http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
100

Podróż

Autor płaci:
50

  Podróżowanie to jeden z atrybutów współczesności. Czy każdy z nas jest podróżnikiem?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W styczniu nagrodą jest książka
4 pory mroku
Paweł Paliński
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Podróż

Podróżowanie to jeden z atrybutów współczesności. Czy każdy z nas jest podróżnikiem?

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Legenda o Lerharze Smokobójcy

Jego świat legł w gruzach kiedy został obłożony uciążliwą klątwą. Jednak czy to może być, że klątwa kryje w sobie coś więcej niż złośliwość czarownicy?

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

Wróg

Nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda...

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

Kilka naiwnych słówek o myślach kobiecych

"Błogi spokój, który głupcy mylą z nudą."

Nowa płeć

Wierszyk satyryczny

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
2067
użytkowników.

Gości:
2066
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 74280

74280

Wszystko jest na sprzedaż

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
13-02-11

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Komedia/Kariera/-
Rozmiar
9 kb
Czytane
3047
Głosy
4
Ocena
4.62

Zmiany
14-10-04

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Z@BIEL@CZEK Podpis: Z@BIEL@CZEK
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Czy dziś jest jeszcze coś, czego człowiek nie sprzeda i nie zrobi dla sławy i pieniędzy? Op. napisane w stylu Masłowskiej.

Opublikowany w:

...

Wszystko jest na sprzedaż

Wszystko jest na sprzedaż

Jest to piosenka o swoim chłopaku, który robi kasę, bo ma za nic masę ludzi, których tylko łudzi, że ma jakiś muzyczny talent. Mimo braku talentu, „pożyczania” cudzych tekstów, farbowania włosów na rudo i orange, wywlekania na jaw wszystkich rodzinnych smrodów, żenienia się i rozwodzenia w świetle jupiterów, mimo pójścia do szpitala, by zrobić sobie fotkę z dziewczyną, która wyszła na kompletną idiotkę, bo się połamała na jego koncercie, mimo wszystkich tych genialnych zabiegów, Michał, przez wielu zwany burakiem, od pewnego czasu cierpi na chroniczny brak medialnego zainteresowania.
Zastaliśmy go akurat w momencie, gdy siedząc na kanapie w swoim domu w dzielnicy strzeżonej, głowi się, jak wyjść z tej kryzysowej sytuacji. Czytelnikowi, który nie jarzy od razu, o kim jest mowa, winniśmy jesteśmy wyjaśnienie, że jest to lider nieciekawego zespołu, który został wypromowany przez media, bo w tym kraju wypromować można każde gówno, nawet takiego Michała. Dodajmy również, że nasz główny bohater nie narzeka na brak pieniędzy. Narzeka jedynie na brak medialnego zainteresowania. W przeciwieństwie do piosenki Doroty Masłowskiej, ta nie jest finansowana za z Unii Europejskiej pieniądze, tylko za własne nieznanego jeszcze autora. Czytelnikowi inteligentnemu inaczej, mającemu w dalszym ciągu problemy z identyfikacją głównego bohatera, udzielamy kolejnej wskazówki, by zajrzał na pierwsze strony brukowców. Jeśli widnieje, widniało lub ma zamiar widnieć na nich zrobione przez kogoś zdjęcie faceta, który wygląda jak debil, zachowuje się jak debil i śpiewa jak ostatnia ciota, to właśnie będzie to nasz bohater.
Michał jest już po entym drinku. A zawsze po entym drinku wpada na najlepsze pomysły. Bądźmy więc dobrej myśli i uzbrójmy się w cierpliwość. Na pewno coś wymyśli. Na pewno będzie to super medialne, na pewno doda blasku jego kretyńskiemu wyrazowi twarzy, na pewno obejrzy to cała Polska. Bo generalnie rzecz biorąc cała Polska to kraj ludzi, którym niewiele potrzeba do życia, do śmiechu jeszcze mniej, a potrzeby kulturalne zaspokajają poradnikami w stylu jak być boginią seksu, dawać każdemu i z żadnym nie wpaść, nauczyć się pisać powieści w tydzień, tudzież innymi bzdetami w podobnym stylu.
Dodajmy również, że narrator tej piosenki nie różni się wiele od reszty społeczeństwa, co też powinno mieć swój wpływ na jej zrozumienie i wyrazisty przekaz. Narrator nie musi nawet się starać, bo większość społeczeństwa się nie stara, a ta druga część, która się stara, znajduje się aktualnie za granicą i w sposób żaden nie będzie miała możliwości wysłuchania tej piosenki.
Wróćmy jednak do głównego bohatera, bo powoli zaczynamy tracić wątek. Dla osób, które cierpią na krótką pamięć, winniśmy jesteśmy przypomnienie, że Michał, nasz główny i jedyny bohater, przez wielu zwany burakiem, to muzyczna gwiazda, która zastanawia się właśnie, co zrobić, by utrzymać się na topie. Z braku laku, przypomina sobie te świetne czasy, gdy prawie na każdej wiejskiej potańcówce, grane były jego wielkie przeboje, a kasa wpadała drzwiami i oknami. Teraz wpada głównie za reklamy. Ale za to jaka!
Czytelnika-słuchacza, który w tym momencie odniósł mylne wrażenie zawiści ze strony narratora, natychmiast wyprowadzamy z błędu. Narrator nigdy nie zazdrościł, nie zazdrości i nie będzie zazdrościł Michałowi kasy, marketingowego myślenia, ani tym bardziej wyglądu. Narrator zdaje sobie sprawę, że w życiu są ważniejsze sprawy, niż kasa, chociaż każdego dnia przekonuje się, że wszystko jest na sprzedaż. Michał zaś zastanawia się właśnie, czy nie zmienić swojej medialnej fryzury orange na jakąś inną, nie mniej medialną. Po chwili zaczyna wątpić w genialność tego pomysłu i dochodzi do wniosku, że to musi być coś oryginalnego. Bo generalnie rzecz biorąc, wszystko, co oryginalne jest lepsze: podpaska, sznurowadła, srajtaśma czy klej szybkoschnący. Nasz bohater też stara się być oryginalny, ale w dzisiejszych czasach nie jest to łatwe.
Żeby było ciekawiej, do mieszkania głównego bohatera na dzielnicy strzeżonej, wchodzi właśnie super laska, która gorąco zapewnia wszystkich o swojej wielkiej do niego miłości. Zwłaszcza, jak w pobliżu jest jakiś dziennikarz. Akurat w tej chwili nie ma w pobliżu żadnego pismaka, ani nic nie nagrywa żadna kamera, więc nasz drugi główny bohater nie musi wysilać się na czułości. Po prostu sobie wchodzi, zdejmuje ubranie i żeby było ciekawiej, nago idzie do łazienki.
Czytelnika-słuchacza, który czuje się w tej sytuacji trochę zażenowany, narrator przeprasza, że nie dotrzymał słowa w kwestii jednego głównego bohatera. Wprowadzenie drugiego głównego bohatera miało na celu zwiększenie atrakcyjności tej piosenki. Dla czytelnika inteligentnego inaczej - żeby była bardziej medialna, bo teraz wszystko musi być medialne. Piosenka, która nie jest medialna, nigdy nie zostanie puszczona w żadnym radiu. Nikt nie zaśpiewa jej nawet na wiejskiej potańcówce. A narratorowi bardzo zależy na tym, by ujrzała światło dzienne i przyniosła mu zasłużoną sławę. W tym momencie obecność drugiego głównego bohatera wydaje się już chyba być całkowicie uzasadniona.
Dla osób o innej orientacji seksualnej i przekonaniach religijnych, należy dodać, że potrzebna nam będzie również w zakończeniu, które musi być zaskakujące. Jej obecność nie powinna w nikim budzić odrazy, naruszać zapatrywań politycznych, ani burzyć wiary w sens wszechświata. Nasz drugi główny bohater jest bowiem zupełnie niemedialny, pozbawiony seksualnych zboczeń, tatuaży, kolczyków w łechtaczce, nie należy do żadnej sekty, nie jest nawet zakonnicą. To zwykła super laska, taka zupełnie przeciętna Polka, która w zamian za oddawanie się pierwszemu głównemu bohaterowi, nie musi pracować za psie pieniądze w supermarkecie.
Żeby jednak nie było tak zupełnie sennie, nasz drugi główny bohater ma swoje ukryte marzenia. Nie śpi po nocach, bo nie może się doczekać telefonu od pana z takiej gazetki dla mężczyzn, w której niewiele jest do czytania, za to można sobie pooglądać. Dla czytelników zupełnie pozbawionych funkcji zapłonu, wyjaśniamy, że naszemu drugiemu głównemu bohaterowi nie chodzi o ten tekst, tylko o sesję zdjęciową. Nasz drugi główny bohater marzy o tym od chwili, kiedy się dowiedział, że jest super laską.
Wróćmy jednak do naszego pierwszego głównego bohatera, o którym właściwie jest ta piosenka. Tak więc, jak już wspomnieliśmy wcześniej, Michał, przez wielu zwany burakiem, pije entego drinka i jest o krok od wymyślenia czegoś medialnego. Czegoś, co ponownie rzuci go na pierwsze strony gazet. W głowie roi mu się od prawdziwie porąbanych pomysłów, ale w dalszym ciągu nie ma tego najbardziej porąbanego. Dzieje się tak do chwili, gdy nasz drugi główny bohater wraca nago z łazienki, schyla się po pilot od telewizora uwydatniając w ten sposób pierwszemu głównemu bohaterowi swe zajebiste pośladki. Słowo zajebiste zostało w tej piosence użyte w celu zwiększenia jej atrakcyjności. Tak więc, w chwili, gdy zajebiste pośladki naszego drugiego głównego bohatera zostają w pełni uwydatnione, nasz pierwszy główny bohater doznaje olśnienia. Zrywa się na równe nogi, biegnie po cyfrowy aparat fotograficzny, wraca i krzyczy:
- Chodź, kochanie, wsadzę ci palec w dupę!
- Oszalałeś! - burzy się na tę idiotyczną propozycję nasz drugi główny bohater.
- Ale prasa zapłaci nam za to ze sto tysięcy! I możemy za trzy razy tyle zrobić to na żywo w telewizji!
Nagle nasz drugi główny bohater, początkowo odnoszący się do tej propozycji negatywnie, również doznaje olśnienia. Takie zdjęcie na pewno chciałby wydrukować pan z gazetki dla mężczyzn, w którym panuje przewaga zdjęć nad tekstami.
- A, to co innego! - krzyczy uradowany drugi główny bohater wystawiając pośladki w celu umożliwienia wsadzenia tam palca pierwszemu głównemu bohaterowi, w celu zrobienia zdjęcia.
W tym miejscu, niestety, kończy się nasza piosenka, która za wszelką cenę stara się być medialna. Czytelnika-słuchacza jarzącego inaczej, informujemy, by po jej zakończeniu, nie próbował słuchać jej nadal. Podpowiadamy również, że cała historia kończy się happy endem, bo spełniają się marzenia obu głównych bohaterów, jak również czytelnika-słuchacza, żeby tak właśnie się skończyła, ale przede wszystkim, by wreszcie się skończyła. Osoby, które mają wątpliwości, pozbawiamy ich natychmiast gorąco zapewniając, że w przeciwieństwie do Doroty Masłowskiej, piosenka ta nie była napisana za z Unii Europejskiej pieniądze, ani nie było jej celem przysporzenie społeczeństwu większej liczby głupców, których i bez niej jest bez liku. Wszelkie podobieństwa do piosenki wyżej wspomnianej autorki są w pełni przypadkowe, niezamierzone i nieudolne. Na potwierdzenie tego stwierdzenia, należy zauważyć, że w tekście ani razu nie użyto słów penis i pochwa. Na samym końcu winniśmy jesteśmy ostrzeżenie, że piosenka ta służy wyłącznie do użytku domowego. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publiczne odtwarzanie, nadawanie RTV całości lub fragmentów oraz wtórny obieg bez zezwolenia są zabronione i stanowią podstawę odpowiedzialności cywilnej i karnej. Oryginalna piosenka posiada hologram naklejony na okładce. Nie słuchajcie piosenki bez tego znaczka.

Podpis: 

Z@BIEL@CZEK 16 X 2007
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Taedium vitae Legenda o Lerharze Smokobójcy Topielec
Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi? Jego świat legł w gruzach kiedy został obłożony uciążliwą klątwą. Jednak czy to może być, że klątwa kryje w sobie coś więcej niż złośliwość czarownicy? - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad
Sponsorowane: 65
Auto płaci: 65
Sponsorowane: 50
Auto płaci: 500
Sponsorowane: 16

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.