http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
160

Gdy gwiazdy upadły

Autor płaci:
250

  Opowiadanie w stylu postapo  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We wrześniu nagrodą jest książka
Tuan
Cizia Zyke
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Gdy gwiazdy upadły

Opowiadanie w stylu postapo

Los

Z zbioru Wspomnienia

Baśń prawdziwa

Z dedykacją dla Bartka Danielkiewicza. Człowieka, który wierzy w dobro.

Co u nas, w Polsce

"Jedliście bez zastawy i sztućców na białym obrusie. Nie używaliście dłoni. Macie to? W takim razie mowa tu o wielkiej sztuce wspomnianego wyżej magistra z tą różnicą, iż została wykonana przy pomocy farb, pędzli i płótna."

Robak

Kilka słów o zrujnowanej Kamienicy i losach jej ponurych mieszkańców.

Pierzeja I

Papieros. Ulica. Czy już czujesz obrzydzenie do samego siebie?

Spotkania

Warto się spotkać po latach rozłąki!

Wigilia i Mruczek

Co się zdarzyło w Wigilię

***

Krótki wiersz współczesny

Szklana góra

Szukając na skróty drogi do szczęścia, bohater popada w alkoholizm.

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
265
użytkowników.

Gości:
263
Zalogowanych:
2
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 28116

28116

Opowianie o mojej przygodzie wakacyjnej

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
06-10-01

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Dla dzieci/Inne/Wakacje
Rozmiar
4 kb
Czytane
20727
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
06-10-01

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Vampireee Podpis: The Dark Vampireee
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Opowiadanie o przygodzie wakacyjnej

Opublikowany w:

Opowianie o mojej przygodzie wakacyjnej

Opowiadanie pt. Moja wakacyjna przygoda


... Po zakończeniu roku, przyszłam do domu i wrzasnęłam :
- NAREŚCIE WAKACJE!

Pierwszy miesiąc wakacji nie należał do ciekawych. W trakcie jego trwania nie wydarzyło się nic interesującego, nie licząc wyjazdu nad morze. Jak się okazało, sierpień miał przynieść znaczne zmiany na lepsze! Pierwszą dobrą wiadomością była wieść o tym, że będę jechać z rodzicami i bratem do Francji. Drugą, moje zbliżające się urodziny. Do dnia wyjazdu dziewiątego sierpnia nie robiłam nic godnego uwagi. Tego właśnie dnia wstałam szybko i poszłam się umyć, a następnie ubrać. Musiałam się spakować na wyjazd do Francji. Czasu było niewiele, a ja nie wiedziałam co mam robić. Mama i siostra pomogły mi się spakować.
Wyjechaliśmy około 16.
Gdy przejeżdżaliśmy granicę polską akurat jak na złość musiałam spać...
Jechaliśmy przez Polskę i Niemcy. Gdy dojechaliśmy do Francji, widok był przepiękny.
Musieliśmy przejechać przez Lyon i inne miasta. Gdy byliśmy w centrum Lyonu, tata powiedział że jesteśmy w paszczy lwa. Zaczęliśmy się śmiać. Pierwszym miejscem gdzie jechaliśmy było La Sallette. Czytałam, że tam Matka Boża płacząca objawiła się dzieciom w 1846 roku.
To był okres początków rewolucji francuskiej. Jak jechaliśmy do La Sallette było dużo dróg serpentynowych, czyli takich zawijasów. Trzeba było ostrożnie jeździć, gdyż droga
była wąska.
Gdy dojechaliśmy na miejsce krzyknęłam:
Jak tu pięknie!
W La Sallette jest piękny kościół, przy którym dobudowane są hotele. Jest też źródełko i krypta.
Przed kościołem jest miejsce, gdzie są figurki Matki Bożej.
Na górze, za hotelem i kościołem, jest wysoka góra Planeau, na której jest metalowy krzyż saletyński z młotem i szczypcami.
W drodze do Andory, zajechaliśmy do miejscowości Lacate nad morzem śródziemnym, gdzie była ładna plaża. Woda w tym morzu była strasznie słona.
Po tym kontynuowaliśmy drogę do Andory – Miasta w chmurach. Gdy jechaliśmy w górach, to akurat przepływała chmura. Gdy jechaliśmy dalej, były stada pasących się krów na stokach . Andora, to jest osobne państwo. Zdziwiłam się, gdy tata mi to powiedział. Myślałam, że to miasto. Andora jest po prostu jednym wielkim państwem-sklepem. Jak wyjeżdżaliśmy z Andory, byłam smutna, a tata nagle powiedział, żebym spojrzała na przód.
Patrzę, a tam krowa szła po jezdni... Zaczęłam się śmiać.
Następnym miejscem przystanku było Lourdes. Tam jest również źródełko. Ale co ciekawe, gdy jechaliśmy w kierunku Lourdes promienie rozkładały się nad owym miastem. Aż krzyknęłam z podziwu! Po Lourdes jechaliśmy do Rocamadur.. Tam są budynki poprzyklejane dosłownie do skał. Największą atrakcją był zamek, ale w nim nie byliśmy. Za to byliśmy w pobliżu w grocie o nazwie:„ Gouffre de Padirac”. Była głęboka na 230 metrów, a długa na prawie 3 kilometry. Największą atrakcją było pływanie łódkami. Tam było super. Następnie jechaliśmy do Limoges.
Tam poznałam fajnego psa Sheeps'a. W byliśmy u znajomych taty, oni też mieli owczarka Ariego, tamten Sheeps to był innej rasy. Znajomi ci mieli krowy, typowe krowy Limozynki. Pani pokazała mi krowy. Przywołała je jakimś okrzykiem a krowy przyszły. Gdy je zobaczyłam, jedna krowa zaryczała mi w twarz swoim muu! Szepnęłam:
Ale krowy są duże! Myślałam, że mniejsze....
Potem jechaliśmy w Pireneje, to też góry. I na koniec jechaliśmy do Paryża na wieżę Eiffla.
Wieża Eiffla, jeśli chce się wchodzić na pierwsze piętro ma 675 schodów. Uwierzcie, ja tam wchodziłam. Co ciekawe, w lecie czubek wieży przez słońce odchyla się od pionu, gdyż materiał, z jakiego jest zbudowana, jest wrażliwy na ciepło.
Widziałam również zabytkowe karuzele i fontanny, a także statki muchy, które pływały po rzece Sekwanie. I po tym wszystkim jechaliśmy do domu. Przyznam, że to była najlepsza wycieczka ze wszystkich.

Podpis: 

The Dark Vampireee wrzesień
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Los Baśń prawdziwa Co u nas, w Polsce
Z zbioru Wspomnienia Z dedykacją dla Bartka Danielkiewicza. Człowieka, który wierzy w dobro. "Jedliście bez zastawy i sztućców na białym obrusie. Nie używaliście dłoni. Macie to? W takim razie mowa tu o wielkiej sztuce wspomnianego wyżej magistra z tą różnicą, iż została wykonana przy pomocy farb, pędzli i płótna."
Sponsorowane: 140
Auto płaci: 220
Sponsorowane: 140Sponsorowane: 140

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2014 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.