http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
190

Koń na biegunach o napędzie nuklearnym

Autor płaci:
1000

  Krótka historia o chorym na demencję farmerze i jego krowach.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lipcu nagrodą jest książka
Gra anioła
Carlos Ruiz Zafon
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Koń na biegunach o napędzie nuklearnym

Krótka historia o chorym na demencję farmerze i jego krowach.

Tarot i koronkowe serwetki - Kwiecień cz. II

Ciąg dalszy historii przypadkowej znajomości dwóch kobiet. Przyjaźń, miłość, kłopoty i wspomnienia a może już czas na marzenia.

Tarot i koronkowe serwetki - Marzec

Raczej dla kobiet, które wierzą w zmiany na lepsze. W to, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Opowieść o niespodziewanej przyjaźni i tym co w życiu może się wydarzyć.

Miłość z internetu - czytaj wszystko do XIII cz.

Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez długie miesiące mające na celu poznanie się. Realne kopie, nawet z błędami. Opisy różnych marzeń związanych ze wspólnym życiem. On student systematycznie przekazuje jej pr

Miłość z internetu cz VII- coś podniecającego

A może by sobie tak pomarzyć, mój kochany: piękny dzień, lecz słoneczko jakby za chmurkami. Wiaterek za oknem sprawia, że dreszczyk przechodzi przez moje ciało.

Złodziej dusz

Nie ma w tym opowiadaniu nawet jednego słowa dialogowego, mimo wszystko jednak zachęcam do czytania :) A tekst niech będzie niespodzianką.

Miłość z internetu cz VIII- pierwsze nasze święta

Przymykam oczka i mam Twój języczek w swoich ustach który się panoszy rozpychając moje policzka, to znowu przesuwa się po moich ząbkach, to znowu walczy z moim języczkiem.

DOM NA WZGÓRZU

Opowiadanie powstało na zamówienie, ale zamawiający nie zgłosił się po nie.Fantastyka oparta na istniejących technologiach, czasem zapomnianych, czasem jeszcze nie dopracowanych, właściwie dopiero początek czegoś co miało sukcesywnie powstawać. Jeste

Pół słowa

o uczuciach

Miłość z internetu cz V -opis zdjęć Niki

wakacje. Promienie słońca padają na Twoje jednolicie opalone ciało prawego boku odkrytego i widzę poza Twoim ramieniem wystający sutek cycusia

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
439
użytkowników.

Gości:
439
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 74596

74596

Czerwony Kapturek i wilk. Historia niegrzeczna.

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
13-03-15

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Erotyka/Komedia/-
Rozmiar
6 kb
Czytane
11954
Głosy
19
Ocena
4.47

Zmiany
13-03-15

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
D-treści drastyczne przeznaczone tylko dla dorosłych

Autor: SzaryCzłowiek Podpis: Szary Człowiek
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Tylko dla ludzi z poczuciem seksu i humoru!

Opublikowany w:

15 III 2013

Czerwony Kapturek i wilk. Historia niegrzeczna.

Był sobie pewien wilk*1. Jeszcze nie stary, ale już nie młody – biegał sobie sam po lesie, to tu, to tam. Wcześniej hasał z waderą, ta jednak już dawno temu znalazła sobie innego pana wilka. Dlatego też basior nieco zdziwaczał na stare lata. Zamiast trzymać się watahy – wybrał samotne wędrówki po puszczy. Lubił takie spokojne, nudne życie. Czasem jednak brakowało mu tego, że nie ma kto podrapać go za uchem, lub rozbić mu talerza na głowie. Wtedy, zupełnie niespodziewanie, w leniwym życiu futrzaka nastały zmiany. Basior bowiem z nudów błądził sobie po wirtualnym lesie i nagle… natrafił na avatar Czerwonego Kapturka.
- Cześć, stary pierdoło – zagaiło wesoło dziewczę.
- Hmmm? - Zdziwił się wilk nietypową sytuacją – Dzień dobry pani.
(Wbrew pozorom basior był dość dobrze wychowanym zwierzakiem).
- Co porabiasz, kudłaczu? – Czerwony Kapturek najwyraźniej nie bała się wilka. Było to nierozsądne – wilk to zawsze wilk, nawet, jeśli zaniechał od dłuższego czasu polowań na dziewice*2. No i niedźwiedź-psycholog pouczyłby zapewne każdego zainteresowanego w temacie, że wyposzczony lupus jest groźniejszy od nażartego.
- Spaceruję sobie po lesie.
- Nudno tu. Chodźmy na miasto.
- Hmmm? – Zdziwił się ponownie zardzewiały drapieżnik. – Na miasto?
- No wiesz. Alkohol i kluby ze striptease’m. Miasto. – odparła bezczelnie Kapturek.
- Dawno nie byłem na mieście – odparł zakłopotany wilk, który odwykł nie tylko od knajp i alkoholu, ale również od rozmów z płcią przeciwną.
- Oj, nie bądź pierdołą. Tu masz mój numer.
- Hę? Ale ja nie mam komórki. Wyrzuciłem, by uwolnić się z kajdan cywilizacji.
- To co kurna robisz w wirtualnym lesie? Wywalasz komórkę, a łazisz po necie. Też mi pustelnik…
- Hmmm – zawstydził się wilk.
- Hmmm, hmmm, hmmm. Trochę elokwencji zwierzaku, co? Hmmm-hmmm. Nie gadasz jak wilk, tylko jak świnia. Zamiast zaprosić damę do restauracji to tylko chrum-chrum. Zamiast zapisać numer randki w notesie: chrum-chrum. A jak naprawdę trzeba chrum-chrum, to wtedy nagle jesteście taaacy mali. Kobieta zostaje sama i musi dzwonić do Pinokio, każąc mu kłamać w strategicznym momencie…
- Hmmm – chciał odpowiedzieć basior, ale ugryzł się w język. Ta wyszczekana niewiasta zbijała go z tropu.
- Bądź jutro o osiemnastej pod „Empikiem” staruszku. Tylko mnie nie wystaw, bo ci ogon z dupy wyrwę. Poznasz mnie po tym, że ubiorę czerwone rajstopy. Bo ja gorące uda mam.
Wilk na to nic nie odparł, poczuł jednak, że wpadł jak jeleń w sidła.


Na wszelki wypadek lupus był już pod „Empikiem” parę minut wcześniej. Podświadomie czuł, że z tą damą lepiej nie zadzierać. Ogolił też mordę i umył sobie łapy, żeby wyglądać jak człowiek*3.
Kto ubiera się dziś na czerwono? Czerwone nogi w zimie, cóż za absurdalny pomysł – myślał wilk – łatwo ją rozpoznam w stadzie innych stworzeń.
Basior był jednak w błędzie. W ciągu pięciu zaledwie minut zauważył pięć par czerwonych nóg. I raz dostał w łeb torebką - za gapienie się.
Kiedy jednak pojawiła się ta właściwa Czerwony Kapturek – wilk natychmiast ją rozpoznał. I zbaraniał.
Była to bowiem niezwykle atrakcyjna niewiasta. Zgrabne (gorące) nogi, czarna kurtka, czerwona torebeczka (w której prawdopodobnie schowany był pistolet na wilkołaki, srebrne kule, oraz sidła). Czerwony Kapturek nie miała czerwonego kapturka, lecz czarną czapkę. Gdy ją zdjęła – oczom basiora ukazały się długie, czerwone jak krew włosy. Oczy były intensywnie zielone. Taaak… Ta dama była warta grzechu.
- No, jesteś – zaświergotała miłym młodym głosikiem – twoje szczęście.
- Pokaż dowód osobisty – wychrypiał wilk.
- Słucham?!
- Nie chcę kłopotów z obyczajówką! Ile ty masz lat?
Okazało się jednak, że Kapturek jest już w legalnym wieku „rębnym” jak to mawiają drwale.
Wilk zbaraniał powtórnie. Ależ pozory mylą! Taka niewinna niby istota – a taka wyszczekana du… duszyczka. Kto by pomyślał.
- Dlaczego masz czarną czapkę, a nie czerwony kapturek?
- Co za stary, głupi wilk. Nie wie, co to jest czerwony kapturek – zachichotała Czarna Czapka.
- Hmmm? – spytał niezbyt elokwentnie lupus.
- Nie wyglądasz na tak starego, by nie wiedzieć, co to jest Durex.
- Aha – odparł wilk. O co jej do diaska chodzi, pomyślał. Jaki Durex? To jakaś nazwa herbaty? – Czerwony Kapturku…
- Jola.
- Aha.
- Jola co strzela gola, jakbyś mnie szukał na mieście.
- Hmmm – wyartykułował wilk, zapominając, co chciał powiedzieć.
- Więc? – Jola się niecierpliwiła.
- Czy zechciałabyś, Jolu – basior wziął się w garść – pójść ze mną na filiżankę herbaty? (Przecież mówiła coś o Durex’ie…).
- Śmieszny jesteś. Na wódkę chodźmy.
- Hmmm – zbaraniał kolejny raz wilk (aż dziwne, że od tego baranienia nie wyrosły mu ze łba zakręcone rogi).


- …i wtedy właśnie postanowiłam iść na leśnictwo – mówiła Jola, pijąc niczym Smok Wawelski*4 kolejny napój z prądem – ciężko dziś o faceta, a tyle mięsa się w lesie marnuje.
- Hmmm – odparł wilk.
- Ty mi tu nie chrumkaj, świnko.
- Hej! – Obruszył się wreszcie lupus – Świnka to jest inna bajka!
- Zobaczymy – powiedziała Jola, wyciągając rękę pod stołem…




*1 Dane osobowe zmieniono. Jakiekolwiek podobieństwa do innych wilków, Czerwonych Kapturków itp. są przypadkowe. Albo i nie. Hehehe.
*2 Stop! Chochlik drukarski. Na kobiety. Dziewice to nie ta bajka, tylko ta o smoku. Dziewice zresztą to w ogóle nie ta bajka…
*3 Stop! Znowu chochlik. Nie jak człowiek, tylko „przyzwoicie”. O ile przyzwoitość leży w naturze wilków…
*4 Buahahahahaha


Korekta: Czerwony Kapturek.

Podpis: 

Szary Człowiek 11-15 III 2013
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Tarot i koronkowe serwetki - Kwiecień cz. II Tarot i koronkowe serwetki - Marzec Miłość z internetu - czytaj wszystko do XIII cz.
Ciąg dalszy historii przypadkowej znajomości dwóch kobiet. Przyjaźń, miłość, kłopoty i wspomnienia a może już czas na marzenia. Raczej dla kobiet, które wierzą w zmiany na lepsze. W to, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Opowieść o niespodziewanej przyjaźni i tym co w życiu może się wydarzyć. Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez długie miesiące mające na celu poznanie się. Realne kopie, nawet z błędami. Opisy różnych marzeń związanych ze wspólnym życiem. On student systematycznie przekazuje jej pr
Sponsorowane: 170
Auto płaci: 210
Sponsorowane: 150
Auto płaci: 150
Sponsorowane: 120

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2018 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.