http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
100

Podróż

Autor płaci:
50

  Podróżowanie to jeden z atrybutów współczesności. Czy każdy z nas jest podróżnikiem?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lutym nagrodą jest książka
Regulatorzy
Stephen King
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Podróż

Podróżowanie to jeden z atrybutów współczesności. Czy każdy z nas jest podróżnikiem?

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Jadeitowy Pałac

Zwykły dzień stopniowo staje się coraz bardziej szalony i nieprawdopodobny. Political fiction.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

Wróg

Nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda...

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

Kilka naiwnych słówek o myślach kobiecych

"Błogi spokój, który głupcy mylą z nudą."

Nowa płeć

Wierszyk satyryczny

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1215
użytkowników.

Gości:
1215
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 37140

37140

Motocyklista

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
07-10-07

Typ
I
-inny
Kategoria
Przygoda/Przyjaźń/Aktualności
Rozmiar
6 kb
Czytane
6616
Głosy
1
Ocena
5.00

Zmiany
07-10-07

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P12-powyżej 12 lat

Autor: yagood Podpis: Yagood
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
prawdziwa historia

Opublikowany w:

07.10.07

Motocyklista

Znali się właściwie od dłuższego czasu, ale nigdy nie zwracali na siebie uwagi. On – mieszkał na dole, ona – na górze, w tym samym bloku, w tej samej klatce, na tej samej kondygnacji. Lecz pewnego razu to on ją zaskoczył. Przyjechał z kumplem do tej małej mieściny. Sympatyczni, dobrze ubrani jakby rycerze na koniach, a dokładniej na motorze, na którzy z pewnością poleciałaby każda młodziutka kobietka. Połyskiwała w barwach delikatnego słońca stojąc na parkingu przed domem dziewczyny. Patrząc na twarz jednego z chłopaków motor był jego miłością – lepszą niż kobiety i piwo. Dla drugiego rozrywką, gdzie może się wyżyć i rozładować – ale w sumie to też forma miłości.
W końcu było ich czterech: dwie piękne kobiety.. brunetka i blondynka i dwójka urodziwych facetów, a między nimi motor. Jeden z nich marzył o przejażdżce motorem, takiej wolnej, by móc podziwiać i jednocześnie rozmawiać. Ona – zgodziła się bez wahania. Kiedy usiadła obok niego usłyszała jego westchnienie i dźwięk motoru. Ruszyli. Było ciepło, a więc prędkość znakomicie chłodziła ich połączone ze sobą ciała. Lekki wiatr szczypał delikatnie w oczy wytwarzając takie wstydliwe jak dla nich łzy. Oboje rozmawiali o sprawach zupełnie codziennych, bez żadnego większego znaczenia, jakby byli przyjaciółmi, którzy nie widzieli się od zawsze, a motor wraz z nimi płynął w całą rozmowę. Śmiali się z dowcipnych uwag i uśmiechali się o otaczającego ich świata przyrody, która migała jak klatki filmu. Nie ważny był teraz czas, który płynął nieubłaganie, ale jasność umysłu i bliskość – niemała zresztą dla nich obojga. Doświadczali coraz to nowszych uczuć, których nie sposób opisać słowami. On – skupiony na kierownicy i drodze, pochłonięty własnymi przemyśleniami, choć czasami dzielił się z nią krótkim, lakonicznym zdaniem, które znaczyło dla niej więcej niż gwiazdy na niebie. Natomiast ona rozłożyła swe małe dłonie na jego klatce, by móc poczuć się bezpieczna, choć raz w swoim życiu. Ten czuły uścisk dla niego i dla niej znaczył tak wiele. Oboje czuli się wyjęci spod praw natury i życia. Wszystko się zatrzymało. Czuli swoje oddechy i nawet w chwilach pełnych rozkoszy bicie serc w cudownym spokojnym rytmie, którego nie zaznali nigdy przedtem. Odłączeni od rzeczywistość, od pracy, która stawała tylko wspak nudnej już egzystencji, a przede wszystkim czuli się wolni od smutków i miłości, która jej ciążyła chyba najbardziej. Zapomnieli o samotności i tęsknocie za tym, co w tej chwili jest dla nich niemożliwe. Poza ty, pozwoli swoim myślą biec we własnym kierunku, on nie myślałam tylko o tym, by zapamiętać te cudowne chwile, bo one tak szybko mijają, a zaznał ich tak niewiele w swoim życiu.. ona rozmyślała o swoich problemach i braku harmonii. Przejeżdżając kilka małych wiosek i wjeżdżając do lasu poczuł na sobie jeszcze bliższy kontakt z nią. Jej piersi ocierały się z premedytacją o jego szerokie plecy. Powoli, spokojnie tak jakby chciała sprawić mu największą przyjemność, był odurzony i zachwycony. Ona nieświadoma swego uroku jaki właściwie wytwarza opowiadała dalej sama nie wiedziała dokładnie o czym. Chciało jej się śpiewać a nawet tańczyć z radości. Poczuła taką ulgę i swobodę ruchów, jakby krepowały ją jakieś niewidzialne węzły. Myślała chyba już teraz głośna, starając się by jego myśli nie były zajęte jutrem, a minuty wciąż upływały. Szybka iskra wolności i chęci zachowania cudownych wspomnień została przerwana przez smutnego dla nich sms`a: „wracajcie”. Co za oprawca chciał zabrać im te chwile. Westchnęli tylko. Pochłonięci żarem motoru postanowili zlekceważyć sprawę. Nagle on wpadł na genialny pomysł, żeby to ona poprowadziła motor. Bała się, lecz gdy usiadła na za kierownicą pojazdu, czuła się tak jakby to ona władała wszystkim. Choć zawsze tak było, miała władze nad swoim życiem i sama podejmowała decyzje to jednak ta sytuacja dała jej nową siłę do działania. Bez wahania wykonywała plecenia swojego nowego instruktora. Ruszyła z uśmiechem i krzykiem radości, a on delikatnie szepnął: „widzisz jakie to proste”. W tym momencie pomyślała, że życie jest cudem. Jechali tak przez dłuższą chwilę, krętymi ścieżkami lasu czując się lepiej niż kiedykolwiek. Wiedzieli, że może już nie będą mieli okazji powtórzyć takiej przejażdżki. Bezpowrotne chwile zawsze zostaną w ich sercach. Na ich twarzach malował się wyraz satysfakcji i dzikiej, nieznanej dotąd radości jakby za chwilę mieli otrzymać upragniony prezent gwiazdkowy. Zapach krzewów i sosny pomieszanych z świeżą żywić dostawał się do ich nozdrzy i rozsiewał po ich ciele jakby uczucie spokoju i wypełnienia. On – oderwał się od monotoniczności życia, a ona – przestała myśleć o samotności. Znali się słabo, a połączyła ich jedna przejażdżka w otchłań wolności i radości. Obydwoje nie sadzili, że tak spełniają swe marzenia. Cudowne niczym sen, bez problemów i smutków. Chcieli zapamiętać z tych chwil jak najwięcej, bo wszystko wydawało się takie nowe, jednocześnie wielkie i nieprawdopodobne. Oni razem..na motorze..zapach lasu..i uczucie bliskości wirowało w ich głowach – nic prócz tego się nie liczyło. Te chwile popsuł jednak dźwięk jej telefonu. Musiała szybko wracać do domu. Pilny wyjazd. Kiedy ona tutaj wraz z nim, wśród przyrody, wśród dźwięków wolności. Była rozdarta, a on zasmucony. Po dziurach i wertepach szybko ruszyli w stronę jej domu, ale ni było innego wyjścia.. przysięgli sobie, że powtórzą ten wypad, może bardziej o zmroku, by światło motoru rozświetlało im drogę.
Kiedy ich maszyna – symbol odskoczni od świata pędziła do ich oczu napływały łzy nie wiadomo, czy łzy żalu z powodu skończonej wyprawy czy tez prędkości.

Podpis: 

Yagood lato 2007
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Taedium vitae Jadeitowy Pałac Topielec
Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi? Zwykły dzień stopniowo staje się coraz bardziej szalony i nieprawdopodobny. Political fiction. - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad
Sponsorowane: 65
Auto płaci: 65
Sponsorowane: 51Sponsorowane: 16

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.