http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
100

Podróż

Autor płaci:
50

  Podróżowanie to jeden z atrybutów współczesności. Czy każdy z nas jest podróżnikiem?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lutym nagrodą jest książka
Regulatorzy
Stephen King
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Podróż

Podróżowanie to jeden z atrybutów współczesności. Czy każdy z nas jest podróżnikiem?

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Czarny motyl

Ledwie mogłam uwierzyć, mój oddech się skrócił. Chyba tylko czarownica mogła przygonić na zatłoczoną po brzegi plażę wielką chmurę czarnych motyli?! Co one szykują?

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

Wróg

Nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda...

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

Kilka naiwnych słówek o myślach kobiecych

"Błogi spokój, który głupcy mylą z nudą."

Nowa płeć

Wierszyk satyryczny

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1152
użytkowników.

Gości:
1151
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 43102

43102

Szerszeń.Zimna jak sopel.Rozdział 4.

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
08-01-30

Typ
P
-powieść
Kategoria
Akcja/Kryminał/Przygoda
Rozmiar
4 kb
Czytane
1523
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
11-08-09

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: panda78 Podpis: Panda
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Angelika budzi sie w szpitalu.A my poznajmy Esterę..

Opublikowany w:

Szerszeń.Zimna jak sopel.Rozdział 4.

Rozdział czwarty.Szpital
3 tygodnie później
Angie obudziła się.Była w jakimś pokoju.Ale jak się tu znalazła? Była cała w bandażach.A więc żyje.Ale kto do diabła ją uratował ?
Pamiętała piekielny ból na całym ciele, twarz zatroskanego mężczyzny, biegających ludzi. Sygnał pogotowia. I twarz jakiejś Usmiechniętej niesmiało dziewczynki w czerwonej sukience i z kokardą we włosach która trzymała ja za rękę...
A potem ? Głos policjantki.Taa, skoro słyszała policjantkę, to to oznacza że ją wyciągnęli.Straszliwie się bała, ale nie krzyczała, bo nie mogła oddychać....
Próbowała się podnieść.Z trudem ale to się udało.Naprzeciwko jej łóżka stało lustro.Zobaczyła szafirowe oczy szczupłej, drobnej nastolatki.Zdarła bandaż z twarzy.Zobaczyła ładną twarzyczkę.Dotknęła twarzy palcem,Syknęła.I jeszcze coś.Spostrzegła że jest podłączona do kilku urządzeń w tym kroplówki.Odrzuciła kołdrę.Nogi również miała w bandażach.Powoli wstała.Najpierw prawa noga na podłodze, potem lewa.Szurając nogami po podłodze dotarła do lustra.Oczywiście na tyle, na ile pozwalały jej kabelki i zaczęła się sobie przyglądać.Wtem klamka się poruszyła.Weszła kobieta z tacą na ręce i w białym fartuchu.Była zamyślona.Nie patrzyła przed siebie.Położyła tackę na stoliku.Z tacki ściągnęła świezo przyniesione lekarstwa i zabrała żużyte.Wzięła do rąk tackę,Obróciła się.Dopiero teraz wychodząc spojrzała w stronę lustra i...i napotkała twarz dziecka z kciukiem w buzi.
Tacka wypadła jej z rąk.Chwyciła się za głowę i krzyknęła :
--O mój Boże!!Angelika!!!Wyszła ze śpiączki!!Dooktorze!!
Z korytarza słychać było kroki mężczyzny.Ktoś biegł.
*
W tym samym czasie.
Dyrektorka jeszcze raz popatrzyła na swojego gościa.
Przed nią siedziała dziewczyna o dużych,diamentowo-czarnych oczach i kasztanowych, rozpuszczonych, sięgających ramion włosach.Ubrana w czerwoną bluzeczkę, czerwoną sukienkę i brązowe rajtuzy, na nogach miała czerwone bambosze, w lewym ręku trzymała czerwoną gumkę do związywania włosów , a w prawej dłoni doscisnietą do serca lalkę.Miała około metr sześdziesiat wzrostu, była śliczna.Siedziała lekko wystraszona rozgladając się lękliwie po gabinecie.
Ta mała nie wygląda na bogatą.W tym wypadku powiedzenie, że pozory mogą mylić sprawdza się znakomicie -pomyślała Tessa.Uśmiechnęła się ironicznie..Spojrzała w okno.Na zewnątrz stał 20 letni ropzadający się żółty rools-royce .O nią oparty stał wysoki, łysawy mężczyzna w garniturze i krawacie,dzinsowych czarnych spodniach, w ciemnych okularach, i białej koszuli,którą przykrywała skórzana kurtka i palił papierosa. dTessa Odchrząknęła.
-Tyle jest szkół w mieście.Dlaczego pani wybrała właśnie naszą ? Przecież mogłaby pani pójść od razu na uniwersytet...Z testów wyszło że ma pani bardzo wysoki iloraz inteligencji....Więc dlaczego?
Dziewczyna uśmiechnęła się.Ten uśmiech był lekko szczerbaty, bo brakowało 4 zębów.Popatrzyła tymi swoiomi dużymi oczami na dyrektorkę.Strach odszedł.
-Tutaj chodziły największe głowy miasta, prawda?
Tessa była poważna, mimo że to był żart.
-Nie o to mi chodzi.Rok szkolny trwa od dwóch miesięcy....Poza tym nasza szkoła ma bardzo wysokie czesne, płatne z góry, a nie wiem czy jest pani w stanie nam je zapewnić pannno ....
Dyrektorka jeszcze raz spojrzała w papiery.Niepotrzebnie.
-Estera Carrol.Jeśli chodzi o to , co mówiła pani wcześniej, to wszystko jest w papierach.Korensopodencje proszę mi dostarczac osobiście lub zostawic w sekretariacie, to ja odbiorę.Przejdźmy do spraw finansowych.Nie chcę zwlekać.Czy taka kwota wystarczy ?
Estera wyciągnęła czek z kieszeni sukienki,stanęła na palcach ogladając dziwnie z tyłu kolasna i położyła go na drugim końcu biurka.Miała przy tym bardzo poważną minę.Wygląda prześmiesznie z tą swoją powagą -pomyślała Tessa.Uśmiechnęła się.Wzięła do ręki czek..
Zaksztusiła się.Jasna cholera!!!Skąd ta mała miała tyle forsy?!
-Czy coś nie w porządku ? -w głosie Estery słychać było troskę.
Tessa cały czas kaszlała.Przestań -pomyślała- bo ta bogaczka gotowa jeszcze sie wycofać a jak się wycofa to będzie źle....I przestała.
-Nie, myślę, że to w zupełności wystarczy....Witamy w szkole podstawowej nr 12 panno Slim.Proszę iść na lekcje.
Nastolataka uśmiechnęła się od ucha do ucha.To własnie w ten sposób zjednywała sobie ludzi.
-Dziękuję.
Po czym dygnęła. -No idź już, moja mała.
Gloria wybiegła.
-Urocza -mruknęła Tessa i uśmiechnęła się, chowając czek do kieszeni.
cdn

Podpis: 

Panda w trakcie
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Taedium vitae Czarny motyl Topielec
Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi? Ledwie mogłam uwierzyć, mój oddech się skrócił. Chyba tylko czarownica mogła przygonić na zatłoczoną po brzegi plażę wielką chmurę czarnych motyli?! Co one szykują? - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad
Sponsorowane: 65
Auto płaci: 65
Sponsorowane: 50Sponsorowane: 16

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.