http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
100

Podróż

Autor płaci:
50

  Podróżowanie to jeden z atrybutów współczesności. Czy każdy z nas jest podróżnikiem?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lutym nagrodą jest książka
Regulatorzy
Stephen King
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Podróż

Podróżowanie to jeden z atrybutów współczesności. Czy każdy z nas jest podróżnikiem?

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Czarny motyl

Ledwie mogłam uwierzyć, mój oddech się skrócił. Chyba tylko czarownica mogła przygonić na zatłoczoną po brzegi plażę wielką chmurę czarnych motyli?! Co one szykują?

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

Wróg

Nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda...

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

Kilka naiwnych słówek o myślach kobiecych

"Błogi spokój, który głupcy mylą z nudą."

Nowa płeć

Wierszyk satyryczny

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1744
użytkowników.

Gości:
1743
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 75909

75909

Kobieta i Cień

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
13-11-06

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Akcja/Fantasy/Zbrodnia
Rozmiar
4 kb
Czytane
1142
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
13-11-06

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: PanAntonim Podpis: Kuba Kiśluk
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Nie bała się niczego. I nikogo.

Opublikowany w:

Faszcze

Kobieta i Cień

Był późny wieczór. Zimne powietrze studziło jej spocone skronie i pomagało w skupieniu się. Gęsta mgła unosiła się nad ziemią a księżyc delikatnie oświetlał dróżkę. Stała w lekkim rozkroku, maksymalnie skoncentrowana. Jej zmysły były wyostrzone, czuła, widziała i słyszała więcej niż każdy inny, kto znalazłby się na jej miejscu. Miała kruczoczarne, połyskujące włosy sięgające pasa, które przy blasku księżyca prezentowały się jeszcze piękniej niż zwykle. Z jej twarzy nie znikał lekki, drwiący uśmiech, a iskrzące się, lawendowe oczy sprawiały wrażenie obojętności. Na plecach miała zawieszony długi miecz, niczym kołczan, a u pasa miała przypiętych pięć, najwyższej jakości i krasnoludzkiej roboty sztyletów. Miecz musiał być runiczny, gdyż ptaki omijały kobietę szerokim łukiem. Otaczające ją drzewa wyglądały jak ciernie, tworząc busz, którego nikt by nie przekroczył. Nikt oprócz jej. Była zdana tylko na siebie, oddaliła się od najbliższej wsi na 3 godziny jazdy. Zrobiło się już późno. Gdy wyjeżdżała z karczmy o tej porze, wszyscy jednogłośnie stwierdzili że zwariowała. Po części mieli rację. Stała dalej w tej samej pozycji, w tym samym miejscu z takim samym wyrazem twarzy. Bez wątpienia czegoś oczekiwała. Mgła opadła, zerwał się silniejszy wiatr, zakołysał drzewami, które w tym momencie wydawały się jeszcze bardziej przerażające. Z bezchmurnego, gwieździstego już nieba w jednej chwili spadł rzęsisty, zimny deszcz. Kobieta bystro spojrzała w niebo, uśmiechnęła się jeszcze bardziej pogardliwie i powiedziała sama do siebie:
- Już czas.
Po czym przeskoczyła z nogi na nogę błyskawicznie wyciągając miecz zza pleców. Zrobiła to w mgnieniu oka. Niemal w tej samej chwili, z pośród drzew wyłoniła się, niczym cień, potężna postać. Wyglądało to niesamowicie, jakby wszystko to było zaplanowane co do sekundy. Cień stanął 10 kroków przed kobietą. Z jej twarzy nie schodził pogardliwy uśmieszek a oczy iskrzyły się jeszcze bardziej.
- Evelyn.. - zaczął wyraźnie zdenerwowanym głosem cień.
- Fenn.. widzę że nie spodziewałeś się mnie tak szybko? - kobieta była nadzwyczaj spokojna i opanowana. Widząc strach w zachowaniu cienia zyskała dodatkowej pewności siebie.
- Zejdź mi z drogi, Evelyn albo skończysz jak twój kompan... Taplając się we własnej krwi i szczynach. Uwierz mi, tym razem nie zlituje się nad tobą.
Kobieta nie powiedziała nic więcej. Stała z pogardliwym uśmiechem. Spokojne lawendowe oczy zbadały pokaźnych rozmiarów budowę cienia. Był jak na swoje ogromne rozmiary niewiarygodnie szybki i zwinny. Lecz nie tak zwinny jak ona. Taką miała nadzieję i nie dopuszczała innej myśli. Układała sobie w głowie schemat walki. Cień nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji i nie zrozumiał że próby zastraszenia kobiety mogą przynieść jedynie negatywne skutki. Wiedział że Evelyn jest trudną rywalką i chciał uniknąć walki. Cień jedynie oczerniał kobietę zaczynając od jej "plugawych" oczu a kończąc na jej matce. Była w pełni gotowa. Nie zwlekała. Jednym, niewyobrażalnie długim susem doskoczyła do przeciwnika i cięła krótko, po zewnętrznej. Klinga świsnęła w powietrzu. Cień w równie imponującym tempie uchylił się jednocześnie dobywając miecza i kontrując w stronę ramienia kobiety. Dokładnie tak jak się spodziewała. Wiedziała że to koniec. Zawirowała w drugą stronę odbijając się od wystającego korzenia i momentalnie znalazła się za plecami wroga. Kopnęła go w najbardziej wrażliwą część łydki dzięki czemu upadł na jedną nogę. Atakował drugą ręką, uchyliła się bez problemu. Nie pozwoliła mu wstać. Cięła z rozmachem, szeroko i bardzo precyzyjnie. Rana ciągnęła się od klatki piersiowej do prawego ucha na głębokość około 4 centymetrów. Wystarczająco by przeciąć wszystkie żyły i tętnice jak również większość mięśni. Potężne ciało runęło bezwładnie w błoto. Deszcz przybierał na sile. Jucha tryskała coraz bardziej aż w końcu potok krwi ustał. Kobieta patrzyła na Cienia z charakterystycznym pogardliwym uśmiechem. Przestało padać. Wiatr zelżał a mgła znowu powróciła. Jakby ktoś cofnął czas, wszystko było identyczne jak jeszcze kilkanaście minut temu… poza jednym. Ciałem leżącym na środku dróżki. Kobieta nie czekając wsiadła na zaprzężonego 200 metrów dalej konia i odjechała. Niewątpliwie była zadowolona z siebie. Wszystko wyszło dokładnie tak, jak zaplanowała.

Podpis: 

Kuba Kiśluk 06.11.2013
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Taedium vitae Czarny motyl Topielec
Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi? Ledwie mogłam uwierzyć, mój oddech się skrócił. Chyba tylko czarownica mogła przygonić na zatłoczoną po brzegi plażę wielką chmurę czarnych motyli?! Co one szykują? - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad
Sponsorowane: 65
Auto płaci: 65
Sponsorowane: 50Sponsorowane: 16

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.