http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
140

Los

Autor płaci:
220

  Z zbioru Wspomnienia  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We wrześniu nagrodą jest książka
Tuan
Cizia Zyke
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Los

Z zbioru Wspomnienia

Pierzeja I

Papieros. Ulica. Czy już czujesz obrzydzenie do samego siebie?

Spotkania

Warto się spotkać po latach rozłąki!

***

Krótki wiersz współczesny

We mnie

Pewna kobieta przeczuwa, że w jej ciele kryje się obca forma życia. Czy zwykłe przypuszczenia okażą się druzgocącą prawdą?

Szklana góra

Szukając na skróty drogi do szczęścia, bohater popada w alkoholizm.

Na niby

Tym razem podrasowana vilanella.

Bestia

Krótki wiersz

Wskaźnik Zgodności

Bliska przyszłość - sztuczne inteligencje zarządzają wszystkimi sferami życia pozostawiając ludziom nieuchronny upadek w bezczynność.

Świat Elfów - Prolog

Początek opowiadania o intrydze prowadzącej do wojny w świecie fantasy.

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
538
użytkowników.

Gości:
535
Zalogowanych:
3
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 60806

60806

Spacer po lesie

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
10-02-12

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Dla dzieci/Inne/Inne
Rozmiar
6 kb
Czytane
1071
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
10-02-12

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: purpirowa Podpis: ShinyToyGuns
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
opis jednej z wielu przygód małej Leny.

Opublikowany w:

Spacer po lesie

Jak co rano tej wiosny, słodkie promienie słoneczne wdzierały się między zasłonkami, do pokoiku dziewczynki. Złośliwym , ale jakże subtelnym muśnięciem promieni budziły jeszcze zapyziałą od dziecięcych snów rumianą buźkę. Z kuchni czuć było już zapach kakao i świeżych bułeczek z dżemem truskawkowym. –Jeszcze chwilę- pomyślała Lenka drocząc się z porannym słońcem. Za oknem śpiew ptaków i szum rosnącej przy nim, kwitnącej już jabłoni. Dzień tak piękny , że przerastał wszelkie oczekiwania małej łowczyni przygód. Jasne włoski zaplecione w dwa warkocze i oczka o głębszym błękicie niż błękit nieba, zielona sukienka i plecak w kształcie Kubusia Puchatka , to cała Lenka. Nieustraszona łowczyni przygód. Zerwała się z łóżka i o bosych stópkach pobiegła do kuchni. Bracia już kończyli śniadanie dyskutując przy tym zażarcie, z nich też były niezłe ziółka.
Wczoraj Mama obiecała dziewczynce spacer do lasu. W wybujałej wyobraźni dziecka działo się tyle, że przeciętny dorosły nie zdołałby tego ogarnąć. Z tego też powodu szykowała się od rana. W plecak zapakowała Lolę, bo przecież bez lalki Loli taka wyprawa nie może się udać. Wzięła też słoik powideł i dwie bułeczki, żeby Mama też mogła przekąsić coś po drodze. –jesteś gotowa?- krzyczała już z podwórka Pani Ania-Mama Lenki. W tym czasie Lenka pakowała ostatnie, jej zdaniem niezbędne rzeczy, bo po co komu płyta CD? No nic, widocznie była jej potrzebna.
Wyszła na schody i zaciągnęła się świeżym powietrzem, wyglądając przy tym jak z filmu. –Chodź już Kochanie, przed nami długa droga.- powiedziała rozbawiona zachowaniem córki, Mama. Dochodząc do lasu zobaczyły drogę wyglądającą jak z bajki. Nad drogą pochylały się korony drzew ,jakby oddawały jej pokłony, a na jej brzegach rosły piękne przylaszczki i niezapominajki. Gdzieś nieopodal przebiegła łania z młodymi i bokiem czmychnął rudy jak włosy Loli lisek. Śpiew ptaków dopełniał cały obraz, jakby go jeszcze bardziej ożywił. Obie stały przed tym wejściem zdumione i zachwycone. –Wchodzimy, chodź Mamuś!- krzyknęła Lenka ciągnąc za rękę Mamę. To było niesamowite. Droga ciągnęła się kilometrami i nie było widać jej końca, ani końca tego piękna, które otaczało je obie. Lenka wyciągnęła z plecaczka kocyk i rozłożyła go do zaplanowanego przez siebie pikniku. –Mam też bułeczkę dla ciebie- powiedziała zwracając się do Mamy. Po paru minutach wyciągnęła zabraną wcześniej przez siebie płytę i postanowiła nagrać wszystko to ,co działo się wokół niej. Rozbawiło to bardzo zdziwioną zachowaniem małej Lenki Mamę. –Kochanie, ale to przecież niemożliwe, nie masz nawet magnetofonu, a co dopiero kamery-. Lenka spojrzała czułym wzrokiem na Mamę. – wszystko jest możliwe Mamusiu, jestem dzieckiem, dlatego wszystko jest możliwe-. Powiedziała to, i pobiegła przed siebie drogą, kręcąc się i podskakując. Podrzucała do góry płytę i śpiewała piosenkę o lesie, której nauczyła się od babci. –„przybądź do mnie duchu lasu, przybądź, zatańcz ze mną, narobimy tu hałasu, wkrótce będzie ciemno…”. Mama siedziała na kocyku i podziwiała dziecięcą wyobraźnię i beztroskę swojej ukochanej córeczki.
Blond włosy lśniły jej w słońcu, a zielona sukienka wyglądała jak poruszająca się kępka trawy. Po jakimś czasie Lenka wróciła i stwierdziła , że muszą iść dalej. –Dobrze, więc chodźmy.- powiedziała Pani Ania i wskazała małej drogę. Szły tak godzinami podskakując i wspólnie śpiewając. Lenka znalazła biedronkę, a w sumie to biedronka znalazła ją, siadając na jej ramieniu bez wcześniejszego uprzedzenia. Pozwoliła jej tam zostać. Szły tak teraz przed siebie we trzy. Mama, Lenka i Biedronka. Nagle z lasu wyłonił się cudowny widok. Staw mieniący się w słońcu, cały oblegany przez leśne zwierzęta pijące z niego przejrzystą wodę. Na powierzchni pływały lilie wodne i widać było tłoczące się pod taflą wody małe rybki. Nagle z wody wyszła dziewczynka, miała długie ciemne włosy, czarne oczka i bielutką skórę, a ubrana była w sukienkę z liści tataraku. Podeszła do Lenki i dała jej lilię wyjętą z samego środka leśnego stawu. Poprosiła żeby usiadły i zaczęła śpiewać, a śpiew ten ,był najpiękniejszym dźwiękiem, jaki obie kiedykolwiek słyszały. Nawet zwierzęta zaczęły tańczyć machając słodko główkami i ogonkami , a ryby w stawie dały pokaz jakby wyuczonych kiedyś skoków wodnych, błyszcząc przy tym ,jak złote kolczyki. Lenka trzymała Mamę za rękę i uśmiechała się tak, że uśmiech ten przysłoniłby każdy blask, była szczęśliwa. W pewnym momencie obie zasnęły i obudziły się na hamaku przed domem, wtulone w siebie i zmęczone przygodą. Godzina była ta sama co wtedy, gdy wychodziły, jakby czas stanął w miejscu. Na stoliku przy hamaku leżał plecak ,z którego świeciła im po oczach wysunięta płyta CD.
Obie nie wiedziały co się stało i co o tym myśleć, słyszały jeszcze w głowach śpiew dziewczynki znad stawu. Miała na imię Jaśminka, i była jak sądzi Lenka zaczarowana. Mama wzięła płytę i poszły do domu zobaczyć czy jakimś cudem coś się na niej może znajdować. Włączyły i nagle na ekranie pojawił się obraz, nic jednak nie było widać. Jedynie oślepiające promienie słońca. Nic nie było widać, ale za to było słychać. To był głos Jaśminy, rozbrzmiewał w całym mieszkaniu, które w jednej sekundzie rozbłysło promieniami słońca. Były zachwycone i podekscytowane. Widząc co się dzieje, zaczęły śmiać się i tańczyć ,kręcić się w kółko trzymając się przy tym za ręce. Od tej pory to była ich tajemnica, a siódmego maja każdego kolejnego roku chodziły tą samą drogą nad staw, by spotkać Jaśminę i usłyszeć jej śpiew.
Dziecięce marzenia i wyobraźnia, tak bardzo brakuje tego dorosłym. Trzeba wierzyć w dobre marzenia i nie bać się przygód. Kochać świat, który nas otacza. Kochać siebie i swoje życie, szanować je. Lenka nauczyła mnie jednego; nawet duchy lasu takie jak ja, którym wydaje się , że wiedzą wszystko o swoim lesie, są w głębokim błędzie, gdy widzą co mogą odkryć niewinne umysły małych dzieciaków. Oby nigdy nie straciły one swojej mocy.

Podpis: 

ShinyToyGuns 11.02.2010
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Pierzeja I Spotkania ***
Papieros. Ulica. Czy już czujesz obrzydzenie do samego siebie? Warto się spotkać po latach rozłąki! Krótki wiersz współczesny
Sponsorowane: 121
Auto płaci: 250
Sponsorowane: 120
Auto płaci: 300
Sponsorowane: 120
Auto płaci: 120

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2014 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.