http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
210

Szakale W Mieście

  Szpiegowsko-polityczne short story  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W sierpniu nagrodą jest książka
Bractwo Pierścienia
J.R.R. Tolkien
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Szakale W Mieście

Szpiegowsko-polityczne short story

Miłość z internetu - czytaj wszystkie części do XI

Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez długie miesiące mające na celu poznanie się. Realne kopie, nawet z błędami. Opisy różnych marzeń związanych ze wspólnym życiem. On student systematycznie przekazuje jej pr

Artefakt

Polska odpowiedź na Stalowego Szczura (druk w Science Fiction cz1. 2002, cz2. 2003) wkrótce powróci z dwoma nowymi opowiadaniami!

Rezydencja

Krótka historia o próbie uwolnienia się z oków budynku i własnej głowy.

Ze zwichniętym skrzydłem - cz.VIII

Wsiadamy do taksówki. Za oknem pada ze śnieg z deszczem, Paryż tonie w kałużach, wilgoć i zimno pióra ptakom wygładza. Normalna pogoda o tej porze roku. Teraz już mogę płakać… ze szczęścia!

Ze zwichniętym skrzydłem - cz.VII

Poranna mgła otula Paryż, podnosi z ziemi nawet ranne ptaki

Konstruktorzy Dziwnych Światów

Uważaj, czego sobie życzysz, bo możesz to dostać...

Dziewięć Klaunów

W mroku zabawy czają się rzeczy groteskowo perfidne

Przywilej Świata Paraleli

Krótkie opowiadanie, które zostało zainspirowane światem gry komputerowej o nazwie Universe na PC.

Korporacja Deilusion X

Młody mechanik Roy Harold Drake, wyrusza w poszukiwaniu pracy na planetę Ceres A w układzie Gwiazdy Bernarda.

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
413
użytkowników.

Gości:
412
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 23659

23659

Dziewczyna, którą znał od piaskownicy.

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
06-03-16

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Przyjaźń/Przygoda/Inne
Rozmiar
5 kb
Czytane
749
Głosy
11
Ocena
4.45

Zmiany
06-03-16

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: bez_pseudonimu_art. Podpis: Justyna Majewska
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
wygrany konkurs miesięczny
Cała akcja odbywa sie w tramawaju pelnym ludzi. Głowne postacie, Asia i Kamil wracaja ze szkoly do domu... Oceniajcie, z gory dzieki :) (Praktyka i cenne uwagi czynia mistrza)

Opublikowany w:

Dziewczyna, którą znał od piaskownicy.

- Do tego nie wsiądziemy... Jest za dużo osób.
- Damy radę.
Drzwi tramwaju otworzyły się tuż przy Asi i Kamilu. Nikt nie wysiadał. Wszyscy natomiast próbowali wejść do środka. Był to nie lada wyczyn, w szczególności, że pojawił się tylko jeden wagon, a młodzieży z ogromnymi plecakami było całe mnóstwo. Mało kto chciał czekać na kolejny tramwaj, który miał przyjechać za 20 minut. Każdy chciał jak najszybciej znaleźć się w domu, w końcu rozpoczął się weekend.
- Drugimi, drzwiami Asiu, tam jest trochę więcej miejsca.
Rzadko zdarzało się, że Asia z Kamilem wracali jednym tramwajem. Co prawda chodzili do jednej szkoły i mieszkali od siebie w odległości 3 bloków, różnica klas sprawiła, że nie często mogli jechać razem.
- Ja już stoję na stopniu, Kamil a ty?
- Jestem tuż za tobą, nie martw się o mnie, wejdę.
Obojgu bardzo pasowało to, że się spotkali. Przynajmniej droga do domu, a zauważyć trzeba, że od przystanku mieli do pokonania jeszcze spory kawałek, nie minie jak zwykle w milczeniu, lecz na wspólnej rozmowie, lub nawet śmiechu. Dobrze się dogadywali i mieli podobne poczucie humoru, więc nigdy ze sobą się nie nudzili.
- Tak się martwiłaś, że nie wejdziemy, a już jesteśmy w środku. O zobacz, nawet mam się czego złapać.
- Ja właśnie nie bardzo... W razie czego, będę się łapać ciebie.
- Pewnie, moja umięśniona ręka jest do twojej dyspozycji.
- Hahaha... Przez kurtkę nie widać mięśni!
- Ja ci je zaraz pokażę.
Kamil podciągnął rękaw i na ile było to możliwe w tym tłoku, wyciągnął rękę w stronę Asi. Dziewczyna zdjęła rękawiczki i powoli, zaczynając od palców, przejechała ręką po jego odkrytym teraz ciele aż do rękawa, śmiejąc się i pokazując urocze dołeczki w policzkach.
- Pudzianowski przy tobie wymięka!
- No baa... A co myślałaś?
Drzwi tramwaju próbowały się zamknąć. Motorniczy biegał od jednych drzwi do drugich, krzycząc na ludzi, że stoją za blisko wejścia i drzwi się nie zamkną. Wszyscy zaczęli się ruszać i oddalać od drzwi, do tego stopnia, że Asia już prawie przytulała się do Kamila.
- Nie musisz się niczego trzymać, jesteś tak blisko mnie, że to ja będę trzymał ciebie. O, drzwi się zamknęły. Zaraz ruszymy.
Tramwajem szarpnęło tak mocno, że Kamil uderzył nosem w nos Asi.
- Przepraszam cię. To było przez przypadek.
- Nic nie szkodzi. Mogę położyć ręce na twoich ramionach? Nie jestem wstanie ich teraz opuścić.
- Trzymaj się trzymaj.
- Przepraszam was, moglibyście skasować mi bilet? – spytała niska kobieta, która ledwo oddychała.
- Ależ oczywiście, tylko że nie wiem gdzie jest kasownik...
- Niech mi pani da ten bilet. Aśka, opierasz się o niego.
Kamil wyciągnął ręce i skasował bilet. W tym momencie znowu szarpnęło tramwajem. Asia i Kamil zabawnie objęci wpadli na szybę.
- Ał... Moje kości. Kamil, przygniatasz mnie!
- Ty nie jesteś lepsza, zgniatasz mi palce. Poczekaj, tylko oddam ten bilet i coś wykombinuję.
- Ok. Patrz, kolejny przystanek... I ile osób!
- Nie ma szans, nikt już nie wsiądzie.
Faktycznie. Tramwaj się zatrzymał, wysiadło może z 5 osób, a drugie tyle próbowało wsiąść. Asia miała świetny widok. Nie, nie na pasażerów, ale na Kamila. Zawsze lubiła patrzeć w jego oczy. One ją intrygowały. Były tak bardzo ciemne, ale coś w nich błyszczało. Jakieś dziwne iskierki, tak wspaniałe. Dziś stała blisko Kamila, że widziała w jego oczach swoje odbicie.
- Ruszamy dalej.
Kamila nigdy jakoś specjalnie nie obchodziły oczy Asi, choć były wyjątkowo ładne. Jak sam mówił, niebieskie z domieszka czekolady. Za to uwielbiał patrzeć na jej słodkie dołeczki. Dodawały jej uroku, a że uwidaczniały się tylko wtedy gdy się uśmiechała, Kamil robił wszystko by się śmiała.
- Co ty na to bym opowiedział ci kawał?
- Oj nie. Nie tu! Jak zacznę się śmiać, cały tramwaj będzie się trząsł. Poczekaj, aż wyjdziemy.
Uśmiechnęła się tak szeroko, ze Kamil postanowił przeczekać z opowiadaniem żartu, aż wysiądą, bo dołeczki i tak zobaczył. Asia wiedziała, że o to mu chodziło, wiec nie przestawała się uśmiechać. Włosy spadały jej na twarz.
- Nie ruszaj się, ja ci je odgarnę.
- Poradzę sobie.
Kamil jednak był pierwszy i to on schował jej je za ucho. Znowu szarpnęło i tramwaj się zatrzymał. Trochę osób wysiadło i zrobiło się luźniej.
- Nareszcie jest czym oddychać.
- Teraz będzie już tylko lepiej.
Kamil jeszcze raz przegarnął włosy Asi z jej twarzy i delikatnie zjechał dłonią na policzek. Asię aż przeszedł dreszcz. Było to wyjątkowo dziwne uczucie. Znała się z Kamilem przecież już od lat i nie raz bawił się jej włosami i dotykał jej policzków by strzepnąć np. piasek. Tramwaj ruszył dalej.
- Chciałabyś pójść ze mną na studniówkę?
Asia była w lekkim szoku. Była rok młodsza od Kamila, więc o studniówce nie myślała jeszcze wcale, chociaż słyszała o niej wiele, od starszych koleżanek, które podekscytowane tym balem, nie mogły przestać o nim mówić.
- Nie spodziewałam się...
- Jak nie chcesz, nie musisz ze mną iść...
- Ale...
- Bardzo bym chciał, żebyś to ty mi towarzyszyła.
Przez głowę Asi przebiegło milion myśli. Serce zabiło jej mocniej. Ciągle czuła rękę Kamila na twarzy.
- Mogę?
- Chcę byś mógł...
W ułamku sekundy usta Kamila dotknęły ust Asi. Najpierw delikatnie i niepewnie, później zdecydowanie, lecz nadal tak cudownie. Asia nie myślała o niczym. Chciała by ta chwila trwała wiecznie. Kamil tylko na moment otworzył oczy, by się upewnić, czy to na pewno ona. Czy to Asia, dziewczyna, którą zna od piaskownicy, a dopiero teraz do niego dotarło, że ja kocha.

Podpis: 

Justyna Majewska marzec 2006
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Miłość z internetu - czytaj wszystkie części do XI Artefakt Rezydencja
Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez długie miesiące mające na celu poznanie się. Realne kopie, nawet z błędami. Opisy różnych marzeń związanych ze wspólnym życiem. On student systematycznie przekazuje jej pr Polska odpowiedź na Stalowego Szczura (druk w Science Fiction cz1. 2002, cz2. 2003) wkrótce powróci z dwoma nowymi opowiadaniami! Krótka historia o próbie uwolnienia się z oków budynku i własnej głowy.
Sponsorowane: 202Sponsorowane: 200
Auto płaci: 1000
Sponsorowane: 170

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2017 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.