobiłaś, chciałbym żeby były pieszczone bardzo zdecydowanie i do granicy bólu. W praktyce kochana to będziemy się porozumiewać czy masz mocniej pieścić czy lżej, przy miłości musi być współpraca i porozumienie
-tak, musi być rozmowa i wzajemne rozumienie i zrozumienie. Kocham Cię Romcio, jesteś przekochany. Co jeszcze mogę zrobić Tobie aby Ci było przyjemnie a nawiasem mówiąc fajnie by było jakbyś mi narysował takie jajuszka w pierścieniu
-naszkicuję Ci moja perełko, a teraz słuchaj

Dla swojej wygody stawiasz moje stopy na krawędzi sofy i masz teraz lepsze dojście do woreczka. Mało co widzę ale odczuwam szarpanie woreczkiem a chwilkę potem docisk ciepłej Twojej lewej dłoni na moje jąderka. Przyjemne jest każde pieszczenie z Twojej strony i teraz to się o tym przekonujesz. Zwalniasz pierścień i jajuszka opadają w dół teraz czuję jak je dociskasz z boku dłońmi i chymlasz coraz szybciej i mocniej ściskając. Widzę uśmiech zadowolenia na Twojej twarzyczce kiedy poklepujesz z boku woreczek i on się kołysze na boki a jąderka w nim obijają się o moje ciało. Nagle nachylasz lewą dłonią malutkiego w swoim kierunku i chwytasz paluszkami drugiej ręki czubek ogierka. Chwytając go dość mocno skręcasz wykonując śrubę, raz w prawo raz w lewo i tak kilka razy. Wychodzi Ci to łatwo bo główka jest śliska z olejku. Coraz przyjemniejsze jest to pocieranie i zaczyna mnie doprowadzać do większego podniecenia i pobudza do orgazmu.

-znowu? Jestem niedobrą dziewczynką?
-nic takiego, wspaniała i tak powinnaś igrać moim pobudzaniem do orgazmu

Ustaje moje podniecenie bo zmieniasz miejsce masażu i teraz czuję Twoje rączki u podstawy ogierka gdzie Twoje sprytne paluszki masują to miejsce głęboko wchodząc w ciało i je dogniatając. Robisz to bardzo sprytnie i podniecająco, jest mi bardzo przyjemnie.
Teraz Twoje dłonie oplatają ogierka, masz go między dłońmi i zaciskasz je, po czym przesuwasz podnosząc w górę i w dół. Leciutkie ocieranie czuję jak jedziesz dłońmi do góry, po bokach ogierka, na główce obracasz dłonie o dziewięćdziesiąt stopni i wracasz ku podstawie. Wracasz ponownie do pierwszego ruchu teraz już czuję mocniejszy uścisk i podniecenie wzrasta, przy jeszcze następnym masażu kiedy paluszki swoje zaplatasz i dłonie są jeszcze bardziej dociskane do ogierka, moje doznania dochodzą do zenitu, zamykam oczy i czuję jak się zbliża chwila uniesienia. Nagle robisz uścisk po niżej główki i cofasz moje soki.

-i znowu niedobra dziewczyna, ale jak następnym razem pozwolę Ci strzelić śmietanką to chyba dziurę w suficie zrobisz
-hi, hi, hi, ale dowcipna jesteś

Zaczyna mi źle z tym być, myślę chwilami żeby szybko wstać chwycić ukochaną i obalić na dywan szybko wchodząc na pewno w śliską i gorącą ale ciasną szparkę. Ale przecież Cię kocham i nie to jest najważniejsze, jak pozwolisz to się napalę, teraz pozwalam Ci być władczynią mojego orgazmu.

-a może tego oczekuję?
-chyba nie, z taką pasją robisz mi te masaże że wątpię
-masz rację, chcę aby zapanować nad organizmem, aby troszkę mieć władzę nad orgazmem. Mówiłeś przecież że miłość to nie chop i już po robocie, ale jest to uczta zakochanych ciał
-i dalej to podtrzymuję

Kapiesz kilka kropelek na ogierka i obłapiając go prawą dłonią na główce przesuwasz w dół a kiedy ta dłoń jest u podstawy to samo robisz lewą dłonią i tak na przemian delikatnie aby nie robić dużego tarcia. To że Twoja dłoń nie obejmuje całego obwodu mojego ogierka sprzyja temu że drażnienie nie jest całkowite jednak w miarę przyśpieszania i mocniejszego uścisku dostaję nagłej wariacji. Zamykam oczy, zagryzam wargę a moja twarz zostaje zdeformowana z chęci wypuszczenia śmietanki na wolność. Myślę sobie że na pewno nagle się wszystko skończy bo przerwiesz tą przyjemność ale tak się nie dzieje.

-właśnie teraz wystrzelisz

Unoszę biodra mocno w górę, sprężynuje się moje ciało i następuje wytrysk, Twoje dłonie w tej samej chwili zamierają w bezruchu aby zaraz ruszyć wzmożoną szybkością i z mocniejszym uciskiem. Ponownie czując jak napływa śmietanka podnoszę pupcię do góry sprężynując swoje ciało do drugiego wytrysku a ruchy Twoimi dłoniami w tej chwili ustają aby jeszcze szybciej i jeszcze w mocniejszym uścisku spowodować napływ i wytrysk śmietanki co następuje jeszcze raz. Starasz się jeszcze wycisnąć ze mnie śmietankę ale malutki szybko robi się giętki i maleje wycieńczony przez mojego kwiatuszka.

-jak się czujesz skarbie?
-gdzie? W opisie czy w realu?
-w opisie czytałam
-w realu? Będę musiał popracować dziś, hi, hi, hi
-hi, hi, hi
-a Ty serduszko
-przepiękny jest świat przy Tobie
-dziękuję i się z tego cieszę kochana. Jak tam u Ciebie na dworze? Sypie śnieg
-tak, prawdziwa zima się robi
-właśnie widziałem że u Ciebie to jak na Sybirze, u mnie nie ma śniegu
-pada i pada. Sporo już jest


-nasypie i stopnieje bo zapowiadają na koniec roku odwilż
-i znowu podtopienia będą
-no nic, pójdę spać a na dobranoc troszkę pomyślę o nas
-ja też pójdę, mam jeszcze co czytać i rozmyślać
-podobają Ci się moje zachcianki, masz co studiować
-tak dokładnie to opisujesz że nie sposób nie wiedzieć o co chodzi i się z tym nie oswoić. Ja jednak wymyślę coś innego postaram się aby Cię zaskoczyć
-ciekaw jestem co takiego wymyślisz, kiedy napiszesz?
-niespodzianka, dobranoc, wyśpij się skarbie
-dobranoc moje serduszko, miłych snów
-pa, pa. Całuski
-całuski


28 grudzień 2010 /wtorek/

-hej skarbie, całuski na dzień dobry
-witam Cię moja królewno
-co porabiasz
-próbuję sobie powtarzać materiał, w styczniu mnie nie będzie więc muszę teraz usiąść do nauki
-ok. ja sobie poczytam lekturę już mi dużo nie zostało. Na którą się umówimy
-może troszkę pobędziemy ze sobą od piętnastej a później wieczorem
-ok. dobrze, to w takim razie do piętnastej. Jak będziesz mieć troszkę czasu to mógłbyś mi jeszcze fundnąć parę fotek
-jakich
-jedną bym chciała w pozycji klęczącej to znaczy więcej takich
-dokładniej proszę kochana
-jedną fotkę z tyłu jak klęczysz na prawym kolanie a drugą nóżkę zgiętą w kolanie masz postawioną stopą na dywanie. Po prostu bym chciała widzieć Twojego ogierka w kroczu z tyłu

Wysłano plik jpg 0015 klęczę na prawym kolanie

-takie?
-nie wierzę własnym oczom że zrobiłeś go dla mnie
-czyli o takim myślałaś?
-może troszkę z bliższa i fajnie by było gdybyś lewą rączką naciągnął na bok swój lewy pośladek

Wysłano plik jpg 0016 klęczę na prawym kolanie a lewą ręką rozciągam swój pośladek

-o takie mi chodziło, dziękuję Ci mój skarbie
-wszystko?
-nie wiem czy mogę Cię prosić o jeszcze
-jakie chcesz
-podobne ale jak klęczysz na lewym kolanie

Wysłano plik jpg 0017 klęczę na lewym kolanie

-a bliżej mogę prosić

Wysłano plik jpg 0018 klęczę na prawym kolanie

-jesteś kochany
-wiem o tym, zdajesz sobie sprawę że ja też będę chciał takie więcej intymne fotki od Ciebie
-nie myślałam o tym, no ale tyle co stwarza to przyjemności, to chyba nie każdy o tym wie
-właśnie, ale czy będą interesować nas w późniejszym czasie nasze ciała
-w realu? Nie ma obaw. To tylko bodźce do podziwiania naszych ciał
-no i dobrze? To na dziś zaspokoiłaś już swoje potrzeby względem mojego ciała
-nie
-więc jakie jeszcze?
-jeszcze jedno, z marzeń utkwił mi obraz ogierka z tyłu kiedy masz złożone nóżki, nie jestem pewna czy taką fotkę dasz radę zrobić
-zrobię Ci fotkę z tyłu jak leżę na boku

Wysłano plik jpg 0019 944 ogierek z tyłu między moimi nogami

-na dziś to mam wszystko do szczęścia, mocno całuję
-czy to znaczy że już kończymy pisanie
-no coś Ty skarbie, miałam na myśli fotki
-czekaj kochana, zaraz wracam


-już jestem
-pouczony mój skarbuś?
-o tak, należy mi się przerwa od nauki, a jak z Twoją lekturą?
-a skończyłam
-dużo śniegu u Ciebie moja śnieżynko?
-nie pamiętam aby kiedyś tak dużo było, dobre czterdzieści centymetrów będzie
-a u mnie troszkę poprószyło, nawet droga jest sucha
-nasypie następnym razem a u mnie będzie sucho Romcio
-dziś są kwalifikacje do skoków
-wiem, a jutro chyba są mecze siatkarek
-tak, Bielsko gra z Bydgoszczą a Muszyna z Łodzią
-to sobie pooglądamy
-powiem Ci że nie lubię Turnieju Czterech Skoczni, głupie te zasady kwalifikacji są i później odpadają zawodnicy z lepszymi skokami
-to jak to? Inaczej skaczą? Wytłumacz mi to skarbie
-zobaczysz jutro kochana, co będę Ci tłumaczył, na pewno byś i tak nie zrozumiała
-skąd wiesz?
-bo to trudno wytłumaczyć pisząc o tym
-to ucz się dalej, wieczorem porozmawiamy
-ok. dam Ci sygnał na telefon
-pa skarbie

-zrobiłem placek, podać Ci składniki i przepis?
-miałeś się uczyć, jasne
-7 dkg drożdży
12 dkg cukru normalnego
60 dkg mąki
250 ml mleka
5 żółtek
1 całe jajko
3 łyżki oleju
1 łyżeczka soli
12 dkg margaryny /roztopić/
2 łyżki kwaśnej śmietany
owoce: mogą być różne, ja dałem borówki
-to wszystkie składniki
-a jak się go robi też mi napiszesz?
-musisz tak robić: drożdże rozgnieść z troszką cukru, mąki i mleka /zostawić na piętnaście minut/; roztopić margarynę; jajka wszystkie roztrzepać dokładnie, do nich wlać letnie mleko, margarynę ciepłą, śmietanę i to wszystko wlać do przesianej mąki wymieszanej solą do tego wlać drożdże, olej i wszystko dobrze wymieszać. Zostawić do wyrośnięcia. Przełożyć na brytfankę położyć owoce i zrobić na górę posypkę. Ja piekę ok. 30 minut w temp. 170 stopni
-zrób mi fotkę kawałka jak wygląda, jutro ja wypróbuję
-będziesz jutro piekła? Ty mnie chyba sprawdzasz dzióbku
-a co to za problem, mówisz że chwilka i już będzie
-no bo tak jest, a jakie dasz owoce?
-mam truskawki. Chyba mogą być?
-mogą być kochana
-no to może coś z marzeń mi napiszesz?
-nie zadużo ostatnim razem tego kochania? Wysyłam fotkę mojego placuszka

Wysłano plik jpg 0020 1243 placek

-tego kochania to nigdy nie ma za dużo, a co do placuszka to pysznie wygląda. Dziękuję za fotkę
-dobrze, opowiem Ci marzenia z naszego podróżowania a Ty mi później opowiesz jak będziesz mnie pieścić
-może jutro
-ok. więc słuchaj

Będąc bliżej portu Ciutadella widzimy ponownie piękny kurort z dużą plażą Cala en Forcat a tuż przed portem kurort Torre del Ram. W Ciutadelli parkujemy na płatnym parkingu nie daleko muzeum. Od muzeum prowadzi /ulica, droga/ carrer Seminari do barokowego kościółka Sant Crist, z fasadą ozdobioną rzeźbionymi girlandami owoców i liści, a dalej do carrer J.M. Quadrado, z Ses Voltes, z pięknymi arkadami, stylizowanymi na mauretańskie, pod którymi skupiają się kawiarnie i sklepy pamiątkarskie. Tą ulicą przejeżdża kawalkada podczas święta Sant Joan (24 czerwca), obchodzonego już w średniowieczu. Święto symbolizuje stojąca niedaleko kolumna z posągiem Owieczki Bożej.

-wiesz skarbie, że to cudownie tak przejść z pięknego ciała na piękne krajobrazy
-hi, hi, hi
-no powiedz że źle mówię
-dobrze mówisz moja najsłodsza, podziwiamy dalej

Carrer Santa Clara idziemy spacerkiem do Museu Municipal przy carrer Portal de sa Font, urządzonym w bastionie pozostałym po dawnych fortyfikacjach. Są tu m.in. przedmioty prezentujące kulturę talajocką oraz ceramika i biżuteria wykonana przez rzemieślników kartagińskich. Ponieważ mamy jeszcze dużo czasu na prom jedziemy więc z Ciutadelli malowniczą drogą nad Cala Turqueta, zatokę z piękną plażą z modnymi barami i restauracjami. Jednak najpierw wcześniej skręcamy do największej na Minorce talajockiej osady Son Catlar, która była zamieszkana jeszcze długo po przybyciu Rzymian. Wśród ruin widać pięć talajotów i taulę oraz wysoki cyklopowy mur który otaczał talajocką osadę Torrelafuda. Teraz dojeżdżamy do Cala Turqueta a następnie do Cala Santandria to ładna zatoczka długa, wąska, jej stoki nie są porośnięte żadną roślinnością. Zatoka „zagląda” w głąb lądu na długość około 130 metrów i kończy się dużą, piaszczystą plażą. W roku 1756 to właśnie tutaj wylądowała francuska flota szturmująca wyspę. Niedługo potem, na brzegu zatoczki wybudowano obronny zamek El Castellar, co zmusiło flotę brytyjską do wyboru innej zatoki do przeprowadzenia analogicznego szturmu w roku 1783.

-coraz więcej lubię historię
-czy to dzięki mnie?

Mamy jeszcze trochę czasu aby zobaczyć plażę Playa Son Bou, to najdłuższa plaża na Minorce. Rozciąga się ona pomiędzy przylądkami Cap de Atálix i Cap de ses Penyes (około 9 kilometrów), jej szerokość dochodzi do 40 metrów. Płasko opadające morskie dno sprawia, że plaża jest szczególnie lubiana przez rodziny z małymi dziećmi. Plaża wyposażona jest we wszelkiego rodzaju rozrywki: duży bar, toalety, służby medyczne, wypożyczalnia sprzętu wodnego, szkołę surfingu, itp. Dogodne położenie plaży sprawia, że bywa ona często zatłoczona.
-pamiętasz ostatnią naszą miłość "Starasz się jeszcze wycisnąć ze mnie śmietankę ale malutki szybko robi się giętki i maleje wycieńczony przez mojego kwiatuszka"
-jasne
-nie dokończyłem Ci swoich myśli. Czy mogę teraz?
-jak ino będzie miło to jasne
-dla mnie na pewno
-no to proszę, dla mnie też z pewnością będzie miło

Nagle czuję ciepło oddechu na moim zbolałym ogierku i widzę jak znika w Twoich ustach, zasysasz go mocno i wysysasz resztki soku ściskając czule ale stanowczo przy tym moje jajuszka w drugiej dłoni a kiedy go uwalniasz jest taki malutki i nie winny. Wstajesz i nachylasz się nad mnie a tak właściwie kładziesz się między moimi nóżkami i czuję ciepło Twojego aksamitnego ciała które masz skropione moją spermą. Języczek Twój merdając między moimi wargami dostaje się w moje usta, wtedy to dostrzegam słonawy smak mojej śmietanki i zauważam że masz buzię nią popryskaną. Liżę miejsca gdzie się znajduje moja śmietanka a Ty co chwilkę całujesz się ze mną mieszając nasze soki w ustach. Piękna nasza miłość, pełna ze wzajemnym akceptowanie naszych ciał i naszych zachcianek.
Słyszę słówka w moim uszku które mi mówią że to nie wszystko i wstając bierzesz mnie za dłonie i pomagasz wstać a następnie obracasz przodem do sofy i prosisz abym się schylił i wsparł na łokciach. Domyślam się że będziesz chciała pieścić mojego ogierka z tyłu a i przy okazji moją pupcię.
Gorzej jest teraz bo nic nie widzę. Twoje ciepłe i mokre dłonie zaczynają masować mi pośladki , czuję nacisk Twoich paluszków w rejonie kości ogonowej rozchodzące się najpierw wzdłuż kręgosłupa w górę jakiś kawałek i ponownie od kości ogonowej w dół w przedziałku między pośladkami do odbytu. Podnieca mnie to kiedy paluszki dociskają moje ciało w okolicy dziurki ale mija jak się odsuwają i przechodzą na pośladki. Poprawiasz mnie w pozycji i teraz jedną stopą stoję na dywanie a drugą nogą klęczę na sofie, twarz moja leży na poduszce.
Czuję jak krople olejku spadają mi na ciało w okolicy dziurki i mocne ściskanie skóry pośladków z boku w kierunku przedziałku. Po chwilce dociski delikatne i przyjemne czuję w okolicy dziurki i na odcinku między dziurką do pupci oraz podstawą mojego ogierka. Następny masaż jest już mocniejszy i bardziej podniecający czuję jak Twój paluszek zanurza się w pupci a inne sprawnie dociskają go przez moją skórę. Troszkę mnie irytuje że to robisz i z odruchu zaciskam pośladki na co czuję mocne ukąszenia raz w jeden raz w drugi pośladek. Czuję coraz to mocniejsze naciski i rozciągania dziurki i głębszą penetrację Twoim paluszkiem. Pomyślałem sobie że chyba będziesz szukała punktu G. Ostrzegam że sobie zbrudzisz paluszki na co stwierdzasz że sobie umyjesz. Włożone paluszki penetrują okolice miejsca bardzo wrażliwego a innym paluszkiem dociskasz miejsca na zewnętrznej stronie. Zaczyna mi się miło robić ale jeszcze czegoś brakuje i dopiero kiedy drugą dłonią zaczynasz pieścić mojego zwisającego w dół ogierka zaczynam doznawać samą przyjemność. Czuję ścisk u jego podstawy i przejeżdżanie w dół w kierunku czubka.
Aaach jak mi się robi przyjemnie, jak fajnie i .... w jednej chwili wszystko mija bo wyciągłaś paluszki z pupci i podniecenie uszło. Kazałaś mi się nie ruszać i wyszłaś do łazienki a ja tym czasem ćwiczyłem zwieraczami odbytu aby wróciły do swojej pozycji.
Po kilku minutach przychodzisz i czuję jak wycierasz mi wilgotnym ręcznikiem pupcię a następnie Twoje pocałunki po wewnętrznej stronie ud co jest bardzo przyjemne i pobudzające do podniecenia się. Uścisk Twoich dłoni na moim ogierku które z pozycji wiszącej podnoszą go między moje nóżki i ciepło Twoich ust które teraz czuję to jeszcze większa podnieta.
Podniecenie narasta kiedy czuje mój malutki ukąszenia i zaciskanie ząbków na nim coraz to szybciej i mocniej i w różnych miejscach. Przechodzisz z pieszczotami na jąderka które zwisają na ogierku , zasysasz jedno jajuszko i bawisz się nim języczkiem w swoich ustach a po chwili wypuszczasz i zasysasz drugie. Czując pieszczoty jajuszek, czuję również jak miło dręczysz mojego ogierka masując go delikatnie przesuwając zaciśniętą dłoń na nim ku główce i z powrotem.
Po uwolnieniu jąderka Twój języczek mocno naciskając liże jajuszka i odcinek między jajuszkami i dziurką. Mocno dociskasz języczek a malutkiego ściskasz w dłoniach i naciągasz w dół. Jestem tak napalony że nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie ekstaza ale właśnie myśląc o tym zaczynasz masować mojego ogierka tak jakbyś doiła krowę od podstawy uchwytem mocnym z dwóch dłoni z palcami zaplecionymi zjeżdżasz do czubka i ponownie chwytasz u nasady i zjeżdżasz w dół. Coraz większą przyjemność doznaję bo masujesz go w całym obwodzie a dojeżdżając do czubka lekko skręcasz powodując tarcie samego czubka ogierka. Już nie dużo mi brakuje, już dochodzę, już mi jest dobrze, Wstrzymuję oddech i wydalam śmietankę, teraz masujesz z całej siły góra dół, góra dół bez odrywania dłoni od ogierka i tak chyba jeszcze dwa razy dasz radę zrobić bo maleje Ci ogierek w rękach. Podnoszę się i staję przed Tobą mocno przytulając i z miłości całuję w usta i schylając się całuję Twoje kochane rączki

-rozumiem że mam być w przyszłości przygotowana na takie pieszczoty
-przecież kochana nie będę płacił innej aby mnie tak pieściła
-wiem że za pieniądze wszystko zrobią
-jednak to nie to samo jak pieścić będzie mnie również w ten sposób moja ukochana żona
-z pewnością. Wspomniało mi się coś, cały czas mi czegoś brakuje
-czego Ci brakuje kochana??
-obiecałeś że po świętach, no wiesz co
-nie strasz mnie, nic nie obiecałem
-obiecywałeś, obiecywałeś
-nie przypominam sobie, nie żartuj i mów
-obiecałeś mi napisać o jadłospisie na wieczerzę wigilijną
-ha, ha, ha. No tak, zdjęcia winne
-nie rozumiem skarbie
-no bo kochana, gdybyśmy nie myśleli o fotkach to bym pamiętał o tych daniach
-dobra, jak będziesz miał czas to napisz, dziś chyba już będziemy kończyć
-masz rację moja gwiazdeczko, przecież już dwudziesta druga
-szybko leci ten czas przy boku mego kochanego
-a dziękuję
-rewanżuję się za miłe słówka. Wyśpij się skarbie
-kolorowych snów moje serduszko, całuski
-całuski


29 grudzień 2010 /środa/ Oberstdorf

-w kwalifikacjach Adam był trzeci a Kamil dwunasty i chyba tylko oni mają szansę na awans do drugiej serii
-o której są skoki?
-o szesnastej
-to po skokach popiszemy, kuzynka przyszła i muszę się nią zająć
-Bianka?
-tak
-ok. to do wieczora, daj sygnał na telefon jak będziesz wolna
-nie ma sprawy, całuski
-całuski

-hej mój mężusiu
-kiedy będziesz w domu?
-nie rozumiem
-skąd piszesz?
-z domu, nic nie rozumiem
-hi, hi, hi. Jako że jestem mężem i rozmawiam z żoną to się dowiaduję kiedy wróci do domu
-aaa, rozumiem mój kochany, żartowniś z Ciebie
-powiem Ci moje słoneczko że jestem zajęty, kolega z małżonką wpadli w odwiedziny. Później napiszę
-ok.

-jestem kochana ale chyba tylko po to aby Ci dać całuska na dobranoc
-też mi się tak wydaje, to masz całuska i dobranoc
-jesteś na mnie zła? Jak tam, upiekłaś ten placuszek?
-tak i naprawdę będę często go piekła. Szybko go się robi. Wysyłam Ci fotkę, chyba ładniejszy jest od Twojego
-pochwal się

Otrzymano plik jpg

-rzeczywiście lepiej Ci wyrósł, jest wyższy
-i bardzo smaczny, jeszcze raz dziękuję
-a co na to babcia?
-ach dużo mówić, mam Cię pilnować jak oka w głowie bo już takiego kawalera nie znajdę
-widzisz, też Ci to mówię. Hi, hi, hi
-będę pilnować Ciebie kochany
-nie musisz, jestem Twój na zawsze
-cieszę się, to idź już spać
-jutro mam troszkę pracy bo w Sylwestra będzie siostra ze szwagrem i muszę coś przygotować
-na pewno znowu cuda. A co siostra zrobi z dziećmi
-będą u mnie spać
-mieliśmy w sylwestra rozmawiać przez kamerkę. Myślę że popiszemy jutro? Twoje dziewczyny zwyciężyły i bielszczanki i muszynianki, oglądałeś?
-pamiętam że kiedyś o tym pisaliśmy ale od tego czasu nic nie wspomniałaś a ja uważam że jeszcze za wcześnie. Możemy jutro pisać od rana. Oglądałem skoki i Bielsko razem z gośćmi
-no bo tak szybko czas leci przy pisaniu że nieraz zapominam co to miałam napisać. Skoczki słabo wypadli, Adam dziesiąty a Kamil dwudziesty piąty. Nie podoba mi się takie skakanie parami. Całuski, karaluchy pod poduchy....
-Kamil był jedenasty, całuski, pa pa
-coś skarbie pomyliłeś Kamil był na pewno dwudziesty piąty a jedenasty był Adam, sprawdziłam
-tak, tak. Pomyliło mi się kochana. To jeszcze raz słodziutkie całuski
-pa, pa


30 grudzień 2010 /czwartek/

-cześć moja ślicznotko kochana
-hej skarbie, ale mi miło jak tak ładnie mnie witasz. Całuski
-dziękuję kochana. Powiedz mi gdzie będziesz na Sylwestra? U mamy czy u taty?
-hmm.. w domu skarbie, u taty
-a dlaczego hmm?
-koleżanka zapraszała mnie do siebie, robi taką małą imprezę z potańcówką, ale odmówiłam
-dlaczego? Nic mi nie mówiłaś
-bo Tobie by było smutno, ale jak bym wiedziała że nie będziesz sam to bym Cię poprosiłam o zgodę
-nie wiedziałem że siostra będzie i to ze szwagrem, ale nawet wtedy gdy bym był sam to bym Ci pozwolił iść do koleżanki
-na pewno?
-miałbym się obawiać czegoś? Przecież wiem że mnie kochasz
-wiem że jesteś zazdrosny, ale to dobrze. Nie obawiaj się niczego. Alkoholu nie piję to głupot nie mogę popełnić. To co mogę iść?
-pewnie kochana, idź i pobaw się a później mi opiszesz
-ale nie wrócę w nocy, bo to troszkę drogi i bym się bała
-a to źle, bardzo źle. Nie mógłby tata podjechać po Ciebie?
-spytam się, jak da radę to myślę że około trzeciej będę w domu. Może tak być?
-pewnie że tak
-jesteś kochany, będę cały czas pod telefonem
-wiem o tym że jestem kochany
-samolub
-no dziękuję, przecież żartowałem
-ja też skarbie. Co robisz dobrego do jedzenia na ten sylwestrowy wieczór
-nic specjalnego, zrobię trochę sałatki którą będziemy jeść ze szyneczką, z ciepłych dań zrobię trochę fajnego bigosu, a Iza przyniesie ciasto i ciasteczka. Kawa, jakiś drink i to wszystko, aha szampan o północy
-popiszemy później, zrób sobie coś teraz. Ja muszę pogadać z koleżanką co mam ze sobą przynieść
-ok. rozumiem, spokojnie. Napisz jak będziesz miała czas
-nie gniewasz się?
-za co kochana, nie gniewam się. Całuski
-ok. całuski

-jestem
-i co skarbie, co masz przynieść?
-upiekę dwa Twoje placuszki
-to tak dużo będzie was?
-sześć par
-kto będzie dla Ciebie
-kolega z klasy, mówiłam Ci o nim
-ok. to chyba masz troszkę roboty z plackami
-raz dwa zrobię, odezwę się za chwilę kochany Romcio
-dobrze Dominiczko, całuski
-całuski, bardzo Cię kocham
-a to wyznanie związane z moją zgodą?
-nie tylko skarbie
-no dobrze odezwij się

-jestem, a powiedz mi skarbie, jaka jest u Ciebie pogoda, macie dużo śniegu. U nas deszcz przed chwilą padał a teraz śnieg posypuje
-u mnie nie sypie i jest lekki mrozik. Placuszki Ci wyszły?
-pieczą się skarbie. I jak Ci idą przygotowania?
-ale co tam za przygotowania, sałatkę jarzynową zrobię jutro żeby była świeża. Muszę też do sklepu zajechać po jakąś szyneczkę i kabanosiki
-tak bardzo bym chciała tego Sylwestra spędzić w Twoich ramionach
-myślisz że ja tego bym nie chciał? Przyjdą takie lata że każde święta i Sylwestra będziemy spędzać razem już na zawsze
-wiem, marzę o takich świętach, wiesz takich rodzinnych. Wyobrażam sobie je jak będziemy mieli córeczkę i syneczka, Wigilia, prezenty pod choinką i śpiewanie kolęd
-z Tobą najdroższa będzie zawsze wspaniale i to już od pierwszych razem spędzonych świąt
-dołożę wszelkich starań aby mój skarb był zadowolony
-dziękuję
-a powiedz mi skarbie, Twoja siostra nie chodzi na zabawy, przecież tak dużo ich teraz i to różnego rodzaju
-a chodzi, tz. chodziła przed urodzeniem Olusi, ale Ci powiem że trafiłaś z pytaniem bo w przyszłą sobotę idą razem z rodzicami na zabawę
-a dzieci będziesz Ty pilnował?
-myślisz że się nie nadaję, spokojnie kochana dam radę
-wierzę, w końcu nie raz jesteś przy nich
-właśnie, po za tym śpią w nocy więc nie będzie kłopotu
-powracając do sposobu spędzania świąt to powiedz mi jak to byś widział, bo pierwszy raz i myślę że dopóki nie będziemy mieli dzieci to będziemy spędzać u rodziców, raz u Twoich a raz u moich
-naprawdę musimy teraz takie tematy przerabiać?
-a masz coś ważniejszego? Będę w ten sposób poznawała Twoje marzenia na skróty
-no tak, a powiedz mi Wigilię u Ciebie to gdzie będziemy spożywać? U mamy czy u taty?
-może raz tu raz tam, zobaczymy
-bo u nas to nie będziemy chodzić do rodziców ale my ich będziemy zapraszać i jak nic na przeszkodzie nie będzie to Iza tak samo będzie
-to fajnie, taka rodzinna atmosfera. Żeby to już nadszedł ten czas
-hi, hi, hi, ale jesteś napalona
-hi, hi, hi, przecież jesteś facetem no nie
-no nie wiem, będziesz musiała sprawdzić
-to przyjedź do mnie
-kusisz kochana, tata by mnie siekierą przegonił
-przecież żartuję
-wiem, przyjemne żarty
-zastanawiam się jakby wyglądało teraz nasze spotkanie
-np. jutro?
-powiedzmy że przyjeżdżasz do mnie
-gdzie, pod dom
-no nie, najlepiej jakbyś przyjechał na rynek, tam jest fajna pizzeria
-to miałbym się z Tobą pierwszy raz umówić w pizzerii?
-a nie pasuje, racja. Przepraszam. To może obok mnie przed sklepem i pojedziemy do jakiejś kawiarni na kawkę
-ok. więc przyjeżdżam o umówionej godzinie i zatrzymuję się przed "Żabką"
-więc podjeżdżasz Hondą i wychodzisz z przepięknym bukietem rajskich ptaków
-i jak dalej, jak to widzisz?
-podchodzisz i całujesz mnie w policzki a następnie wręczasz przecudowny bukiet
-na takim pocałunku się kończy przywitanie
-chyba bym na to nie pozwoliła, więc na pewno bym obłapiła Cię za szyję i mocno przycisnęła swoje usta do Twoich
-momentalnie bym pchał Ci języczek do buzi
-hi, hi, hi, ale ja bym Cię nie wpuściła
-a jej jej, ale mnie zaskoczyłaś
-mówię Ci że zajdę do domu zostawić kwiaty i pojedziemy w jakiś spokojne miejsce
-wróciłaś i gdzie jedziemy?
-wyjeżdżamy z miasta i stajemy w ustronnym miejscu na parkingu, a że jest teraz o szesnastej już ciemno więc możemy spokojnie sobie porozmawiać i się poprzytulać
-więc stoimy już na parkingu, cicho wszędzie głucho wszędzie co to będzie...
-Dziady
-pamiętasz jeszcze?
-nie nabijaj się ze mnie, wcale ciemno nie ma bo latarnie świecą
-nie mam takiego zamiaru kochana
-a wygląda inaczej, co teraz będziemy robić?
-na pewno nasze usteczka zbliżają się do siebie
-o tak, nie masz pojęcia jak bardzo bym chciała poczuć ciepły oddech z Twoich ust i smak Twoich ślin
-powinienem powiedzieć "ale mi pochlebiasz najukochańsza" ale powiem Ci że marzę również tak jak Ty, chciałbym poznać uczucie wynikające z wojny hormonów w naszych organizmach
-przecież nie raz odczuwałeś takie uczucie
-no tak, czy to przy marzeniach moich albo Twoich, ale to nie to samo co na jawie w realu, na pewno organizm działa bardziej gwałtownie i szybciej zachodzą reakcje
-masz racje i właśnie dlatego zaraz po zatrzymaniu się obłapiam Cię za szyję i przybliżam swoje usteczka do Twoich
-chwileczkę kochana, przejdźmy na tylne siedzenia będzie przyjemniej bo więcej miejsca
-Romciu ale sobie zdajesz sprawę że nie na wszystko pozwolę?
-myślisz że będę dobrze się czuł na takim spotkaniu kiedy mnie zawczasu uprzedzasz
-to sobie zapamiętaj skarbie że prawdziwie kochać się będziemy po ślubie
-to musimy ślub załatwić jeszcze przed wyjazdem na Majorkę
-tata się nie zgodzi
-żartujesz, będzie hamował Twoje szczęście
-będzie się martwił że, to tak wszystko szybko chcemy załatwić
-pożyjemy, zobaczymy kochana. To jak? Przechodzimy na tylne siedzenie
-tak, chociaż drży moje ciało z emocji które mnie opanowują, przechodzę na tylne siedzenie i przybliżam się przodem do Ciebie
-chwytam Twoją śliczną twarzyczkę swoimi dłońmi czując rozgrzane policzki i patrzę w błyszczące Twe oczka z powiększonymi źrenicami. Oczka pełne radości ze spełnionego szczęścia
-tak, tak, szczęścia które mi zrobiłeś. Cały świat należy do mnie, tak bardzo chce mi się żyć że tańczyłam bym i śpiewała z radości. Czuję się w stanie euforii
-taki stan euforii zawdzięczasz Fenyloetyloaminie
-pamiętam, pisałeś mi o tym narkotyku. Chcę się nim przytruć na całe życie
-co Ty mówisz najdroższa?
-chciałabym być w takiej euforii do końca życia
-nie pozwolę Ci abyś ją kiedyś utraciła i Ty również nie możesz pozwolić aby mnie kiedykolwiek opuściła
-a w jaki sposób mam to robić?
-po prostu kochać mnie całą sobą
-tego możesz być pewny przystojniaczku
-nie przesadzaj księżniczko moja
-Nie przesadzam. Więc ja trzymam Twoją twarzyczkę a Ty co robisz?
-tak samo wpatruję się w Twoje niebieskie oczka ukazujące zadowolenie że masz w swoich dłoniach moją twarzyczkę. Chwytam Cię rączkami za plecki i przytulam do Ciebie
-och jak fajnie, poczułem teraz zapach Twoich włosów, główkę swoją wspierasz na moim ramieniu a moje dłonie głaskają Twoje plecki
-mocno Cię ściskam i łezki z radości napływają mi do oczek. Dziękuję Ci szczerze za to że przyjechałeś, za to że złamałeś swoją zasadę
-chwytam Cię za ramiona i patrząc w oczka tłumaczę iż przekonałem się że mnie kochasz więc nie było potrzeby aby trzymać się zasad z początku znajomości
-stykam swoje usta z Twoimi, po czym odrywam i znowu stykam, robię to chaotycznie i szybko
-łapię Twoje całuski i układam głowę w odpowiedni sposób dla Ciebie
-łapię ciepły oddech z Twoich ust i zatrzymuję usta mocno przyciskając je do Twoich
-nasze noski przytulają się do siebie, a moja ręka ściąga z Ciebie kurtkę
-nie rozłączając naszych ust pomagam Ci przy ściągnięciu mojej krótki ale języczka nie wpuszczam do buzi. Czuję teraz jak kładziesz swoją dłoń na mojej piersi i miętosisz w delikatny sposób. Swoją dłoń przesuwam po kolanie w kierunku Twojego malutkiego i kiedy jestem na rozporku wyczuwam mocno uwypuklone miejsce gdzie malutki pulsuje jakby chciał się wyrwać
-przerywam na chwilkę pieszczenie Twojej piersi i odpinam sobie pasek i rozporek. W tym momencie wpadasz swoją rączką i chwytasz malutkiego
-ale gorący, a jaki delikatny i miły w dotyku. W tym samym czasie Twój języczek wpada do mich ust
-ale przyjemność kiedy moja ukochana, ta jedyna, ta upragniona trzyma w objęciu swojej dłoni mojego ogierka, która następnie skrada się w sekundę później w kierunku jajeczek. Same przyjemności bo moja dłoń weszła pod bluzeczkę i po aksamitnej kochanej skórze dochodzi do cycusia. Teraz zauważyłem że nie masz biustonosza
-nie wiem jak długo można wytrzymać takie przyśpieszone bicie serca, ale jestem u kresu wytrzymałości i chciałabym pochłonąć i poczuć Twojego malutkiego w mojej myszce
-to siadaj kochana, ja też pragnę aby poczuć miłe ciepło i wilgotność Twojej myszki
-żartujesz kochany. To ten pierwszy raz miałby się odbyć w samochodzie? A co z Twoimi pięknymi marzeniami
-no tak, nie dajmy się ponieść emocją
-właśnie kochana ale nie odjadę z stąd do póki mój języczek nie popieści Twojej myszki. Kładę drugą dłoń na drugą Twoją pierś i pieszczę z całą swoją miłością
-troszkę nie wygodnie, ledwie trzymam malutkiego
-poczekaj skarbie przesunę jeszcze fotele całkiem do przodu. Ściągnij rajstopy kochana
-o teraz to wygodnie. A po co?
-popieszczę moja malutką
-Twoją skarbie?
-jasne że moją
-boję się że posuniemy się za daleko
-nie martw się, mówię to bardzo podnieconym głosem bo widzę jak przesuwasz się w kierunku mojego malutkiego odpychając mój tors na oparcie
-nie skarbie, dziś jesteś mój i to ja Cię zgwałcę i nie zamykaj oczka tylko patrz jak to robię
-widzę jak prawą rączką w objęciach trzymasz mojego malutkiego a lewą wyciągasz na górę majteczek moje klejnoty. Przesuwasz rączką w dół i do góry mocno ściskając malutkiego
-ach jak mi fajnie, czuję że zaraz przypłynie śmietanka, ale gdzie ją wypuścisz
-nachylam się nad malutkim i muskam kilka razy a później nagle łapię ząbkami nie przestając go jednocześnie masować
-jeszcze dwa ruchy i się napalę kochana
-to fajnie, napalaj się mam chusteczkę to przyłożę
-widzę że na wszystko jesteś przygotowana, a kiedy ja będę Ci mógł zrobić dobrze
-następnym razem skarbie, myślę że szybko się zobaczymy
-ale jesteś spryciula, to na dziś już koniec
-no nie jeszcze wyciągnę resztę soczku z malutkiego
-hmm...
-biorę malutkiego prawie całego do buzi i zasysam, później obmiatam języczkiem i chowam w majteczki a moje usta i języczek oddaję do Twojej dyspozycji
-ok. kochana, musimy się już rozstać, czas wracać do domu
-idziesz spać? Rozumiem. Dobranoc
-a Ty nie idziesz?
-idę jeszcze do łazienki i do łóżka
-pa, pa. Dobranoc. Całuski
-całuski Romcio


31 grudzień 2010 /piątek/

-hej kochany
-hej Dominiko
-ale zima się zrobiła, u Ciebie też tak dużo śniegu
-bardzo mało, ale mrozik jest tak do minus ośmiu stopni
-nie masz do mnie pretensji że idę na tego Sylwestra
-przecież sam chciałem abyś poszła
-no tak, chyba nie chciałeś mnie podpuścić
-wszystko ok. nie martw się
-bo jak co, to w każdej chwili jestem gotowa zrezygnować dla Ciebie z tego wyjścia
-wiem ale nie ma takiej potrzeby. Tata Cię odbierze?
-tak, nigdzie nie idzie, więc po mnie przyjedzie
-no to wszystko ok.
-mogę być pewna? Nie będziesz mi wymawiał
-no coś Ty kochana, za kogo mnie masz?
-za kochanego męża
-no nie męża, bo nie będziesz będąc moją żoną sama na imprezy chodzić
-no tak, dziś też bym nie poszła gdybyś nie zaproponował
-a powiedz tak szczerze. Nie walczyłaś z myślami że to niesprawiedliwe że tu koleżanki się bawią a Ty musisz siedzieć w domu?
-znasz mnie i wiesz że masz rację, ale sobie tłumaczyłam że tak wybrałam i tak musi być. Liczysz się tylko Ty, aha przed Tobą jest szkoła
-no właśnie. Jesteś kochana. Całuski
-Ty też jesteś kochany. Całuski skarbie i dziękuję
-za chwilę Justyna poleci. Będziesz oglądać?
-na którym programie?
-wiem że na TV 2 na pewno
-ok. będę oglądać, ale muszę się przyszykować na wyjście
-wiem, wiem. Mam do Ciebie prośbę, zrób fotkę jak będziesz już ubrana na ten wieczór
-ok. całuski, później się odezwę

-przepraszam że tak późno, szybko ten czas leci
-kochana spokojnie, miałem co robić. Siostra już z rodzinką jedzie
-to nie będę Ci przeszkadzać
-a Ty o której wychodzisz
-skarbie umówiłam się z nią na osiemnastą
-to do północy zdążycie się upić
-ja wypiję tylko szampana o północy za Twoje zdrowie
-wierzę że o mnie pomyślisz. Ja też wypiję za Twoje zdrowie i za nasze szczęście
-oglądałeś Justynę?
-tak oglądałem, pięknie poleciała
-ale tej norweszki najlepszej nie było
-chyba już nie jest najlepsza jak odpuszcza konkursy. Jutro Justyna też leci
-może i prawda. Chyba na dziesięć kilometrów. Będę musiała kończyć, zajmij się swoimi gośćmi
-ok. właśnie podjechali pod garaż, całuski i miłego wieczoru
-dziękuję skarbie Tobie też życzę miłego wieczora. Wysyłam Ci fotkę jak jestem ubrana na ten wieczór. Całuski

Otrzymano plik jpg 000151

-dziękuję kochana, pięknie wyglądasz
-buziaczki
-buziaczki i miłej zabawy


01 styczeń 2011 /sobota/ /

-witam na gg moją najukochańszą w ten pierwszy dzień w dwa tysiące jedenastego roku
-ja Ciebie skarbie też serdecznie witam i dziękuję jeszcze raz za wspaniałego Sylwestra
-cieszę się że jesteś z powodu mnie szczęśliwsza
-i to nie wiesz jak mocno, opowiadaj jak tam u Ciebie minęła ta noc
-mile i przyjemnie, posiedzieliśmy trochę potańczyli, pojedli a po toaście fajerwerki wystrzelili
-myśmy tylko oglądali, bo nikt nie miał forsy na takie pierdołki
-tak to bywa, pomyśl co by to było gdyby każda osoba wystrzeliła?
-no tak, będę musiała kończyć bo muszę iść do mamy
-a mam była sama na Sylwestra?
-poszła do siostry
-ok. to napisz jak będziesz miała czas
-jak dojdę do mamy, to zaraz napiszę
-ok. ja teraz obiadek robię a po południu o dwunastej trzydzieści zaczynają się skoki
-to skarbie jak zjesz obiadek to napisz, będę czekała
-ok. całuski
-całuski

-jestem
-ja też skarbie, oglądasz skoki?
-oglądam, ale dziś to wiatr rządzi
-właśnie
-druga seria chyba się nie odbędzie
-chyba tak, to Adam był by trzeci a Kamil ósmy
-a Justyna kiedy leci?
-właśnie leciała na dziesięć kilometrów w stylu klasycznym i była pierwsza. Druga seria skoków jest przerwana
-no i dobrze skarbie
-powiedz mi, te Twoje marzenia co je opisywałaś ostatnio o tych odwiedzinach Ciebie. Pamiętasz?
-o co Ci chodzi Romcio?
-ciekawi mnie że nie chciałabyś abym pieścił Twoją myszkę
-hmm... nie wiem jak bym w realu postąpiłam, ale też na pewno bym się obawiała że wtedy może dojść do stosunku, a przecież nie chciałabym ten pierwszy raz w samochodzie przeżyć
-przecież na pewno bym do tego nie dopuścił, przecież znasz mnie kochana
-może by i tak było ale wolałam nie fantazjować za bardzo
-no dobrze, a kiedy mi opiszesz jakieś miłe pieszczoty, obiecałaś kiedyś. Pamiętasz?
-ja obiecałam? Nie przypominam sobie
-kłamczucha
-mam coś napisane ale to nie nadaje się do przekazania dalej
-pozwól że ja to ocenię
-skarbie, proszę nie nalegaj
-ja też proszę,czekam na Twoją miłosną opowieść
-naprawdę chcesz?
-tak, chcę i pragnę
-ale nie myśl o mnie źle skarbie, to tylko moje fantazje
-i chciałbym aby te fantazje spełniły Ci się ze mną

połóż się mój drogi na dywanie i główkę swoją ułóż wygodnie na jaśkach, tak abyś widział co robię.
Spoglądam na Ciebie z góry stojąc po Twojej prawej stronie ciała i podziwiam wspaniałe męskie ciało. Oczka Ci się śmieją i widać w nich ciekawość co będę robić. Podziwiam Twój tors, leciutki zarost na klatce piersiowej pomiędzy Twoimi sutkami dodaje Ci męskości i upiększa Twój wygląd. Jednak to drobnostka bo mój wzrok zatrzymuje się teraz na moim najukochańszym miejscu do pieszczenia, na malutkim który jest w połowicznym stanie spoczynku i dość już duży spoczywa na Twoim brzuszku sięgając prawie do pępusia ale już nie długo.

-no, no kochana, zapowiada się ciekawie, ale jak moje ciało jest wyprostowane na podłodze to z pewnością ogierek nie będzie sięgał do pępka
-napisałam... prawie
-no tak, proszę dalej moje serduszko

Mój wzrok jakby go paraliżował i dostaje lekkie drgania unosząc pomalutku główkę do góry. Dotykam go delikatnie paluszkami nóżki i odczuwając miłe doznania jak miękkość, ciepło i ruszanie się malutkiego pod moją stopą powoduje że troszkę się podniecam. Uśmiecham się do Ciebie bo ogierek naciera na moją stopę i kiedy ja odsuwam to staje prawie pionowo.

-myślę jakie by to było wspaniałe uczucie, poczuć Twoją stópkę na moim malutkim
-naprawdę skarbie? Robiło by Ci to przyjemność
-robiłoby, robiłoby kochana
-to się cieszę, bo myślałam że nie trafiłam

Zastanawiam się do czego go porównać, ten piękny męski organ z woreczkiem spoczywającym w kroczu. Niestety nic mi do głowy nie przychodzi więc dalej mój wzrok zwiedza Twoje ciało. Podziwiam teraz nóżki, bardzo zgrabne że nie jedna dziewczyna by chciała takie mieć, gładkie z bardzo krótkim i małym owłosieniem takie kochane że aż chce się je całować, no i te stopy z paluszkami zakończonymi paznokciami starannie obciętymi.

-zawstydzasz mnie
-przepraszam, nie miałam takiego zamiaru. Może nie pisać dalej?
-pisz najdroższa, może źle się wyraziłem. Raczej to jest podniecenie

Zauważyłam że Ci się zrobiło troszkę nieswojo kiedy Cię tak badawczo oglądam, ale to też po to aby Cię troszkę podniecić. Biorę duży kąpielowy ręcznik i kucając przy Twoim boku podkładam pod Twoje pośladki, umożliwiasz mi to przez podniesienie swoich bioder do góry i wtedy znienacka chwytam Twojego ogierka w swoje ząbki i mocno ale z uczuciem gryzę. Stęknęłaś, ale to chyba więcej z podniecenia niż że Cię zabolało co wnioskuję po Twoim uśmiechu kiedy popatrzyłam na Ciebie. Podchodzę do Twoich stóp kucam i rozkładam Twoje nóżki mocno na boki. Siadam między nimi spierając się na rękach lekko odchylona do tyłu skradam się paluszkami prawej stopy w kierunku woreczka wiszącego między Twoimi nóżkami.

-cudownie będzie

Spoglądam na Twoją twarzyczkę i zauważam u Ciebie duże zainteresowanie tym co robię i jakby zwiększone podniecenie zaczęło ogarniać Twoje ciało. Paluszki docierają do woreczka i lekko dociskają w nim jajuszka do Twojego ciała. Ogierek z tego powodu wariuje ale lewą nóżką go ujarzmiam przyciskając na bok do Twojej prawej nóżki i koncentruję się na pieszczeniu paluszkami stopy Twoich klejnotów zresztą i moje one są. Tak sobie myślę że będzie milej dla Ciebie i dla mnie jak nasmaruje ogierka i jajuszka olejkiem. Nie zastanawiając się wstaję i idę po olejek. Kucam przy malutkim i nalewam na niego olejek, rozprowadzając go w każde miejsce nie pomijając dziurki do pupci. Oooj, ale Cię to zaczęło podniecać, aż bez kontroli głową kręcisz po poduszce.

-na pewno to miłe

Wycieram rączki w ręcznik i ponownie siadam pomiędzy Twoimi nóżkami. Już paluszki moich stópek pieszczą Twój woreczek z klejnotami który od spodu leży na moich paluszkach lewej nóżki a paluszkami prawej nóżki masuję jąderka w nim, dociskając coraz mocniej i szybciej. Widzę że raz za jakiś czas przez Twoje ciało przechodzi drgnięcie, myślę że może za mocno i się pytam czy boli, ale zaprzeczasz kręcąc głową. Teraz jeszcze śmielej pieszczę woreczek chwytając go po bokach dwoma stopami i dociskając je do siebie i nimi merdając. Następnie duży paluszek przykładam do ogierka między jąderkami i jeżdżę góra, dół i na boki. Jajuszka są śliskie i sprytnie prześlizgują się między moimi dużymi paluszkami, odbijam je to jedną to drugą nóżką, to z lewej to z prawej strony ino patrząc czy aby Cię nie boli, ale Twój organizm upaja się tą moją pieszczotą i chyba chce coś więcej.

-jasne, chciałbym mocniej kochana

O tak, teraz to zaczęłam się gimnastykować, obejmuję stopami ogierka mocno dociskając je do siebie i jeżdżąc po całej jego powierzchni. Na początek to robię pomalutku i delikatnie ale w miarę upływu czasu idzie mi to coraz szybciej i mocniej dociskam stopy do siebie masując ogierka przejeżdżając stopkami od główki do jajuszek i z powrotem. Obserwuję co chwilkę Twoją twarz i zauważam że podniecenie wzrasta i Twój organizm zaczyna się naprężać coraz częściej, oczka zamykasz i przygryzasz raz dolną raz górną wargę. Podoba mi się zachowanie Twojego organizmu to coś jak opętanie ale nie niebezpieczne a wręcz szaleńcza radość wyrażana w sposób niekontrolowany. Kiedy tak myślę o moim kochanym jak go uszczęśliwiam jestem w "siódmym niebie" i postanawiam że muszę jak najszybciej spowodować abyś wytrysnął śmietanką i tak sobie myślę że skieruję ją w kierunku Twojej twarzy.

-na pewno mi już dużo nie brakuje

Zaczynam stopami mocniej i szybciej pracować i nie potrzebuję wcale dużo czasu bo do wybuchu w Twoim organizmie już tylko krok i to mały bo właśnie podnosisz do góry lekko pośladki i następuje wytrysk który przerósł moje oczekiwanie i przeleciał początek nad Twoją głową ale reszta stróżki ląduje na Twojej buzi co samego Ciebie zaskoczyło. Dzieje się to szybko, opuszczasz pupcię aby natychmiast ją znowu podnieść i wystrzelić śmietanką z malutkiego i jeszcze raz masuję mocno dociskając ogierka i kiedy ponownie unosisz do góry pupcię, wstrzymuję masaż naciągając skórkę w dół i wytrysk śmietanki rozlewa się w okolicy brzuszka.

-Ty to potrafisz człowieka do szału doprowadzić
-mówisz o realu czy o moich marzeniach
-mówię o realu
-napaliłeś się też
-tak, doprowadziłaś do tego
-to fajnie czy źle?
-dla mnie bardzo fajnie. A Ty jesteś zadowolona że mnie do tego doprowadziłaś?
-jasne skarbie i to bardzo jestem z tego dumna
-to podwójna radość dla mnie, bo przecież mogłabyś być obojętna
-przecież Cię kocham. Jak bym tak mogła?
-masz rację, dziwne by to było. Dziękuję Ci za to że jesteś taka kochana
-nie ma za co. Czytaj dalej

Ponownie masuję i wyczuwam jak staje się coraz więcej wiotki i w moich stopach zgina się i wyślizguje. Wręcz teraz jest przyciśnięty w Twoje krocze, ale widocznie myśli Twoje powodują że zaczyna przybierać ponownie na wielkości aby ponownie maleć. Podoba mi się to i wyczuwam kiedy myślisz o mnie a kiedy o czym innym. Wszystko piękne co się dobrze kończy i właśnie wyprostowałam teraz nóżki kładąc je na Tobie mając teraz ogierka między wewnętrznymi udami. Teraz Twoje rączki rozmasowują moje paluszki od stópek i leżymy tak sobie spokojnie słuchając muzyczki która już któryś raz z kolei leci ta sama.

-jesteś cudowna, dziękuję
-to teraz możesz spokojnie iść spać a jutro trochę mi napiszesz swoich marzeń
-a może Ci kochana naszkicować coś z Twoich marzeń?
-o tak, naszkicuj jak to sobie wyobrażasz
-masaż stopami? Już to widzę, już marzę. Teraz nyny kochana
-dobranoc i całuski skarbie
-całuski, dobranoc



02 styczeń 2011 /niedziela/

-hej
-hey najdroższa
-złożyłeś życzenia mamusi
-tak złożyłem, przecież prosiłaś mnie o to sms-em
-i co mama na to?
-mama zaciekawiła się Twoją osobą
-to znaczy?
-pytała się kiedy Cię pozna
-no i co powiedziałeś?
-że jak będę pewny że mnie kochasz
-a co mama na to
-nic, po prostu skończył się temat
-idę skarbie do kościółka, jak wrócę to napiszę
-rozumiem, ja się biorę za obiadek
-a rosołek już ugotowany mam rozumieć?
-jasne, mogę poczęstować
-dziękuję, to pa, na razie
-pa całuski

-zdążyłam na obiadek?
-jasne kochana. Za pięć minut jemy
-a co dobrego dziś zrobiłeś?
-ziemniaczki zarumienione, paluszki z kurczaka, i sałatka oraz kompocik
-to życzę smacznego, a potem mi napiszesz jak robiłeś te paluszki i tą sałatkę
-dziękuję, jak będę chciał hi, hi, hi
-musisz chcieć hi, hi, hi
-całuski

-jestem już moja perełko
-miło mi kochany
-ale będę musiał zajechać koło osiemnastej po rodziców do wujka, a później do Krakowa
-rozumiem, trudno, koniec byczenia się. A powiedz mi jak tam w firmie?
-ludzie mieli wolne cały tydzień, jutro zaczynają pracę
-stać Cię na taką przerwę, a oni nie narzekali że mało zarobią?
-nie martw się wszystko jest ok. i wszyscy są zadowoleni
-to dobrze skarbie, napiszesz mi jak robisz te paluszki i jak zrobiłeś swoją sałatkę na dzisiejszy obiad
-pewnie kochana, już piszę. Paluszki to prosta sprawa, rano zabrałem trzy filety z kurczaka i przekroiłem na połowę wzdłuż a potem na paski i te paski na połowę, dałem następnie je do miseczki i doprawiłem, dodałem troszkę oleju wymieszałem i wstawiłem do lodówki. Następnie przygotowałem dwa jajka do panierki i bułkę tartą. Rozkutane jajka wlałem do pokrojonych plasterków i następnie wybierając je pojedynczo z miseczki panierowałem w bułce i na rozgrzany tłuszcz. Rozumiesz coś z tego?
-wszystko i powiem Ci że to przecież proste
-przecież nie mówiłem że trudne
-no nie, a sałatkę jak robiłeś?
-na talerzyk dałem liść sałaty lodowej a do niego pokrojone ogórki zielone, kiszone i pomidor, a potem polałem przyprawioną śmietanką
-a jak przyprawiasz śmietankę i ilu procentowa musi być
-ja daję dwunastoprocentową do tego dwie łyżki majonezu, sól, pieprz, ocet i cukier. Jest ona leciutko kwaśnawo-słodka
-jesteś cudowny, dziękuję. Skarbie pójdę do domu, napiszę później
-nie za bardzo kochana bo muszę jechać do Krakowa
-nie jutro rano?
-teraz są dobre drogi, a rano nie wiadomo jakie będą
-masz rację, ok. to napisz chociaż sms-a na dobranoc
-a zadzwonić nie mogę?
-bardzo proszę, będę czekała
-ok. całuski i do usłyszenia
-no pa i całuski na drogę. Uważaj na drodze
-ok.


03 styczeń 2011 /poniedziałek/

-jestem skarbie. Co słychać
-to zależy gdzie uszko przystawisz
-ha, ha, ha
-wczoraj Justyna w sprincie była na drugim miejscu, a dziś na piątym w biegu łączonym pięć plus pięć kilometrów, a skoki oglądałaś?
-tak, Adam drugi a reszta daleko
-właśnie słyszałem, nie miałem czasu oglądać. W czwartek chyba jest ostatni konkurs w Bischofshofen
-w czwartek mamy święto skarbie
-przecież wiem, to bardzo duże święto i dobrze że jest dniem wolnym od pracy
-dużo tych świat, stać Polskę na to?
-nie politykuj kochana w Niemczech jest dużo więcej i dobrze się mają, zresztą w Polsce nie ma tak dużo pracy aby mieć straty
-no tak, masz rację, a teraz to cd. marzeń mi opisz
-ale troszkę bo jest już późno
-pisz Romcio a nie dyskutuj, a jak tam szkicami
-ok. kochana, rozkaz. Dwa szkice już mam, jeden na uczelni zrobiłem
-już Ci uwierzę
-miałem dwie godziny wolne to sobie rysowałem a teraz słuchaj o naszej podróży
-dzięki
-nie ma za co kochana

Pytam Ci się czy chcesz iść na plażę nudystów, a kiedy się zdecydowałaś podjechaliśmy w pobliże przylądka Cap de Atálix gdzie jest kawałek plaży do opalania na nago. Wchodzimy na plażę i ściągamy odzież. Idziemy kawałek i mówisz że jesteś ciekawa kiedy mi stanie bo oczom naszym ukazały nagie piękne dziewczyny i przystojni faceci. Chyba że pomyślę o Tobie i właśnie to mówiąc, mój ogierek zaczął się podnosić. Musimy usiąść - powiedziałem - i usiedliśmy na swoich ciuchach. Po chwili wyszliśmy z plaży i podjechaliśmy na wschodnią części plaży gdzie znajdują się ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki.
Bazylika została wzniesiona w V wieku, natomiast zniszczona w początkach IX wieku. Ruiny bazyliki, a dokładniej mówiąc jej fundamenty zostały odkryte dopiero w roku 1951. Ruiny są otoczone niewielkim ogrodzeniem, spacer dookoła pozwala wyobrazić sobie dawną świetności tego miejsca. W pobliżu plaży znajdują się także drugie co do wielkości bagna na wyspie. Es Prat de Son Bou zamieszkałe jest przez wiele gatunków ptactwa wodnego.
Jest tutaj również możliwość jazdy konnej i to wcale nie trzeba umieć aby sobie pojeździć. Idziemy do właściciela stadniny który przydziela nam instruktora. Idziemy do instruktora i z nim do stajni gdzie wybieramy sobie konie. Kilka instrukcji po angielsku i pięć minut pokazania jak się siedzi na koniu i w drogę.

-ciekawe, a może zadzwonisz do mnie tak jak wczoraj?
-a chcesz?
-jasne
-ale to jak się wykąpię
-ja też lecę do łazienki i będę czysta i golutka leżeć w łóżeczku
-to czekaj na mnie


04 styczeń 2011 /wtorek/

-ale dziś tęsknisz za mną skarbie
-dlaczego?
-tyle sms-ów z całuskami w jeden dzień już dawno nie dostałam
-bo jak sobie pomyślę że będę jeszcze dalej od Ciebie to mi tęskno
-mówisz o tym wyjeździe do Anglii?
-właśnie, ale też chyba powodem tego była wczorajsza rozmowa z Tobą
-a jak spotkasz tam Marzenę
-na pewno nie, ale choćby to co z tego
-no nie wiem, różnie to w życiu bywa
-no tak, różnie u różnych ludzi. Znasz mnie przecież i tylko Ty się liczysz na tym świecie. Ciebie Kocham
-wierzę, taka mi głupota do głowy przyszła, wybacz
-wszystko w porządku, więcej to ja się o Ciebie boję że poderwie Cię jakiś przystojniaczek
-większego przystojniaczka nie poznam na pewno. Przecież wiesz że Cię kocham
-och... wiem kochana i dziękuję. Jaką masz pogodę, bo zapowiadają w Twoim rejonie duże mrozy
-śniegu dużo i zimno
-dziś Liga Mistrzów, Organika Budowlani grają z RC Cannes. Będziesz oglądał?
-chyba nie bo mam trochę pracy, mecz się już chyba zaczął. Jutro i pojutrze są ważne, moje dziewczyny grają
-ja Ci dam Twoje dziewczyny hi, hi, hi
-zazdrosna?
-jasne a co? Nie powinnam być zazdrosna, żadna inna ma Ci się nie podobać i Twoją dziewczyną jestem tylko ja
-ok. rozumiem, przecież to tak w żartach powiedziałem
-wiem, wiem. Muszę się jeszcze przygotować na jutro więc musimy się rozstać
-rozumiem, więc całuję na dobranoc
-buziaczki, pa pa

-wyślę Ci szkic z jedną z pieszczot która na samą myśl stawia mojego ogierka na baczność. Co ja piszę, chyba nie ma takiej która by mnie nie poruszyła, to znaczy mojego podniecenia.

Wysłano plik jpg 0021 3d pieszczoty ustami i dłonią ogierka

Ze sofy zsuwam się na miękki i przyjemny w dotyku dywanik. Leżę na plecach wzdłuż owej sofy, nogi mam zgięte w kolanach a uda złączone ze sobą tak że mój ogierek jest zaciśnięty między nimi. Wstajesz i patrząc się podniecająco a jednocześnie Twoja mina wskazuje na to, że masz zamiar coś zrobić tak od chcenia, tak z żądzy i dla mojej rozkoszy. Ustawiasz się przed moimi nogami, kucasz i chwytając za kolana rozciągasz szeroko moje kolana. Momentalnie ogierek wyprostował się o kilka stopni w górę a kiedy wyprostowałaś moje nogi stał jak okazały okaz gotowy na Twoje kochanie. Nachylasz się i w prawą dłoń chwytasz mocno ogierka a w lewą dłoń chwytasz zdecydowanie i w mocnym uścisku mój woreczek z jajuszkami. Nachylasz jeszcze więcej swoje ciało na mnie i przy mocno zaciskanych wargach, bierzesz w swoje usteczka główkę mojego ogierka. Jęknąłem z rozkoszy ale także z powodu mocnego uścisku moich klejnotów, jednak to nieważne, bo następny bodziec do następnych jęków dostarcza mi Twój języczek którym zaczynasz jeździć po niej. Oczy zamknąłem i rozkoszuję się przyjemnościami jakie doznaje mój organizm


Wysłano plik jpg 0022 stópki jej pieszczą mojego ogierka

Po pierwszych pieszczotach mojego ogierka, prostujesz się i bierzesz ze sofy dużego jaśka którego podkładasz mi pod pośladki. Usiadasz swoją pupcią pomiędzy moimi łydkami wspierając się na wyprostowanych rękach. Mając swoje splecione dłonie pod głową, przyglądam się co zamierzasz robić i w tym momencie wyprostowujesz swoje zgrabne nóżki i swoje stópki stawiasz po obu stronach mojego ogierka. Dotyk Twych delikatnych i ciepłych stópek jest tak przyjemny jak woda dla pragnącego ale również tak wrażliwy że mój organizm jest cały rozpalony. Nagły przypływ gorąca sprawia że ogierek zaczyna pulsować w objęciach stópek i ich paluszków. Duży paluszek prawej stópki kładziesz mi na woreczku tuż pod moim lewym jąderku a z drugiej pod pod prawe i zaczynasz delikatnie dociskać i przekładać jajuszka raz ku siebie, raz ku górze. Robisz to coraz więcej zdecydowanie i mocniej przyglądając się na moje reakcje które są niczym bym gwiazdki zobaczył, rozkoszne i podniecające



Wysłano plik jpg 0023 172 sprytne paluszki Twojej nóżek, pieszczą mojego ogierka

Po wymiętoszeniu jąderek praktycznie wspierasz całą stópkę lewej nóżki na moim brzuszku a paluszkami prawej stópki sprytnie kładziesz na jej podbiciu mojego ogierka, którego następnie przygniatasz i turlasz nawet do tego stopnia że mój woreczek z jajuszkami jest na ogierku. Zamykam swoje oczy i mruczę z podniecenia ukazując jaka to przyjemność


Wysłano plik jpg 0024 250 2 trzymam jej stópki i wspólnie pieścimy mojego ogierka

Jaśka z pod pośladów daję pod swoją głowę i sięgam w kierunku Twoich nóżek, chwytam za kochane stópki i mając swojego ogierka pomiędzy nimi przykładam je stronami zewnętrznymi i mocno dociskając masuję swojego ogierka. Zresztą czy ja? z pewnością nie sam bo przecież mojego ogierka obłapiają Twoje stópki. Patrzę na ukochaną i wzdychając z coraz to szybszym biciem serca, widzę na jej kochanej buzi uśmiech zadowolenia


Wysłano plik jpg 0025 276 pieści mojego ogierka stopami i ich paluszkami

Kiedy już mi dużo nie brakuje do orgazmu, puszczam jej stópki i ponownie wygodnie kładę się na puszysty dywanik. Leżę tak sobie na pleckach a pomiędzy moimi rozkraczonymi nóżkami jest moja najdroższa a jej zgrabne stópki z jeszcze bardziej sprawnymi paluszkami teraz same ściskają ogierka i go masują. Nasmarowany oliwką ogierek ocierany stópkami i paluszkami Twoich nóżek zaczyna poddawać się rozkoszy orgazmu.Oddech mi przyśpiesza, przyjemność moja nie ma granic a uścisk Twoich stópek jest coraz to mocniejszy


Wysłano plik jpg 0026 924 pieszcząc swoimi stópkami doprowadzasz mnie do orgazmu

Stopy Twoje mocno są dociskane do mojego ogierka i przesuwasz nimi to w górę to w dół skórkę na ogierku, co sprawia że za chwilkę doprowadzisz mnie do orgazmu. Zauważyłem że uważnie mi się przyglądasz, jednak kiedy poczułem że mój organizm zaczyna produkować śmietankę, zamknąłem powieki i oddałem się cały w chwilę rozkoszy która się zaczynała. Czułem że już wystrzeli śmietanka, w tym też czasie czułem że ukochana zmienia swoje położenie stópek i mocny docisk ogierka powoduje że tryska on śmietanką. Kiedy poczułem że śmietanka spada w okolicę mojej klatki piersiowej otwarłem oczy i widzę mojego ogierka leżącego na podbiciu Twojej stopy a z góry dociskany i przesuwany spodem prawej stopy. Drugi wytrysk stał się jeszcze większym i struga mojej śmietanki dotarła na moją szyję. Nie przestajesz i mocno miętosisz pocierając stopą ogierka aż do wyciśnięcia ostatniej kropli soków z rozkoszy jaką mi dostarczyłaś
-a że nie mogę spać to podam Ci jeszcze jakie zawsze mamy potrawy na wigilijną wieczerzę
chałka z miodem, barszczyk czerwony, jajko ugotowane na twardo, uszka z grzybkami, fasolka z kapustą, ziemniaczki, sos grzybowy, karp smażony, makówka, kompot ze suszek



05 styczeń 2011 /środa/

-hej, ale miałam radość rano kiedy otwarłam telefon i weszłam na gg
-hey moja miła Dominiko. Ucieszyłaś się?
-najpierw zaskoczenie, potem przerażenie że aż tak dużo tego jest a nie miałam czasu przeglądać i czytać. Na przerwach pobieżnie przeglądnęłam a po szkole cieszyłam swoje oczy i karmiłam serduszko miłością
-miło mi że mogłem Ci również dostarczyć dużo rozkoszy
-u Ciebie też tak zimno? A dlaczego również?
-u mnie jest chyba minus sześć stopni . Dlatego również że opisując takie pieszczoty mój organizm również doznaje rozkoszy
-no tak, przecież to oczywiste
-u mnie rano było minus trzynaście stopni
-prawdziwa zima
-no tak, dzięki Tobie zima dla mnie jest niegroźna a Twoje pisanie ze mną rozgrzewa
-a tam, nie opowiadaj głupot
-prawda to skarbie, cały czas myślę o Tobie że mi tak cieplutko dzięki Tobie
-przecież nie chodziłabyś goła gdyby mnie nie było
-haha, pewno że nie, ale tak cieplutko by mi z pewnością nie było
-dobra już dobra kochana zmieńmy temat
-na jaki? Łódź przegrała 3:0, a dziś dziewczyny z Bielska grają
-właśnie oglądam i 2:0 prowadzą
-o muszę przełączyć
-lepiej nie bo przegrają hi, hi, hi
-ha, ha, ha
-Justyna dziś zluzowała, dopiero 22 miejsce w sprincie zdobyła
-powiedz mi kiedy wyjeżdżasz do tej Anglii
-siedemnastego stycznia kochana
-chyba nie będę oglądać bo przegrywają
-a nie mówiłem hi,hi,hi
-kochana jutro popiszemy bo będę jechał do Bielska
-a w piątek masz wykłady?
-mam, ale sobie odpuszczę, dopiero w niedzielę wieczorem będę wracał do Krakowa
-aha, ok. widzisz jak walczą Twoje dziewczyny
-widzę, czekaj chwilkę bo mam telefon
-i przegrały tego seta
-już jestem, a nie mówiłem?
-przypadek, ale na pewno wygrają Twoje dziewczyny
-też w to wierzę. Kochana pojadę już do Bielska
-rozumiem, ja wylecę z pieskiem
-dawno nie pisałaś o spacerku z pieskiem
-a bo to codzienność i idę z nim w czasie jak z Tobą nie jestem, przeważnie po szkole albo przed wejściem na gg
-rozumiem, mam nadzieję że jeszcze dziś popiszemy
-a chcesz?
-marzę sobie wieczorem popisać o sprawach intymnych, może się pokochamy?
-ha, ha, ha. No może, może. Zobaczymy
-to na razie i napisz mi sms jak bielszczanki wygrają
-ok. pa pa

-nie śpisz jeszcze kochana?
-obiecałeś to czekam hi, hi, hi
-ja już też się odrobiłem i wykąpałem
-więc jak będziemy się kochać, może Ty zaczniesz

-ok. Więc jest sobota. Po pięknym dniu spędzonym w naszym letnim domku i miłym wypoczynku na hamaku i leżaczkach wróciliśmy do domu. Postanowiłaś zrobić romantyczną kolację
-skarbie wybacz, może będziemy marzyć w aktualnym czasie, czyli jest zima za oknem posypuje delikatnie śnieg i jest siarczysty mróz
-masz rację kochana, będą z Ciebie ludzie. Więc, wróciliśmy z odwiedzin Izabeli i chociaż jest dopiero osiemnasta to już jest ciemno. Jak zwykle rozbieramy się do naga jak to zawsze jest już w naszej tradycji. Za oknem zamieć a w domku cieplutko i mile, w salonie pali się w kominku a płomienie ukazują i upiększają urok twojej urody. Przyszłaś z łazienki, zapach Twoich balsamów rozniósł się po salonie. Usiadłaś przy mnie na sofie i przytuliłaś się miło, po czym namiętnie pocałowałaś w usta i powiedziałaś:
-skarbie a powiedz mi czy nie chciałbyś się pokochać, tak dawno już my się nie kochali
-no tak, wczoraj. Wiesz o Tym że ja zawsze jestem chętny do kochania się z Tobą
-wiem, to może tak, ja zrobię romantyczną kolacyjkę a Ty weź sobie prysznic
-nie ma sprawy moja Najjaśniejsza Pani, już idę się wykąpać. Wracam po piętnastu minutach
i zauważam w salonie przygotowany stolik okolicznościowy
-no tak, na środku postawiłam w wazoniku stroik świąteczny, bo przecież jest jeszcze czas świąteczny i mimo tego że mamy dużą i piękną choinkę z dużą ilością światełek to stroik i świecznik z trzema świecami upiększa ten wieczór i daje miłą atmosferę
-patrzę na stolik, są na nim oprócz stroika i świecznika, dwa nakrycia i butelka czerwonego wina. Wychodzisz z kuchni i coś niesiesz kochająco się uśmiechając
-upiekłam Twoje ulubione naleśniczki i są ze serem. Podobno do serca mężczyzny można trafić przeż żołądek
-kochana Ty już tam jesteś na stałe więc nie musisz przez żołądek, możesz po prostu pocałować
-stawiam naleśniczki na stoliku i obłapiam Cię za szyję zaplatając dłonie na niej. Przytulam swoje ciało do Twojego i całuję Twoje piękne usta szepcząc "Kocham Cię"
-czuję Twój ciepły i lekko przyśpieszony oddech, czuję ciepło Twojego ciała i piersi Twoje mocno dociśnięte do mojej klatki piersiowej. "Och, jak przyjemnie mieć w objęciach Ciebie Kochana"
szepczę Ci w czasie przerwy w całowaniu
-po tych słowach moje kolanko dociska miło i delikatnie Twojego ogierka który już się przebudził. Jednak przerywam tą piękną chwilę i zapraszam do stołu. Siadamy naprzeciw siebie, podaję Ci na talerzyk naleśniczek i nakładam sobie
-ja w tym czasie nalewam po lampce wina i przed włożeniem do ust smakowitego kawałka naleśnika, podając Tobie lampkę pijemy za nasze zdrowie
-jemy, uśmiechając się do siebie i słuchając naszej ulubionej płyty. Po pierwszym kawałku powtórnie szczerkają nasze lampki i wypijamy pierwszą lampę do końca
-ponownie nalewam winko i jemy drugi kawałeczek pysznego naleśniczka
-i wypijamy kolejną lampkę pysznego winka, bierzesz moje dłonie w swoje i je milutko cmokasz to nadgarstek, to dłoń a to paluszki. Podniecasz mnie tymi miłymi pocałunkami
-kocham pieścić Twoje rączki, delikatne z długimi paluszkami. Kładę lewą Twoją dłoń na stolik i paluszkami swojej ręki od strony nadgarstka głaskam Twoją twarzyczkę zaczynając pod brudkom i przesuwając je po policzku. Ściągam Ci z oczów okulary i patrzę bezpośrednio w Twoje piękne oczka. Teraz chwytam Cię paluszkami za bródkę i przybliżamy się do siebie. Dajesz całuska i chwytając moje dłonie wstajemy
-jak miło jest kochany, nie odłączając ust od Twoich kieruję Cię ku sofie
-obracam i usadawiam Cię na sofie a sam rozkładam Twoje kolanka i klękam między nimi
-ooo..., tak..., popieść swoją jaskinię miłości. Rozkraczam się szeroko wspierając swoje stopy na kraju sofy. Ach, jak miło, czuję już Twoje pocałunki na moim łonie które zbliżają się w kierunku malutkiej
-piękna pisia, gładziutka jak u niemowlaka. Czuję zapach Twojej skóry, ciepło Twojego ciała a kiedy języczek wpada do malutkiej, smakuję Twój soczek który wytwarzasz z miłości do mnie. Wargi sromowe szeroko paluszkami rozszerzam i mój języczek szaleje w jaskini miłości
-o jejku, jak mi dobrze skarbie
-bez odpowiedzi na Twoje postękiwania staram się operować języczkiem po całej malutkiej tylko czasami drażniąc łechtaczkę aby Cię nie sprowokować do wczesnego orgazmu. Przecież musimy się długo kochać
-nie ma tak dobrze skarbie, ja dam radę się drugi raz napalić i nie pozwolę aby podniecenie oddalało się. Chwytam Cię za włoski obydwoma rękami i mocno dociskam Twoją buzię do mojej malutkiej pracując przy tym biodrami
- jak tego pragniesz to ja Nie mogę Ci takiej przyjemności odmawiać więc mimo małej manewrowości mojego języczka związanego z Twoim naciskiem, przechodzę z nim na łechtaczkę czyli na Twój guziczek i teraz już wystarcza tylko parę ruchów Twoich bioder i pozwalasz mi spokojnie dokończyć dzieła
-och, ach jak przyjemnie, zaczynam odpływać
-Twoje ciało się napręża. Patrzę na Twoją buzię która jest w amoku wskazująca walkę uczucia z podnieceniem. Zaczynasz zagryzać wargi, raz górną raz dolną. Oczka masz zamglone wskazujące silne podniecenie i miłość do mnie z tego wynikającą
-tak miłość wspaniałą, taką jaką mnie nauczyłeś i o jakiej marzyłeś. Czuję wspaniałe uczucie, tak jakby coś miało się ukazać, coś przyjść i to coś właśnie się zbliża powodując że radość moja nie ma granic
-wstrzymujesz oddech aby po sekundzie po nabraniu powietrza powtórzyć wstrzymanie oddechu który wskazuje na moment wytrysku jednego, drugiego i następnie trzeciego po którym się rozluźniasz. Jednak Twoje ciało leciutko wzdryga się jeszcze kiedy wybieram języczkiem soczki z Twojej malutkiej, co chwileczkę wzdychasz z rozkoszy jaka ogarnia Twoje ciało
-fajnie skarbie ale teraz ja chcę Cię popieścić, więc siadaj na sofie a ja sobie kucnę między Twoimi nóżkami
-siadam posłusznie i szeroko się rozkraczam, masz przed samą swoją buzią mojego ogierka. Widzę jak się mu przyglądasz i paluszkami swoich rączek ściągasz z niego skórkę ku podstawie aż do momentu blokady napletka. Przyglądasz się samemu dzióbkowi i ujściu z cewki moczowej z której wypływa ślinka, swoim małym paluszkiem zaczynasz wiercić w dzióbku główki mojego ogierka a następnie...
-nie zastanawiam się i mój koniuszek języczka zaczyna Cię drażnić po czubku malutkiego a po chwili łapczywie zasysam Twoją żołądź i wolno zanurzam go coraz więcej w swojej buzi.Robiąc to spoglądam na Twoją twarz i radość mnie ogarnia widząc jaką robię Ci przyjemność
-o, tak, przyjemność nie ma granic. Chyba oszaleję z podniecenia
-to szalej skarbie ale pozwól że najpierw usiądę na Twojego ogierka. Staję na sofie i schylając się chwytam się za Twoje ramiona a moją malutką zbliżam nad Twojego ogierka
-przed oczkami mam widok Twoich pięknych piersi a między nimi widzę jak Twoje pośladki są nad moim ogierkiem który już czuje ciepło mokrej z podniecenia pisi. Obniżasz się coraz więcej i Twoja malutka nadziewa się na niego do momentu aż usiadłaś wygodnie. Teraz patrzę na Twoją buzinkę i widzę jak miło i namiętnie przeżywasz moment kiedy mój ogierek jest w całości w Twojej malutkiej. Uśmiecham się z miłością do Ciebie i jednocześnie przyglądając się Twojej malutkiej, pieszczę również Twoje cycusie
-o, tak. Miło mi, czuję jak rozpiera Twój ogierek ścianki mojej malutkiej, jak główka malutkiego ugniata i ociera moją szyjkę macicy. Ach jak przyjemnie, jak słodko i błogo, Kocham Cię
-stopy masz wsparte na sofie obok moich bioder, kolanka rozszerzone a rączkami wspierasz się na moich kolankach. Ciało masz wygięte do tyłu, piersi wyciśnięte do przodu i powoli, pomalutku zaczynasz pracować biodrami nie podnosząc pupci
-ach jak przyjemnie
-malutki rozciąga ścianki na wszystkie strony i drażni swoją główkę o szyjkę Twojej macicy. Podniecenie moje wzrasta i próbuję opanować swoje myśli aby nie napalić się wcześniej.Moja jedna rączka z piersi przeszła do pieszczenia Twojej łechtaczki. Moczę paluszki w skoczkach z Twojej malutkiej i paluszkami delikatnie ją pieszczę. Chwila moment i zaczynasz coraz szybciej ruszać biodrami i przyjemnie jęczeć i stękać. Moje podniecenie dochodzi do apogeum kiedy zaczynasz podnosić i opuszczać pupcię powodując tym że oprócz tego że czuję tarcie mojego malutkiego o ścianki Twojej pisi to widzę jak wchodzi i wychodzi z malutkiej
-mi też fajnie, oprócz tego że czuję kochanego ogierka w sobie to jeszcze Twoje pieszczoty cycusia i łechtaczki doprowadzają mnie do szału. Zmieniam pozycję chwytając Cię teraz za szyję i mocno tuląc do siebie, jeszcze szybciej pracuję swoim ciałem i czuję jak moje go rozpiera duże ciśnienie, zaczynam się czuć jakbym byłam w stanie upojenia i nagle... sekunda przerwy i przychodzi ulga, taka leciutka aby zaraz ponownie nabierać na sile do ponownego sekundowego przestoju po czym znów się wzmaga. Patrzę na Ciebie i widzę że wraz ze mną przechodzisz chwile szczęścia
-patrzę się cały czas na Ciebie, na Twoje upojenie miłosne, na Twoją minę ukazującą owo upojenie a jednocześnie w tym samym czasie co Ty jest to moje apogeum czyli szczyt mojego orgazmu. Czuję kiedy jest ten ułamek sekundy w której następuje wytrysk śmietanki i chwilę potem następny i jeszcze jeden. Popatrzyłaś na mnie wzrokiem mętnym z podniecenia, z czołem zmarszczonym, wargą dolną zagryzaną, a jednocześnie ukazująca swoją piękność i zadowolenie z przeżywanego kochania się. Mimo to że emocje opadają i z pisi wylewają się na mnie zmieszane soki to starasz się nasze zadowolenie przedłużać nie przestając kołować swoimi biodrami
-ach jak mi dobrze Romcio, nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy. Jakiś Ty kochany. Uwielbiam Cię i Kocham
-mi tak samo jest dobrze, a zwłaszcza chwilkę temu było bardzo fajnie kiedy spowodowałaś uwolnienie mojej śmietanki
-a Ty mojej też chwilkę temu
-też się napaliłaś?
-a mogło być inaczej?
-u mnie nie mogło, więc myślę że u Ciebie też nie mogło. Też Cię kocham i dziękuję za piękny wieczór
-już późno, chyba chce Ci się spać
-nawet o tym nie pomyślałem. No wiesz, jak mogłem o czym innym pomyśleć w takiej chwili
-oj, przepraszam. Napisałam co pomyślałam bo już przecież dochodzi dwudziesta trzecia
-nie masz za co przepraszać, a powiedz mi czy już zeszłaś ze mnie?
-no nie, siedzę praktycznie dalej chociaż ogierka już prawie nie wyczuwam. Głaskam Cię po tej pięknej buzi a następnie nachylam się do niej i całuję jedno oczko które przymykasz i dajesz mi do pocałowania powiekę, tak samo całuję drugie oczko
-czuję na swoich powiekach Toje ciepłe nabrzmiałe od miłości wargi
-następnie całuję Twój nosek lekko go chwytając wargami i zbliżam swoje usta do Twoich
-przytulam Cię mocno do siebie i nasze usta zaczynają grę. Powolne namiętne cmokania wyglądające podobnie do pierwszych pocałunków, zaczynają symfonię kolejnych szybszych i namiętniejszych cmoknięć aby przejść do chwytania wzajemnie swoich warg, raz wargi Twoje łapią w objęcia moje wargi to zaś moje łapią Twoje. Trzymam Cię za szyję i staram się wejść języczkiem do Twoich ust ale Twój mi w tym skutecznie przeszkadza, a właściwie chyba się z moim języczkiem bawi.
-a co myślisz skarbie że tak łatwo wejdziesz i będziesz rządził w mojej buzi?
-nie pozwolisz mi na to?
-możże, jak ładnie poprosisz
-więc proszę
-pozwalam Ci na wejście języczka i wpłynięciu obfitej ilości ślin które się teraz mieszają. Twój władca rozpycha się po moich ustach i jest mi bardzo przyjemnie
-oj! Mi też kochana jest bardzo przyjemnie, mój języczek czuje dotyk Twojego. Wyczuwa także Twoje podniebienie, jeździ po ząbkach to w wewnątrz to od strony wargi
-teraz mój nie może być dłużny i wpada do Twojej buzi w ten sam sposób się poruszając. Czuję smak naszego wspólnego koktajlu. Piękne te chwile, też tak myślisz?
-piękne i częściej mogłyby się zdarzać
-no, ale to od Ciebie skarbie zależy
-proszę Cię tak nie myśl, każda sprawa musi zależeć od nas dwojga, nie tylko ode mnie czy od Ciebie
-masz rację skarbie, będę o tym pamiętać. Fajnie i tak na Twoich kolankach z malutkim w środku. Teraz wyprostowałam się i wsparłam rękoma na Twoich kolankach, powodując że malutki wyszedł z dziurki
-podziwiam w tej pozycji Twoje śliczne piersi zakończone stojącymi sutkami obtoczonymi ciemnymi brodawkami. Chwytam Cię za te sutki i delikatnie pieszczę w swoich paluszkach
-a ja zaczynam bawić się Twoim skarbem, skarbie. Mam w rączkach Twój woreczek i maltretuję
paluszkami znajdujące się w nim jajuszka
-ach, nie masz pojęcia jak mi miło. Zresztą zobacz na ogierka który szybko rośnie w siłę

-hi, hi, hi. Widzę a czy w realu też już Ci stoi?
-a to już od dawna. Narysuję Ci jak wkładasz paluszek do ogierka, a może jeszcze chcesz abym narysował coś z naszej miłości?
-jasne wszystko szkicuj, każdy obrazek do dodatkowa wyobraźnia
-ok. kochana idziemy do łazienki i spać
-rozumiem, będę myślała o Tobie zasypiając
-dziękuję, ja też będę myślał o Tobie, o naszym weselu, o naszym wspólnym w przyszłości życiu
-o jej jej, to chyba nie będziesz w ogóle spał bo masz duży okres życia do przemyślenia
-oj, nie bądź taka złośliwa, to taka przenośna, bo zasnę za pięć minut. Przecież już północ kochana, dobranoc i kolorowych snów
-całuski i dziękuję za przyjemny wieczór. Pa pa
-pa pa, całuski


06 styczeń 2011 /czwartek/

-hej
-no hej, zbierasz się do kościółka?
-byłam na dziewiątą i myślałam w kościółku o Tobie
-ciekawe co takiego myślałaś?
-no to że w tej samej chwili jesteśmy w kościółku i modlimy się do tego samego Boga
-hmm... no tak, ciekawe to jest. Ja tak nie myślałem bo nie wiedziałem że też pójdziesz na dziewiątą
-rozumiem, ale dobrze że jest na nowo ten dzień wolny od pracy
-no, tak. Od tego roku jest dniem wolnym od pracy uchwalony przez sejm 24 września 2010 r. Trzech Króli inaczej Objawienie Pańskie
-pamiętałeś to czy szybko gdzieś zaglądnąłeś?
-akurat ksiądz w kościele to mówił i zakodowałem że to było dwudziestego czwartego września
-aha, teraz z pewnością obiadek gotujesz?
-właśnie że nie mój kwiatuszku, jesteśmy dziś zaproszeni na obiad do cioci
-to już nie przeszkadzam
-nie ma sprawy, jedziemy dopiero na godzinę czternastą
-aha, a kiedy wrócisz?
-napiszę Ci sms kiedy będę wracał, myślę że tak koło godziny osiemnastej będę w domu
-to ja już też będę w domu
-a teraz gdzie jesteś?
-u mamy
-rozumiem, będziesz oglądała skoki?
-myślę że tak, dziś jeszcze grają muszynianki i leci Justyna
-dużo do oglądania, ale w kwalifikacjach wczoraj nie za bardzo im się wiodło
-zobaczymy serduszko jak to będzie, ciekawi mnie jak wypadnie w Lidze Mistrzyń Muszyna z Turczynkami
-o czternastej leci Justyna na piętnaście kilometrów techniką dowolną bieg pościgowy
-będę oglądała
-to napisz albo zadzwoń jak się skończy bo nie wiem czy będę oglądał
-nie interesuje się wujostwo sportem
-z tego co wiem co nie za bardzo, no ale może akurat będę oglądał. Nie wiem, po prostu nie wiem
-ok. zadzwonię tak czy tak
-powiedz mi co będziesz miała dziś na obiadek?
-mama schabowego zrobi
-a jadłaś dziś śniadanko?
-dlaczego tak się dopytujesz?
-z ciekawości
-serek zjadłam przed kościółkiem a za godzinkę będzie obiad
-nie dbasz o jedzenie? Odchudzasz się?
-no coś Ty skarbie
-serio?
-muszę dbać o linię, wszystko ok. nie musisz się martwić
-Dominiczko moja kochana, najważniejsze jest zdrowie i powiem Ci szczerze że możesz śmiało z pięć kilogramów przytyć. Przy Twoim aktywnym trybie życia wiem że to nawet przy częstym jedzeniu będzie trudne więc naprawdę jedz normalnie abym miał zdrową żonę
-nie przejmuj się. Ale czy to oznacza że jestem za chuda?
-no nie wiem, ze zdjęć wygląda tak jakbyś za bardzo dbała o figurkę
-powiedz prosto z mostu. Chcesz abym trochę przytyła
-będę zadowolony i spokojniejszy o Twoje zdrowie
-ok. będę jadła normalnie
-dziękuję za zrozumienie mnie
-ale nie narzekaj później że jestem za gruba
-wiem że będziesz to kontrolować i za gruba nigdy nie będziesz
-masz rację, będę jadła teraz obiadek i poprosiłam o więcej ziemniaczków
-więc smacznego kochana, ja będę się zbierał. Pa i całuski
-dziękuję i całuski

-jestem już
-zaraz będę w domu, dam znać


-Muszyna przegrywa 2:1
-to jeszcze nic nie znaczy, mogą wygrać. Oglądam mecz
-wiem, jak ten set wygrają to będzie tajbrek
-właśnie kochana, czekaj chwilkę mam telefon
-ok.

-już jestem, ale muszę jechać do kumpla
-teraz? W jakim celu?
-prosił mnie o zainstalowanie programu
-na pewno do kumpla
-ale Ty masz intuicję, no dobra do koleżanki ale tylko koleżanki i nic sobie nie dopowiadaj
-wierzę, a odezwiesz się jeszcze dziś?
-a będziesz czekać
-będę
-to jak będę już w domu to dam Ci strzałkę
-ok. czekam na sygnał skarbie

-późno już jest, czekasz na mnie?
-jasne, nie mogłabym zasnąć gdybyś nie przyszedł do domu
-jesteś kochana, ale teraz to już chyba pójdziemy spać
-piszesz do mnie z domu?
-a skąd by inaczej, ej kochana czyżbyś mnie o coś podejrzewała?
-a takie głupie myśli mi po głowie chodzą, to z winy mamy
-dlaczego z winy mamy? Dalej podejrzewa że Cię oszukuję
-a tak głupio dogaduje, że ze mną cacy cacy a z innymi się spotykasz
-ok. jak mam Ci udowodnić że jestem w domu?
-nie wiem
-może Ci zdjęcie zrobię, ale musisz napisać jakie chcesz abyś nie miała wątpliwości
-wierzę Ci skarbie, chyba pójdziemy spać
-wyśpij się kochana, śnij o mnie. Całuski
-całuski najdroższy. Chciałabym abyś mi się śnił
-przyjdę w nocy we śnie do Ciebie
-będę czekać Romcio
-pa, pa



07 styczeń 2011 /piątek/


Wysłano plik jpg 0027 937 swój malutki paluszek wkłada do główki mojego ogierka

Paluszkami prawej rączki trzymasz ogierka u jego podstawy, a paluszkiem najmniejszym lewej rączki zaczynasz krążyć po główce mojego ogierka. Paluszek masz naoliwiony i zaczynasz go przykładać do dziurki w główce ogierka. Leciutko, delikatnie to naciskasz nim na nią to cofasz się. Wiem że chociaż nie masz grubego paluszka to tylko możesz go włożyć tylko troszkę i też tak jest, po kilka minutowej zabawie, Twój malutki paluszek a tak naprawdę tylko paznokieć znalazł się w główce ogierka

Wysłano plik jpg 0028 216 siada na ogierku przodem do mojej twarzy

Klękasz na skraju sofy i przekraczając lewą nogą moje ciało, jesteś już na mnie. Klęczysz na kolankach po bokach mojego torsu boku, ciało pochylasz nade mną tak że przed oczami mam Twoje przepiękne cycusie, które w tej pozycji są troszkę większe. Mój ogierek znalazł się za Twoim ciałem, obracasz głowę spoglądając na mojego ogierka, prostujesz ciało i przyciskasz pośladki do ogierka i się wesoło z moim organizmem drażnisz. Siadasz na nim, to kręcisz pupcią po nim jednak nie pozwalasz mu jeszcze na wejście w siebie. Po prostu rozkoszna zabawa moim organizmem

Wysłano plik jpg 0029 210 siada na ogierku przodem do mojej twarzy

Siedzę na brzegu sofy i praktycznie nie przyglądam się Twoim igraszkom, Twojej twarzyczce i przepięknym cycusiom. Z sekundy na sekundę zauważam że Twój organizm zaczyna się coraz więcej podniecać. Twarz zaczyna z uśmiechu przechodzić w stan skupienie, w stan chcenia czegoś, czegoś bardzo pożądanego. Nagle nachylasz się więcej na mnie tak że praktycznie na ułamek sekunty mam nad ustami cycusie które szybko muskam. Zaczynasz cofać swoją pupcie i w wolnym tempie naprowadzasz pisię nad ogierka, jeszcze otarcie pisią po nim i pochłanianie w pisi mojego ogierka. Nawet nie musiałem przytrzymywać ogierka, sam wślizgnął się w dobrze znane miejsce

Wysłano plik jpg 0030 12 siada pisią na ogierka, a ja wkładam palec do jej pupci

Mimo dużego mojego podniecenia skupiam się na przyglądaniu jak ogierek znika w objęciach przytulnej pisi która jest bardzo gorąca i ciasna. Kiedy już mój malutki zniknął cały w jej objęciach, zaczynasz kłaść swoje ciało na mojej klatce piersiowej. Twoje lekko zwisające cycusie zaczynają mile dotykać mojej skóry dociskając się coraz to więcej aż rozpłaszczają się moim torsie. Teraz mam przed sobą piękną twarz z ustami gotowymi do pocałunku co szybko nam się udaje pocałować. Lekkie jęki rozkoszy ukazują że masz dużą przyjemność z bycia mojego gierka w swojej pisi. Aby Cię więcej podniecić, prawą ręką trzymam Cię za bok a lewą przekładam za Twój prawy pośladek i zaczynam paluszkiem wskazującym pieścić Twoją dziurkę do pupci. Momentalnie podniecenie u Ciebie podskoczyło i pomału zaczynasz kręcić swoją pupcią. Lewą rączką rozciągasz mocniej pośladek abym mógł głębiej penetrować paluszkiem w pupci. Myślę że to normalne, bo moja radość i przyjemność nie mają granic a i Twoja radość musi być prawdziwa bo oddech Twój staje się bardzo szybki, wskazujący że za chwilkę zaczniesz szaleć


Wysłano plik jpg 0031 02 siedzisz pisią na ogierku przodem do mnie i wkładasz palce do swojej pupci

Moja ukochana, śliczna jak księżyc w pełni, mile się uśmiechając przybliża swoje usteczka do moich. Mimo tego że ogierek wyszedł z pisi to Pocałunek jest słodki i podniecający a chociaż krótki to cudowny. Cofasz ponownie swoją pupcię, trafiasz bez błędu na główkę mojego ogierka i zaczynasz go ponownie podejmować gościnnie w swojej pisi. Jęki i szepty wzdychające dają mi do zrozumienia że jest Ci ponownie dobrze tak samo jak mi. Moje dłonie trzymają Cię prawa za pośladek a lewa za bok Twojego ciała i mocno zaczynają przytulać do mnie. Widzę że swoją prawą rękę kładziesz na swojej pupci a Twoje paluszki błądzą w okolicach dziurki do pupci do której wkładasz jeden z nich




-hej skarbie, ponownie mam miłą niespodziankę
-no cześć moja śliczna gwiazdeczko. Dla mnie ta niespodzianka?
-to ja mam od Ciebie i dziękuję
-chyba Ci chodzi o rysunki do ostatniego naszego kochania
-właśnie
-jesteś w domu
-tak kochana, jestem w domu
-nareszcie odpoczywasz?
-przy Tobie to nie można inaczej takiego relaksu nazwać jak wypoczynkiem. Jak mija dzionek? W szkole wszystko ok.?
-w szkole jak w szkole, nie mam problemów ale trzeba się uczyć. Po szkole więc się pouczyłam no i teraz jestem z Tobą. Co napiszesz o sobie?
-nie ma o czym pisać, wszystko w porządku. Jutro będę miał dzieci od Izy
-wiem, pamiętam. Myślę jednak że coś popiszemy?
-chyba tak, jak Danielek będzie spał, zresztą on już dużo się sam bawi
-Olusia chyba z nim
-też, jest bardzo opiekuńcza
-tak bym chciała razem z Tobą przy nich być, kocham dzieci
-wiem, a jak tam od ciotki synuś? Widujesz go??
-jasne, przychodzi z mamą czasami
-poczekaj chwilkę bo rodzice przyszli
-ok.

-jestem. I co powiesz moja gwiazdeczko?
-kocham Cię
-a to już wiem, a coś nowszego
-zachłanny, nie wystarczy Ci że Cię kocham
-no dobrze, teraz musi to wystarczyć kochana
-a w późniejszym czasie na pewno będzie więcej
-wiem kochana, wiem
-a może dalsze marzenia poznam
-na pewno chcesz
-pewnie, uwielbiam je przeżywać. Tą podróż tak pięknie opisujesz, a te romantyczne zwiedzania i pełne miłości, normalnie mnie podniecają
-fajnie że jesteś taka kochliwa i podatna na moje marzenia. Będziemy kochającą się parą, będę Cię całe życie uwielbiał tak jak to opisuję, nawet jak będę miał sto lat
-hi, hi, hi. Nie chciałabym tak długo żyć, a przynajmniej nie chciałabym aby musiał ktoś opiekować się moją osobą
-powiem Ci że masz podobne zdanie jak ja
-no ale my nie mamy wpływ na to
-właśnie kochana moja gwiazdeczko
-to jak z marzeniami?
-ok. popiszę, a Ty coś będziesz miała dla mnie?
-może coś przez weekend wykombinuję
-trzymam Cię za słowo. Więc słuchaj dalszej części naszych marzeń bo chyba się zgadzasz z nimi
-nie ze wszystkim
-wiem, z miłością przed ślubem?
-no to najważniejsze
-damy radę kochana, nie martw się i słuchaj naszych marzeń. Według mojej pamięci to chyba wybieramy się na jazdę konną?
-dobrą masz pamięć

Jedziemy szlakiem którą wytacza linia obrony wybrzeża Minorki. Została wytyczona w 1330 roku, za panowania króla Jakuba II, który ustanowił obowiązek dla osadników królestwa, aby utrzymać konia uzbrojonego w obronie wyspy. Wieki później została ta linia obrony przedłużona przez Francuzów i wykorzystywane przez Brytyjczyków podczas ich panowania w XVIII wieku. Bou Beach Road to droga dla tych którzy chcą zrealizować marzenia o stępie, kłusie i galopie przez rozległą plażę jaką jest Son Bou.

Można się wybrać na trzy kilometrowy spacer po białym piasku i poczuć się jeźdźcem. Jeździmy sobie spokojnie obok siebie, uśmiechając się do siebie i posyłając całuski. Instruktor nam nie przeszkadzał bo utrzymywał dość dużą odległość od nas. Pytasz się, czego jeszcze nie spróbujemy na tych wczasach bo już wszystko chyba było, ja Ci odpowiadam że, nie wiem co jeszcze nas spotka, ale jest fajnie więc trzeba być zadowolonym. No tak fajnie, miło i wszystko robione z miłości do siebie, jest wspaniale - stwierdziłaś kończąc temat

Troszkę nas pupcie bolą od jazdy konnej ale wszystko można wytrzymać dla przyjemności. Jedziemy teraz na Cap de Cavalleria, na najbardziej na północ wysunięty punkt wyspy. Przylądek jest jednocześnie najwyższym klifem Minorki. Jeżeli ktoś ma lęk wysokości, nie powinien zbliżać się do krawędzi klifu, gdyż opada ona stromo z wysokości 90 metrów wprost w błękitne morze.
U stóp przylądka wyłania się z wody niewielka niezamieszkała wysepka Illa des Porros. Z czasów hiszpańskiej wojny domowej pozostały stanowiska obrony artyleryjskiej, które to i ówdzie niczym ogromne kopce wyłaniają się ze skalistego krajobrazu.

Przylądek uchodzi za najpiękniejsze krajobrazowo miejsce na Minorce. Na skraju urwiska znajduje się niewielki punkt widokowy, z którego można podziwiać niesamowity widok na północne, stargane falami morskimi wybrzeże wyspy.
Na przylądku znajduje się także niedostępna dla zwiedzających latarnia morska. Wracamy w kierunku portu bo będzie trzeba wjeżdżać na prom. Szybko nam czas przeleciał w czasie podróży promem i jeszcze tylko dwadzieścia minut jechania i już będziemy w swoim domku.

-już koniec mój skarbie?
-myślę że wystarczy, mam jeden rysunek ale nie wiem czy Ci go wysłać
-a dlaczego nie? Przecież nie mamy żadnych tajemnic
-niby nie mamy, ja nie mam
-więc czekam na rysunek

Wysłano plik jpg 0032 91 pieszczę języczkiem pisię mojej ukochanej

Położyła się ukochana na łóżko, jak mało kiedy ubrana w bieliznę i patrząc się ponętnie na moje nagie ciało, oczekiwała abym zajął się jej osobą. Schyliłem się nad jej udami i obdarzyłem je dużą ilością całusków i mój języczek zaczął dołączać do zabawy liżąc jej aksamitne ciało. Nie miałem zamiaru ściągać teraz z jej pupci majteczek. Myślałem o malutkiej ukochanej, dającej mi zawsze tyle pięknych doznań. Naciągam materiał majteczek na bok i już mam na widoku i do pieszczenia odkryty najukochańszy kawałek ciała. Rozciągam paluszkami jej pisię przytrzymuję na bokach wargi sromowe a mój języczek wkładam głęboko w jej przedsionek i mocno naciskając przejeżdżam w kierunku łechtaczki na której się dłużej zatrzymuję. Czuję jak jej ciało pręży się, jak jej jest dobrze, jednak nie przejmuję się tym bo chcę pobawić się jej rozkoszą i dlatego też cofam języczek do dziurki pisi aby teraz przejechać nim w drugą stronę i zatrzymać go na dziurce do pupci. I w tej też chwili jej ciało zadrżało, niespokojnie poruszyło się jej ciało i usłyszałem jęk rozkoszy. Nanosząc języczkiem więcej śliny swojej na dziurkę od pupci, przejechałem nim ponownie na łechtaczkę a do pupci wsadziłem swój środkowy paluszek. Teraz to nie dało się odróżnić z jakiego powodu jej ciało zaczyna falować. Biodra jej zaczynają mocniej dociskać się do mojego języczka, wykonują okrężne ruchy. Jęki rozkoszy coraz to głośniejsze i szybsze zaczynają uświadamiać mi że lada moment moja ukochana zacznie przeżywać orgazm

-będę sikać z radości po nogach jak mnie będziesz tak pieścił
-mam do Ciebie prośbę
-jaką?
-jak będziesz miał okazje to zrób dla mnie fotkę jak Twój ogierek sika i jak tryska śmietanką
-ha...
-dasz radę?
-nie wiem, może tak ale bez twarzy i to nie wiem kiedy
-miej to na uwadze
-a może rysunek?
-te dwa ujęcia to bym chciała oryginalne
-ok.

-jesteś jeszcze?
-jestem, przepraszam ale rozmawiałem przez telefon
-a z kim jak można wiedzieć
-z jednym klientem, w przyszłym tygodniu będziemy u niego pracować
-rozumiem
-jednak będziemy już kończyć, jutro będziemy mieli więcej czasu dla siebie
-jasne, kolorowych snów i całuski mój skarbie jedyny
-dobranoc ukochana



08 styczeń 2011 /sobota/

-hej młoda
-hej skarbie stary
-hi, hi, hi
-masz już dzieci?
-swoich jeszcze nie, a od siostry będę miał po południu i powiem Ci moja kochana że co najwyżej będziemy mogli wtedy rozmawiać tylko przez telefon, no chyba że będą spać
-rozumiem Cię skarbie
-cieszę się z tego powodu. Muszynianki przegrały, dziś Bielszczanki grają ze Sopotem więc trzymaj za nimi
-wiem, jeszcze poleci Justyna i będą skoki, to znaczy loty
-no, jaką mam zdolną dziewczynę. Jesteś kochana
-szkoda że nie wiedziałeś o tym wcześniej
-wiedziałem kochana, wiedziałem. Muszę kończyć bo jeszcze muszę podjechać do sklepu, jakieś piętnaście minut
-ok. czekam
-całuski kochana

-możemy popisać, już jestem
-co porabiasz moja perełko
-jestem z Anią, mamy nie ma i nie wiem czy wróci na noc
-a to fajnie, nie mówiłaś mi że będziesz z Anią a mama gdzieś się wybiera
-to tak szybko się wszystko działo
-rozumiem, a nie ukrywasz coś przed mną?
-niby co?
-co będziecie robiły?
-mamy co robić. Muzykę posłuchać, lekturę poczytać, skoki oglądnąć a wieczorem siatkę
-prawda, ale ja jeszcze jestem
-pamiętam o tym mój drogi Romeczku, Justyna wygrała
-to pięknie, wszedłem do domu i jeszcze nie puściłem telewizora. Iza przyjechała, zadzwonię do Ciebie jak będę miał czas, ale Ty możesz pisać
-ok. nie myśl o mnie, teraz masz dzieci pod opieką
-całuski, na razie pa pa
-pa

-widzę że Twoje kibicowanie pomogło naszym zawodnikom
-hi, hi, hi, wiadomo. Justyna na dziesięć kilometrów wygrała, Adam był trzeci i Bielszczanki wygrały. Chyba dobry dzień w sporcie
-o! Tak. Bardzo dobry. Powiedz mi kochana jak pogoda u Ciebie? Jest ciepło?
-deszczyk kropi więc jest w plusie, może plus pięć stopni
-wyobraź sobie że u mnie jest ponad dwanaście i była dość ładna pogoda, tak jakby wiosna się zaczynała
-to fajnie masz, na jutro w Twoim rejonie też zapowiadali dzień bez deszczu
-to już my o wszystkim poopowiadali
-nie o wszystkim
-to o czym jeszcze porozmawiamy
-wiesz skarbie kochany, tak sobie leżę i marzę że jesteś przy mnie
-a Ania co robi?
-też marzy ale o swoim chłopaku, podkochuje się w takim jednym z trzeciej klasy
-miej na nią oko aby jakiś głupot nie narobiła
-zakochanej osobie nic nie wytłumaczysz. Mam coś dla Ciebie, chcesz?
-proszę

Leżę golutka i gorąca z namiętności do Ciebie. Moje ciało drży i jest coraz więcej rozpalone gdy widzę Cię zbliżającego się do naszego łoża. Patrzę na Twoje wyrzeźbione ciało i na mojego wspaniałego i kochanego ogierka który w miarę zbliżania się do mnie jest coraz sztywniejszy i większy. Stając przy łóżku chwytam lewą ręką mój skarb i czuję jego gorąc i pulsowanie. Rozkraczam swoje nóżki wskazując Ci i zapraszając Cię w ten sposób na położenie się między nimi. Czuję ciepło Twojego ciała ale między nóżkami oprócz ugniatania mojej malutkiej wyczuwam ogień płynący z Twojego ogierka. Wspierasz się na łokciach i nachylasz swoją głowę nad moją. Zaplatam swoje palce na Twojej szyi i patrzę Ci prosto w oczka których źrenice są za mgiełką i wskazują na duże podniecenie. Oddech masz przyśpieszony i z Twoich ust powiewa ciepłe powietrze opływające moją twarz.

-skończ kochana bo mnie doprowadzisz do szału
-a nie chcesz? Ja chcę się napalić
-hmm..., pięknie mnie kochasz. W takim razie co dalej moja kochana

Teraz dotyk noska mojego przez Twoje wargi powodują dodatkowe podniecenia co skłania mnie do wpuszczenia Twojego ogierka do mojego ogrodu miłości. Rozszerzam jeszcze mocniej nóżki i mówię -wejdź we mnie kochany. Po tych słowach podnosisz pośladki i jedną ręką pomagasz swojemu ogierkowi wejść do mojej malutkiej. Och, tak, fajnie jest kiedy ocierasz swoim ogierkiem przed wejściem we mnie moje najbardziej wrażliwe miejsce, ale teraz jeszcze fajniej kiedy czuję gorącą główkę ogierka zanurzającą się coraz głębiej w moim ciele a później drażniącą moją szyjkę macicy. Ale mi fajnie Romcio, poruszam pod Tobą biodrami i napływają na mój organizm nie do opisania emocje podniecenia i pragnienia czegoś więcej. Leżysz na mnie wbitym we mnie gorącym i twardym ogierkiem i muskasz moje usta wkładając do nich swój języczek i uciekając chwilkę potem aby znów szybko powrócić. Moja praca biodrami powoduje że szybko przypływa orgazm a ja odpływam patrząc Ci jednak w oczy i widząc Twój uśmiech zadowolenia z przeżywanego przeze mnie orgazmu

-jesteś nieoceniona moja najukochańsza dziewczyno
-oj jak mi dobrze, daj mi jeszcze chwilkę
-czekam
-ale fajnie mi było, wyobrażam sobie jak fajnie będzie kiedy Twój malutki wejdzie we mnie
-ale miło mi moje serduszko że mnie tak mocno kochasz
-ale to nie wszystko, przecież jesteś we mnie

Zauważam że moja praca biodrami spowodowała u Ciebie również szybki napływ orgazmu i tyle co świat dla mnie stał się rzeczywisty to Twój kochany Romcio, zaczyna odpływać. Podnosisz biodra do góry aż do wyjścia malutkiego z pisi po czym wpychasz siłą dobijając do dna malutkiej aż Twoje jajuszka odbijają się od moje krocze. Ponawiasz ruchy jeszcze raz i jeszcze raz, mimika Twojej twarzy wskazuje że śmietanka jest już u wylotu i kiedy dobijasz malutkim do dna pisi wstrzymujesz na sekundę oddech a ja czuję jak śmietanka Twoja zalewa moją malutką, i już podnosisz biodra do góry a będąc ponownie całkiem w środku wypuszczasz powtórnie porcję śmietanki i następne ruchy robisz szybciej aby opaść z braku sił i uwolnić resztę śmietanki w mojej pisi. Czuję Twój ciężar i spocone ciało, przyjemne to jest po tak upojnej miłości. Zdajesz sobie jednak sprawę że ciężko jest mi i podnosisz tułów wspierając się na łokciach, głaskasz mnie po policzkach składając delikatne i miłe całuski.

-spuściłeś się skarbie?
-napaliłem się kochana, dziękuję za taką piękną miłość
-skarbie wiesz co?
-co?
-chciałabym kiedyś zobaczyć i usłyszeć jak się napalasz
-na pewno zobaczysz jak będziemy kochać się w realu
-wiesz że nie o to mi chodzi
-wiem kochana, wiem. A co dostanę za to
-co będziesz chciał skarbie
-ok. ja Ci nagram filmik jak się napalam a Ty nagrasz siebie
-no to się musisz spieszyć bo ja dziś właśnie nagrałam
-ciekawe, a Ania Ci pomagała?
-no coś Ty? Ania z dziesięć minut temu wyszła do domu zabrać sobie ciuchy na jutro bo zostanie u mnie na noc. Mama dzwoniła że zostaję u swojej mamy i będzie jutro po południu
-to mnie moja kochana zaskoczyłaś, a może nie, tylko po prostu o tym nie pomyślałem
-hi, hi, hi, miło jak się kogoś zaskakuje a zwłaszcza najukochańszego
-to kochana wyślij mi ten filmik
-no nie wiem, troszkę mam opory
-że co? Że go komuś pokażę?
-wiem że tego nie zrobisz, ale wstydzę się. Nie wiem czy to wypada
-dla kochających się nie ma czegoś takiego jak to, czy wypada czy nie wypada. Oglądając ten filmik będzie dodatkowym bodźcem do następnego mojego napalenia się, jednak myślę że nie dziś
-hmm... myślę że to nawet dużym. Tak myślę że może wyślę jak wrócisz z Anglii
-wygląda na to że się tej Anglii obawiasz, ale chcę Ci powiedzieć że nie masz żadnego powodu
-wierzę Ci i ufam. Nie obawiam się Twojego wyjazdu ale kiedy wrócisz to oglądając mój filmik napalisz się i mi to nagrasz
-dobrze już kochana, zgadzam się z Tobą
-wróciła Ania
-to będziecie miały co robić?
-zawsze mamy
-to życzę Wam miłego zasypiania
-dziękuję, kolorowych snów i całuski od nas
-od Ani też?
-jasne, gorące i słodkie
-ciekawe ale dziękuję. Pa
-papa



09 styczeń 2011 /niedziela/


-jesteś już
-jestem, jestem moja najdroższa, ale będę miał mało czasu dla nas
-a to dlaczego?
-od samego rana mam pełne ręce roboty, najpierw śniadanko małemu, później Oli i ubranie do kościółka. Teraz muszę jakieś śniadanie dla dorosłych i pomyśleć o obiedzie
-oj, no, no, masz dużo obowiązków, nie przeszkadzam Ci. Wyobrażam sobie jak wyglądałeś z Tymi dwoma dzieciami w kościółku
-Danielka miała pod opieką babcia a ja zajmowałem się Olą
-aha, no tak, zastanawiałam się jak sobie dałeś radę, teraz to wiem
-nie martw się serduszko, dałbym radę
-no nie wiedziałam, ale teraz myślę że do wszystkiego jesteś zdolny. Dobra już Ci nie przeszkadzam
-ale dziś ciepło, chyba wiosna idzie
-ile jest stopni u Ciebie?
-teraz patrzyłem i w cieniu na termometrze jest jedenaście stopni
-no to ciepło, u mnie jest trochę powyżej zera. Dziś mamy dużo imprez, biegnie Justyna, skoki są i i Muszyna gra
-Adam wczoraj ładnie poleciał, ciekawe jak dziś będzie, ok. muszę kończyć. Zadzwonię jak będę miał czas
-czekam, całuski

-oglądałaś Justynę?
-tak, wygrała Tour de Ski, a skoki oglądasz?
-no, Adam jest trzeci po pierwszej serii
-wiem serduszko, zobaczymy jak będzie w drugiej serii. Wybacz mi ale siostra wróciła ze spaceru z dziećmi
-rozumiem skarbie, a kiedy jedziesz do Krakowa??
-pojadę po skokach i stamtąd się odezwę

-będę tęskniła
-nie przesadzaj proszę. To pa perełko
-no to pa i całuski

-jestem, dziewczyny wygrały z Bydgoszczą ale Adasiowi się nie udało
-trudno, ale jest dobry, poza tym Kamil też zaczyna dobrze skakać
-już rozpakowany, nie straszy Cię tam samego?
-a skąd wiesz że jestem sam?
-hmm..., a nie
-no nie
-a z kim
-z Tobą, co prawda wirtualnie ale jednak
-na pewno tylko ze mną? Może włączymy kamerki?
-przecież na tyle mnie już znasz kochana. We wtorek mamy Ligę Mistrzyń i gra Muszyna, Łódz i Bielszczanki
-nie zmieniaj tematu
-nie zmieniam ale akurat o tym myślałem i zaraz napisałem
-ok. to będzie się działo, a jakie mają szanse?
-myślę że Muszynianki i Bielszczanki mają ale wiesz jak to w sporcie, różnie bywa
-no tak, czasami myśli się że łatwo wygrają a tu nagle przegrywają. Nie będę Cię dłużej męczyła, jeszcze muszę sobie powtórzyć chemię
-ok. rozumiem , ale zapamiętaj na zawsze że mnie nie męczysz. Rozmowa z Tobą to czysta przyjemność. Odnośnie kamerek to może już za niedługo
-co za dużo to nie zdrowo. Znasz takie powiedzenie?
-ej, młoda! Jak teraz już tak mówisz, to co powiesz jak będziemy zawsze razem ze sobą?
-to co innego i możesz być pewny że nigdy tego nie usłyszysz. Chyba mnie rozumiesz
-rozumiem, dobranoc i kolorowych snów moja najdroższa
-całuski i wyśpij się a może jeszcze jakiś przyjemny rysunek na dobranoc
-ok. coś narysuję i wyślę, całuski

Wysłano plik jpg 0033 40 mój ogierek tryska śmietanką

-to tylko dzięki Tobie ukochana bo Cię kocham i jak tylko pomyślę o naszym kochaniu to mi ogierek staje

-nie śpię i dziękuję, całuski
-całuski


10 styczeń 2011 /poniedziałek/

-hej skarbie. Jeszcze raz dziękuję za doładowanie, ale nie musiałeś
-ale chciałem perełko
-kocham Cię
-ja Ciebie też kocham moja najdroższa. A jak tam w szkole? Chyba niepotrzebnie pytam
-chyba się domyślasz że nie ma problemu. A jak u Ciebie? Teraz Cię nie będzie na wykładach, nie będziesz miał problemów na sesji egzaminacyjnej? A tak w ogóle od kiedy się zaczyna?
-od dwudziestego stycznia i nie będę miał problemów kochana, spokojnie i się nie martw
-ok. a do kiedy są?
-do dziesiątego lutego. Powiedz mi jak Ci poszło z chemii?
-myślę że na pięć, zobaczymy. Dziś mam trochę więcej nauki, jutro informatyka i angielski oraz niemiecki
-ok. ucz się kochana, wiesz o tym że nauka na pierwszym miejscu
-myślę że równo z Tobą skarbie, tak samo ważna jak Ty
-cieszę się i wiem że będzie dobrze jak i z nauką tak i z nami
-dołożę wszelkich starań, dobrze mi z Tobą i jestem szczęśliwa
-ja też się cieszę i wszystko teraz z powodu Ciebie jest takie kolorowe. Dobra ucz się ja też sobie przeglądnę notatki
-no to pa, całuski
-całuski

-późno się zrobiło skarbie, jesteś jeszcze?
-jestem, ale oczka mi się już zamykają, pójdę spać
-ja też, myślę że się dobrze przygotowałam
-nie mam wątpliwości, dobranoc i śnij o mnie
-a ty o mnie skarbie. Całuski
-całuski kochana


11 styczeń 2011 /wtorek/

-cóż tak późno dziś skarbie? Dlaczego nie odbierałeś telefonu
-kochana, przede wszystkim proszę Cię nie zadawaj takich pytań
-o jej, przepraszam
-chodzi mi o to "dlaczego nie odbierałeś telefonu". Po prostu kochana, byłem na spotkaniu z klientami i nie wypadało mi podczas prezentacji naszej oferty przerywać i odbierać telefon a tak w ogóle to miałem go ściszony
-rozumiem, teraz rozumiem i nie gniewaj się że zadaję takie pytania ale się martwiłam bo przecież dużo jeździsz a różnie to bywa na drogach
-też Cię rozumiem , będę Cię uprzedzał o jakiś większych nieobecnościach na telefonie, chociaż dziś to tak całkiem przypadkowe i w ostatniej chwili było to spotkanie
-ok. już dobrze, całuję Cię ślicznie
-już uciekasz?
-a chcesz abym jeszcze była?
-jasne, proszę
-ale ino godzinkę, bo muszę skończyć lekturę
-a to sobie nie przeszkadzaj
-ok., ok. spokojnie, dam radę
-jutro nie masz polskiego
-ależ Ty sprytny, przecież nie mówiłam że na jutro
-no tak
-jutro muszę zrobić streszczenie wybranej kwestii
-ok. rozumiem kochana, musisz dbać o naukę
-moja w tym głowa
-czy czasami w czwartek Twoja mama nie ma imienin?
-ma, a skąd ta pamięć?
-akurat widzę w kalendarzu imię więc spytałem, po za tym mam zaznaczoną sobotę
-z jakiego powodu, idziesz na jakąś imprezę?
-Izabela ma piątą rocznicę ślubu.
-O! To będziesz ucztował
-wieczorem ma mszę a później takie skromne przyjęcie w restauracji
-akurat skromne, już to widzę
-no tak, będzie około dwadzieścia gości
-no to nie mów że skromne, na pewno w restauracji gdzie będzie grała orkiestra i będziecie się bawić
-ależ Tyś domyślna kochana, nakręcę jakiś filmik to sobie oglądniesz moją rodzinkę
-fajnie, cieszę się
-chyba za szybko piszę, co pomyślę to zaraz napiszę
-to źle?
-myślę że źle, na obecną chwilę nie powinienem obiecać pokazać Ci filmik z uroczystości rodzinnej
-Romcio, dlaczego? Nie masz do mnie zaufania?
-ok. porozmawiamy o tym innym razem. Spokojnie moja perełko. Teraz to i tak przedłużyliśmy limit czasowy
-no tak, tak szybko ten czas leci. To całuski i do jutra
-pa kochana, całuski. Kocham Cię
-ciekawe? A nie masz zaufania. Pa
-pa


12 styczeń 2011 /środa/

-cześć Romcio, Twoje dziewczynki wczoraj przegrały
-no widzisz, tego drugiego seta to makabrycznie przegrały
-ale z Muszyny za to wygrały, natomiast z Łodzi pięknie się zapowiadało i co się stało?
-za łatwo im przyszło wygrać ten pierwszy set i się rozluźniły
-i dostały baty ale to już historia
-no tak, co po za tym u Ciebie słychać
-nic nowego a u Ciebie?
-a po za tym że mamy wiosnę i śniegu już nie ma to nic nowego hi, hi, hi
-rzeczywiście dziwny ten klimat, u nas dalej zima
-a przecież to nie tak daleko, wnet by kamieniem szło dorzucić
-jasne
-złóż jutro mamie życzenia w moim imieniu
-coś Ty? Jak by to wyglądało? Zadzwoń i sam złóż
-chyba masz rację, mam tremę ale dam radę
-powiem jej że będziesz dzwonił
-nie, proszę nie mów. Będzie to niespodzianka. Na którą wychodzi do pracy?
-na ósmą ale już o siódmej wychodzi z domu
-to jak zadzwonię za piętnaście siódma to jej chyba w niczym nie przeszkodzę
-chyba że w malowaniu się ale tym się nie martw
-jesteś kochana Dominiczko
-Ty też skarbie, dawno już mi nie napisałeś coś miłego
-a ja myślałem że wszystko co piszę to jest dla Ciebie miłe
-wiesz dobrze o co mi skarbie chodzi
-wiem
-a więc mogę na coś liczyć
-jasne, a może dasz mi jakąś myśl? Podpowiesz co, gdzie i jak byś chciała?
-wiesz że nie znam się na miłości, jestem Twoją uczennicą
-no dobrze to już się wczuwam w rolę a i Ty się też przenieś swoją fantazję w moje marzenie
-w marzenia powiadasz?
-przecież wszystko co piszę to jedynie dlatego że marzę przeżyć to z Tobą
-no tak, bo niby z kim innym
-droczysz się ze mną?
-tak troszkę
-zrozum moja kochana że tylko Ciebie sobie wyobrażam i tylko Ty jesteś i będziesz jedyna moim zainteresowaniem na całe życie z rodziną jaką stworzymy
-cieszę się skarbie i swój umysł oddaję pod Twoją opiekę
-a więc sobie wyobraź że jesteśmy w domu,

Jest zimowy wieczór. Za oknem szaleje pani zamieć a w naszym salonie jest cieplutko. Jasność oprócz dwóch kinkietów na ścianie daje również blask płomienia z kominka zmieniając kolory w pomieszczeniu raz na jasny złoty kolor a raz na ciemno pomarańczowy. Z wieży płynie przyjemna muzyka która troszkę zagłuszana jest przez strzelające drzewo w kominku dodające mimo wszystko przyjemnego nastroju w naszym salonie.

-Ty masz naprawdę zdolności pisarskie
-nie rozumiem kochana, piszę marzenia z nami związane
-wiem, ale piszesz to tak pięknie że potrzeba do tego naprawdę zdolności, a nawet bym powiedziała że powołania
-hmm... nie wiem jak to nazwać ale jestem dumny że mnie tak doceniasz a równocześnie onieśmielony Twoimi słowami
-mówię prawdę
-to muszę napisać książkę o nas i to będzie piękna prawdziwa powieść
-skarbie lepiej zostawmy to dla siebie. Proszę Cię o dalsze marzenia

Siedzę na sofie i prawie skończyłem robić kosztorys dla klienta kiedy właśnie wchodzisz do salonu cała w swej wspaniałości. Jak już się przyjęło w naszym domu zawsze jesteśmy rozebrani do naga a zwłaszcza w wieczornych godzinach. Piękna moja kobieta z włosami rozpuszczonymi i jeszcze tylko w okularach w których odbijają się płomyki ognia z kominka i ich odblask daje różne odcienie na Twoim gładkim ciałku. Podchodzi do mnie i odkładając mój laptop na ławę, siadasz mi na kolana zabierając się do sprawdzenia swojej poczty na swoim laptopie.
Twoja pupcia jest cieplutka i jej dotyk mojego ciała i przyjemne ocieranie o mojego ogierka daje impulsy do mojego ośrodka mózgu że najdroższa jest blisko. Prawie wjedej sekundzie staje mój malutki na baczność. Dłonie kładę na Twoich ramionach blisko szyi a kciuki zatrzymuję na szyi i delikatnie z uczuciem masuję ramionka i tylną część wspaniałej szyi. Po chwili zjeżdżam dłońmi po pleckach i rozjeżdżam nimi na boki dojeżdżając lewą ręką do Twojej lewej piersi a prawą do prawej.

-pobaw się nimi, pomasuj mi je skarbie. Pragnę tego skarbie

Zaczynam bawić się Twoimi cycusiami. Chwytam je od dołu i leciutko przyciskając do Twojego ciała podciągam je do góry i nagle opuszczam. ponownie robię ten sam ruch i znowu opuszczam. Po kolejnym już razie chwytam cycusie a brodawki sutkowe przytrzymuję pomiędzy swoimi środkowymi palcami i przyciskając do Ciebie masuję zataczając koła raz w jedną stronę raz w drugą. Czuję że Twoje ciało zaczyna odczuwać bodźce a kiedy moje usta przybliżam do Twoich plecków i muskam aksamitne ciało, dochodzą do moich uszów dźwięki które wskazują że robię Ci przyjemności i zaczynam podniecać.

-zamykam laptop

Właśnie i teraz się naprężasz wypinając swoje wspaniałe zgrabne cycusie do przodu a głowę przechylasz do tyłu. Czujesz moje muskania wargami jak zbliżają się wzdłuż kręgosłupa w kierunku szyi. Blisko jest Twoje prawe uszko i sięgam go języczkiem, podbieram dolną część zwaną lobulus czyli płatek małżowiny usznej który przeważnie masz ozdobiony kolczykami które otrzymałaś ode mnie na osiemnastkę ale na noc je ściągasz. Drażnię Cię tym ale dopiero kiedy języczkiem próbuję wjechać do uszka dostajesz gęsią skórkę i kręcisz przyjemnie główką w taki sposób że niby Cię to drażni a tak na serio chcesz tego

-czegoś skarbie nie rozumiem
-mianowicie?
-no to że planujesz na osiemnastkę podarować mi kolczyki to rozumiem ale nie wiem skąd wiesz jak się mogę zachowywać kiedy swoim języczkiem będziesz się bawił moimi uszkami
-kochana moja najdroższa, powiem że wyczytałem to ale nie będę ukrywał że zainteresowało mnie to dlatego że Marzena tego nie lubiła i nie pozwoliła pieścić swojej szyi i uszów
-hmm...
-dziwisz się?
-a skąd wiesz że dla mnie to będzie przyjemność?
-bo mnie kochasz i będziesz kochać
-nie rozumiem
-to są miejsca erogenne i kochającej się parze sprawia to przyjemność /podnieca/ chociaż w inny sposób, po prostu można dostać na ciele "gęsiej skórki"
-rozumiem najdroższy ale jeszcze przede mną długi czas zanim o tym się przekonam. Dziękuję za wytłumaczenie
-nie ma za co, po prostu ucz się teoretycznie a w praktyce będziemy się uczyć razem
-no Ty już masz małą praktykę
-przepraszam Cię za to, ale wiem że ta praktyka była źle ukierunkowana i nie taka o jakiej marzę
-jestem tego pewna skarbie i Ci wierzę. Pieszcz mnie dalej, proszę
-cała przyjemność po mojej stronie ale wiesz która już godzina?
-nawet nie pomyślałam że już tyle jest i co? Co zrobimy?
-jeszcze z pół godzinki pieszczot i pójdziemy spać. Jutro też jest dzień
-a to tak można bez finału? Przecież Twój ogierek stoi i myśli o czymś więcej hi, hi, hi
-ha, ha, ha. Prawda jest taka że też musimy nauczyć się pieścić bez finału, przecież to też przyjemność
-ale chyba to tak jest źle, coś się zaczyna w organizmie, jakaś chemia działa a tu nic z tego
-co Ci będę mówił, ze swojego doświadczenia wiem że często tak miałem i przeżyłem hi, hi, hi
-nie śmiej się, chemia musi być u obydwóch partnerów a jak u niej nie było to musiałeś smakiem się obejść. Uważam że jak coś zaczyna się to trzeba skończyć z wielkim finałem
-masz rację, myślisz logicznie. Kiedy nasze ciała są rozpalone to nie można je schłodzić w inny sposób jak przeżyciem orgazmu
-dobrze że przyznałeś mi rację, myślę że kiedy się kochamy wirtualnie to można w tym momencie przerwać na dziś i zacząć jutro począwszy od uszka. Co Ty na to?
-myślę że tak
-to dziękuję za dzisiejszy dzień i całuski na dobranoc
-pa, całuski kochana


13 styczeń 2011 /czwartek/

-no, no skarbie ale sobie nabiłeś punktów dodatnich u mamy
-z życzeniami?
-tak
-co konkretnie mówiła
-to ja bym się chciała dowiedzieć jakie jej życzenia składałeś że tak bardzo jest zadowolona
-hmm.. powiem Ci że miałem taką tremę że nie wiem dokładnie co mówiłem a powtórzyć to napewno nie dam rady. Jedno jest pewne że życzyłem jej aby mnie polubiła i w przyszłości mogła traktować mnie jak syna
-cobyś nie mówił to było dla niej bardzo przyjemne
-ok. a Ty złożyłaś jej życzenia?
-tak, ale Ty byłeś pierwszy, bo troszkę zaspałam i musiałam być rano na wysokich obrotach
-a to mam dodatkowy plus, a w szkole jak?
-ok
-dziś jesteś już pouczona?
-tak, spokojnie możemy się kochać chociaż wirtualnie
-a gdybym do Ciebie przyjechał to byśmy się kochali
-jedno jest pewne że na miłość cielesną zdecyduję się w noc poślubną
-chyba nie jesteś taka staromodna?
-nie, ale mam swoje zasady i tylko mąż będzie miał możliwość mnie rozdziewiczyć
-do tego jeszcze daleko więc możesz zmienić zdanie
-nie licz na to skarbie
-jednak będę liczył, czas pokaże
-jasne, zawsze możesz liczyć, a teraz kontynuuj swoje marzenia
-swoje?
-ojej, przepraszam, źle się wyraziłam. Proszę opisuj naszą miłość

Teraz Twoje plecki przylegają do mojej klatki piersiowej a moje dłonie pieszczą w dalszym ciągu napięte i jędrne piersi, cycusie o wspaniałych z podniecenia, sterczących sutkach. Ogierek mój wariuje i uwiera Cię w plecki ale to nieważne, ważne jest że Tobie jest przyjemnie. Moja prawa dłoń ześlizguje się po brzuszku i aby jeszcze więcej Cię podniecić dojeżdżam w Twoje krocze gdzie paluszkami próbują wtargnąć między wargi łonowe, jednakże masz uda mocno zaciśnięte i nie udostępniasz mi swoją skarbnicę miłości.
W międzyczasie obracasz główkę przez swoje lewe ramię i napotykasz moje usta, muskasz je zalotnie parę razy, uśmiechasz się milutko, przymrużasz oczko i w tym samym czasie nóżki Twoje ustępują. Dłoń nakładam z góry na wzgórek Wenery i wolniutko paluszkami przesuwam się w Twoje krocze, paluszek wskazujący i trzeci już zdobył cypelek który poruszany spowodował u Ciebie większe podniecenie ale musiały powędrować niże gdzie już jest dużo soczku u wyjścia z malutkiej. W tym oto miejscu namaczają się i powtórnie wędrują na cypelek zaczynając go masować bardziej intensywnie. Tulisz się do mnie coraz mocniej zaczynasz wydawać głosy rozkoszy i radości, ciche najpierw a parę sekund później już coraz głośniejsze, dopiero kiedy ponownie paluszki moje namaczają się w Twoich sokach i jeszcze szybciej i mocniej pieszczą Twoją łechtaczkę dostajesz szału i okazujesz to radosnym wrzaskiem i tańcem swojego ciała. Kiedy Twój orgazm dobiega końca szybkim ruchem podnosisz swoje biodra i poprawiając mojego ogierka, nadziewasz się na niego. Czuję ciepło Twojej malutkiej a soczki które się wydzieliły powodują że malutki nie wyczuwa tarcia ale kiedy już siedzisz i stopki nóżek wspierasz na siedzeniu czuję jak główka mojego malutkiego dobija do szyjki macicy która przy Twoich ruchach powoduje przyjemne tarcie. Tarcie które szybko powoduje że zaczyna mi się świat robić bardziej kolorowy doprowadza po sekundach do erupcji, wybuchu i zalewam Twoją malutką moją śmietanką. Obracasz buzię i widzę w Twoich oczkach radość życia, miłość jaką mi okazujesz, a może również radość z miłości jaką ja Ci też okazuję. Siedzimy jeszcze w ten sposób przez parę minut, malutki już dawno "zwiędnął" ale nie wyszedł z malutkiej ponieważ ponownie po radości z orgazmu złożyłaś nóżki i ścisnęłaś uda.

-działasz na mnie jak czerwona płachta na byka
-słyszałem to powiedzenie i rozumiem chyba że dobrze na Ciebie działam
-ach kochany, nawet nie wiesz jak dobrze, moje ciało drży jeszcze po takich zmysłowych pieszczotach. Gdyby mi to ktoś powiedział że będę się cieszyła kiedy facet będzie pisał o miłości i miała mokro między nóżkami albo że będę doprowadzała się do orgazmu to bym powiedziała takiej osobie że to jest niemożliwe
-może by się to tak nie działało gdybyś nie kochała tego faceta co tak pięknie pisze
-tego możesz być pewny skarbie. Tak Cię pokochałam że Cię pragnę
-to do ślubu chyba nie wytrzymasz
-chyba to stwierdziłeś bo nie widzę znaku zapytania
-tak myślę
-masz prawo tak myśleć ale nadziei sobie nie rób
-coś wymyślimy kochana
-myśl, a teraz do łazienki i nynusiać

Biorę Cię na ręce i niosę uśmiechniętą do łazienki a tam......

-umyjesz mi malutką i cycusie a ja Twojego malutkiego
-a idziemy pod prysznic czy do wanny?
-myślę że prysznic będzie lepszy do naszego wspólnego kąpania. Na zdjęciu widziałam że kabinę masz dużą
-wysyłałem Ci taką fotkę, nie pamiętam
-wysłałeś mi dwie fotki łazienki i tam była widoczna między innymi kabina
-być może, ok. Masz rację pod prysznicem mamy dużo miejsca
-więc stawiasz mnie w kabinie i co dalej?
-hi, hi, hi, ale mnie ciągniesz za język, może teraz Ty kochana opowiesz dalszą część naszego wieczoru
-ha, ha, ha, sprytny jesteś, no ale dobra

Trzymając się Ciebie za szyję stawiasz mnie na płytkach. Patrzymy się na siebie z zadowoleniem i uśmiechamy się serdecznie. Biorę Twoją twarz w swoje dłonie i miło je tulę do nich jednocześnie szepcząc miłe słówka z serca płynące. Przysuwam Twoje usta do swoich i jedno, drugie muśnięcie wywołuje lawinę muśnięć coraz szybszych i coraz mocniejszych przechodzących w miłosne kąsania a następnie chwytania języczków i je zasysanie. Ta miła gra w całowanie jest wspaniała, lubię marzyć jak Twoje wargi dotykają moje ciało, jak swoimi wargami chwytasz moje. Nagle odrywam się ustami od Ciebie i puszczam wodę. Cieniutkie strumyki z prysznica chłodzą naszą namiętność, spływając po naszych ciałach.i razem z naszym zapałem kierują się do klatki ściekowej.Ustawiam Cię z boku prysznica tak aby woda lecąca z góry masowała moje plecka i nie przeszkadzała przy smarowaniu Ciebie żelem.

-no, no to by musiało być przyjemnie
-będzie i się przekonasz kiedyś o tym skarbie
-wiem, ale dużo wody jeszcze upłynie
-trudno, wytrzymamy. Chcesz dalej?
-pomimo że tak pięknie piszesz to mi się oczka zmykają
-możemy dokończyć jutro, rozumiem Cię skarbie, pogoda też swoje robi i mi samej chce się spać
-na pewno, jak to wszystko przyjąć kiedy na dworze jest plus trzynaście stopni
-aż tak ciepło u Ciebie?
-zapomniałem już jak śnieg wygląda
-u mnie go nie brakuje, no ok. skarbie zbieramy się na białą salę
-troszkę to jeszcze potrwa, muszę się przygotować na wyjazd i pozbierać to co będzie mi potrzebne w Anglii
-rozumiem, a kiedy jedziesz do Bielska?
-jutro prosto po wykładach
-ok. odezwiesz się jutro już z domu
-tak kochana
-to buziaczki i dobranoc najdroższy skarbie
-dobranoc moja miła i całuję Cię namiętnie a na pamiątkę naszkicuję coś dla Ciebie
-a co?
-na przykład jak masuję Ci cycusie i jak siedzisz na moim ogierku w pozycji opisanej
-dzięki,pa
-całuski, pa


14 styczeń 2011 /piątek/

-jestem już do Twojej dyspozycji kochana
-jutro już nie będziesz
-dlaczego nie?
-przecież masz imprezę w rodzinie
-jednak to nie ma nic do rzeczy abyśmy nie mieli ze sobą kontaktu, zresztą to dopiero pod wieczór moja najdroższa
-to o której jest msza?
-o siedemnastej kochana więc będziemy mieli troszkę czasu
-będziemy mieli dużo czasu bo nic specjalnego nie gotuję na obiad a pojem sobie smakołyków wieczorem
-hi, hi, hi ciekawa jestem czy wytrzymasz do wieczora
-bez przesady coś sobie zjem
-a w niedzielę chyba nie dasz rady wstać tak wczas żeby gotować rosołek i iść na dziewiątą do kościółka?
-zdziwisz się bo do kościoła pójdę na pewno na dziewiątą natomiast na obiad jestem zaproszony przez rodziców
-nie żartuj mama będzie gotowała?
-na pewno by coś ugotowała ale zapraszają mnie do restauracji
-aha, teraz już wszystko rozumiem skarbie. Co robisz?
-teraz? Dlaczego pytasz?
-robisz takie dłuższe przerwy w odpisywaniu
-no tak, szukam co by mi się jeszcze przydało na wyjazd, przepraszam
-nic się nie stało i nie musisz przepraszać, rozumiem i ja powinnam Cię przeprosić że Ci przeszkadzam
-jak byś mi przeszkadzała to bym po prostu Ci powiedział że popiszemy później bo teraz jestem zajęty. Nie przeszkadzasz kochana to co robię to można zostawić na później
-to dobrze, a powiedz mi dokładnie, kiedy wyjeżdżasz
-w poniedziałek rano o czwartej mamy samolot
-z tatą pojedziesz na lotnisko?
-tak kochana
-napiszesz mi sms-a jak dolecisz ?
-jasne kochana, ale pisać na gg nie będziemy, rozmawiać przez telefon też nie zabardzo no może czasami ale sms-y będziemy często pisać
-trudno, przykro mi ale jednak rozumiem
-wiem że mam kochaną dziewczynę
-a sam z firmy jedziesz do tej Anglii
-cóż się tak wypytujesz kwiatuszku
-dlaczego nie odpisujesz na pytanie? Masz coś do ukrycia?
-no dobrze już, dobrze. Jedzie ze mną jeszcze pani menadżer od marketingu
-przykro mi że coś zatajasz
-nie chciałem abyś się martwiła
-a mam powody?
-no nie kochana, znam ją już trzy lata i nie pisałbym z Tobą gdybym ją inaczej traktował niż współpracownika
-a ona Ciebie jak szefa? W jakim wieku jest? Mężatka? Jak długo pracujecie razem
-ma dwadzieścia siedem lat jest rozwódką, pracujemy wspólnie już trzy lata jednak mało kiedy się widzimy
-i nic was innego nie łączy?
-mówię Ci perełko że nie, nie pozwoliłbym na to a w dodatku od czasy kiedy poznałem Ciebie jestem tylko Twój a Ty jesteś moja, no nie?
-myślę że tak i przepraszam że Cię tak atakuję ale jestem zazdrosna i to w dodatku bardzo bo jesteś daleko ode mnie
-przyrzekam Ci że nigdy w życiu Cię nie zdradzę a nawet nie dam żadnej kobiecie powodu do tego aby przez chwilę miała ze mną jakikolwiek kontakt choćby nawet dotykowy
-jesteś mądrym facetem i Ci wierzę. Wybacz że tak nacieram, ale kto pyta ten nie błądzi
-masz rację kochana, nasze poznawanie polega na dowiadywaniu się wszystkiego o sobie wzajemnie i każde pytanie jest dozwolone
-cieszę się że nie masz mi tego za złe ale mnie martwi troszkę to że Ty skarbie mało się mnie wypytujesz
-myślę czasami jak tam jest w szkole
-to znaczy co?
-jak tam rozmowy z kolegami, czy Cię czasami nie adorują, czy czasami nie uśmiechasz się do nich za często
-dlaczego się nie dopytujesz a się zadręczasz?
-bo zawsze staram sobie powiedzieć do rozumu że Ci ufam że Ty mnie kochasz i nic nie zrobisz co bym mi się nie podobało
-no i masz rację. Powiem Ci tak, wyobraź sobie że jesteśmy jeszcze młodzi i choć może któraś albo któryś coś przeżył z miłości albo nawet coś go łączyło z drugą połową to nie zna życia ani nie ma pojęcia o miłości
-troszkę mnie zaskakujesz bo uważam że Ty wiesz dużo
-ha, ha, ha. Z internetu. Dopiero przy Tobie już sobie dużo uświadomiłam, dowiedziałam i nauczyłam a mam nadzieję że jeszcze więcej się nauczę i będę mogła wykorzystywać to w życiu
-mówisz o gotowaniu, pieczeniu
-hi, hi, hi i to także ale przede wszystkim życia
-nie podrywa Cię żaden kolega
-nie daję powodu, praktycznie wszyscy wiedzą że mam chłopaka z daleka i jesteśmy w sobie zakochani
-a co koleżanki mówią
-różnie, jedne mi zazdroszczą że mam bogatego faceta inne są przyjaźnie nastawione i fajnymi koleżankami
-skąd wiedzą że masz bogatego faceta?
-no wiesz ślepe nie są, widzą ciągle coś nowego i się pytają a ja nie kłamię
-hmm... masz rację ale je nie denerwuj bo Cię nie będą lubić
-wisi mi to skarbie czy mnie będą lubiły czy nie
-nie można tak, przecież trochę będziecie razem więc musisz być ludzka
-źle mnie rozumiesz, jestem normalna, nikogo nie odrzucam i nie okazuję że nie lubię ale też nie dążę do jakiś rozmów czy imprez
-ok. rozumiem, a teraz może zmienisz temat i wrócisz do bycia ze mną pod prysznicem
-myślałam że o tym zapomniałeś
-jesteś nie przygotowana?
-mylisz się, mam przygotowane
-mogę wysłuchać Twoich marzeń
-zawsze myślę że to nie pasuje takie pisanie intymnych sytuacji i zawsze mam tą samą obawę że mi to kiedyś wypomnisz i będziesz miał pretensję
-to nie tak moja kochana różyczko, przecież ja Cię wszystkiego uczę i wykorzystujesz tą moją naukę z korzyścią dla mnie. Czy to nie zauważyłaś?
-może też jest tak jak mówisz, ale bądź pewny że ja z tego też korzystam
-tak powinno być Niczko, a teraz wczuwam się w atmosferę kąpieli z Tobą pod prysznicem
-no to sobie wyobrażaj...

Smarowanie żelem Twojego przepięknego ciała, zaczynam.....
Ustawiam Cię mój skarbie pod boczną ścianą prysznicu, jesteś mokry i rozgrzany błądzeniem swoimi dłoniami po moim ciałku. Najpierw postanawiam wysmarować Cię z tyłu i z tego powodu proszę abyś obrócił się tyłem do mnie.
Aby Twoje gorące ciało nie podrażnić chłodniejszymi kroplami żelu, nalewam go pierw na swoje dłonie i nakładam je na Twoje ramiona. Moje dłonie poruszają się z ramion w kierunku szyi i z powrotem przejeżdżając na ręce jednocześnie z jednej i drugiej strony. To było tylko powierzchniowe przejechanie żelem bo teraz zajmuję się z każdą ręką osobno. Dwie moje dłonie pieszczą Twoją rękę a oczy moje podziwiają mięśnie które są wyczuwalne pod moim dociskiem. Nie patrzę na Twoją buzię, nie uśmiecham się bo cała się oddaję dotykaniu każdego milimetra Twojego ciała. Następna ręka no oczywiście taka sama i tyle samo czasu poświęcam na jej posmarowanie. No ale jedne części Twojego ciała mam już za sobą. Teraz plecki.... Ponownie żel nalany na moje dłonie, przelewam na górę karku i staram się nadążyć swoimi dłoniami za strużkami żelu które szybko łączą się w strumyk na Twoim kręgosłupie i spływają w dół. Jednak nie dałam tym stróżkom spłynąć w Twój przedziałek pomiędzy pięknie wyrzeźbionymi pośladkami. Rozcieram je na boki głaskając Twoje łopatki i boki ciała mojego ukochanego. Tak sobie myślę patrząc z tyłu na Twoją sylwetkę, że nie jedna dziewczyna by mieć podobną, podobną bo nawet ja Ci zazdroszczę tej sylwetki. Jedziemy dalej, no teraz coraz piękniejsze rejony Twojego ciała, może nie piękniejsze ale bardziej podniecające mój organizm i się zastanawiam dlaczego nie zaczęłam od Twojej pupci. Dłonie z żelem nakładam na Twoje pośladki w części górnej, kucam i moja prawa dłoń rozprowadza żel po prawym Twoim pośladku a lewą po lewym. Lekko ale zdecydowanie dociskam swoje dłonie i zataczam nimi koła na Twoich elastycznych i umięśnionych pośladkach. Nie ma mowy abym zapomniała o Twojej dziurce do pupci i teraz właśnie, tak kucając chwytam Cię lewą rączką z przodu za lewe udo a bokiem prawej dłoni przejeżdżam wzdłuż przedziałku pomiędzy pośladkami, po czym palcem wskazującym błądzę w okolicy dziurki do pupci. Zawsze mnie to kiedyś interesowało, jak czuje się facet i jak to odbiera kiedy ma paluszki w pupci albo jakiegoś sztucznego ogierka. Naciskam i mój paluszek wchodzi w głąb. Badam słuchem i wzorkiem Twoje zachowanie czy aby Cię to nie boli albo czy czasami czujesz się niekomfortowo. Po Twoim szybszym oddechu, po Twoim bardziej wypinającym się tyłeczku i pracy mięśniami zwieraczy, szybko się przekonałam że sprawia Ci to przyjemność i postanowiłam włożyć drugi czyli trzeci z rzędu paluszek.Przypominając sobie opis ukochanego o punkcie G u facetów, zaczęłam go poszukiwać przejeżdżając paluszkami głębiej i dociskają w dół. Oparłeś się teraz dłoniami o ścianę kabiny, rozszerzyłeś bardziej nóżki i oddałeś uczuciom jakie dostarczałam. Chwilkę to trwało ale punktu G nie znalazłam, choć wydawało mi się że już, już jest. No nie, jak nie jedno to drugie, przecież między Twoimi nóżkami jest ogierek, stojący ogierek z wiszącym woreczkiem w którym wyraźnie widać jajuszka. Chwyciłam go prawą dłonią i pociągłam go między Twoje krocze. Wiedziałam że to Cię zmusi do mocnego "ukłonu" jednak ja miałam go tuż przed sobą. Wcale nie tak delikatnie i pieszczotliwie naciągam ogierka w swoim kierunku, tuż przed oczyma mam jego główkę skierowaną w poziomie o do tyłu a pod ogierkiem w Twoim kroczu woreczek co nieco zgnieciony. Sięgam po żel i od razu polewam nim po ogierku i rozsmarowuję. Słysząc stękania, zdaję sobie sprawę że rozkosze przechodzisz, że jest Ci wspaniale i świat jest coraz to więcej kolorowy i to dlatego moje dłonie mocniej ściskają Twoje klejnoty mocno masując i pocierając. Krzyk niesamowity wydostał się z Twojej buzi wtórowany moim postękiwaniem z podniecenia jakie mi się również udzieliło w chwili kiedy w tym miętoszeniu Twojego ogierka, pianka mieszała się ze śmietanką wydobywającą się z Twojego organizmu

-jesteś niesamowita
-tylko tyle?
-nie umiem dobrać słów, przepraszam Cię kochana
-mimo wszystko pozwól że dokończę tych parę słów
-ależ kochana, czekam i jestem w szoku, pozytywnym znaczeniu tego słowa

Oczywiście kiedy wyczułam że orgazm zakończyłeś, puściłam ogierka co pozwoliło Ci się wyprostować. Przeszłam przed Ciebie i przytuliłam się do mojego ukochanego przesuwając się w czasie całowania w kierunku stróżków wody płynącej z prysznica

-koniec!!!!
-dziękuję, doszedłem do wniosku że nie tylko w szkole jesteś prymusem
-a gdzie jeszcze?
-jak się orientujesz w tym wszystkim? Jak to sobie wszystko dopasowujesz i układasz
-w czym? Co dopasowuję, co układam?
-w miłości cielesnej, w pozycjach miłosnych? W sposobach zachowywania się
-A.., rozumiem, a właściwie nie rozumiem bo nauczyłam się to od Ciebie
-kochana moja, narysowałem coś co opisałaś między innymi w swoich marzeniach. Czy chcesz oglądnąć?
-no i dlaczego się pytasz? Wszystko możesz wysłać
-a co robisz z tymi rysunkami
-w tej chwili mam je wszystkie w jednym folderze
-a swoje odczucia mogę opisywać?
-nie rozumiem najdroższy
-no na przykład opisać co odczuwam, co bym odczuwał gdybyś tak mnie pieściła
-ciekawe by to było, chyba więcej bym się dowiedziała czego pragniesz, co mogę jeszcze bardziej doszlifować
-myślę że Ci to kochana dużo da i tak samo powinnaś Ty swoje pragnienia opisywać
-staram się opisywać, może Ci ucieka to Twojej uwadze?
-nie ucieka, lecz tego jest mało. Jednak Cię rozumiem bo przecież nie wiesz jakie to są uczucia i co może być troszkę bolesne a co innego za delikatne
-no właśnie, Ty znasz się na tym więcej, jesteś bardziej obyty i wyuczony
-wiem, nie mogę zaprzeczyć więc możesz być pewna że krzywdy nie zaznasz
-wierzę i Ci ufam najukochańszy
-wysyłam Ci szkic jak trzymasz mnie za ogierka i opis moich odczuć
-dzięki

Wysłano plik jpg 0035 27 pieszczę Twoje cycusie

Stoisz przed lustrem i poprawiasz swoje długie, gęste i piękne ślące włoski. Stanąłem za Tobą i oplotłem swoimi rękami ukochane ciało. Usta moje dotknęły Twojej delikatnej skóry na szyi tuż pod uszkiem, drugie lekkie muśnięcie, w między czasie kiedy dłonie uchwyciły przenajukochańsze Twoje cycusie, złożyłem pod drugie Twoje uszko. Ciało swoje przytuliłaś mocniej do mojego torsu a miłe w dotyku pośladki zaczęłaś przyjemnie ocierać o mojego ogierka. Całuski składam dalej na szyjce, którą naciągasz albo chowasz przyjemnie przy tym stękając. Przekładasz swoje ręce na moje uda i kiedy zaczynam fantazyjnie miętościć Twoje pagórki, widzę i czuję że jesteś w "siódmym niebie". Widzę, zerkając w lusterko przed którym stoimy, jak wspierasz swoją główkę na moim ramieniu, oczka masz zamknięte, wargę zaciskaną ząbkami, o tak normalnie podniecona ukochana moja dziewczyna. Nagle, w takim moim rozmarzeniu, dostaję większej przyjemności bo właśnie Twoja rączka z mojego uda przesuwa się i paluszki jej zaczynają obejmować w objęcia mojego ogierka. Od strony woreczka przejeżdża na jego główkę i tu chwytasz w swoją dłoń. Dreszczyk rozkoszy momentalnie przeszedł przez moje ciało, to teraz ja zamknąłem oczka i zacząłem oddawać się przyjemności bycia ze swoją jedyną. Co piękne to się musi jednak kończyć i to właśnie teraz stajesz obok mnie. Patrzysz się w moje oczy i uśmiechasz się ponętnym uśmieszkiem

Wysłano plik jpg 0037 106 trzymasz mnie za ogierka

Stajesz po mojej prawej stronie i prowadzisz mnie za ogierka do kabiny. Mógłbym tak iść za Tobą na koniec świata, jednak te parę kroków szybko się kończy. Zatrzymałaś się, obróciłaś ku mnie położywszy prawą rękę na moją szyję, swoje ciało przytuliłaś do mojego. Miło mi jest i przyjemnie, ogierek wariuje w Twojej dłoni. Sutki Twoich przyciśniętych cycusiów czuję na swojej klatce piersiowej.


Wysłano plik jpg 0038 204 2 kucasz i pieścisz z przodu mojego ogierka

Delikatne Twoje dłonie rozprowadzające żel po moim ciałku zjeżdżają zbliżając się coraz szybciej ku mojemu ogierku. Radość i podniecenie zaczęło mnie szybko ogarniać, dotyk prawej dłoni Twojej na moich jajuszkach a zwłaszcza uścisk pod nimi dostarcza mi coraz więcej przyjemności a mocny uścisk ogierka w lewej dłoni, spowodowało że uniosłem swoje ciało na palcach nóg. Radość szybko prysła bo przeszłaś z żelem na moje uda i szybko zakończyłaś nacieranie żelem.


Wysłano plik jpg 0040 287 klęcząc za mną szeroko rozkrocznym, pieścisz od tyłu mojego ogierka

Lekko wzdychając i żałując że tak szybko przeszła moja kochana ze smarowaniem na plecki, zacząłem się podniecać jej dotykami dłoni i paluszków. Najpierw kiedy rozcierały żel na szyi przesuwając się coraz to niżej. Najprzyjemniej zrobiło mi się kiedy poczułem dłonie ukochanej na moich pośladkach, kiedy rozprowadzały żel po wewnętrznych udach po sam woreczek, merdając przy tym jajuszkami w nim znajdujących się. Coś co mnie podnieciło bardzo mocno spowodowało że moje ciało zgięło się w połowie. Oparłem się o kafelki szeroko rozstawiając nogi w pozycji mocno schylonej. W tej pozycji zobaczyłem jak mój ogierek zniknął pomiędzy moimi udami i mile jest pieszczony w rączkach ukochanej. Paluszka chcą uchwycić któreś jajuszko, jednak to Ci się nie udaje bo masz ze żelu śliskie rączki, jednak takie spontaniczne i dość mocne ściskanie moich jajuszek i ogierka, szybko doprowadza mnie do wysokiego stopnia podniecenia. Teraz to wystarczy tylko abyś pomasowała dwa lub trzy razy mojego ogierka a śmietanka by popłynęła do wraz ze strugami wody. Tak się jednak nie stało, poczułem jak mój woreczek dostaje się nagle w mocnym uścisk pierścienia. Ciągniesz go ku sobie i widzę bokiem że jesteś bardzo zadowolona że Ci się coś takiego udaje. Ogierek nagle wraca na swoje miejsce, jajuszka we woreczku zwisają pomiędzy moimi nóżkami i mogę wyprostować swoje ciało. Pięknie było, jednak takie pieszczoty to są najmilsze na dłuższą metę w łóżku albo też na dywanie


Wysłano plik jpg 0041 h92 teraz w prawej dłoni masz ogierka a na lewej trzymasz woreczek z jajuszkami

Zauważyłaś że pieszczenie w ten sposób mi się to spodobało, że moje ciało szybko się oziębiło i dlatego niemal natychmiast ponowiłaś poprzednią pozycję a dokładniej mówiąc bardzo podobną. Ponownie zdecydowany uchwyt ogierka u podstawy zagarniając przy tym częściowo jajuszka z woreczkiem pobudził moją wyobraźnię, ponownie krew w moim organizmie zaczęła szybciej krążyć. A kiedy sprawnymi ruchami swojej prawej dłoni zaczęłaś masować mojego ogierka, uczucie rozkoszy ładowało się bardzo szybciej. Uchwyt i ścisk moich jąderek połączony z masażem ogierka doprowadza moje ciało do mocnego i długiego orgazmu. W pozycji schylonej stękam i jęczę z rozkoszy, świat jest kolorowy i wspaniały i chciałbym aby ten moment trwał jak najdłużej. Niestety już ulga zawłada moim ciałem, już wszystko się uspakaja, już ostatnie ruchy masażu Twojej rączki i ostatnie krople śmietanki spadają na posadzkę gdzie spływają wraz z wodą z prysznica do kratki ściekowej


15 styczeń 2011 /sobota/

Podpis: 

Roman 2010-2013
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Głupia Sztuka Akt II Miłość z internetu - czytaj części od I do XII Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się I
Dalsze perypetie wspaniałych bohaterów :) Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez długie miesiące mające na celu poznanie się. Realne kopie, nawet z błędami. Opisy różnych marzeń związanych ze wspólnym życiem. On student systematycznie przekazuje jej pr Tylko dla dorosłych. Oryginał przekopiowany z korespondencji przez internet. Liczne błędy powstałe jak to bywa w wyniku szybkiego pisania i emocji powstałych podczas opisów marzeń miłosnych
Sponsorowane: 305Sponsorowane: 303Sponsorowane: 302

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2017 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.