http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
500

Yellowknifer - rozdział 7

Autor płaci:
500

  Zemsta Kamila Rudzkiego wywołuje nieoczekiwany efekt.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W maju nagrodą jest książka
Kiedy wspięła się na stół
Jonathan Lethem
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Yellowknifer - rozdział 7

Zemsta Kamila Rudzkiego wywołuje nieoczekiwany efekt.

Seryjny Samobójca

Gdy ktoś po raz kolejny umiera samobójczą śmiercią, prowadzący śledztwo nie ma łatwego zadania. Przede wszystkim musi się zastanowić nad stanem własnego umysłu.

Pani Ciesielska

Do kamienicy, w której mieszka Wiktor, przeprowadza się starsza kobieta. Ciekawy nowej sąsiadki Wiktor postanawia ją przywitać i w tym celu składa wizytę w jej mieszkaniu. Szybko się okazuje, że pani Ciesielska skrywa pewną mroczną tajemnicę.

Tajemny protokół Biura Politycznego WKP(b)

Stalin i Instytut Neurogenetyki, czyli tajna jednostka NKWD do spraw telepatii i innych. Fikcja, ale mocno osadzona w kontekście historycznym.

"Przy wschodzie słońca"

Młoda dziewczyna ucieka spod pola bitwy. Została zupełnie sama. Czy zdoła odnaleźć się w nowej rzeczywistości?...

Doskonały dzień

trudno oderwać się od oblegającej rzeczywistości Czasem czuję jakby wszystkie wojny toczyły się we mnie, na raz.

Cynamon i zero-jedynki (uzupełnienie Cienia Sprze

Przypadkowe spotkanie dwojga młodych ludzi skutkuje zamieszkaniem pod jednym dachem. Wkrótce mężczyzna zaczyna gubić się w swych uczuciach.

Korrida. Po drugiej stronie.

Korrida. Po drugiej stronie... Czy to oznacza "korrida widziana oczami byka"? Owszem. Może to oznaczać. Ale "druga strona" to bardzo szerokie pojęcie...

Gorycz wygranej

Niespodziewanie drobny złodziejaszek stał się mordercą. Nie planował tego, lecz po fakcie uzmysłowił sobie, że polubił zabijanie. Policjanci rozpoczynają śledztwo nie dysponując żadnymi danymi pozwalającymi na wytypowanie sprawcy.

Zabawa z Piotrem.

Młody chłopak spędza wakacje u swojej babci, gdzie poznaje Piotra. Znajomość początkowo okazuje się fajną przygodą, która po czasie staje się koszmarem z tragicznym skutkiem.

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
315
użytkowników.

Gości:
313
Zalogowanych:
2
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 59922

59922

Romeo i Julia

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
10-01-04

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Romans/Przyjaźń/-
Rozmiar
5 kb
Czytane
3556
Głosy
2
Ocena
4.25

Zmiany
10-01-08

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: monika333 Podpis: Nika
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Takie małe nic...

Opublikowany w:

Romeo i Julia

Romeo i Julia...
Julka - 13 letnia, niczym niewyróżniająca się dziewczyna. Od tego roku szkolnego poszła do gimnazjum. Na początku była przerażona ilością osób, przewijających się co chwilę po szkolnych korytarzach. Jej podstawówka była mała, uczyło się tam raptem 200 osób, tutaj chyba 2000 tysiące. Przez pierwsze dwa tygodnie, w ogóle nie mogła się zaaklimatyzować, wprost bała się tej szkoły. Nie znała tam praktycznie nikogo.
Któregoś dnia siedziała na ławce, grając w jakąś mało ambitną grę na komórce. Wtedy zobaczyła jego. Wydawało jej się, że to anioł zstąpił z nieba, ze nie był to zwykły chłopak. Nie był on zadziwiająco piękny, można powiedzieć, że był bardzo przeciętny. Miał w sobie jednak coś, dzięki czemu, wszystkim ludziom na jego widok, wracała chęć do życia. Patrząc na niego, na twarzy wszystkich pojawiał się uśmiech. Wprost emanował on pozytywną energią. Julia nie mogła oderwać od niego oczu. Zapragnęła go poznać. W jednej chwili stała się bardzo odważna, wstała z ławki i ruszyła w jego stronę. Potknęła się tuż przed jego nogami. Myślała, że zapadnie się ze wstydu. Kilka osób zaczęło się śmiać.
- Cicho bądźcie! – zagrzmiał chłopak.
- Ojej, znalazł się. Kubuś wielki obrońca! Co Ty, może zakochałeś się od pierwszego wejrzenia, w takiej niedorajdzie, która potyka się na korytarzach? – zadrwił ktoś.
Julce zebrały się łzy w oczach. Kuba pociągnął ją za rękę.
- Chodźmy stąd, nie słuchaj ich, to banda idiotów. – powiedział. Nic Ci nie jest? – spytał i promiennie się uśmiechnął.
- Nie, nic... Jejku, tylko ja mogę mieć takiego pecha i wywalić się przy połowie szkoły... Powinnam czuć się jak idiotka? Bo właśnie tak się czuję. – powiedziała Julka.
Chłopak zaśmiał się.
- Zupełnie niepotrzebnie. Każdemu może się zdarzyć, serio. Za dwa dni wszyscy o tym zapomną, zobaczysz. Nie przejmuj się tym.
Obojgu rozmawiało się świetnie. Zdawać by się mogło, że znali się od wielu lat. Stracili poczucie czasu. Nie zauważyli kiedy zadzwonił dzwonek, nie zauważyli, że wszystkie korytarze opustoszały, że właśnie zaczynała się kolejna lekcja. Po jakimś czasie Kuba powrócił do rzeczywistości.
- Ups, chyba przeze mnie właśnie zaliczyłaś pierwsze wagary w tej szkole. Przepraszam, nie chciałem. Nie usłyszałem dzwonka. Może lepiej chodźmy już na lekcje.
Wymienili się numerami telefonów.
Do końca zajęć Julka nie mogła myśleć o niczym innym, tylko o Kubie. O tym aniele, o tym ideale, o tym cudownym człowieku. Lekcje dłużyły się jej w nieskończoność. Na sprawdzianie z biologii, zamiast rozwiązywać zadania, narysowała miliony serduszek.
- Matko, co ja wyprawiam. Chyba się zakochałam. I to od pierwszego wejrzenia. Jestem głupia, to pewne, że on nie czuje tego co ja. – pomyślała.
Lekcje w końcu dobiegły końca. W domu Julka czekała tylko i wyłącznie na telefon od Kuby, na cokolwiek. Co 10 sekund patrzyła na telefon. Nic się jednak nie działo, żadnego odzewu. Nie mogła się skupić na niczym. W końcu postanowiła iść spać. Gdy się obudziła, był już ranek. Pobiegła po komórkę. Czekała ją miła niespodzianka. ‘1 nowa wiadomość’. – taki komunikat pojawił się na wyświetlaczu. Natychmiast ją otworzyła:
‘’Julio me serce ku Tobie ucieka. Ojciec temu nierad i ciągle się wścieka. Wkrótce zrozumie potęgę uczucia..’’
Dziewczyna nie wiedziała co o tym myśleć.
- Co to ma być? Tekst z tej głupiej reklamy syropu na kaszel? Chociaż nie. To chyba fragment Kuby i Julii. Tfu, Romea i Julii. On tak poważnie to pisze, czy to tak dla żartów?
Postanowiła odpisać mu w podobnym stylu. Usiadła przy komputerze i wpisała w wyszukiwarkę internetową ‘cytaty z Romea i Julii’. Już po chwili stukała smsa do Kuby: ‘’Czy Ty mnie kochasz?! Wiem, że mi odpowiesz ‘’tak’’. Ja uwierzę... Lecz jeśli przysięgniesz – być może, skłamiesz. Jowisz podobno śmieje się najgłośniej z fałszywych przysiąg miłosnych... Powiedz mi uczciwie, powiedz, Romeo – czy Ty naprawdę kochasz?! Jeśli ci się zdaje, że mnie za łatwo zdobyłeś, będę kapryśna i przewrotna. Powiem -"nie" tylko po to, abyś mnie kochał.’’
Dziewczyna szybko ubrała się i popędziła do szkoły. Przed wejściem do budynku, czekał na nią nie kto inny, tylko jej właśny Romeo.
- Jesteś niesamowita. – stwierdził. – Czytam tego smsa, po raz pięćdziesiąty szósty i ciągle chce mi się śmiać.
- No wiesz, zauważyłam. Z Twojej twarzy chyba nigdy nie znika uśmiech. Kiedy jestem przy Tobie, mam to samo. Z Tobą życie jest inne. Lepsze, wiesz? Chciałabym móc być z Tobą zawsze, 24 godziny na dobę. Bo wtedy zawsze byłabym szczęśliwa i optymistycznie nastawiona do życia. – powiedziała Julia.
- Dobra, dobra, bo się jeszcze zawstydzę! Chodźmy już, bo znowu spóźnimy się na lekcje. – stwierdził chłopak.
Wkrótce Julia i Kuba zaczęli ze sobą chodzić. Uzależnili się od siebie, nie umieli bez siebie żyć.
Chłopak codziennie wieczorem wysyła dziewczynie smsa tej samej treści: ‘’Julio me serce ku Tobie ucieka...’.
Dziewczyna wie, że dopóki będzie dostawała te smsy, wszystko będzie w porządku, ale jeśli któregoś dnia go nie dostanie, znaczyć będzie to tyle, że to koniec. Koniec wszystkiego. Jak na razie jest dobrze, świetnie. Oby było tak już zawsze...

Podpis: 

Nika 16.01.2009r.
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Seryjny Samobójca Pani Ciesielska Tajemny protokół Biura Politycznego WKP(b)
Gdy ktoś po raz kolejny umiera samobójczą śmiercią, prowadzący śledztwo nie ma łatwego zadania. Przede wszystkim musi się zastanowić nad stanem własnego umysłu. Do kamienicy, w której mieszka Wiktor, przeprowadza się starsza kobieta. Ciekawy nowej sąsiadki Wiktor postanawia ją przywitać i w tym celu składa wizytę w jej mieszkaniu. Szybko się okazuje, że pani Ciesielska skrywa pewną mroczną tajemnicę. Stalin i Instytut Neurogenetyki, czyli tajna jednostka NKWD do spraw telepatii i innych. Fikcja, ale mocno osadzona w kontekście historycznym.
Sponsorowane: 500
Auto płaci: 500
Sponsorowane: 210
Auto płaci: 2000
Sponsorowane: 100
Auto płaci: 200

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2015 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.