http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
161

podejdź „szogunie”

  podejdź „szogunie”, podaj mi strzelbę, będziemy bigosować!  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lutym nagrodą jest książka
Upadki
Anne Provoost
Powodzenia.

SPONSOROWANE

podejdź „szogunie”

podejdź „szogunie”, podaj mi strzelbę, będziemy bigosować!

Próg

Dokąd zmierza ewolucja człowieka, jak wpłynie na nią technologia? Czy ludzkość przetrwa kolejne stulecie? Nie odpowiem tu na te pytania, ale, mam nadzieję, że po przeczytaniu tego opowiadania, sam się nad tym, czytelniku, zastanowisz.

SuperMocne regulacje prawne

Stefan, prosty człowiek, uzyskał dostęp do ekskluzywnego klubu dżentelmenów obdarzonych niezwykłymi mocami. Dla wielu samo posiadanie SuperMocy byłoby wielkim przywilejem, lecz ambicje Stefana sięgają znaczenie dalej...

Bernard Dentysta cz.IV

Jest to czwarta część opowiadania o Bernardzie Morawieckim, dentyście z Warszawy. Cała historia osadzona jest w moim autorskim systemie "Horyzont". Jest to system fabularny post-apo z domieszką s-f.

Amen cz. 3

Dalsze przygody Jana i jego towarzyszy.

Gazeta Niezwykłości - Receptor Rzeczywistości

Cole Vronski jest reporterem, który tropi wszelkie przejawy niezwykłości w zwykłym, szarym świecie. Tym razem zbada niejakiego Doktora Ohmstilla i sprawę widzenia pozazmysłowego...

Tajemny protokół Biura Politycznego WKP(b)

Stalin i Instytut Neurogenetyki, czyli tajna jednostka NKWD do spraw telepatii i innych. Fikcja, ale mocno osadzona w kontekście historycznym.

INSTYNKT

"(...)Budziła się mokra, podniecona, pełna hormonów. Sypiała z przypadkowymi mężczyznami, ale żaden nie zaspokoił jej pragnienia i nie uciszył głosu...(...)"

Przedmioty śpią na niby

Przedmioty śpią na niby

Yellowknifer - rozdział 5

Ludzkie szczątki na ogół nie walają się po lesie. Nic więc dziwnego, że opanowana zazwyczaj Petra po ich znalezieniu nie potrafi zachować spokoju.

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
385
użytkowników.

Gości:
381
Zalogowanych:
4
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 54642

54642

Seks by net

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
09-06-19

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Erotyka/-/-
Rozmiar
6 kb
Czytane
1021
Głosy
2
Ocena
4.25

Zmiany
09-06-19

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
D-treści drastyczne przeznaczone tylko dla dorosłych

Autor: lemur12 Podpis: lemur
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
opowiadanie erotyczne

Opublikowany w:

Seks by net

Siedzę sobie w biurze i wspominam noc z soboty na niedzielę. To ciekawe i nowe doświadczenie dla mnie. Kiedyś już opisywałem doznania erotyczne przez sieć, ale nie doprowadzałem partnerki, czy też siebie do rozkoszy. Może dlatego ze było to w biurze w godzinach pracy. Jednym słowem jestem pod ogromnym wrażeniem naszych ostatnich klikań na GG. Wczoraj przejrzałem sobie na spokojnie archiwum rozmowy - też cholernie się podnieciłem. Cos w tym musi być.

Mam nadzieje ze zgodzisz się jeszcze na takie randki?

Acha - mam tez nadzieje ze nie masz wyrzutów sumienia.

A tym czasem zaproponuje ci kolejną "podniecankę" (ładnie nazwane, co?).

Jest piękny słoneczny dzień, mimo zbliżającej się jesieni pogoda nas rozpieszcza. Idziemy sobie miastem i oglądamy witryny sklepów. Zainteresowała nas szczególnie jedna. Witryna sklepu z bielizną. Przyglądamy się jej w milczeniu i skupieniu.

- Które body ci się najbardziej podoba? - pytasz.

- Białe - odpowiadam - na pewno wyglądała byś w nim podniecająco. Wiesz, działa mocno na mnie biały kolor, szczególnie na koronkach. Ale podoba mi się też to kolorowe z gorsetem sznurowanym - jest zajebiste.

- Też mi się podoba, a gorset pięknie by wyeksponował mi biust, prawda? - spoglądasz pytająco na mnie. Kiwam głową.

- Jakie masz dzisiaj majteczki na sobie? - pytam i zaczynam powoli planować jakieś małe szaleństwo, ta bielizna zadziałała na mnie.

- Te czarne stringi - odpowiadasz i zalotnie strzelasz wzrokiem.

- Daj mi je. Zdejmij i daj - powiedziałem stanowczo patrząc ci w oczy.

- Teraz???

- Tak teraz - odpowiadam tonem nie znoszącym sprzeciwu.

Chyba czujesz ze coś kombinuję, coś co znowu popchnie nas w dziką namiętność. Lubisz to, dlatego bez protestu wchodzisz w bramę obok sklepu i wychodzisz z niej po kilkunastu sekundach. W garści masz majtki. Biorę je. Podniosłem do nosa i powąchałem. Pachną Twoim zapachem intymnym. On zawsze mnie szalenie podnieca. Tak, podnieca mnie zapach Twojej cipeczki, taki świeży i taki rozkoszny. Czuje ze "mały" zaczyna mi sztywnieć, pulsuje coraz mocniej - zaczynam być cholernie podniecony. Ciebie tez podnieciła ta sytuacja. Stoisz obok mnie w samej spódniczce, a pod spodem nic nie masz. Podnieca Cię to że mam taki łatwy dostęp do twojego skarbu.

- Chodźmy - wziąłem cię za rękę i poprowadziłem jak malutka dziewczynkę. Oboje jesteśmy strasznie podnieceni i wiemy że jeśli teraz się nie pokochamy to chyba hormony rozwalą nam nasze przysadki mózgowe. Wiem tylko jedno - MUSZE CIĘ TERAZ POSIĄŚĆ. MUSZE CIĘ ZARAZ ZERŻNĄĆ.

Weszliśmy do parku, idziemy i rozglądamy się za ustronnym miejscem. Dojrzałem w zaułku małą ławeczkę.

- Może być to miejsce? - pytam.

- Tak - mówisz szeptem podniecona - Musi to być tutaj, bo już bardzo Cię pragnę - dodajesz po chwili.

Podchodzimy do ławki. Siadasz na niej, a ja stojąc zaczynam cię całować w policzek. Osuwam swoje usta na twe ramiona i ręką zaczynam pieścić twoje uda. Pieszczę je od wewnątrz i dotykam delikatnie cipeczki - jest taka mokra. Cichutko zamruczałaś - to znak że ten dotyk sprawił ci przyjemność. Zaczynam pieścić paluszkiem "Twój skarb". Sprawia Ci to przyjemność. Dotykam łechtaczki palcem i zaczynam ją podrażniać, przyspieszam ruchy palców, cichutko mruczysz - jest Ci dobrze. Nie przerywam, rytmicznie faluje moja ręka wraz z Twoim ciałem. Przerwałem - spojrzałaś na mnie. Chwyciłem mocno Twoje uda i rozchyliłem je, pochyliłem się ................ i zacząłem lizać delikatnie Twą cipeczkę. Liżę łechtaczkę, liżę wargi sromowe - są takie gorące. Mam teraz jeden cel - doprowadzić Cię językiem do orgazmu. Wiem ze to uwielbiasz. Dlatego coraz mocniej i szybciej falują nasze ciała splecione w nietypowej pozie.

- Tak, tak, szybciej, szybciej, OOOOOOch - jęczysz, a ja nie przestaję.

- Tak, tak, mocniej, mocniej UUUUUUch - zaczynasz dochodzić do rozkoszy.

- Już blisko, coraz bliżej, bliżej, tak, tak, tak,

...............JJJEEEEEST - krzyczysz z rozkoszy, a ja dalej liże twoją cipeczkę, wijesz się w orgazmie i wyciskasz z niego wszystkie soki. JEST CUDOWNIE!!!!!!!!!!!!!!!

Wstaję szybko - bo też już pragnę mieć orgazm. Staje przed Tobą i wyjmuję "małego" napiętego jak nigdy i gotowego trysnąć w twojej buzi. Bierzesz go w usta i zaczynasz falować napletkiem. Uwielbiam jak mi obciągasz "laskę", jestem tak podniecony że orgazm przyjdzie bardzo szybko.

- Ssij, mocno ssij, taaak, pięknie, pięknie, teraz ssij, mocno ssij - krzyczę czując zbliżający się orgazm.

- MAAM, JEEST PIĘĘKNY ORGAZM - krzyczę, a Ty nie przerywasz obciągania, ssiesz spermę i spijasz jej każdą kropelkę. Uwielbiam to ssanie i spijanie mojego orgazmu.

Siadam obok ciebie i przytulam cię do swojego torsu, czuje jak drżysz. Biorę w dłonie twoją twarz i całuję namiętnie w rozchylone usta. Czuje smak resztki spermy. Bardzo lubię jak łykasz moją spermę, lubię to drażnienie ustami podczas orgazmu. Całujemy się namiętnie i chyba zaczynamy oboje mieć ochotę na kolejne uniesienia.

Podniosłaś się i siadłaś na mnie okrakiem. Spodnie mam rozpięte, więc bez trudu wyjmujesz "małego" który mimo super orgazmu chwilę temu jest gotowy do kolejnej zabawy. Trzymasz go w ręku i zaczynasz drążnic nim swoje krocze. Rozchylasz nim delikatnie nadal gorące wargi i powoli wsuwasz się na niego. Wszedłem w Ciebie cały. Czuję Twoje ciepło bijące z wewnątrz. Jest takie cudowne. Zaczynasz delikatnie falować całując mnie namiętnie w usta. Jesteś taka słodka.

Świat wiruje nam w oczach i zaczynamy trącić poczucie gdzie jesteśmy. Nie zwracamy uwagi na to co nas otacza. Nie przeszkadza nam że może nas ktoś podglądać. Niech podgląda i zobaczy jak wygląda prawdziwy namiętny sex dwojga ludzi. Jesteśmy niezmordowani w dopieszczaniu swych ciął i zmysłów. Dotykam Twych pośladków, pieszczę Twoje jędrne piersi, drażnię delikatnie sutki i robię wszystko by dumnie sterczały. Kochamy się bez opamiętania, dziko, namiętnie. W jednym momencie dochodzimy do orgazmu. Ścisnęłaś mnie mocno nogami, ale to nie przeszkadza mi jeszcze uderzać w Twoje wnętrze, wypełniając nasze orgazmy. Jest tak cudownie i wspaniale. Wtuliliśmy się w swoje ramiona i ciężko oddychamy. Jesteśmy oboje piekielnie zmęczeni i szczęśliwi - DLACZEGO??? - DLATEGO, ZE ZNOWUSZ UDAŁO NAM SIĘ UKRAŚĆ ŻYCIU KILKA PIĘKNYCH CHWIL. NALEŻĄ SIĘ ONE NAM - ŻYCIE TRWA TAK KRÓTKO I TAK SZYBKO PRZEMIJA. ŹLI LUDZIE MOGĄ NAM ZABRAC NASZE DOMY, SAMOCHODY ALE PRZEŻYTYCH PIEKNYCH CHWIL NIKT NIE ZABIERZE

Podpis: 

lemur 2006
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Próg SuperMocne regulacje prawne Bernard Dentysta cz.IV
Dokąd zmierza ewolucja człowieka, jak wpłynie na nią technologia? Czy ludzkość przetrwa kolejne stulecie? Nie odpowiem tu na te pytania, ale, mam nadzieję, że po przeczytaniu tego opowiadania, sam się nad tym, czytelniku, zastanowisz. Stefan, prosty człowiek, uzyskał dostęp do ekskluzywnego klubu dżentelmenów obdarzonych niezwykłymi mocami. Dla wielu samo posiadanie SuperMocy byłoby wielkim przywilejem, lecz ambicje Stefana sięgają znaczenie dalej... Jest to czwarta część opowiadania o Bernardzie Morawieckim, dentyście z Warszawy. Cała historia osadzona jest w moim autorskim systemie "Horyzont". Jest to system fabularny post-apo z domieszką s-f.
Sponsorowane: 160
Auto płaci: 2000
Sponsorowane: 150
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 113

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2015 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.